Wybuchła nowa wojna o Górski Karabach. Armenia i Azerbejdżan ogłosiły stan wojenny

Kategorie: 

Źródło: Vitaly V. Kuzmin/ Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0

Siły zbrojne Armenii i Azerbejdżanu znów walczą. W niedzielę rano, azerskie wojska niespodziewanie zaatakowały Górski Karabach, aby odbić sporne terytorium. Kraje ogłosiły stan wojenny i mobilizację armii. Trwa rozmieszczanie ciężkiej artylerii.

 

Górski Karabach to ormiańska enklawa na terenie Azerbejdżanu. Formalnie należy do Azerbejdżanu i funkcjonuje niczym niepodległe państwo, lecz nie jest uznawane na świecie. Ponadto, większość mieszkańców Górskiego Karabachu stanowią Ormianie, a teren jest strzeżony przez dobrze wyposażone wojsko, liczące około 20 tysięcy żołnierzy.

 

W ostatnich miesiącach dochodziło do licznych starć w regionie, lecz w niedzielę rano, Azerbejdżan rozpoczął operację wojskową wzdłuż tzw. linii kontaktowej, czyli zaminowanego terenu, który oddziela obie strony konfliktu. Wojska azerskie zdołały odbić część terytorium. W odpowiedzi, Armenia zestrzeliła dwa śmigłowce i trzy drony przeciwnika. Walki trwały przez całą noc i kontynuowane są do chwili obecnej. Szacuje się, że po obu stronach zginęło co najmniej 32 żołnierzy.

Na ten moment nic nie wskazuje na to, aby Armenia i Azerbejdżan miały wstrzymać działania zbrojne. Choć większość państw świata oczekuje zawieszenia broni, Turcja zapowiedziała, że będzie wspierać Azerbejdżan w tej „słusznej walce”. Co więcej, Armenia otwarcie oskarża Turcję o sprowadzenie tysięcy bojowników z Syrii na wojnę o Górski Karabach.

 

Konflikt o ten górzysty region wybuchł w 1988 roku. Między Armenią a Azerbejdżanem wybuchła wojna, w wyniku której życie straciło około 30 tysięcy ludzi. W 1992 roku, Górski Karabach ogłosił niepodległość, a dwa lata później podpisano zawieszenie broni. Warto dodać, że konflikt o Górski Karabach formalnie trwa nieustannie od wielu lat, gdyż dotychczas nie podpisano traktatu pokojowego.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Ta wojna na dzień dzisiejszy

Ta wojna na dzień dzisiejszy nie jest wynikiem tarć mocarstw i nie jest w ich interesie.To jest konflikt lokalny i lepiej żeby taki pozostał i się zakończył jak najszybciej.Sytuacja się zmieni, jeśli tylko któraś z owych "tamtejszych stron" zdobędzie jakąś przewagę.Wtedy Rosja USA i Turcja pokażą odpowiednią skalę zaangażowania w konflikt.

Portret użytkownika 3plabc

Erdogan już krzyczy, że

Erdogan już krzyczy, że Górski Karabach powinien wrócić do Azerbejdżanu... nie chodzi tu tylko o solidarność muzułmanów, a jak każdy wie, że Erdogan to zwykły islamista. Chodzi o gaz i ropę, które wydobywa Azerbejdżan, a które płyną rurociągami przez Turcję do Europy. Poparcie polityczne w zamian za korzyści ekonomiczne... Zresztą Azerowie dobrze za pieniądze z węglowodorów się uzbroili przez ostatnie lata. Przeczuwam przy nasileniu się konfliktu jeszcze jedno zagranie USA. Trump zagra dobrego wujaszka i będzie "wstawiał" się za Armenią poprzez sankcje na Azerbejdżan.... jest taka możliwość. Naturalnie w d... ma Ormian, ale będzie widział możliwość wciśnięcia Europie amerykańskiego LNG zamiast Azerskiego gazu. USA takich zagrywek w najbliższych latach może mieć więcej, gdyż gospodarka w Stanach się wali. TRZYDZIEŚCI OSIEM (38) milionów wniosków o zasiłek po pandemicznych redukcjach zatrudnienia mówi samo za siebie, wojna celna z Chinami też się odbija, a nowy wyścig zbrojeń, który rozpętali amerykanie kosztuje. Projekty kosmiczne i "gwiezdne wojny" kosztują. Zakładam, że USA będzie chciało wykończyć i wyautować, czy jak oni to mówią "wysadzić z siodła" tylu producentów ropy i gazu na świecie ile to tylko możliwe, aby zająć ich miejsce... stara ich strategia, przykład Iraku, Iranu, Wenezueli... etc.

Portret użytkownika Mojeimię44

Nie wiem czy wp nie sieje

Nie wiem czy wp nie sieje dezinformacji ale jeśli to prawda i dobrze rozumuję to okazuje się, że od wczoraj zginęło już conajmiej 550 żołnierzy walczących po stronie Armenii. Jeśli to prawda to ciekawe ilu po stronie Azerbejdżanu? Z tego co czytałem wcześniej w innych źródłach mówiono o ogólnej liczbie martwych żołnierzy równej 32. Jeśli jest to 550 po stronie Armenii to pewnie podobna liczba martwych jest po drugiej stronie. Wynikało by z tego, że w ciągu jednej  doby zginęło ponad 1000 żołnierzy.  

https://www.google.pl/amp/s/wiadomosci.wp.pl/armenia-i-azerbejdzan-walcza-o-gorski-karabach-wojna-moze-zmienic-sie-dzihad-6558905503947616a%3famp=1

Piszę o tym w kontekście ewentualnej wojny Polski z Białorusią (która wcale nie jest wykluczona). Radzę nam się grubo zastanowić w jakie zatargi wchodzimy z naszym sąsiadem gdyż okazuje się, że współczesny teatr prawdziwej wojny to dramat dla obu stron konfliktu. Nie życzę nam Polakom takich strat wśród ludzi gdyby ewentualna wojna wybuchła dlatego trzeba robić wszystko żeby do niej nie dopuścić. 

Moje posty mają charakter karykaturalny i artystyczny. 

Portret użytkownika inzynier magister

na razie mamy woję

na razie mamy woję dyplomatyczną zboków NWO LGBT WHO co to jedzą kupę i piją mocz w czasie wkładania sobie penisów od tyłu ! zboki kupojady chcą zniszczyć jeszcze normalne społeczeństwo polskie i nauczaćw szkołach choroby umysłowej gender ! Cała nasza nadzieje w Jezusie Chrystusie Panu !

Braun, Bosak, Grabarczyk i Dorosz OSTRO o liście ambasadorów ws. LGBT! Jak zareaguje polski rząd?

https://www.youtube.com/watch?v=2bofmPecBS0

Grupa kilkudziesięciu dyplomatów zabrała głos w sprawie... polskiego prawodawstwa dotyczącego przedstawicieli subkultury LGBT. Ta skandaliczna postawa ambasadorów w sposób naturalny rodzi pytania o charakter obecności tych osób w naszym kraju. Czy są w Polsce aby reprezentować własne państwa i służyć swoim ojczyznom, czy aby propagować skrajnie lewicową ideologię? To istotna różnica, bo o ile osoby z pierwszej grupy istotnie zajmują się polityką zagraniczną w oparciu o międzynarodowe traktaty, to tych drugich można jedynie uznać za zagranicznych aktywistów finansowanych przez obce rządy.Od Stanów Zjednoczonych po Australię, od Argentyny po Japonię, od RPA po Szwecję. Szeroką ławą poszła Ambasada Królestwa Belgii w Polsce, która koordynowała sporządzanie listu otwartego popierającego ruch LGBT, listu przedstawionego na ceremonii rozdania Koron Równości – imprezie organizowanej przez Kampanię Przeciw Homofobii."

Nadchodzi! Nowa rasa panów- tęczowi nadludzie, a potem genetycznie modyfikowani nadludzie GMO, połączenie różnych zwierząt, ludzkiego genomu i ufonautów !!!

Wielki UFOmasoński plan nowocześnie modyfikowanych transhumanów GMO

https://youtu.be/PS60nrbk7SQ

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj