Norwescy muzułmanie objęli synagogę w Oslo „pierścieniem pokoju i miłości”

Kategorie: 

W sobotę 21 lutego ponad tysiąca norweskich muzułmanów manifestowało solidarność z Żydami po tym, jak tydzień wcześniej zaatakowano synagogę w duńskiej stolicy Kopenhadze. Odbywała się tam wówczas otwarta dyskusja na temat religii i wolności słowa.

 

Agencja France - Presse donosi, że małe grupy ludzi, reprezentujące głównie starszyznę żydowską w Oslo, przyszły na szabat. W tym czasie młodzi muzułmanie utworzyli symboliczny pierścień miłości. Wydarzeniu towarzyszył aplauz oklasków przypadkowych przechodniów.


Zdaniem 37 – letniego Zeeshana Abdullaha,  jednego z organizatorów, to pokazuje, że siły pokojowe są większe niż te, które opowiadają się za wojną.

„To daje nadzieję dla ludzkości, pokoju i miłości, mimo różnic religijnych" – powiedział Abduullah, zanim odbyła się tradycyjna sobotnia uroczystość. Wielu demonstrantów modliło się w języku hebrajskim.

Organizatorzy mają nadzieję, że to wydarzenie pomoże zlikwidować uprzedzenia, które pojawiają się w stosunkach między Żydami i muzułmanami. Zdaniem Ervina Cohena, naczelnego rabina Norwegii, pierwszy raz ceremonia odbyła się na zewnątrz i zgromadziła tak wielu ludzi.

„Jedność z muzułmanami, którzy są przeciwko antysemityzmowi, napełnia nas nadzieją, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że jest to ruch społeczny młodych muzułmanów ... Walka z własnym strachem jest trudna, a to dobrze, że dziś jesteśmy razem” - powiedział Cohen, dodając, że reszta świata powinna brać przykład z Norwegii.

Mimo pozytywnych słów Cohena trudno ukryć, że w październiku ubiegłego roku odnotowano, że wśród Norwegów panuje najwyższy w świecie poziom antysemickich przekonań. Doszło do tego, że słowo „Żyd” w Skandynawii ma znaczenie pejoratywne. Manifestację ochraniała policja, ale nie doszło do żadnych incydentów.

„Wszystko odbyło się cicho, tak jak się myśleliśmy. Nie spodziewaliśmy się żadnych problemów, ale byliśmy gotowi na wszystko” – powiedział Hausvik Steiner, szef policji,  dodając, że w zgromadzeniu wzięło udział około 1300 osób.

W Norwegii mieszka około 200 tys. muzułmanów i tylko około tysiąc Żydów.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika star

Obejrzałam ten film i jestem

Obejrzałam ten film i jestem w szoku, bo wydawało mi się, że dużo wiem na temat tej dziczy, okazuje się, że niewiele....  dziękuję.
Szkoda tylko, że nie wszyscy komentatorzy mają zwyczaj zaglądać do polecanych tutaj wartościowych linków.  Zauważyłam, że wiele osób tak bardzo egzaltyje się swoją "lukrowaną twórczością", że całkowicie zatraciło kontakt z rzeczywistością. :]

"99% populacji to owce przeznaczone do strzyżenia w czasie pokoju i na rzeź w czasie wojny. Politycy i biurokraci to owczarki, a gospodarzami farmy są bankierzy i midasy - światowa finansjera"(motto+awatar z www.glosulicy.pl)

Portret użytkownika excar

Każdy kiedyś musiał od czegoś

Każdy kiedyś musiał od czegoś zacząć Smile Szukanie prawdy to proces skomplikowany i żmudny.To są setki godzin na czytanie oglądanie i SAMODZIELNE nadawanie materiałowi wartości. Zbyt wiele jest wiedzy która miesza w głowach.Wszystko co przeczytasz i oglądniesz poddaj próbie serca a potem umysłu. Wtedy nie zbłądzisz i pozwolisz aby ktoś poplątał Twoja drogę.Prawdy uniwersalne nie są skomplikowane a wszystko co napisane w tysiącach ksiąg ,mających nam pokazaćć jak żyć można napisać jednym zdaniem " nie czyń drugiemu co Tobie niemiłe" i juz niepotrzeba żadnych swiętości itp. Nie zawracajmy Stwórcy Wszechrzeczy głowy naszymi smiesznymi prośbami.ON JUŻ DAŁ NAM WSZYSTKO !!! Teraz pracą nad sobą uaktywnij ten dar od Boga. Kluczem jest DNA. Nie mniej wazną sprawą i równie dobrym nosnikiem danych jest woda ŻYWA WODA.  Polecam obowiązkowo film : Woda wielka tajemnica" lub drugi tytuł tego samego filmu Tajemnice wody"  https://www.youtube.com/watch?v=uGQwYFt3qgs
Potem już zrozumiesz że nie potrzebujesz "pośredników" pomiędzy Tobą a Bogiem bo cały Wszechświat jest jego domem i jego swiątynią .Idź do lasu przytul się do starego dębu i porozmawiaj z Bogiem osobiście bo jest go  więcej w tym pięknym starym drzewie niż w niejednej świątyni
PS. Nie mów o nich negatywnie.Tez zostali oszukani te 13 wieków temu przez tych samych co my.Ktoś im te "świete księgi" podrzucił ....
Nie walcz z drugim człowiekiem ,walcz ze złem które czyni

Portret użytkownika lolo

Piękny New Age... Nie wiem

Piękny New Age... Nie wiem czy wiesz ale zrobiłeś tutaj z "dęba" pośrednika. Nie ma to jak powrót do "świętych gajów". To są - z całym szacunkiem dla Ciebie - jednak bzdety. Najpierw szumne gadanie o wolności a potem tworzymy kult, hierarchię, święte miejsca i leci organizacja, którą następni "wolnościowcy" zwalczaja by założyć swoje wyznanie. Pozostanę przy KK z jego świątyniami, w których jak głosi KK - a ja w to wierzę - jest Chrystus.

