Potwierdzono rekordowo wysoką temperaturę w kole podbiegunowym

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Amerykańska agencja rządowa NOAA (National Oceanic Atmospheric Administration) donosi, że odnotowano rekordowe w historii obserwacji meteorologicznych, maksymalne temperatury w Arktyce. Nowy rekord to aż 34,8 stopni Celsjusza.

 

Według NOAA, ten rekord temperatury odnotowała 26 lipca szwedzka stacja meteorologiczna Markusvinsa, która znajduje się na południowym skraju koła podbiegunowego. Jak zauważono w tym samym czasie gdy padał rekord temperatury koła podbiegunowego w lipcu, doszło również fali bezprecedensowych upałów na Alasce.

 

Zaowocowało to pożarami lasów i ogromnych stratami w populacji łososi. Ponadto, ze względu na ocieplenie lód na wodach przybrzeżnych Alaski zniknął o 6 do 8 tygodnie wcześniej niż zwykle.

Podobnie wyglądała sytuacja na Grenlandii, gdzie anomalia pogodowa spowodowała, że zaobserwowano powstawanie nowych jezior. Niewątpliwie rok 2019 będzie zapamiętany jako rok ekstremów w Arktyce. Fale upałów jakie przemierzały regiony w których panuje przeważnie chłód, były z pewnością bezprecedensowe. Nie sposób jednak powiedzieć czy była to tegoroczna anomalia czy raczej nowa norma.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika 777

Pomimo licznych ekologicznych

Pomimo licznych ekologicznych deklaracji, Niemcy dalej stawiają na węgiel. „Opalana węglem kamiennym elektrownia Datteln IV w Zagłębiu Ruhry, jedyna budowana obecnie w Niemczech siłownia tego rodzaju, zostanie częściowo przyłączona do sieci w pierwszym kwartale 2020 roku” – poinformował główny inwestor przedsięwzięcia, spółka energetyczna Uniper.Co ciekawe utworzona w tej sprawie przez niemiecki rząd komisja węglowa zaleciła, by nie rezygnować z uruchamiania „już zbudowanych, ale jeszcze niewprowadzonych do eksploatacji elektrowni”. Komisja nakazała również, aby podejmować z ich właścicielami rozmowy na ten temat. Dyrektywa komisji odnosi się w praktyce tylko do Datteln IV. http://www.pch24.pl/ekologia--nie-zawsze-i-nie-wszedzie--niemcy-buduja-nowa-elektrownie-weglowa,71868,i.html#ixzz647CYQMLs

Portret użytkownika еuklidеs

Jest oczywiste, że

Jest oczywiste, że polinowskie gnoje biorą pieniądze za sprzedaż praw do emisji CO2. To wystarczy żeby mieli w d... interes Polski. Zresztą to społeczeństwo w którym żyjemy jest zdegenerowane i patologiczne. Przypominam, że kiedy skończy się sielanka to tylko napluję w polinowskie ryje...

Portret użytkownika Alien1974

.............................

......................................... Wzrasta temperatura w pierścieniu ciężkości Ziemi i jednocześnie sam pierścień przesuwa się ku powierzchni naszej planety na skutek odziaływania grawitacyjnego super masywnego obiektu, który zbliża się cyklicznie do naszego Słońca po mocno wydłużonej orbicie. Super masywny obiekt to ciemna gwiazda z układem planetarnym nazywana przez starożytnych Nemezis, Nibiru czy gwiazdą śmierci. Obecnie Nibiru znajduje się na 211 a.u od Słońca i będzie podchodzić od południowego bieguna Ziemi. Niestety Nibiru nie będzie widoczna przez teleskopy z uwagi na fakt, że na gwieździe panuje już temperatura około 30 Kelvinów i przysłanią ją pas lodowych kryształów w pasie Kuipera. Nibiru widziana jest gołym okiem raz na 3600 lat, gdy wchodzi w Aphelium gwiezdne i jest maksymalnie oddalona od pasa Kuipera. Ostatnie Aphelim Nibiru wg chińskich kronik datowane jest na rok 1050.

Portret użytkownika Easy Rider

... a Ziemia stoi w miejscu i

... a Ziemia stoi w miejscu i czeka na swój los?

Bo wg heliocentryków, Ziemia porusza się w ruchu obiegowym wokół Słońca z prędkością liniową 108 tys. km/h, czyli 3 - 4 razy większą niż asteroidy i jakoś nikt się nie boi, że w coś rąbnie? Może jednak ludzie tak do końca nie wierzą w ten wywodzący się ze starożytnego Egiptu okultystyczno-astrologiczny heliocentryzm, bo inaczej nie mogliby spać spokojnie.

Portret użytkownika Easy Rider

Jeżeli wg heliocentryków

Jeżeli wg heliocentryków odległość Słońca od Ziemi wynosi 150 mln km, to długość trasy jej obiegu wynosi 942 mln km. Mało to na takiej trasie można spotkać różnych asteroid, planetoid, komet i innego kosmicznego śmiecia? Ale nikt się jakoś nie boi.

Skomentuj