Naukowcy ostrzegają! W ciągu kolejnych 5 lat czeka nas znaczne ocieplenie klimatu

Kategorie: 

Źródło: National Centers for Environmental Information, pixabay.com

Zgodnie z nowymi badaniami opublikowanymi w Nature Communications, wysokie temperatury mogą nie opuszczać nas przez następne pięć lat. Upały mają stać się częścią codziennego życia na całym świecie, co może zwiększać prawdopodobieństwo tropikalnych burz.

Antropogeniczne zmiany klimatyczne z pewnością przyczyniają się do globalnego ocieplenia, jednak nie jest to jedyna przyczyna. Naukowcy z Narodowego Centrum Badań Naukowych (CNRS) opracowali nową metodę przewidywania globalnej temperatury poprzez śledzenie anomalii pogodowych wraz ze zmianami klimatycznymi powodowanymi przez człowieka.

Nowy program nosi nazwę PROCAST i uwzględnia wszystkie dostępne czynniki, aby pomóc dokładnie przewidzieć zmiany temperatury w przyszłości. W nowej metodzie wykorzystano metodę statystyczną znaną jako CMIP5, która gromadzi dane od 1880 do 2016 roku i pozwala na stworzenie dokładnego modelu.

Obecnie oczekuje się, że temperatura będzie wzrastać przez następne pięć lat, a może nawet dłużej. W nadchodzącym roku prawdopodobne jest, że ocieplenie nie tylko wzrośnie, ale zmniejszą się także mrozy, a zima będzie łagodniejsza.

 

PROCAST prognozuje jedynie średnie średnie temperatury, jednak naukowcy mają nadzieję szybko uda się rozszerzyć prognozy na opady deszczu, susze lub intensywną aktywność huraganów. Prócz tego twórcy mają nadzieję wprowadzić aplikację na telefon wykorzystującą PROCAST.

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika radekradzinek

Pamiętam co naukowcy 

Pamiętam co naukowcy "ględzili" na przełomie wieków....naukowcy ostrzegają,że za 20 lat wybrzeża będą zalane,naukowcy ostrzegają ,że za kilka lat huragany osiągną nową 6 skalę,naukowcy ostrzegają,ze za kilkanaście lat ilość huraganów się potroi...ble ble ble...teraz jedni krzyczą:zlodowacenie,drudzy:piekarnik...nosz qrwa mać co jeszcze?Obecnie wpaja się nam,że upał to morderczy skwar a mróz to arktyczny chłód...burze stały się nawałnicami,ulewy-potopem,silny wiatr-orkanem,śnieżyca-śnieżnym kataklizmem...To jakiś obłęd.Ledwie co liznęliśmy historii klimatu a już wszystko wiemy i wszystko jest rekordowe.Bzdura,bzdura,bzdura.Minie 20 lat i będzie ta sama katastroficzna spiewka,zmieni się tylko pokolenie i medialne pierdzenie zmieni się w medialną sraczkę.

Portret użytkownika Jaron22

Widać wyraźnie że największe

Widać wyraźnie że największe zmiany występują na obszerze Syberii gdzie z wiecznej zmarzliny uwalnia się metan, który jest wielokrotnie bardziej niebezpieczny dla klimatu niz CO2. Jak tak dalej pójdzie do nastąpią naprawdę poteżne problemy z wyżywieniem. Zauważcie, że te zmiany wpływaja na produkcję zbóż. jest ich o wiele mniej i są gorszej jakości. Kto wie czy nie długo by wyżywić ludzi w Europie nie przerzucimy się na produkcje kukurydzy Sorgo a kto wie może i ryżu... Bardzo to wszystko przyspiesza. Kto wie co będzie za 10 lat.

Portret użytkownika Jhonny Oaters

Niektórzy Naukowcy są

Niektórzy Naukowcy są głupcami ! , sądzą że jak temperatura ziemi podniesie się o jeden stopień to wszyscy zginiemy, tyle lat gadają o ociepleniu a w Polsce tak jak było tak i jest tak samo. Nie słuchajcie elit manipulującymi ludźmi.

Portret użytkownika Ziew

Zamilcz ignorancie. 1 stopień

Zamilcz ignorancie. 1 stopień średniej temperatury ziemi i morza oznacza wahania rzędu kilku stopni w temperaturze na powierzchni ziemi. In plus. Dodatkowo uwolnienie metanu z bieguna przyspieszy znacząco wzrost temperatury, ocenia się że możemy przekroczyć magiczne "1,5 stopnia" bez powrotu w ciągu najbliższych 6-8 lat. Potem to już stopniowe zmienianie się ziemi w Wenus. Powiedzmy że bogate kraje rozwinięte wytrzymają 50 lat. Reszta umrze szybciej, a Ci co nie umrą, zwalą się na głowy jako "imigranci klimatyczni".

Portret użytkownika kolo21

Lekarze nie leczą tylko

Lekarze nie leczą tylko uśmiercają, po czytajcie sobie w necie. Te gnoje robią tak, a by pacjent zachorował i korzystał prywatnie z usług konowałów o raz im wtapiał siana bez liku. To tak jak z mechanikiem samochodowym, tyle że oni nie naprawiają tylko psują. Toczę teraz nie złą batalię z tymi kretynami. Idziesz do lekarza np z bólem głowy, wiesz że to np zatoki i chcesz dobrze znany ci antybiotyk, który ci wielokrotnie pomagał wczesniej. Lekarz ci odmówi i każe iść do laryngologa, Najbliższe terminy do niego, to min 3 miesiące. Później kolejne tygodnie oczekujesz na prześwietlenie i znowu tygodnie na kolejną wizytę u laryngologa, który obejrzy sobie kliszę i każe brac np  paracetamol. Kolejnej wizyty już nie doczekasz, bo umrzesz. No chyba że zrobisz to prywatnie.  Poznałem ten światek przestępczy i wiem jak funkcjonuję. I co mu kto zrobi, nikt i nic. Izba lekarska i adwokacka skutecznie ich bronią, przed ewentualnymi pozwami. W U.K jest podobnie i nikt z tym nic nie robi.

kolo21

Portret użytkownika bourne jason

Enemy spotted.

Enemy spotted.

"Idziesz do lekarza np z bólem głowy, wiesz że to np zatoki i chcesz dobrze znany ci antybiotyk, który ci wielokrotnie pomagał wczesniej. Lekarz ci odmówi i każe iść do laryngologa..."

Po co zawracasz gitare lekarzowi, jak sam masz diagnoze. Niepotrzebny Ci jest. Po prostu nie przychodz. Szybciej wejdzie starszy pan z zawalem, albo krwawiaca z drog rodnych kobieta w ciazy. Olac Twoj katar.

Zaloze sie, ze antybiotyku nie dostales, bo to wirusowka. Antybiotyki wybijaja bakterie, na wirusy nie dzialaja. Uwazasz inaczej - idz, skoncz medycyne, wyrob sobie recepty i napisz sobie dobrze Ci znany antybiotyk i lykaj ile wlezie. Jedyny efekt bedzie taki, ze wirusowka sama przejdzie, a oportunistyczna flora bakteryjna, zyjaca na Twojej skorze i nie robiaca Ci normalnie krzywdy uodporni sie na antybiotyki, ktore gdy trzeba, nalezy zapisac. To proste jak ruchanie. Jesli jakis organizm jest eksponowany na jakis czynnik zewnetrzny przystosowuje sie. Jakbys sie gamoniu opalal. Podobnie jest z bakteriami i ich kontaktem z antybiotykiem. Wtedy serio " Kolejnej wizyty już nie doczekasz, bo umrzesz. " bo zje Cie uodpornione dzieki Twojej blyskotliwosci gowno, ktore normalnie by Ci krzywdy nie zrobilo.

Portret użytkownika dziiadek ze wsi

Zatoki leczy się idealnie

Zatoki leczy się idealnie czapką zimową z chińskiego marketu taką grubą syntetyczną za 12 zł. Zakładasz taką na głowę przed snem i śpisz w niej do rana. Miałem tego roku pierwszy raz w życiu problem z zatokami tej zimy. Po 4-5 nocach przespanych w obcisłej grubej czapce problem całkowicie zniknął. Organizm już nie wytrzymuje nadmiaru trutki, która zawarta jest w powietrzu. Z roku na rok jest tego coraz więcej, następuje kumulacja zarazy i przeciążenie organizmu. Podejrzewam, że ta zima będzie jeszcze bardziej wariacka i wielu słabych ludzi zwyczajnie jej nie przeżyje.

Portret użytkownika hs100

Najgorsze jest to że

Najgorsze jest to że zostaliśmy zmuszeni  żeby płacić za tą patologię czyli składkę na NFZ.  Gdzie podziewają sie te pieniądze tego nikt nie wie,  w każdym razie na leczenie, zabiegi, badania specjalistyczne ich brakuje.  Skandaliczne jest to że pacjentowi nie zleca się nawet podstawowego badania:  krwi, prześwietlenia, usg tylko stawia diagnozę i wypisuje prochy na oko.  To jest loteria kosztem zdrowia i życia pacjenta.

Ale po części społeczeństwo samo sobie na to zasłużyło bo kiedy były propozycje częściowej odpłatności za świadczenia medyczne podnióśł sie wrzask że ma być za darmo.  No to jest 'za darmo' a w praktyce za podatki a całe pieniądze pochłania machina urzędniczo administracyjna. Proszę zobaczyć ilu urzędników od nie wiadomo czego jest w przeciętnym szpitalu i jakie są pensje ordynatorów i zastępców. Ilu urzędasów zatrudnia NFZ. Dla pielęgniarek, dla pacjentów,1 na  zabiegi i leczenie już zabrakło.

Portret użytkownika r.abin

"przez pięć lat" - a co potem

"przez pięć lat" - a co potem?(zapytam jak pan Shmith u wróżki, która przepowiedziała mu 25-letni chroniczny brak pieniędzy). Proces ocieplenia (przy wzroście CO2 do poziomu 1600ppm), powinien się zatrzymać na średniej temperaturze Ziemi 19 stopni C (wyżej nie będzie - bo ilość CO2 jest ograniczona) Nie ma się co cieszyć - będzie o stopień cieplej niż 100 mln lat temu (bo tak rozpala się nasza gwiazda) No i wody przybędzie z 60-70m. No i lat nie 5 - tylko 500

Strony

Skomentuj