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika excar

Usiądź na dużym kamieniu przy

Usiądź na dużym kamieniu przy polnej drodze , stań przy wodospadzie, połóż się na łące....ani drzewo ani łąka ani kamień nie wyciagnie w Twoją stronę tacy. Stwórz sobie swój indywidualny sposób na rozmowę z Bogiem bo tylko ty jesteś za siebie odpowiedzialny. Twój kapłan nie odpracuje twoich karmicznych występków .Jezeli Twoim wyborem jest jakikolwiek kosciół ,jakakolwiek religia to znaczy że to najlepszy z mozliwych wyborów dla Ciebie  i nic nikomu do tego:)
Ja jednak podeszłem poważnie do wszelkich opracowań ,które stwierdzaja jednoznacznie że od II soboru Watykańskiego kościół dostał sie w ręce masonów i żydów i że msza św. straciła swą ważność. No i wszysytko przy okazji nowego szefa Watykanu się potwierdza.
Wierzę,nie, ja wiem że materia jest iluzją. Istnieją tylko różne formy gęstości energii. Jeżeli uderzasz się o kamień to znaczy tylko że Twoje ciało ma inna częstotliwość niż częstotliwość kamienia i stąd ta kolizja. Przy odpowiedniej synchronizacji człowiek mógłby przechodzić przez ścianę czy cokolwiek innego. Stąd też moje pytanie : dlaczego skupisko gęstej energii zwane kościołem ma być lepsze od skupiska energii zwanej drzewem? Drzewo nigdy nie zrobiło nic złego przeciw swojemu Stwórcy a kościół rekami wyznawców już owszem

Portret użytkownika lolo

No widzę zawiązała się

No widzę zawiązała się rozmowa... Hmm, jogą zajmowałem się w latach 70-tych kiedy mało kto w Polsce miał o tym pojęcie, maturę z religii - takie coś w komunie można było robić więc dla mnie to żadna nowość - pisałem na temat buddyzmu, choć przyznam, że obecnie tematami się tymi nie zajmuję bo mi do szczęścia nie są potrzebne. Zresztą najbliższy mi był mentalnie taoizm ale katolikiem jestem ze świadomego wyboru i Chrystusa stawiam ponad te wszystkie fascynacje bo swoją nauką wg. mnie przerasta On je nieskończenie. Żaden Budda czy Lao Tsy nie zmartwychwstał. To tyle na temat karmy - nie mylić z karmą dla psów :))))))).
Co do masonerii to w KK funkcjonowała ona na długo przed Soborem Watykańskim II. Wystarczy sobie przeczytać list jaki otrzymali Żydzi paryscy od konstantynopolitańskich (nie jestem pewien źródła) w XV w. Tam zostały zarysowane drogi podboju calej cywilizacji chrześcijańskiej, a zatem i KK. Można przyjąć, że działanie to nasiliło się szczególnie w statnich latach. Tematu rozwijał nie będę bo już na ten temat nie raz się wypowiadałem.
Co do slynnego Novus Ordo... Małem ci ja ongiś internetową wymianę zdań na tzw. portalu tradycjonalistów. Otóż na moje zapytanie skoro Novus Ordo jest nieważne to dlaczego kapłan w czasie Mszy św. w rycie trydenckim do udzielenia Komunii wiernym używa hostii konsekrowanych z Novus Ordo nie otrzymałem odpowiedzi tylko zostałem zwyzywany od małolatów etc. Pytanie dokładnie brzmiało - ponieważ krytycy "novusa" twierdzą, że ważność konsekracji zależy od intencji  kapłana - jak ja się mogę zastanawiać całą Mszę Trydencką czy kapłan był czy nie był w odpowiedniej dyspozycji intencjonalnej? Albo konsekracja jest ważna albo nie w zależności od poprawności sprawowania rytu a nie od widzi mi się celebransa, bo można wtedy zakwestionować wszystko. To tyle na temat przekonań tradycjonalistycznych. Natomiast obecnym problemem KK jest perspektywa zmian dogmatycznych nie mających precedensu w zasadzie. Były w przeszłości odstępstwa ale były to odstępstwa. Obecnie istnieje uzasadnione podejrzenie, że odstępstwa staną się dogmatami KK.
Skoro uważasz, że - w sumie - drzewo ma wolną wolę to niczym nie różnisz sie od drzewa i można Cię tak samo ściąć jak drzewo bez wyrzutów sumienia. Z Twojej wypowiedzi można wysnuć wniosek, że Chrystus przyszedł zbawić drzewa. Gratuluję logiki.
 

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika excar

Można się zajmować wszystkimi

Można się zajmować wszystkimi wschodnimi filozofiami i technikami medytacji.Można się zajmować i praktykować jeszcze więcej ciekawych rzeczy z całego świata.Tylko po co? Te rzeczy te filozofie są tam, bo tamtym ludziom są potrzebne.Tak jak nie mamy identycznego DNA tak i nie mamy identycznej kultury.Niepotrzebne małpie doświadczenie ptaka. W naszym Słowiańskim kręgu kulturowym chrześcijaństwo w wersji nadjordańskiej jest czymś nowym zaledwie powierzchownie przyswojonym, pomimo tysiąca lat silnej indoktrynacji.Jak do tej pory przyniosło więcej szkody niz pożytku naszej ojczyźnie.Ten zabobon nie przyniesli ludzie mający w jednej ręce gałązke oliwną a w drugiej księgę tylko pochodnię i miecz.Skoro tak wiele czytasz to zapewne doczytałeś się  jak wyglądała Polska zaraz po "nawróceniu" spustoszony ,spalony kraj,wymordowane gigantyczne ilości ludzi ze wskazaniem na "wiedźmy" (kobiety wiedzące,kapłanki słowiańskich bogów) zielarki,kobiety znające dobre metody wychowywania dzieci i wiedzące jak chronić na odległość swojego mężczyznę wojownika na polu bitwy) Ten przekręt z drzewem i wycięciem nie jest elegancki.W tej dyskusji nie stosuję takich chwytów .Zostawiam je dla Klausa:) Ale odpowiem w tym klimacie. Tak ,fanatyzm religijny zawsze prowadzi do "wycinania w pień" wszystkich myślacych inaczej.A chrześcijanom to już zbyt często przychodzi do głowy tak znikąd.....bo przeciez chyba nie z bazy danych  o własnych dokonaniach:)
Napisałem że szanuje Twój wybór i nic nikomu do niego. Uszanuj mój. Tu nie ma miejsca na taką dyskusję bo tak jak zawsze skończy się wyliczaniem ofiar jakie poniósł świat w wyniku tej trójgłowej nadjordańskiej bajki.A co do samej postaci Chrystusa to jak najbardziej jest szanowana jak i jego nauki,tylko że to (oczywiście moja prywatna ocena )jest wewnętrzna sprawa żydów. On przyszedł z Duchem Świętym do nich aby się opamiętali.Do nas nie musiał bo wtedy jeszcze żyliśmy zgodnie z harmonią wszechświata,co czasami się wymsknęło katolickim kronikarzom pomimo iz mieli obowiązek zrobić z nas dzikusów i potwory dla przyszłych pokoleń
PS a wersje o sądzie ostatecznym przeczytałeś .trochę długa ale na wesoło

