Mikrobiom jelitowy kluczem do zrozumienia procesu starzenia się organizmu

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Naukowcy z Uniwersytetu Technologicznego Nanyang w Singapurze wykazali, w jaki sposób zmienia się mikroflora jelitowa myszy w podeszłym wieku. Okazuje się, że przeszczepiona młodszym osobnikom może ona prowadzić do wzrostu komórek nerwowych. To obiecujące wnioski dla przyszłych metod leczniczych chorób neurodegeneracyjnych, które występują u ludzi.

W ciągu ostatnich 20 lat naukowcy coraz częściej interesują się zasiedlającym organizmy mikrobiomem. Doszukują się związku pomiędzy gospodarzem a bakteriami, które w nim żyją. W ten sposób udowodniono już znaczącą rolę mikrobiomu wobec naszego metabolizmu, samopoczucia oraz stylu odżywiania.

 

Mikrobiom jelitowy zmienia się wraz z wiekiem. Aby dokładniej zbadać zmiany, które mają miejsce na różnych etapach starzenia, naukowcy przeszczepili mikroflorę jelitową 24-miesięcznych myszy do jelit młodszych, 6-tygodniowych gryzoni o jałowym mikrobiomie. Rezultat okazał się zaskakujący – po ok. 8 tygodniach zaobserwowano w mózgach młodych gryzoni proces powstawania nowych komórek nerwowych, tzw. neurogenezę.

 

Odnotowano także wyższy poziom maślanów, czyli związków chemicznych wytwarzanych przez drobnoustroje jelitowe. Maślany są korzystne dla naszego zdrowia i mogą chronić przed takimi chorobami, jak stany zapalne jelit, rak jelita grubego, otyłość czy cukrzyca. Wskazuje to na jednoznaczny związek pomiędzy mikrobiomem jelitowym a układem nerwowym w organizmie. Naukowcy mają nadzieję, że ich wyniki pomogą opracować nowe metody leczenia neurodegeneracji, która wraz ze starzeniem się zachodzi w mózgu.

 

Starzejąca się tkanka jelitowa zmniejsza żywotność komórek jelitowych. Ma to związek ze zmniejszoną produkcją śluzu, która może prowadzić do uszkodzeń komórek i ich obumierania. Naukowcy odkryli, że przeszczepienie mikrobiomu od starszych gryzoni do młodszych poprawiło kondycje jelit oraz kosmków jelitowych, które wyściełają ich ścianki. Myszy, które otrzymały mikrobiom od starszych osobników miały także dłuższą okrężnicę i dłuższe jelito cienkie od grupy kontrolnej.

 

Najbardziej zaskakującym wnioskiem okazał się fakt, że mikrobiom pobrany od starzejącego się zwierzęcia może tak dobrze wpłynąć na stan zdrowia znacznie młodszego biorcy. Sugeruje to, że mikroflora jelitowa przechodzi wraz z wiekiem zaawansowane modyfikacje w celu skompensowania narastających dysfunkcji w organizmie gospodarza.

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika emma57

Nie tylko antybiotyki są

Nie tylko antybiotyki są szkodliwe dla właściwej flory jelitowej. 

Nie mniej niszczące są konserwanty,  dodawane przecież do większkości produktów, których termin przydatności jest dłuższy niż parę dni.  

Miejmy więc świadomość, że spożywając batonik Mars, jednocześnie załatwiamy populację dobrych bakterii jelitowych.  Odbudowa wybitego w ten sposób mikrobiomu jest dość prosta - szczególnie gdy mamy nie usunięty wyrostek robaczkowy Skutecznie pomoże też sok z kiszonek.

Portret użytkownika Medium

Można z tego wysnuć następny

Można z tego wysnuć następny bardzo ważny wniosek, że terapia antybiotykamistarszych organizmów w większym stopniu zaburza biologiczną równowagę niż u organizmów młodych.

Co do zróżnicowanej flory jelitowej u starszych teraz to nie dziwota, że starsi proponują dzieciom by choć spróbowały nieznane im dotychczas pokarmy. Taka skuteczna zachęta z pewnością wzbogaci mikrobiom jelitowy młodszych.

Portret użytkownika Takitam

Prawidłowy mikrobiom jelitowy

Prawidłowy mikrobiom jelitowy powinien zawierać ok. 400 różnych szczepów bakterii, dopiero wówczas organizm prawidłlowo wchłania pokarm i prawidłowo wydala toksyny z organizmu. Dziś w erze masowo stosowanych antybiotyków nie mamy nawet połowy ilości potrzebnych nam szczepów - nic dziwnego że społeczeństwo jest chore. I nie chodzi tu nawet o to że te szczepy giną u ludzi "leczonych" antybiotykami, nawet podanie im aptecznych probiotyków nie zmienia nic na lepsze, jest w nich tylko parę szczepów, a i te giną u nich pod działaniem tych antybiotyków którymi są leczeni.Chodzi o to, że wszyscy spożywamy antybiotyki z mięsem zwierząt karmionych wysokobiałkowymi paszami zawierającymi sterydy i antybiotyki, a więc głównie drób i wieprzowina. Najzdrowszym dziś mięsem jest wołowina, ale też zdarza się dokarmianie bydła takimi paszami - szczególnie bydła mlecznego. Obecność antybiotyków jest również w jajach i mleku. Antybiotyki znajdują się również w kale zwierząt chodowlanych, kiedyś to był wspaniały nawóz wzbogacający glebę i komposty w minerały i florę bakteryjną niezbędną do prawidłowych procesów glebowych, dzisiaj taki dodatek do gleby zabija wszelkie potrzebne w glebie bakterie - więc sieje w niej spustoszenia a nie pożytek. Mikrobiom jelitowy można szybko odbudować pijąc dobrze zsiadłe mleko - warunkiem jest jednak to, żeby krowa dająca to mleko była naturalnie karmiona bez pasz z dodatkami antybiotyków, inaczej w jej mleku też będą wytłuczone wszystkie szczepy bakterii i nic z tego nie wyjdzie. A gdzie dzisiaj znaleźć taką krowę ???. Może gdzieś na podkarpaciu, polesiu lub na mazurach. Żyjemy dzisiaj w naprawdę strasznych czasach, ale najgorsze w tym jest to, że większość "wykształconego" społeczeństwa nie do końca zdaje sobie z tego sprawę.

Skomentuj