Pszczoły giną na ogromną skalę, już 50% rodzin pszczelich w USA zniknęło

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Syndrom nagłej utraty kolonii zwany CCD to główna przyczyna dramatycznej redukcji populacji pszczoły miodnej w USA. Nadal nie wiadomo ze stuprocentową pewnością, co powoduje ten problem, ale wiele wskazówek wskazuje, że jest to wynik stosowania w rolnictwie chemii i biotechnologii. Swój wpływ mogą też wywrzeć zmiany klimatu.

 

Pszczoły są bardzo ważne, ponieważ zapylają większość owoców i warzyw. Wytwarzają także miód, który jest powszechnie stosowany, jako środek słodzący w przygotowaniu ciast i wielu innych produktów. Syndrom CCD objawia się tym, ze pszczoły wylatują na oblot i nigdy z niego nie wracają. W praktyce oznacza to, że jeśli królowa się czerwi, czyli znosi jaja nowej populacji to pozostawiona sama sobie, bez swych robotnic obumiera razem z larwami. Efektem tego jest całkowita utrata kolonii.

 

Niektórzy pszczelarze wskazują konkretną grupę środków chemicznych, neonikotynoidów, które są formą pestycydów. Dotychczasowe hipotezy, co do przyczyn tego niekorzystnego zjawiska zakładają, że środki ochrony roślin powodują porażenie układu nerwowego nie tylko szkodników, ale i pożytecznych owadów zapylających. Efektem interakcji pszczoły z takim środkiem chemicznym jest przeważnie dezorientacja pszczoły. W rezultacie dana rodzina pszczela wylatuje po nektar i żadna z pszczół nie wraca już do ula.

To interesujące, że śmierć pszczół następuje wprost proporcjonalnie do ilości upraw genetycznie zmodyfikowanych występujących na danym obszarze. Tylko tak można wytłumaczyć fakt, że CCD zaczęło występować głównie na terenie USA, które jest pionierem biotechnologicznych upraw. Niekorzystny syndrom zauważono tam po raz pierwszy w 1970 roku a od 2006 roku znikanie rodzin pszczelich nabrało dramatycznego tempa. Zauważyły to również koncerny z branży biotechnologicznej i podobno firma Monsanto pracuje nad własną pszczołą GMO, które będzie mogła przetrwac w zetknięciu z pestycydami produkowanymi przez ta firmę.

 

Rok 2013 przyniósł największy spadek populacji pszczół, jaki do tej pory kiedykolwiek wystąpił. Utracono, co najmniej 50 procent kolonii w Stanach Zjednoczonych.  Zwykle spadek populacji pszczół wynosił 5-10 procent rocznie.  Po roku 2006 liczba ta wzrosła o około jedną trzecią.  W tym roku jest to połowa całej populacji i czas chyba bić na alarm. Choć przyczyna dramatycznej redukcji populacji pszczoły miodnej pozostaje niejasna, jej konsekwencje nie mają dla nikogo wątpliwości. Gwałtowny spadek populacji pszczół oznacza mniej zapylania upraw, a w konsekwencji mniej żywności i wzrost cen owoców i warzyw do końca tego roku.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika worldy

Niestety wszechobecne na

Niestety wszechobecne na Świecie chemikalia, które w naturalnym środowiku są w wielu przypadkach są zbędne i niszczą pszczoły, a pszczoly dziś należy chronić. Juz wyginęły niektóre rzadkie gatunki bzykowatych. Szalejace globalne ocieplenie, zanikanie gatunków. Źle to sie zapowiada.

Portret użytkownika asieda

Podobno naukowcy usilnie

Podobno naukowcy usilnie pracują nad zbudowaniem sztucznych pszczół (mikrodronów), a Polacy z Politechniki Warszawskiej są w czołówce tych zabiegów, za parę miesięcy mają być pierwsze próby lotu. Ciekawe, czy zdążą przed całkowitym wyginięciem pszczół. Ale miodu to te roboty raczej nie zbiorą. Więc po co zakazywać stosowania pestycydów? Pora by zacząć prace nad skonstruowaniem sztucznych krów, kur, kartofli, pomidorów itp.