Portret użytkownika lolo

Tak zwalczasz judaistów a

Tak zwalczasz judaistów a judaizmem jedzie od Ciebie na kilometr. Specjalnością tej grupy jest rasizm czyli w tym przypadku łączenie DNA z poglądami. Rodzisz się z określonym światopoglądem, ba z określoną duszą. To gdzie tu wolność wyboru? Ta grupa z chrześcijaństwem nie ma nic wspólnego tak jak nie ma nic wspólnego z Jordanem jeśli się trzymać klasyfikacji geograficznej.
Co do przeszłości Słowian... Co zamieszkujący na tych ziemiach nie mogli zmienić przekonań? Jedni Słowianie poszli za nowym a innni trzymali się starego. Spory w owym czasie rozwiązywano raczej siłowo i nie bawiono się w "potulne baranki" po obu stronach sporu. Przykładem może być "rozwiązanie sprawy św. Wojciecha". A i później już w ramach tej samej wiary w zasadzie, rozwiązano w podobny sposób spór na lini władza - Kościół posyłając św. Jacka do przysłowiowego piachu.  Ale pomijając te niuanse problem tkwi tak na prawdę w tym czy wiara w Światowida i rzeszę bóstw jest bardziej prawdziwa niż wiara w jednego i jedynego Boga, który wewnętrznie stanowi Trójcę Świętą. Co jest bliższe prawdy o rzeczywistości: politeizm czy monoteizm. I tu się zasadza istota wyboru w przeszłości.  Polacy mogli zresztą już dawno powrócić do "korzeni", bo przecież od przynajmniej 200 lat bycie katolikiem wiąże się z przeciwnościami, więc gadanie o jakimś dyktacie katoli śmieszy mnie. Ja pamiętam, że za komuny karierę łatwiej było robić jak się pozbyło "bagażu" katolickiego. A jeszcze jak się podpisało odpowiednią folkslistę... to ho, ho... A propozycje porzucenia Kościoła dzisiaj... Europa zachodnia to uczyniła i mają do wyboru multi-kulti czyli gender albo Islam. I żadni druidzi ich nie uratują. Rozumiem, że nie możesz się doczekać jak zapanują u nas pp. Środa z Palikotem w barwach zielonego sztandaru. Oooo... PSL już ma kolor więc prekursorzy są...
Co do harmonii wszechświata, jeśli Chrystus jest Bogiem, Stwórcą wszystkiego, to nikt lepiej od Niego nie wie na czym ta harmonia polega. Reszta to popłuczyny. A wierzyć możesz w co chcesz, o ile mi wiadomo, nawet w różowe jednorożce albo w makaron. Równie dobre jak wiara w dęby.
Nie licytowałem się na ilość przeczytanych książek, bo w sumie jest to złudne, ale ponieważ nawiązałeś do dalekowschodniego myślenia jako czegoś atrakcyjnego w rezultacie to poruszyłem ten temat.
I jeszcze jedno: irytuje mnie takie "światłe", mechaniczne przenoszenie świadomości współczesnej na czasy dawne. Za komuny była inna mentalność i nie do pomyślenia była pogarda okazywana przez młodzież nauczycielom, często rodzicom, w ogólności starszym. Więc może nie operujmy standardami "praw człowieka" w czasach gdy nikt o nich nie słyszał i dzieci były własnością rodziców a wszyscy w rodzie własnością seniora rodu. Takie coś mamy właśnie w Islamie, który na pewno wypełni pustkę po KK, jak go zlikwidujemy. O wy piewcy wolności...

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika excar

Nie zamierzam ,ani nawet nie

Nie zamierzam ,ani nawet nie pomyslałem o likwidacji KK. Skoro dużo ludzi uważa że jest im potrzebny i ze daje im łącznośc z Bogiem to jak najbardziej. Każda droga jest dobra.Tylko  wyczuwam już u Ciebie irytację tylko na to że prezentuję swoje stanowisko . Moze wiesz dużo o Chrystusie  biblijnym ale mało o naszej Słowiańskiej wierze. W niej jest też tylko jeden Stwórca ,Bóg  Najwyższy a reszta Piorun,Swaróg,Swarożyc ,Łada i wielu innych to tylko nasi prapradawni przodkowie ,którzy osiągnęli juz bardzo wysoką doskonałość i są blizej Tego jedynego Boga czyli światła czyli Chrystusa.Tylko my Słowianie mieliśmy o nim wiedzę a chrześcijanie muszą tylko wierzyć. Sami tej wiedzy nie mieli a na naszych ziemiach wycięli i wypalili.Nie zamierzam żyć według jakiejś księgi ,wydajacej się już na pierwszy rzut oka mocno zmanipulowanej,jak w moim DNA mam oryginał
W sprawie łączenia DNA i poglądów. Nigdzie nie napisałem że rasa biała jest lepsza czy gorsza choćby o grubość włosa od innych ras.Jesteśmy idealnie równi.Tylko każda rasa zapewne ma co innego do zrobienia inne przeznaczenie otrzymane od Boga.Nie umiem powiedziec na tę chwilę czy mamy się wymieniać doświadczeniami czy mamy odrębne drogi.Dlatego byłbym ostrożny jezeli chodzi o krzyżowanie ras.DNA to nie sztywny gorset determinujący poglądy i zachowanie człowieka tylko wrazliwa struktura która ulega zmianom w zależności od zachowania i działania człowieka. DNA zmienia się całe życie.Oczywiscie że ta rozpoznawalna markerami część jest stała,co pomaga w kryminalistyce
PS A te kanadyjskie dzieciaki jeszcze niecałe 100lat temu mordowane masowo przez KK to też dozwolone rozwiązania siłowe?
za co zresztą skazano Ratzingera i premiera Kanady
PS jeszcze raz bo doczytałem.: Judaizm nie jest w kręgu moich zainteresowań bo jest jedną z trzech nadjordańskich bajeczek.Zwalczam syjonizm. Palikot i inne tym podobne kreatury to genderowa agentura eurosodomi.  Kończę ten żałosny dialog bo widze że zaczynamy sie bawić w insynuacje ,imputowanie poglądów czy idoli politycznych.Moje zdanie jest takie (może się mylę co by mnie niezmiernie cieszyło) że zamieniłeś już poglądy na sztywny paradygmat i okopałeś sie w jego obronie. Kiedys pisałem że z poglądami  można dyskutować ale z wierzeniami już nie.

