Australia chce zakazać anonimowych komentarzy w mediach społecznościowych

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Australia chce zakazać anonimowości w internecie. Tamtejszy rząd ogłosił, że serwisy społecznościowe, w tym Facebook, powinny odpowiadać za zniesławiające komentarze publikowane anonimowo. W ten sposób próbuje się zmusić platformy, aby ich użytkownicy przy każdym komentarzu podawali swoją tożsamość.

 

 

Australijski rząd zyskał złą sławę, wprowadzając na czas pandemii jedne z najostrzejszych obostrzeń na świecie. Władza m.in. zabraniała zgromadzeń publicznych i wychodzenia z domu "bez potrzeby". Sugerowano, aby ludzie unikali jakichkolwiek kontaktów i nie rozmawiali ze sobą. Gdy mieszkańcy zaczęli protestować przeciwko szalonemu lockdownowi, policja w agresywny sposób tłumiła wszelkie objawy nieposłuszeństwa, używając gazu łzawiącego, a nawet strzelając do ludzi gumowymi kulami.

 

Co więcej, australijskie media niczym w zmowie z rządem nie przedstawiały agresji policji względem mieszkańców, a zamiast tego pokazywały "pokojowe" zatrzymania rzekomo skrajnie niebezpiecznych manifestantów. Sprzeciw wobec obostrzeniom tłumiono na wiele różnych sposobów.

 

Teraz rząd Australii zapowiada kolejne działania - tym razem w internecie. Premier Scott Morrison stwierdził, że media społecznościowe są przepełnione tchórzami, którzy anonimowo i bezkarnie obrażają i "niszczą innym życie". Ogłosił, że platformy powinny brać odpowiedzialność za tego typu wpisy, skoro zezwalają na publikowanie anonimowych komentarzy.

Rząd Australii chce, aby media społecznościowe, takie jak Facebook, wymagały od swoich użytkowników podania danych osobowych. W ten sposób serwisy uniknęłyby jakiejkolwiek odpowiedzialności, a za nienawistne komentarze, lub takie, które zostaną po prostu uznane za szkodliwe, mieliby odpowiadać sami autorzy. Niewykluczone, że Australijczycy będą musieli wkrótce przedstawiać swoje dowody tożsamości, aby móc nadal korzystać z mediów społecznościowych.

W ten sposób władze Australii otrzymałyby możliwość ścigania osób, które zamieszczą np. krytyczne komentarze pod adresem policji, rządu lub konkretnych osób, a być może krytyczne nawet wobec lockdownu czy szczepień na COVID-19.

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika zdzichu

Gosciu pierdoly wypisujesz.

Gosciu pierdoly wypisujesz.
1- W Australi nie ma cos takiego jak Dowod Osobisty czy inne karty z ID, Za "dowod osobisty " tam uzywa sie Prawo jazdy lub paszport. 

Dla ciekawosci ci napisze ,ze policjant nie moze w Australi ciebie zatrzymac na chodniku i wylegitymowac, a zatrzymac tylko moze jezeli robisz awantury albo prowadzisz auto. Innej opcji nie ma.

2- Za to co dzieje sie w poszczegolnych stanach Australi odpowiadaja rzady stanowe nie federalny. Wiec policje na ludzi napuszczali te oszolomy z Rzadow stanowych i dopisz ze teraz Policja tez tam sie buntuje dlaczego ma to robic.

Portret użytkownika ​euklides

Bo dowód osobisty to

Bo dowód osobisty to najbardziej kretyński wynalazek lewaków. Czego niby ten kawałek plastiku dowodzi... Każdy komu zdaży się to zgubić ten plastk ma z miejsca kłopoty, natomiast jeszcze nigdy nie ułatwiło to odróżnienia oszusta, tylko wręcz przeciwnie kązdy oszut może podawać się za kogoś innego mając ten plastik. No może poza takim z 65 IQ, który wylegitymuje się swoim własnym dowodem.... Oczywiście dowód przydaje się lewakowi - lewak lubi sprawdzić czyjeś dane, podsłuchać rozmowę itd, bo jest ciekawski i wścibski jak zazdrosna ku..wa. Dla lewaka nie mają znaczenia wycieki danych, kredyty brane w czyimś imieniu, lewe pożyczki, wymuszenia i zwykłe zatruwanie życia będące konsekwencją istnienia tego cudownego wynalazku.

Portret użytkownika Quark

Po to jest dowód osobisty ,

Po to jest dowód osobisty , żeby nikt nie mógł powiedzieć - to ja jestem "euklides" a nie on ! Reszta problemów wynika z faktu , że w systemie pracują też ludzie niekompetentni , bo wujek , ciocia albo znajomy pomógł zająć jakieś stanowisko . Zrozum , że nie da się zabezpieczyć przed ludzką głupotą , chciwością i ignorancją . Gdyby ludzie byli prawdomówni i uczciwi to żadne dokumenty ani służby kontrolne nie byłyby potrzebne ale tak nie jest . Kredyt wzięty w czyimś imieniu to CHCIWOŚĆ , bo uczciwy bankier widziałby , że kto inny przyszedł a kto inny jest na zdjęciu . 

Jak byłem na komisji wojskowej to gdy mnie wezwano , to na biurku leżał dowód osobisty kogoś innego a mimo to "lekarz" orzecznik myślał , że to jest mój dokument (!) - ślepy był jak kret (może też i głupi) - takie są fakty . Nie odpowiedni ludzie na nie odpowienich stanowiskach .

Portret użytkownika ​euklides

Kredyt wzięty w czyimś

Kredyt wzięty w czyimś imieniu to CHCIWOŚĆ , bo uczciwy bankier widziałby , że kto inny przyszedł a kto inny jest na zdjęciu

Chłopie nie chcę cię wyśmiewać, ale jesteś w pizdu naiwny i mam nadzieję, że sam nie jesteś bankierem czy innymi cieciem weryfikującym tożsamość.

 

Jak byłem na komisji wojskowej to gdy mnie wezwano , to na biurku leżał dowód osobisty kogoś innego a mimo to "lekarz" orzecznik myślał , że to jest mój dokument (!) - ślepy był jak kret (może też i głupi) - takie są fakty

Co jest tylko kolejnym przykładem tego jak kretyńska jest koncepcja dowodu osobistego, bo ludzkie słabości to coś czego nie można zmienić. Dlatego też twoje pierdo...nie, że system jest dobry tylko ludzie źli jest kretyznizmem.

Portret użytkownika Quark

O niepoprawną naiwność to

O niepoprawną naiwność to ciebie można "oskarzyć" , bo wciąż powtarzasz że państwo trzeba zlikwidować i wszystko się "samo ułoży" . A ja ci wciąż próbuję wytłumaczyć że tak się nigdy nie stanie , bo ludzie nie są do tego zdolni żeby bez jakiegokolwiek nadzoru normalnie i uczciwie żyć ! Kiedyś był kodeks Hammurabiego , potem 10 przykazań - proste zasady dla prostych ludzi i co ? i nic ! Trzeba było wprowadzać wciąż nowe prawa i zasady bo człowieki nie szanowały UMOWY SPOŁECZNEJ - mówisz jednemu z drugim NIE ŚMIEĆ ! a on i tak wyrzuca wszystko byle gdzie , najlepiej do rowu albo lasu . Takie są fakty ! 

Strony

Skomentuj