Portret użytkownika Robot

Być może przyczyną spadku

Być może przyczyną spadku populacji pszczół, są coraz większe areały upraw roślin GMO (konsument raczej nie uświadczy już naturalnej kukurydzy albo soi). Monsanto dąży do monopolu na polu Wink wytwarzania ziaren, jak Microsoft w systemach operacyjnych. Pytanie jest - czy spadek populacji pszczół jest skutkiem ubocznym upraw GMO, czy też specjalnie, w jakiś sposób niszczone sa pszczoły, po to żeby rolnicy zmuszeni byli kupować "licencjonowane", wydajne i oczywiście zdrowe ziarno siewne pewnej firmy ;)? Chociaż nie jestem rolnikiem i trudno mi powiedzieć jaki wpływ na zapylanie mają pszczoły w uprawach zbóż; a czynnik niszczący pszczoły może być całkowicie innego rodzaju. W każdym bądź razie niektórym firmom pewnie jest to bardzo na rekę.
 

Portret użytkownika tato

Sa pasieki na opolszczyznie i

Sa pasieki na opolszczyznie i w woj.dolnoslaskim gdzie wyginely w 100% ,wiem to od ponad miesiaca od zaprzyjaznionych trzech pszczelarzy. Zatrucie pestycydami ,GMO i czesciowo przez chemtrails w organizmach pszczol jest juz tak duze ,ze pszczoly nie moga kumulowac w swoich organizmach taka ilosci toksyn zwlaszcza przez dlugi okres jakim jest zima. Na 100% rodzin pszczelich w ulach moich znajomych pszczelarzy przygotownych do zimowli az 20%-30% sa na wiosne calkowicie puste to oznacza ze toksyny powoduja u pszczol wylatujacych jeszcze na jesieni juz po podkarmianiu zaburzenia koordynacji przez co nie moga wrocic do ula i gina w zimne dni. Reszte zrobila bardzo dluga zima. Wedlug nich, jak zostalo w Polsce 60% stanu zywych rodzin pszczelich z przed zimy to "max" .Juz teraz widac ze na jesieni moga byc problemy z iloscia pozywienia zwlaszcza rodzimych owocow jesli pszczelarze nie zdolaja odbudowac populacji pszczol .NWO zrobilo w tym temacie swoje. Jednak "jest swiatelko w tunelu"  czyli "troche z innej beczki", 4 kwietnia planeta uwolnila czesc swoich linii sil pola magnetycznego dzieki wzrostowi swiadomosci ludzkiej, poprostu je (te ktore byly blokowane) przesunela a to spowodowalo ze "ciemni" nie moga na nich "pasozytowac".Czesc elektrowni (glownie atom.)  i "tajemnych swiatyn mocy ciemnej magii" stracilo duza czesc ze swoich energii, mocy. A siatka krystaliczna Ziemi powiazana z liniami sil pola magnetycznego Ziemi przestala w duzym stopniu dzialac dla "nich" i juz nie hipnotyzuje tak ludzkich umyslow jak przed 4 kwietnia. Budynki takie jak np: "Rocke-feller" "Cent-er" nie moga teraz oddzialywac "silnie" hipnotycznie na wzorce zachowan swiadomosci i podswiadomosci ludzi jak dawniej. Ich sila(oddzialywania budowli) jest oparta teraz tylko na wlasnym ksztalcie a nie jak kiedys dodatkowo na liniach sil pola magnetycznego ziemi. Miejmy nadzieje ze takie zdarzenie szybko zwiekszy swiadomosc jeszcze wiekszej liczby ludzi co odbije sie na dalszej utracie mocy sil ciemnych i pomoze Pszczolom i Nam Samym.

Portret użytkownika janek

Niech dalej modyfikują

Niech dalej modyfikują wszystko genetycznie to Amerykanie zobaczą jeszcze więcej ciekawych rzeczy. Stosy ziarna kukurydzy już nie muszą być przechowywane w silosach. Ptaki tego szajsu nie chcą nawet jeść. Z trudem mi to przychodzi, ale muszę stwierdzić, że amerykanie to jednak głupi naród. Każdy kit im można wcisnąć. Biedna zastraszone ludziki, z rewolwerem w garci, rozglądający się panicznie za terrorystami, a nie widzą, że ich własny rząd szyukuje im faszo-komunę. Grube beczułki wpieprzające GMO, z przeciętnym wykształceniem na poziomie "doliczenia się wydanej reszty", pokazujące w debilnych mediach debilne programy o debilach. Plastik i sztuczność - "american dream"!
PS. I nie zarzucajcie, że nic nie wiem o USA, po ci co to zarzucają, chyba nigdy nie opuścili swojego miasteczka.

Portret użytkownika Zenek

No to "bogacze" jak Midas

No to "bogacze" jak Midas nauczą się "wpieprzać" suruweczki z zielonek (banknoty USD), popijać to ambrozją czy nektarem (płynne złoto czy srebro) etc. Ot by debilom z pejsiami żyło sie dostatniej w tej swojej nazistowskiej przyszłości zwanej NWO. 
 
 

Strony

Skomentuj