Portret użytkownika lolo

Twoja znajomość historii to

Twoja znajomość historii to problem. Nie pisałem o wyższośći ras jako takich tylko o łączeniu poglądów z DNA jakby poglądy były uzależnione od kombinacji zasad tworzących ten nośnik informacji materialnej. Dusza w takim razie niepotrzebna, bo człowiek jest zaprogramowany w swych wyborach.
Wracając do historii... czy raczej do jej rozumienia. Otóż posłużę się przykładem wiedzy na temat podbijania przez katolickich konkwistadorów terenów Ameryki Łacińskiej. W potocznym przekonaniu grupka lepiej uzbrojonych wojskowych europejskich podbiła samotnie imperium. Otóż dane mi było oglądać ostatnio film z badań nad historią konkwisty. I badania m.in poległych w bojach pokazały, że rany zadawane w bitwach, które toczyli przybysze z Europy są w większości zadawane bronią Indian, co oznacza, że część rdzennej ludności była za przybyszami a część przeciwko i w jednej z głównych bitew starły się dwie armie złożone z tubylców mające przywództwo członków rodziny panującej, po jednej i po drugiej stronie, z tym że jednej towarzyszyli konkwistadorzy.
Teraz się dowiaduję, że wierzenia dawnych śłowian to czysty monoteizm.... No, no, no... Na takie argumenty to nie ma medycyny.
Co do historii wrednych klechów to różnie to wygląda w zależności od źródła. Im bardziej źródła zbliżone do judaistów tym bardziej klechy krwiożercze.

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika excar

To by znaczyło że udało im

To by znaczyło że udało im się tak skłócić Indian że stanęli do bratobójczej walki.Coś a la wojny polsko -rosyjskie czy wogóle tu w srodkowej Europie. Zapewne im było łatwiej bo Indianie czekali na swojego brodatego białego Boga. Moje pierwsze zetknięcie z naszą słowiańską kulturą opracowane przez rosyjskich ludzi juz mi pokazało że istnieje wielkie niezrozumienie naszych dawnych zwyczajów i naszej wiedzy. Najłatwiej obrazowo to wytłumaczyć że Słowianie nie chcąc zawracać byle czym głowy temu Jedynemu najwyższemu swoje problemy przekazywali swoim wspaniałym przodkom-bogom którzy byłi władni i mieli kompetencje aby to załatwić. Te kontakty były bardzo familiarne.Tzn. mogła miec miejsce rozmowa z Bogiem typu : No i co żes zrobił stary pierdoło juz 3 dni leje i i nie możemy nic zrobić przy gospodarstwie. Nie było żadnych seniorów włascieli a decyzje w klanach podejmowano w kręgu jednogłośnie.Tak długo dyskutowano aż wszyscy sie zgodzili. Panowała pełna wolność.Młodzi poznawali się i łączyli w pary często w czasie nocy Kupały(dziś świętojańska) która wcale nie była nocą rozpusty.(piszę o tym co było 5-10tyś lat temu a nie 1000-1500 czyli wczoraj bo i do słowian dotarła degeneracja)Związki były trwałe na całe życie  a seks między młodymi zaczynał się czasem nawet nie od razu po zawarciu związku gdyż był nieodłącznie związany z poczęciem potomka a do tego potrzebny był odpowiedni układ gwiazd.Domy dla młodych budował cały klan w kilka dni mając juz wcześniej przygotowane materiały.
PS Możemy wymieniać tutaj poglądy i dzielic się wiedzą jaką posiadadamy.Wczesniej zauwazyłem że masz mocny kręgosłup moralny i zdrowe poglady na to co sie dzieje na świecie .Więc tam trzeba sie wspierać w tej walce informacyjnej a nie grzebać sobie wzajemnie w systemie wartości jakie wyznajemy. Chociaz te wartości są praktycznie identyczne tylko inaczej eksponowane i zaczerpnięte jakby inną drogą ale na pewno z tego samego źródła. Jak jesteś kozak to oglądnij to w gronie całej rodziny i przedyskutujcie ; https://www.youtube.com/watch?v=JCNW7Za7uBk i np.to https://www.youtube.com/watch?v=pY4U4OBPM3w  współczesne "samce alfa wymiękają" Smile a opór jaki te filmy budza u nich to prawie Stalingrad

Portret użytkownika lolo

Jedna uwaga do wcześniejszej

Jedna uwaga do wcześniejszej wypowiedzi Twojej: to co mnie irytuje zaznaczyłem.
A teraz... a kto Ci broni "wolności Kupały"? Dzisiaj? Toż idzie promocja już nie pedofilii ale i zoofilii nie wspominając o ciupcianiu na prawo i lewo w związkach wielokrotnych ludzi dorosłych. A w perspektywie i nekrofilia... Wystarczy poczytać różne "kolorowe pisemka" co to różnego rodzaju chałturników wynoszą na piedestał. Ta z tym, on z tamtą a później z nowu z tym samym itd... Życie przerosło "Dynastię". I nie trzeba do tego żadnej tradycją uświęconej nocy. Toż prześcignięto w tym dawnych Słowian.
Ach... u "starożytnych Słowian" czyli naszych przodków była powszechna mniość i zgoda? I żadnych waśni plemiennych pomiędzy nimi nie było i związanego z tym radosnego wyżynania? No tak... nie ma to jak tęknoty za wyidealizowaną  przeszłością z kompem na kolanach i głową pełną "róbta co chceta". Już by Ci ta ociec dali "róbta co chceta" warchlaku, że posłużę się słownictwem Sienkiewicza.
Faktem  jest, że bez względu na oceny, państwowość polska była budowana w oparciu o idee zawarte w doktrynie KK. Do wyboru pozostawał podział plemienny. Jak chcesz wracać do plemienności... proszę bardzo. Ale musisz znaleźć zwolenników. I musisz im zaproponować coś więcej niż siedzenie w kurnej chacie i bicie pokłonów przed palem z wyrytymi twarzami. Dugin, aczkolwiek uważam go za niebezpiecznego faceta owładniętego obsesją, ma więcej od Ciebie do zaproponowania. A to co napisałeś o "bogach-przodkach" - czyż nie charakteryzuje się podobieństwem do kultu świętych w KK. Tylko, że nikt z katolików  nie nazywa ich bogami i nikt ich tak nie traktuje, bowiem jak brzmią słowa modlitwy z Mszy Św.: "Zaprawdę święty jesteś Boże, źródło wszelkiej świętości". Jednocześnie Bóg w objawieniu chrześcijańskim nie jest Bogiem "odległym' ale bliskim człowiekowi. W tym sensie objawienie chrześcijańskie przerasta wszelkie inne doświadczenia Absolutu, dlatego, że w chrześcijaństwie, które to objawienie ma początek u starożytnych Hebrajczyków (nie mylić ze współczesnymi Żydami), Absolut sam się objawia w sposób bezpośredni. Nie neguję doświadczeń transcendencji u innych wiar, twierdzę jedynie i to jest nauka KK, że nie są one pełne, ponieważ jeśli Absolut jest nieskończony to człowiek może poznać Nieskończoność jeśli Ona sama mu się objawi. Wszystko inne jest domysłem, nawet jeśłi domysł ten  jest zaawansowany. Tylko mi nie pisz o przebrzydłych klechach, bo starożytni mieli swoje świątynie i kapłanów sprawujących kult. I zapewnie nie obce były im nadużycia. Bo taka jest kondycja ludzka. Istotne bowiem jest to, ile prawdy "niesie" w sobie dana wiara. Wg. mnie nic nie przebije objawienia w Chrystusie Jezusie.
Co do filmów... języka rosyjskiego mimo wieloletniej indoktrynacji nie znam. Pewnie szkoda, więc filmów nie obejrzałem ale sądząc po tytule szczególnie tego drugiego, to jest to proste nawiązanie do taoizmu i harmonii pomiędzy jing i jang. Więc nie wysilaj się na "odkrycia".

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika lolo

Aby się jednoczyć potrzebny

Aby się jednoczyć potrzebny jest wspólny system wartości i nie wystarczy krzyknąć: "We are the world". Bo co to oznacza?... Muzułmanie tworzący ISIL nie otaczają kręgiem chrześcijan wyrzynanych na tamtych terenach. W Indiach to samo czy w Pakistanie. To tu w Polsce w KK mamy rozliczne "Dni". I co z tego wynika? Żądanie abym zrezygnował ze swojej wiary. Zaproponuj np. wspólne zmówienie "Ojcze nasz" SJ. A podobno katolicy i SJ korzystają z tych samych Ewangelii. Nie widzę możliwości na zbudowanie szerszej wspólnoty w skali globalnej. Te próby - nie wglębiając się w przyczyny - kończą się fiaskiem. Jaką ja wspólnotę mogę zbudować np. z gendrowym myśleniem p. Palikota, które urąga już nie tyle nauce katolickiej ale zdrowemu rozsądkowi? A jaką ze "specjalistą od szczawiu i mirabelek" dla którego jestem rodzajem bydła?

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika Roki

tylko że dla niektórych ten

tylko że dla niektórych ten wspólny system wartości to znak że czas końca bliski, hehehehehehehehe, bez urazy ja raczej łagodny...
jeden bóg czy jedna ekumenia czy jedna wiara czy jeden ateizm\socjalizm jaki\jaką chcą wszystkim dać to lipa i zło w czystej postaci i zabicie wolnej woli i wyboru!!!!!!!!!!!!!
Osobiście zachęcam do poznaia nauk Jezusa Chrystusa, hehehehe.... ALE BEZ PRZYMUSU!!!!! , BO z PRZYMUSU TO NIE MA MIŁOŚCI!!!!
sorki że krzycze ale musiałem.... Smile

Portret użytkownika excar

Rzecz o naszym Stwórcy ,ale

Rzecz o naszym Stwórcy ,ale niekoniecznie

Chciałbym podzielić się ciekawym materiałem jaki znalazłem na Intergalaktycznym internecie a potem również miałem okazję
i przyjemność usłyszeć toż tak zwanej pierwszej ręki,czyli od bezpośrednich uczestników .Jest to mianowicie relacja z posiedzenia Sądu Międzygaktycznego.Dla niezaznajomionych z tematem podam tylko że tam jest troszkę inne nazewnictwo sprawujących funkcje sędziowskie, chociaż dość zbliżone do naszego ziemskiego.Napiszę to moimi słowami tak jak to zapamiętałem ,ale przecież każdy może sam poszukać tego sprawozdania jak ma oczywiście wykupioną odpowiednią usługę u swojego operatora:) lub bezpośrednio w centrali w pobliżu gwiazdy Alfa Centauri
-Sędzia przewodniczący(SP): Panie Sędzio Sekretarzu co tam mamy następnego?
-Sędzia Sekretarz(SS): Dość delikatna sprawa panie Sędzio Przewodniczący bo obwinionym jest "Człowiek"
-(SP) a któż to taki ,co to za istota?
-(SS) to jeden z ostatnich eksperymentów "Starego",początkowo oczko w głowie a potem troszkę puszczony samopas
-(SP) czemuż nic o tym nie słyszałem?
-(SS) bo to było całkiem niedawno, jakieś cztery miliardy lat temu w czasie naszej ostatniej sesji urlopowej. "Stary" zrobił sobie wycieczkę po peryferiach wszechświata i gdzieś tam na zadupiu jakieś galaktyczki ,to chyba była "Mleczna Droga" tak mu się spodobało że sobie potworzył. Wie pan panie Sędzio Przewodniczący że "Stary" to pracoholik i nawet na urlopie sobie nie odmówi. Stworzył mały układzik słoneczny z paroma planetkami. Ale jedną szczególnie sobie upodobał i tak ją dopracował jak tylko on potrafi.Nazwał ją Gaja.Prawdziwe dzieło stworzenia.Pięknie wygląda z orbity a jak się już wyląduje to po prostu dech zapiera.Chodzą plotki że przy robocie troszkę sobie "pomagał" bo po powrocie ktoś z obsługi jak rozpakowywał bagaż to wypadły bibułki....Ale to tak między nami bo oficjalnie od 14miliardów lat "Stary" już nic nie bierze.
-(SP) A o cóż to chodzi z tą delikatnością ? Czy ten "Człowiek" ma tu jakieś mocne plecy albo coś podobnego. Przecież przez te marne cztery miliardy lat nie mogli poznać nikogo ważnego, no chyba że sam "Stary"....
-(SS) Dokładnie tak jest.Tylko że w natłoku obowiązków czegoś tam nie dopilnował ,długo nie odwiedzał i w międzyczasie wszystkie wszechświatowe męty i żule zrobiły sobie tam melinę. Najgorszy to ten Jah*we.Na jego planecie to nawet kamyka mu nie pozwalali stworzyć a na Gaji to on podszył się pod "Starego" i uchodzi za wielkiego stwórcę. Tak opętał tych biednych młodzików że jakiś kult na jego cześć utworzyli. A pomyśleć że jeszcze niedawno to Jahwe całe dni pod budką z energią spędzał i nie raz Straż Międzygalaktyczna musiała interweniować jak przedawkował i straszył przechodniów anihilatorem czy miotaczem antymaterii w sprayu.
-(SP) To jeszcze trochę mało aby nasza dzisiejsza rozprawa miała mieć że tak się wyrażę "delikatny charakter"
-(SS) Tu dochodzimy do sedna.Jak wiemy "Stary"całe życie tylko praca i praca i tak się zapędził że zanim się zorientował to ładnych parę eonów na karku a tu ani rodziny ani dzieci.Tam wtedy na Gaji jak pracował nad światem zwierząt i Człowiekiem ,musiał wziąć coś więcej bo obdzielił "Bożą Iskrą"wszystko jak leci i to w ilości niespotykanej gdzie indziej we Wszechświecie. Więc na Gaji zwierzęta też mają duszę i to jest wszechświatowy ewenement. Miał tam też miejsce jeszcze jeden incydent."Stary"robił jakiś napój lokalny dla człowieka i tak długo dobierał smak i proporcje że na drugi dzień Ina z jego sekretariatu słała ekspres na Gaję z dwoma opakowaniami Alka Prim i termosem z kapuśniakiem. A podobno w nocy jak mu się bekło to Jowisz wypadł z orbity.
-(SP) to pewnie chodzi o ten sławny napój co "Stary" zaserwował jak odwiedziła go delegacja z sąsiedniego wszechświata z ich "Wszechmogącym" na czele. Oj, działo się wtedy,działo. Dziewczyny dwie czarne dziury zapchały potłuczonym szkłem, ale prasa trochę zatuszowała sprawę że to niby kilka supernowych wybuchło w okolicy.
-(SS) Wracając do tematu,to delikatność sprawy polega na tym że ci ludzie nie wiedzieć czemu zabijają i pożerają w ogromnych ilościach zwierzęta. Zabijają również dla rozrywki,nazywają to polowaniami czy z okazji jakichś widowisk nazywanych corrida czy jakoś podobnie.Jest tam też dużo różnego rodzaju szarlatanów co sami nazywają się naukowcami i ci to już seryjnie mordują zwierzęta że niby jakieś badania robią. Co oni chcą badać jak przecież wszystko już mają podane na tacy bo sam "Stary"upchał im to do DNA.
-(SP) To mamy poważną sprawę,kanibalizm w czystej postaci.Oni zjadają swojego Ojca i Stwórcę w jednej osobie.Ale może niech Sędzia Oskarżyciel się wypowie w tej sprawie.
-(SO) Po zapoznaniu się z materiałem stawiam zarzut pozbawiania życia istot obdarzonych duszą i pożerania ich zwłok pod postacią tzw.mięsa i przetworów.Zgodnie z kodeksem wnioskuję o karę zaimplementowania złośliwego raka odbytnicy u obwinionych. Zbrodnia jest natury gastrycznej to i kara musi dotyczyć przewodu pokarmowego.
-(SP) No to czas aby wypowiedział się Sędzia Adwokat
-(SA) W tej sprawie istnieje wiele okoliczności łagodzących.
-a młody wiek obwinionych
-b właściwie to wychowywali się jako sieroty,bo chociaż na początku "Rodzic" uchylił im nieba ,to później zapomniał o nich i pozwolił aby wychowywała ich ulica
-c całą pomoc z Wszechgalaktyki praktycznie pożerała administracja;pensje i fundusz reprezentacyjny Aniołów i Archaniołów no i koszty transportu na to zadupie. Jednak najważniejszą okolicznością łagodzącą jest to że te męty galaktyczne co opanowały Gaję nic sensownego nigdy nie potrafiły zrobić ale zepsuć to jak najbardziej.Pomajstrowali trochę przy Człowieku i całkowicie odcięli mu czucie sercem, zablokowali 97procent DNA i zostawili tylko parę procent możliwości ich mózgu. W ten sposób z potężnej boskiej istoty uczynili dla swojej korzyści zwierzę pociągowe. Musieli to uczynić gdyż Człowiek tożsamy Stwórcy po okresie dojrzewania posiadł by moc pozwalającą zmiażdżyć wrogów. Pewnie nigdy by tego nie uczynił gdyż jego serce było równie miłosierne i kochające jak serce"Najwyższego", ale na pewno nie dałby się wykorzystywać ku chwale i pysze demonów. W tym momencie życie człowieka na jego pięknej planecie to jakaś farsa.Demony i kolaborujące z nimi zdegenerowane ludzkie jednostki zagarnęły całe bogactwo tej pięknej planety a cała reszta musi ciężko niewolniczo na nich pracować. Otrzymują za to głodowe wynagrodzenie aby płacić nim za to co im się za darmo należy. Te boskie istoty prowadzą nędzny żywot na niszczonej i grabionej planecie, a jedyną rozrywką jest takie kwadratowe pudełko w rogu prawie każdej ich siedziby.W tym pudełku mogą sobie oglądać jakieś ich lokalne igrzyska czy opowieści o takich samych marnych żywotach innych ludzi ciągnące się latami co oni nazywają serialami. A ten co im puszcza te obrazki do tych pudełek to robi ich tak dużo i coraz bardziej ogłupiające że ci biedni ludzie tracą możliwość skorzystania z tych pozostałych paru procent mózgu a wręcz robią się całkiem bezmyślni. Mają co prawda zaimplementowaną zdolność do samodoskonalenia i szybkiego odzyskania swojej wiedzy i potęgi, tylko dali sobie wmówić że to nie istnieje że to jakieś bajki i mity a potężny to jest tylko ten co się dla niego raz na tydzień zbiera pieniądze na tacę .Najgorsze jest to że oni już w ogóle nie czują jedności między sobą i jedności ze Źródłem ,tak są rozbici i skłóceni. Ostatnimi czasy jednak obserwujemy tam wiele przypadków przebudzenia a nawet oświecenia. Trochę to zawdzięczają pomocy ich internetu. Wiele starych mądrości wyszło z ukrycia. Mają teraz ludzie możliwości pomocy wzajemnej i wymiany informacji, tylko znowu jest małe ale. ONI JUŻ NIE UMIEJĄ ROZMAWIAC ZE SOBĄ!!! Natomiast świetnie potrafią się obrażać i gnoić każdego kto inaczej myśli lub ma mniejszą/niepełną /niedokładną wiedzę. Te ich portale dyskusyjne to takie miejsce do brylowania,błyskania dowcipem czyli jak ktoś powiedział do masowania ego. Pomimo tego obserwujemy to wszystko z nadzieją.
W związku z tym wszystkim prosiłbym o złagodzenie kary do niezbędnego minimum.Kodeks kodeksem ale sytuacja jest niezwykle delikatna.Kara dla Człowieka obciążyłaby pośrednio "Starego". Ja wiem że on nieograniczenie miłosierny ale mnie do emeryturki tylko marne parę miliardów latek brakuje.Wnioskowałbym może o niezłośliwego raka dwunastnicy
-(SP) Mam swoje przemyślenia odnośnie tej sprawy. Najchętniej tobym ją oddalił ale jest już za późno na taką decyzję. Moja krótka propozycja,mam nadzieję że Sędzia Oskarżyciel z racji naszej długiej znajomości nie obrazi się że wchodzę w jego kompetencje. Robimy z tego kanibalizm nieświadomy i sterowany zewnętrznie i wnioskuję na akcie o silne bóle brzucha. Udajemy przed "Starym że nic nie wiemy o jego związkach emocjonalnych z Ludżmi więc on w swej łaskawości i tak zamieni to na jakiś łagodny rodzaj sraczki.Pan Sędzia Sekretarz chciał coś dodać?
-(SS) Panowie Sędziowie! dziękuję za to posiedzenie które jak zawsze zakończyło się wspólnym uzgodnionym stanowiskiem.Pozostaje mieć nadzieję że Ludzie szybko uporają się z tym swoim bałaganem. My im pomożemy trochę posprzątać i zregenerować planetę. A w następny weekend zapraszam na wycieczkę na Gaję. Polecimy moim sprzętem z kierowcą bo zamierzam pokazać wam parę miejsc gdzie jeszcze wytwarzają ten napój zgodnie z recepturą co im "Stary"zostawił, a potem polecimy do takiego sympatycznego państewka gdzie demony są szczególnie aktywne. Robią wszystko żeby zgnoić ten dość niefrasobliwy naród zamieszkujący w tym kraju. Ale tam też wymyślono wspaniałą odpowiedź na jaką zasługuje okupant i nazywają to "gestem Kozakiewicza". No i przede wszystkim robią najlepszy żurek z jajkiem i pierogi ruskie na tym wszechświecie.....

P.S Miałem zaszczyt poznać panów Sędziów zaraz po wylądowaniu i byłem im kimś w rodzaju przewodnika. Też mnie na drugi dzień głowa bolała. W związku z tym iż wszystko co wyżej jest napisane to najczystsza prawda,gdyby jednak ktoś zauważył jakąś drobną nieścisłość to tylko ewentualnie w datowaniu bo jak się ma syndrom dnia wczorajszego to liczby jakoś się zamazują.Któż by się jednak kłócił o jakieś drobne miliardy latek jak wieczność przed nami:)

P.S Sędzia przewodniczący na początku wyznał że nic nie wie o człowieku i Gaji.Okazało się to troszkę naciągane, bo w czasie lotu na ziemię wszyscy mieli okazję zobaczyć w bagażu sędziego świetnie zrobione na miarę, młode ludzkie ciało. Na tabliczce znamionowej był podany model :"Bóg Apollo II". Jako że publiczną tajemnicą było że stara sędziego jest ciągle trochę zazdrosna o niego ,więc nic na ten temat nie trafiło do oficjalnego obiegu. Taka nasza męska wszechświatowa solidarność:)

PS W odpowiedzi na liczne pytania czytelników wyjaśniam że Sąd Międzygalaktyczny jest tworem jak najbardziej realnym, jednak na Ziemi jest bardziej znany pod niewłaściwą nazwą jako Sąd Ostateczny i wszyscy wymienieni sędziowie są jego członkami od początku istnienia tego Wszechświata. Natomiast Sędzia Przewodniczący jako wybitny autorytet prawniczy i najstarszy wiekiem pracował dla Temidy w światach równoległych a swoją karierę rozpoczynał jeszcze w Starym Wszechświecie jako młodszy goniec w jakimś lokalnym galaktycznym sądzie :mrgreen:
Gdyby przypadkiem tekst został "pociety" to link do pełnego http://anastazja.info/PHPAnasta/viewtopic.php?f=26&t=30

Portret użytkownika lolo

Jeśli chodzi o KK to dzisiaj

Jeśli chodzi o KK to dzisiaj zarzuty o przymus wiary to raczej przesada, w świecie w którym króluje "rubta co chceta". To raczej problem Islamu i ideologii lewicowej. Ja w każdym razie nie widzę aby mi KK ograniczał "wolną wolę". To raczej komuna, którą pamiętam chciała decydować wszelkimi możliwymi sposobami w co mam wierzyć. Ludzie, którzy dzisiaj krzyczą o totalitaryzmie kościelnym nie mają pojęcia o tym co to jest totalitaryzm i jak wygląda w praktyce zwalczanie przeciwników ideologicznych przy pomocy np. psychuszek czy "ścieżek zdrowia". Ale zawsze mogą wybrać azyl w Korei Pn. A wyznań twierdzących, że nikt poza nimi nie rozumie Chrystusa to w świecie na kopy, szczególnie w ostatnich czasach. Po pierwszym entuzjazmie powoli zaczynają tworzyć struktury zmałpowane z KK. Ja osobiście wolę pozostać przy "starym" i wypróbowanym KK mimo wszystkich jego słabości. To są ogólnoludzkie słabości i jeszcze jak dotąd nikomu nie udało się ich zlikwidować mimo szumnych zapowiedzi. Dlaczego w KK nie mialoby ich być? Dla nas diabeł jest znany, zatem mamy też i środki do jego zwalczania nawet jak upadamy. Zwłaszcza jak upadamy. Naiwnością jest sądzić o sobie, że "nie mamy grzechu".

 
Jacy ludzie - takie czasy.

Portret użytkownika excar

Ja wyznaję inną filozofię.

