Islamskie strefy no-go w Niemczech rosną w siłę

Kategorie: 

Źródło: Internet

Magazyn Der Spiegel wszedł w posiadanie tajnego raportu policji, z którego wynika, że sytuacja w niemieckim mieście Duisburg wymyka się spod kontroli. Islamscy imigranci popełniają liczne przestępstwa i zamieniają poszczególne dzielnice w tzw. strefy no-go, czyli regiony niedostępne dla policji.

 

Raport został utworzony przez Komendę Główną Nadrenii Północnej-Westfalii. Jest to najbardziej zaludniony kraj związkowy w Niemczech, a także region z największą populacją muzułmanów. Pozyskany przez Der Spiegel dokument głosi, że władze zaczynają tracić kontrolę nad problematycznymi dzielnicami Duisburgu, zaś policja na dłuższą metę nie będzie w stanie zapewnić bezpieczeństwa. Sytuację pogarsza fakt, że do miasta, w którym mieszka około 500 tysięcy ludzi (60 tysięcy z nich to muzułmanie) przybywa również tysiące Bułgarów, Rumunów, Sinti oraz Cyganów, tworząc prawdziwą mieszankę wybuchową.

 

Niemiecki magazyn podaje, że w niektórych dzielnicach tego miasta funkcjonują gangi imigrantów, które przejmują pociągi metra i zastraszają innych mieszkańców. Raport podsumowuje, że obecna niebezpieczna sytuacja wynika między innymi z braku pracy dla imigrantów, którzy nie posiadają kwalifikacji, oraz konfliktów na tle etnicznym.

 

Podaje się również liczne przykłady agresji migrantów na służby porządkowe. 29 czerwca w dzielnicy Marxloh dwóch policjantów próbowało aresztować dwóch mężczyzn, palących marihuanę na chodniku. Chwilę później funkcjonariusze zostali otoczeni przez ponad 100 ludzi, ale wyszli z tego cało, ponieważ na miejscu zjawiło się 10 radiowozów i kilkudziesięciu policjantów. Z kolei 24 lipca w mieście Gelsenkirchen, dwóch policjantów ścigało kierowcę, który wyszedł z pojazdu i zaczął uciekać. Gdy funkcjonariusze zdołali go zatrzymać, na miejscu zjawiło się ponad 50 ludzi. Doszło do ataku na policjantów, a sytuacja została opanowana dopiero po przybyciu wsparcia.

 

Niebezpiecznie jest również w samym Berlinie. 4 i 24 czerwca policja otrzymała zgłoszenia o bójkach, które toczyły się między poszczególnymi gangami imigrantów. Gdy policja zjawiła się na miejscu i próbowała zaprowadzić porządek, agresywny tłum ludzi połączył siły i zaatakował służby porządkowe.

 

Już od kilku lat ostrzegano, że imigranci będą tworzyć strefy no-go i zaprowadzać w nim własny porządek. Również poszczególne gangi walczą między sobą o kontrolę nad terytoriami. W 2010 roku kanclerz Angela Merkel przyznała, że wielokulturowe społeczeństwo nie sprawdziło się, lecz mimo to w kolejnych latach zaczęto sprowadzać jeszcze więcej imigrantów.

 

W Niemczech żyje obecnie około 8,2 miliona ludzi o zagranicznym pochodzeniu - najwięcej ze wszystkich państw Unii Europejskiej. Na terenie tego kraju osiedliło się 5 milionów muzułmanów. Niemcy wciąż pozostają głównym krajem docelowym dla imigrantów.

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (4 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika maniek00021

Tak wiec Panie i Panowie

Tak wiec Panie i Panowie jezeli tez tak chcecie miec jak u szkopow w szwecji i w kilku jeszcze innych krajach hitlerowskiej ue bo brakuje wam wrazen to zacznijcie glosowac na bandytow z novoczesnej z platformy obywatelskiej z sld psl i reszte tej czerwonej zarazy.

Portret użytkownika Anioł Prawdy

możesz sobie głosować - plan

możesz sobie głosować - plan jest już ułożony i lecą jak według scenariusza - rządy współpracują ze sobą - to jest wszystko tylko gra pozorów aby trzymać całą ludność na ziemi jak na smyczy. Rządzący boją się bardzo ludzi tej planety dlatego się obstawili wszystkimi którymi mogli łącznie z prawem które napisali sobie dla chronienia własnych dup.
Trzeba pamiętać przede wszystkim o ichniejszych samolotach do ucieczki i bunkrach jak rozpętają piekiełko. Jak sobie pościelili, to niech sobie teraz tak się wyśpią...

Strony

Skomentuj