Norwegia zapłaci Brazylii za wyhamowanie tempa deforestacji Amazonii. Kto bogatemu zabroni?

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Rząd Norwegii zadeklarował, że zapłaci Brazylii 70 milionów $ za zmniejszenie deforestacji Amazonii w ciągu 2017 roku. Rząd oświadczył jednak, że jest zaniepokojony ostatnimi zniszczeniami największego tropikalnego lasu deszczowego na świecie. 

Oświadczenie Norwegii pojawiło się w momencie, gdy prezydent-elekt, Jair Bolsonaro, zagroził wycofaniem się z porozumienia paryskiego w sprawie zmian klimatycznych i wzbudził obawy wielu działaczy, że deforestacja Amazonii może ponownie przyspieszyć.

 

Bolsonaro zmusił również rząd Brazylii do wycofania oferty organizacji przyszłorocznej konferencji klimatycznej ONZ, ponieważ uważa, że zagraniczna ingerencja w Amazonii zagraża suwerenności państwa.

Pieniądze przekazane przez Norwegię trafią do specjalnego funduszu, służącego do zarządzania milionem kilometrów kwadratowych Amazonii. Środki mają zostać zainwestowane w system monitorowania deforestacji i inne usługi mające na celu ochronę lasów deszczowych.

 

Finansowanie jest bezpośrednio związane z sukcesem Brazylii w ograniczaniu wylesiania w ubiegłym roku. W okresie od sierpnia 2016 r. do lipca 2017 r. deforestacja Amazonii spadła o 12%. Norwegia przyznała, że z niecierpliwością oczekuje na dyskusję z nowym brazylijskim rządem, aby wypracować dalsze porozumienie w zakresie ochrony lasów deszczowych.

 

Warto zaznaczyć, że Amazonia każdego roku pochłania ogromne ilości dwutlenku węgla, a przez ekologów jest postrzegana jako ostatni bastion walki z globalną zmianą klimatu.

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: ZychMan
Portret użytkownika ZychMan

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl od ponad 2 lat. Specjalista z zakresu Internetu i tematyki naukowej. Nie stroni również od bieżących tematów politycznych.



Komentarze

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Portret użytkownika еuklidеs

Fajnie, że nikomu z

Fajnie, że nikomu z politycznych pomyleńców nie chodzi o kawałek pięknej, dzikiej natury, tylko o je...ny CO2 (ani to szkodliwe ani lasy deszczowe tego nie pochłaniają). To wszystko tylko pokazuje jacy niedouczeni psychopaci nami rządzą. Troska o klimat w ich wykonaniu, to tylko i wyłącznie troska o ich kieszeń.

Skomentuj