Ja wyznaję inną filozofię. Kiedyś istniała tylko "wiedza" Jednak na tysiące lat ewolucja duchowa stanęła w miejscu nawet zaczęła się cofać.Degeneracja. Jak już wiedza stała się tylko dostępna kręgom wtajemniczonych(celowa działalność) to dla reszty powstały religie. Religie zostały od razu zagospodarowane przez "administratorów" i do ich potrzeb modyfikowane. Stwórca stworzył nas na wzór i podobieństwo i wyposazył absolutnie we wszystko. Mamy takie same zdolności kreacji tylko wszystko uśpione do czasu aż każdy z nas osiągnie pracą nad sobą poziom który pozwoli bezpiecznie dla Wszechswiata uzywać tych narzędzi.

Portret użytkownika ewa11

Margo-ty naprawdę w to

Margo-ty naprawdę w to wierzysz,czy jesteś z tych co to myślą-mozemy
wszystko,wystarczy zamknąć oczy!
to dawaj spróbujmy!zacznijmy od tak niby blachej sprawy,tak wielu narzeka,ze nasz zacny niedorajda podpisal ustawę o gmo,tak wielu
narzeka,ze truja nas i oglupiaja żywnością!
więc oglosmy jutrzejszy dzień bojkotem wszystkiego co gmo i dodatkow
E w zywnosci,
ilu zagląda tu ludzi setki,tysiące?kady ma wielu znajomych na roznych 
portalach społecznościowych w swoim otoczeniu czy na blogach!
pewnie niezla sumka sie uzbiera....
myslisz,ze moze sie udac,ze ludzie sa swiadomi iz to co spożywają
sprawia,ze sa chorzy,slabi i otumanieni!
wierzysz,ze moga sami za siebie ďecydowac,ze mają wolną wole i
moga to zmienić?
ze w połowie świat stalby sie piękniejszy,napewno nie z powodu jednego dnia,ale .....
pestycydy,trująca chemia i toksyczne gmo poszło by do smieci,a produkcja zdrowej żywności moglaby rozkwitnac!
ludzie,czuli by sie dobrze,zdrowo i lekko!
ja również chce w to wierzyc i nawet bardziej niz w to,ze większość
ma to w dupi. ,a jedyne na czym im zależy to luksusy,wygoda i pelne konto w banku i nie ważne czy pin z karty czy z pod skóry!

Portret użytkownika Roki

... to co piszesz o żywności

... to co piszesz o żywności prawdopodobnie jest prawdą, bo ludzie non stop kombinują jak więcej zyskać mniejszym kosztem ale...
Jednak zastanów się nad pewną sprawą która mi przyszła do głowy...
Obecnie znaczna część ludzi odzrzuca przykazania miłośći i np. chcą być panami swego losu i co to znaczy?
... wyobraź sobie "armię" bardzo zdrowych silnych fizycznie ludzi którzy mają bardzo dziwnie poukładane w głowie i np. co dzień muszą wypić dużą porcję alkoholu po czym łapie ich ochota aby potrenować boks na swojej kobicie itp. itd. To może (chociaż już żałuję że to mówię) jednak dobrze że nie wszyscy są bardzo zdrowi i silni skoro nie panują nad sobą...
Myślę że większość chemii w jedzeniu i piciu jest mało szkodliwa (podstawą jest rozsądek i umiar w jedzeniu i piciu!!!) dla naszych przyzwyczajanych od dziecka organizmów oczywiście od każdej reguły są wyjątki tak i tu...
Niestety jest mnóstwo uczulonych na to co normalnie nie szkodzi raczej i pytanie skąd ich tyle a może to ogromna ilość ludzi?...
Jest też coś na rzeczy z tymi chorobami i innymi podobnymi w związku z naszym DNA to znaczy tym że podobno z każdym pokoleniem materiał genetyczny ulega degradacji...

Portret użytkownika MARGO

ewa11 napisał: Margo-ty

ewa11 wrote:
Margo-ty naprawdę w to wierzysz...

_______________________________________________________
Ewa11 - Tak!, Ewo naprawdę w to wierzę i powiem więcej - jestem pewna, że wszyscy potrafimy wznieść się ponad podziały, które zostały celowo zaprowadzone i rozpropagowane tak, abyśmy walczyli jeden z drugim..., abyśmy się wzajemnie zwalczali bo...
- wyznajemy inną religię..
- sympatyzujemy z inną partią polityczną..
- tamci są bogaci...
- tamci są biedni...
- tamci są czarni, czerwoni, żółci... etc...
Te wszystkie podziały i programy mają tylko jeden cel:
Poróżnić nas - najlepiej wszystkich ze wszystkimi, ponieważ skłóceni ze sobą ludzie - nie mają ani czasu,  ani ochoty pomyśleć o tym co nas... wszystkich łączy, bo wiecznie, umiejętnie podsycane i naprowadzane  są nasze myśli na to -  co nas dzieli...
Ben słusznie napisał:
"..Można by przyjać katolicy, żydzi,muzułmanie  mają wszystko ładnie spisane  Biblia -Tora-Koran każda z tych ksiąg mówi o miłości i o nienawiści, a gdzieś pośrodku  jesteśmy my i to my mamy dokonać wyboru miłość nienawiść..."
I dokładnie właśnie tak być powinno - to MY - mamy dokonać wyboru - czemu i komu poświęcamy naszą uwagę..., a co za tym idzie - co wzmacniamy...
Patrzymy na przywódców kościołów...
- Po co ?...  Mnie oni nie interesują, bo wiem, że w momencie gdy kościoły opustoszeją  to i przywódcy pójdą po rozum do głowy...
Ewo11 napisałaś:
"...większość ma to w dupi. a jedyne na czym im zależy to luksusy,wygoda i pelne konto w banku i nie ważne czy pin z karty czy z pod skóry!"
Gorzkie to słowa ale... czy patrzenie na to i dywagowanie o tym -  coś zmieni ?
Nic się nie zmieni, dopóki nie zmieni się nasza świadomość i punkt naszego widzenia...
"..to dawaj spróbujmy!zacznijmy od ..."
Jestem ZA - SPRÓBUJMY...
Przez jeden dzisiejszy dzień - spróbujmy być mili dla siebie, pomimo różnic w poglądach, w myśleniu, w sposobach na życie...
Spróbujmy siebie - jeśli nie kochać czy lubić - to przynajmniej szanować...
Na początek - niech każdy spróbuje szczerze - sam od siebie - być tą zmianą, którą pragnie ujrzeć w świecie
Po Zdrówka

 

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem Boga?  
Tak, jak dąb zawarty jest w żołędziu - tak Bóg  ukryty jest w Człowieku...

Strony

Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.
  • Możesz cytować inne posty osadzając je w tagach [quote]

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem