Chiński łazik Yutu-2 zjechał na powierzchnię Księżyca

Kategorie: 

Źródło: China News

Misja księżycowa Change-4 idzie zgodnie z planem. Łazik Yutu-2 zjechał już z platformy lądownika na powierzchnię niewidocznej strony Księżyc i przejechał kilkanaście metrów.

 


Misja łazika księżycowego zwanego "Jaspisowym Królikiem-2" lub po chińsku Yutu-2, rozpoczęła się wczoraj. Specjaliści z chińskiej agencji kosmicznej twierdzą, że powierzchnia pod kołami Yuytu-2, jest „łagodna” i jeździ się na niej jak po śniegu.

Aparat „Chang'e 4” snapshot wysłane pierwsze ślady w lewo „Yuytu-2” na tylnej stronie powierzchni księżyca. Sześciokołowy łunochod ma wymiary mniej więcej metr na metr i masę 140 kilogramów. Pojazd posiada dwa systemy zasilania, panele słoneczne i termoelektryczny generator izotopów promieniotwórczych, co pozwoli mu kontynuować pracę nawet w nocy. 

Yutu-2 to brat bliźniak” poprzedniego chińskiego łazika Yutu-1, który w 2013 roku, był w stanie przejechać po powierzchni Księżyca zaledwie 150 metrów, ale już unieruchomiony pracował na ziemskim satelicie dłużej niż wszystkie inne łaziki księżycowe w całej historii badania kosmosu, bo aż 2 lata i 7 miesiąc, co jest sukcesem przy założonej żywotności wynoszącej 3 miesiące.

Na jego pokładzie znajdował się między innymi teleskop do obserwacji astronomicznych oraz potężna kamera UV, która monitorowała wpływ aktywności słonecznej na ziemską atmosferę. 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika Natenczas_Wojski

Po prawdzie, to nikt tego nie

Po prawdzie, to nikt tego nie wie. Nauka jeszcze tego nie ogarnęła. Może Księżyc to sztuczny twór jakiejś kosmicznej supercywilizacji? Produkt galaktycznej inżynierii?... Przyholowany tu i "zakotwiczony" mocą grawitacji na ziemskiej orbicie. Tylko po co?...

Portret użytkownika ...

Ja wiem, jeśli jesteśmy

Ja wiem, jeśli jesteśmy kosmicznym eksperymentem Księżyc pełni wiele ważnych funkcji Wink Spowolnienie obrotu wokół własnej osi, dzięki mamy teraz 24 h dobę, ogólna stabilizacja osi planety dzięki czemu jej wahanie jest powolne, tarcza przed kosmicznymi kamykami, które mogłyby nas zbyt szybko uśmiercić, przypływy, które mogły mieć duże znaczenie w powstaniu życia, pływy i grawitacja Księżyca pomaga utrzymać ciepło wewnętrzne planety. Może jeszcze coś by się znalazło...

Portret użytkownika EkrudyDref

Staram się uwierzyć, ale nie

Staram się uwierzyć, ale nie potrafię jednak. Podobno rozwój techniki i technologii jest niewiarygodny - dlatego nie daję wiary. Gdzie kamery filmujące i pokazujące obraz Księżyca z każdej strony? Dlaczego pokazuje nam się obrazy tak mocno zawężone, wręcz jakieś skrawki? Gdzie jakakolwiek perspektywa?
Skoro można tam wylądować i stamtąd wystartować, to dlaczego nie ma tam drona kamerującego widok Księżyca?
Wytłumaczcie prosto laikowi, proszę.
 

--------
Howgh!

Portret użytkownika ...

Kaguya (japońska sonda)

Kaguya (japońska sonda) wielokrotnie obleciała i zmapowała Księżyc, dopóki wystarczyło jej paliwa. Drona nie ma bo nie ma powietrza, tak jak już mówiono.

10 godzin filmu zarejestrowanego przez Kaguyę, miłego oglądania.

https://www.youtube.com/watch?v=UBnWZQ54lqw (19 minuta, wschodząca Ziemia)

A i problemów związanymi z tym dlaczego obrazy są takie średnie i najczęściej średnie jest więcej. Pierwszy to energia, na księżycu nie ma ładowarek, nie ma elektrowni, panele słoneczne owszem dostarczają energie ale to są dwa paneliki najczęściej, zobacz jak wielkie są panele teleskopu Habla, stacji kosmicznej i jak wielkie są elektrownie słoneczne na Ziemi. Energie trzeba więc oszczędzać aby wszystkie przyrządy działały efektywnie i jak najdłużej. Drugi powód to przesyłanie danych. pomiędzy Ziemią a Księżycem nie ma żadnego światłowodu, tak jak na Ziemi, dzięki czemu nasz internet śmiga i jest wstanie przesyłać i odbierać ogromne ilości danych. Z Księżyca na Ziemię da się przesłać względnie niewielką ilość danych, a zdjęcia i filmy wysokiej jakości to wbrew pozorom bardzo dużo danych, i wracając do pierwszego to też żre dużo energii. Właśnie tak z postępem technologii jest, że im bardziej rozwinięta tym więcej energii potrzebuje.

Portret użytkownika ...

Owszem, może się to kłócić z

Owszem, może się to kłócić z superdoniesieniami z innych misji i czasem są publikowane materiały całkiem super jakości. Trzeba jednak zauważyć czy są one publikowane niemalże "na żywo" tak jak w przypadku lądowania, czy były może obrabiane i łączone tu na Ziemi z serii kilkunaście zdjęć, w ciągu kilku tygodnii, tak jak to jest w przypadku tak zwanych selfie łazika curiosity na Marsie (przez co nie widać ramienia które robiło te kilkanaście zdjęć).  Obracające się planety na filmach z sond to też pewnego rodzaju iluzja, w rzeczywistości nie obracają się tak szybko, a filmy to poprostu zdjęcia z odstępem kilkugodzinnym.

Strony

Skomentuj