Drażniące NATO

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Podczas zwyczajowej wypowiedzi dla prasy, w dniu 6 września b.r. sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg skierował kilka uwag pod adresem Rosji. Zarzucił nieprzestrzeganie, bądź łamanie reguł przy rozwijaniu potencjału nuklearnego, w tym powiększanie potencjału rakiet balistycznych o zasięgu międzykontynentalnym. Zakomunikował ponadto: „Rosja wprowadziła do użytku systemy ponaddźwiękowe, wystrzeliwane z powietrza rakiety balistyczne, oraz pociski balistyczne o napędzie jądrowym.” Jego zdaniem taki zakres działań, jako niczym nieograniczony, jest niejasny i budzi zastrzeżenia. To druga tego rodzaju wypowiedź w ciągu pięciu dni.

Uprzedzając rosyjsko-białoruskie manewry „Zachód 2021” na terenie Białorusi, 3 września J. Stoltenberg oznajmił: „Rosja musi zachowywać się w sposób czytelny i przewidywalny. Moskwa musi nam dostarczyć dane ćwiczeń wojskowych. Co dostrzegamy, to znacznie większa liczba żołnierzy uczestniczących w nich w porównaniu z wcześniej zadeklarowaną.” Taki ton sformułowania zastrzeżeń nie tylko wykracza w istotny sposób poza zasady dialogu międzynarodowego, ale jest wprost niegrzeczny. Rosja jest suwerennym państwem, pełnoprawnym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ i członkiem „klubu jądrowego”. Rosja ma pełne prawo do niezależnej polityki dbając o własne bezpieczeństwo. Stoltenberg daje do zrozumienia swoimi wypowiedziami, że Rosja powinna podporządkować się oczekiwaniom sojuszu północno-atlantyckiego wzorem innych satelickich państw sojuszniczych dokonujących daleko idących wyrzeczeń, by zasłużyć na członkostwo w pakcie. Motywem jaki je do tego skłania jest całkowity brak zdolności obronnych własnego obszaru.

NATO zawsze przestrzegało przed agresją ze wschodu mając na rękach swych żołnierzy krew cywilnych ofiar na całym świecie – Afganistan, Libia, Syria, Irak, Jugosławia, a historia jedynie wydłuża tę listę. Jakby tego było mało, wojska paktu wykorzystywały broń powszechnie zakazaną. Europa jakby zapomniała o bombardowaniach miast i wsi Jugosławii z użyciem pocisków ze zubożonym uranem. Przechwałki o wysokiej precyzji rażenia celu w tamtym czasie przemilczały zjawisko wysokiej toksyczności i radioaktywności. Skutki tych działań potwierdzały rejestrowane częste przypadki choroby popromiennej wśród powracających z Jugosławii amerykańskich weteranów. Oszczędnie pisała o tym wojskowa prasa. Nie bacząc na straty w ludziach zubożone pociski znajdowały zastosowanie w burzeniu betonowych fortyfikacji, budynków mieszkalnych, niszcząc poza czołgami środowisko naturalne. Przedstawiciele Pentagonu potwierdzili, że w okresie 1994–1995 wykorzystano 10 000 sztuk tego rodzaju pocisków przy ostrzale Sarajewa. Pięć lat później po ofensywie w Kosowie liczba ta, podawana przez to samo amerykańskie źródło, wzrosła do 31 000. Europejska prasa w oględny sposób o zjawisku powszechnej choroby popromiennej i tysiącach zgonów nazwała je „syndromem bałkańskim” poprzestając na suchej statystyce. Tymczasem zaledwie wzmianka o chemicznej broni w Iraku uruchomiła lawinę operacji wojskowych, które niemal zmiotły państwo z powierzchni globu. Na domiar paradoksem był fakt, że nigdy owej broni masowego rażenia nigdy nie znaleziono wbrew zapewnieniom polityków, a nikt nie zająknął się o odpowiedzialności NATO i USA za skutki kłamliwego domniemania. Żaden obiektywny trybunał międzynarodowy nie uruchomił procesu, brak skazanych za zbrodnie wojenne.

Po tamtych wyczynach NATO znów usiłuje dyrygować nie swoimi interesami na cudzym terenie. Istotnie, mając za sąsiada tak ekspansywną strukturę wojskową zarządzaną przez polityków pokroju J. Stoltenberga, Rosja prowadzi nie tylko ćwiczenia wzdłuż swojej zachodniej granicy, ale także na południowym wschodzie. Nie bez powodu etykieta globalnego żandarma przylgnęła do formacji bez skrupułów atakującej kraje bezbronne tworząc w nich kolejne bazy. Za banalnym wezwaniem do czytelności i otwartości działań rosyjskich kryje się chęć realizacji nadrzędnego celu jakim jest wyeliminowanie Rosji jako liczącej się przeciwwagi poprzez stworzenie kordonu z republik dawniej z nią związanych, a dziś drastycznie osłabionych i uzależnionych od NATO.

Zimna wojna rozwinęła się w pełni. Rosja musi zwiększyć, lub zintensyfikować działania swoich wojsk. Dlatego zmodernizowane zaplecze i zmodyfikowana taktyka są jej niezbędne oprócz prawidłowej oceny geopolitycznej. Niezależnie od działań wzdłuż granic Rosja stawia na rozwój współpracy z krajami sąsiednimi jak Chiny; drugie uznane za wrogie po Rosji mocarstwo. Niedawna uwaga członków Unii Europejskiej o potrzebie stworzenia własnej armii, chwieje dotychczasową pozycją NATO. Oznaczałoby to utratę 2/3 dotychczasowych członków i praktycznie koniec układu. Dostrzegając ten kierunek Stoltenberg najwyraźniej podgrzewa atmosferę eskalując zagrożenie rosyjskie. Rosja powinna w obecnej sytuacji rozumieć, że im większe zagrożenie dla istnienia NATO, tym bardziej prawdopodobna prowokacja sprzyjająca wybuchowi wojny pozwalająca uwiarygodnić zasadność jego istnienia.

Opracowanie: Jola
Na podstawie: YouTube.com
Źródło: WolneMedia.net

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Ludzie władzy to psychopaci.

Ludzie władzy to psychopaci. Dopóki ludzkość nie zrozumie, że oni wszyscy nadają się jedynie na krzesło elektryczne dopóty świat zawsze będzie wstrząsany konfliktami oraz napełniany niesprawiedliwością i cierpieniem.

Portret użytkownika Quark

Ale ci psychopaci nie

Ale ci psychopaci nie przylecieli do nas z kosmosu , oni się tu ulęgli pośród reszty społeczeństwa . Wniosek jest taki , że aby temu zapobiec trzeba wyłapać "szeregowych" psychopatów pośród nas i albo poddać ich leczeniu albo do wora , wór do jeziora i fora ze dwora ! 

Portret użytkownika Quark

Kogo bronię ?? Coś ci się

Kogo bronię ?? Coś ci się pomyliło albo zwyczajnie nie potrafisz zrozumieć o czym mówię . A mówię o tym , że jak powiesisz tych "ludzi władzy" to ich miejsce zajmą kolejni - nie rozumiesz tego !? Kto cię tam wie , może sam jesteś psychopatą ? Tacy ludzie kształtują się już szkole podstawowej , później już jako dorośli poprostu mogą sobie pofolgować w swoich ciągotach. Zawsze ktoś gdzieś komuś narzuca swoją wolę - począwszy od stosunków rodzinnych , w twojej wszystko gra , jesteś szczęśliwy ? Dlatego napisałem , że trzeba oczyścić z palotogii całe społeczeństwo bo samo posłanie na szafot decydentów nic nie da. Patologia jest wszędzie , w domu , szkole , firmie (pracy) w każdym miejscu ktoś kogoś tłamsi , komuś coś utrudnia , czegoś niesłusznie zabrania ! Zobacz ile jest problemów sąsiedzkich , bo ktoś komuś przeszkadza , spokuj zakłuca , śmieci , hałasuje itd. Jak się tego nie ukruci to możesz sobie tylko pomarzyć o szczęśliwym życiu , nawet jakbyś wszystkich polityków "powyzabijał" .

Portret użytkownika ruskajola

Nie no i wy się dziwicie, że

Nie no i wy się dziwicie, że was od ruskich onuc wyzywają? Przecież ten artykuł powinien być podpisany, że jest sponsorowany. Nie lubię "polskich" polityków i ich magdalenkomowy, ale to tutaj to laurka na cześć państwa, które jest zagrożeniem dla regionu, Putin uderzy bo mu się to opłaca i nie poniesie żadnej kary. Nie rozumiecie?

Portret użytkownika Groot

To straszenie Rosją na nikogo

To straszenie Rosją na nikogo już nie działa poza fanatycznymi wyznawcami pisu.

Rosją też próbuje nas straszyć banderowska V komuna, która się zagnieździła w Polsce i zagląda na tę stronę. A tak wogóle to cały pis jest żydo-banderowski.

Nieposłuszeństwo jest prawdziwą podstawą wolności, posłuszni muszą być niewolnicy” – George Orwell.

Portret użytkownika Wungiel

Czy ja wiem? W takich

Czy ja wiem? W takich codziennych rozmowach o geopolityce sporo moich znajomych zdradza przekonanie, że Rosjanie tylko czekają, aby nas najechać... Nie zdziwiłbym się też, gdyby okazało się, że wiara w "ruskich hakerów" też nie jest domeną jednostek - tych, co to zmieniają wyniki wyborów i ogólnie mieszają na całym świecie...

Uważam natomiast, że to bardzo źle, że nasze relacje z Rosją od dłuższego czasu są absolutnie fatalne - i to nie tylko z powodu chorobliwej wręcz nienawiści do Rosji w środowiskach związanych PiSem, ale za ich poprzedników - wcale nie było lepiej, z tą różnicą, że przyjęliśmy postawę absolutnie wasalczą. Nie pomnę dokładnie okoliczności, ale rząd Tuska zrobił taki deal z Rosjanami, że właściwie mogli bez problemu spenetrować nasze agencje wywiadowcze... Przekichana przez Pawlaka umowa na gaz, położenie koncepcji gazociągu norweskiego, durna postawa w kwestii Nord Stream przez co ta rurka nas ostatecznie ominęła (chociaz mogła lecieć przez nasze terytorium) - same egzemplifikacje pomnikowej głupoty i nieudolności

Tak poza tym - stosunek Zachodu do Polaków najlepiej oddają słowa Davida Lloyda Georgea, wielokrotnie wypowiadane pod naszym adresem przy okazji Powstań Śląskich... Nie bez przyczyny Dmowski nazwał go "żydowskim agentem" - zatem szukać tam sojuszników a ostentacyjnie odwracać się od wschodu biorąc jeszcze ten chorobliwy mariaż z banderowcami z Ukrainy, to dla mnie szaleństwo...

Sentimus experimurque, nos aeternos esse.

Strony

Skomentuj