W Kijowie odbędzie się duża parada homoseksualistów

Kategorie: 

W Kijowie ustalono datę parady gejów. "Marsz Równości" zaplanowano na sobotę 05 lipca. Ciągle nie wiadomo, ile uczestników imprezy przejdzie ulicami ukraińskiej stolicy.

 

Marsz odbędzie się podczas dorocznego międzynarodowego festiwalu Forum LGBT – Kiev Praid 2014. Oficjalnie mówi się, że weźmie w nim udział około 150 osób – twierdzi Elena Szewczenko, szefowa komitetu organizacyjnego. Zdaniem Szewczenko, organizatorzy dogadali się z władzami i z policją w kwestiach bezpieczeństwa. Służby także zapewniają, że są gotowe do ochrony uczestników parady – podaje portal TV Net.


Kliku członków nacjonalistycznej partii Swoboda udało się do Witalija Kliczko, mera Kijowa. Działacze zażądali, aby Kliczko odwołał paradę i zakazał organizowania imprez tego typu. Przeciwnicy marszu argumentują, że kraj jest w żałobie, a na wschodzie trwają ciężkie walki i w związku z tym należy spodziewać się „prowokacji” w czasie marszu. Pierwsza duża parada gejów odbyła się w Kijowie w 2013 roku.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika polakk

chacha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! U

chacha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ukraina oficjalnie nie istnieje, hahaha, ostatnio wyszło na jaw.
7 kwietnia 2014 roku Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-moon wyglosil
oszałamiajace oświadczenie, które zostało zakazane do
dystrybucji w ukrainskich mediach i Internecie.
Do porządku obrad na posiedzeniu Rady Bezpieczenstwa
ONZ zostala wniesiona kwestia konfliktu między dwoma państwami.
W rezultacie uzgodniono następujacy wniosek:
Ukraina nie zarejestrowala swoich granic jeszcze
od dnia 25 grudnia 1991 roku. W ONZ nie zostaly przedstawione
i zarejestrowane granice Ukrainy jako suwerennego panstwa."
Z tego powodu mozemy uwazac, ze zadnych naruszen prawa
przez Rosje wobec Ukrainy nie bylo i nie moze byc. Zgodnie
z umowa z WNP, terytorium Ukrainy jest okregiem administracyjnym ZSRR.
Tak wiec, nie mozna nikogo obwiniac o separatyzm i przymusowa zmiane
integralnosci granic Ukrainy. W ramach prawa miedzynarodowego kraj
ten po prostu nie ma oficjalnie zatwierdzonej granicy.

Portret użytkownika TSunaMI

Fuj!Po 10 sekundach

Fuj!Po 10 sekundach wyłączyłem filmik bo dostałem odruchu wymiotnego.Koniec świata ,wszędzie ta gejowska propaganda,Ukraina jest już udupiona,tylko pokojowa interwencja zbrojna FR,zajęcie całego terytorium Ukrainy,a potem albo utworzenie normalnego rządu nie podległego UE,albo aneksja Ukrainy,może ustabilizować chociaż na kilka miesięcy sytuacje.

Ban - zaśmiecanie portalu.
Moderacja

Portret użytkownika Daeneris

Lepsza parada gejow niz

Lepsza parada gejow niz putinowska wojna rodem z czeczenii

Wpusc ruskiego do domu to ukradnie ci ojczyzne

Niech sobie chlopaki maszeruja, przynajmniej do nikogo nie strzelaja w kominiarkach i nieoznakowanych mundurach.

Portret użytkownika Sergius

Myślę, że Ukraińcy mają teraz

Myślę, że Ukraińcy mają teraz o wiele poważniejsze problemy, niż jakaś parada gejów i lesbijek. Na wschodzie kraju przeprowadzane jest na masową skalę ludobójstwo. Oto cytat ze strony zajmujacej się relacjonowaniem wydarzeń na Ukrainie:
"Według raportu z godziny 12:00 czasu lokalnego przekazanego przez głównodowodzącego  siłami samoobrony w rejonie Sławiańska, Igora Strełkowa w miejscowościach: Saurówka, Dmitriewka, Stepaniwka, Saur-Mogiła i Marinowka zginęło w ciągu ostatniej doby ponad 1000 cywili. Dodał, że nie są to dane ostateczne i ilość zabitych cywili może być znacznie większa."
http://adnovum.neon24.pl/post/110709,ukraina-wojna-domowa-04-07-2014r
Nie ma podanego źródła tych sensacji, ale autor w moich oczach podaje wiarygodne informacje, nawet jeśli przedstawia konflikt głównie z punktu widzenia powstańców.
Tak więc cała ta parada to tylko odwrócenie uwagi odbiorców na zachodzie od prawdziwego problemu.

Portret użytkownika Medium

Sergius napisał: Myślę, że

Sergius wrote:

Myślę, że Ukraińcy mają teraz o wiele poważniejsze problemy, niż jakaś parada gejów i lesbijek. 
To pewnie działa tak właśnie dlatego, że w kraju są inne problemy i społeczeństwo pominie tę osobliwą "paradę zwycięstwa". 
Wszystko, co dzieje się teraz na Ukrainie zdecydowanie nnie jest w ineteresie tego narodu, nawet jak komuś z miejscowych tak się wydaje. 

Portret użytkownika Bender

 Najlepiej by bylo jakby ktos

 Najlepiej by bylo jakby ktos dal im jakas wyspe. Duza wyspe dla wszystkich homośków swiata. I niech sobie tam prokreuja. A Kielbasiana Kończita niech bedzie ich wodzem. Republika Gejlandzka-biety w jedna strone za darmo;)

Portret użytkownika Logos

Brawo władze Kijowa że

Brawo władze Kijowa że pozwoliliście na tą paradę!!!
Homoseksualiści są normalnymi obywatelami danego kraju i mają identyczne prawo do demonstrowania własnych przekonań jak np. osoby religijne podczas parad zwanych "Boże Ciało"!!!

Portret użytkownika Tolek

Przykro mi, ale pobłądziłeś.

Przykro mi, ale pobłądziłeś. Bycie gejem nie jest religią - to choroba umysłu. Procesje w Boże Ciało są oznaką i wyrażeniem zaufania w Bógu, czczonym symbolem religijnym. Porównałes tutaj dwie różniące się zasadniczo sprawy. Geje i Lesbijki mogłyby wymyśleć sobie inny symbol niż tęczę, która ukradli z Biblii. Tęcza bowiem została ustanowiona przez Boga na znak przymierza Boga z człowiekiem. Przypomina człowiekowi, że Bóg już nigdy nie pokarze człowieka potopem. Jak was mają odbierać ludzie wierzący, którym ukradliście święty symbol przymierza i okrzyknęliście go swoim znakiem wiedząć, że w Biblii spółkowanie z tą samą płcią jest zakazane? Gdybyście obrali sobie inny symbol może było by inaczej. To wy , geje i lesbijki jesteście odpowiedzialni za to, że cały świat chrześcijański, muzułmański i buddyjski jest przeciwko wam. Sami podpalacie ogień. Do tej pory żyliście sobie w swoich enklawach kopulując między sobą na różne sposoby, ale było to wszystko ukryte przed świadomością świata wyznaniowego. Promowanie gejostwa i lesbijstwa nie przynosi nic dobrego tylko zawieruchę. Znam kilku gejów, rozmawiam z nimi, fajni ludzie wrażliwi itp. ale nie mogą zrozumieć, że to jeszcze nie te czasy. Dlaczego? Dlatego, że nasza interpretacja BIblii nie zmieniła się od 6.000 lat ! Jest ciągle taka sama, ale nikt nie bierze tego pod uwagę, że jest to religia Żydowska. Cała Europa i inne kraje wierzą w Żydowskiego Boga, a ja akurat mam pewne wątpliwości co do żydowskich interpretacji powstania świata i ich zapisów moralnych sprzed 6.000 lat.
To stary testament ( żydowski ) zakazuje zbliżania się osobników tej samej płci. Jest to zakaz sprzed 6000 lat - powtarzam. Wśród Chrześcijan najwyższym przykazaniem jest przykazanie miłości. Logicznie biorąc, to Chrzęścijańska religia jest najbardziej uniwersalna bo mówi o miłości jako o najwyższej wartości. Nie wylicza nam kto kogo ma kochać tylko mówi "Przykazanie miłości daję wam, byście się wzajemnie miłowali". Nie bronię gejów, nie biore ich strony, staram się przedstawić różne formy odbioru tego co się dzieje i co jest zapisane w starych księgach. Jedno co mogę stwierdzić. Religia sprzed 6000 lat wymaga w dzisiejszym świecie weryfikacji. Oczywiście dla tych, którzy chcą wierzyć w Żydowskiego Boga.

Portret użytkownika Tolek

No ijak tu dyskutować? Już na

No ijak tu dyskutować? Już na pierwszym roku studiów, kiedy wykłada się filozofię, zwraca się uwagę na to, że religie stanowią pewnego rodzoju filozofię życiową. Nie spotkałem się z tym, żeby religię określić jako chorobę umysłu. Wniosek? Nie nadajesz się do konstruktywnej dyskusji. Może jak przyjarasz i w wyschniętym białku, pod pozbawionym wapnia czerepem coś zaiskrzy, ale i tak będziesz gadał tylko to, co wyniosłeś z gimnazjum, bo liceum może całe przespałeś otumaniony rozpuszczalnikiem z budaprenu. Cóż "nie rzuca się pereł przed świnie"

Portret użytkownika NowaEra

Każda inteligentna osoba

Każda inteligentna osoba obserwując co religia wyprawia w naszym kraju nie musi się długo zastanawiać czy to jest zaburzenie umysłu. Niestety ale nie masz racji i dalej tkwisz w swoim ograniczonym zabobonie.

Portret użytkownika Tolek

Jak się ktoś daje bałamucić

Jak się ktoś daje bałamucić to jego sprawa, że jest słaby i brak mu wykształcenia. Naucz się stawiać granice między wiarą, religią, kościołem, zakonem. Jeżeli siętego nauczysz to dojdziesz do wniosku, że wiara w Boga może samoistnieć, ale tez może być częścią składową większego zbioru. Używasz słowa "ograniczony zabobon". Od razu widać, że nie wiesz co mówisz, czyli brakuje ci elementarnego wykształcenia do tej, akurat dyskusji. Zabobon nigdy nie będzie ograniczony, chyba, że określimy granice zabobonu. Lecz kiedy wskurs przyjdzie prawo względności to już poległeś. Szczekasz i szczekasz byle tylko szczekać. Nie widzisz jakie tematy się tu porusza. Przypuszczalnie jesteś jednym z tych, którym się podoba Doda i nosza kolczyk w odbycie, ku uciesze swoich kolegów.

Portret użytkownika NowaEra

Od najdawniejszych czasów

Od najdawniejszych czasów panuje utrwalony zwyczaj powszechnego przypisywania pobożnym obywatelom wyłącznie pozytywnych cech i oskarżania bezbożników o najróżniejsze grzechy. Ściślej rzecz ujmując, to sami pobożni obywatele ukształtowali ten stereotyp - dla siebie i jednocześnie dla wszystkich, jako swego rodzaju domniemanie swojej niewinności. I to w obliczu faktu, że w imię Boga dokonywano i nadal dokonuje się strasznych zbrodni, mając u podstaw swojej doktryny rzekomo miły Bogu cel - prześladowanie innowierców. Właściwie wiara wcale nie czyni człowieka prawym.

Skąd u wyznawców religii bierze się takie przekonanie o własnej nieomylności lub, dokładniej rzecz ujmując, prawości, że nawet ateiści są skłonni z szacunkiem zgadzać się z tym? Niby wierzymy, chodzimy do kościoła, modlimy się, dlatego jesteśmy ośrodkiem wszystkiego, co duchowe i światłe, a wy - jesteście bezbożni, ugrzęźliście w grzechach. My mamy rację, a wy - nie.

Źródłem tej pewności jest punkt oparcia, który człowiek uzyskuje w postaci wahadła religii. Jest tu wszystko: liczenie na miłosierdzie Pana przebaczającego grzechy, wybawienie od poczucia winy dla okazujących skruchę, wiara w Królestwo Boże, jak również nadzieja na pomoc Bożą i poczucie jedności ze współwyznawcami. Ateistom powodzi się pod tym względem o wiele gorzej - wypada liczyć tylko na swoje siły i nie ma co począć z poczuciem winy.

Lecz po co zmierza ku Bogu ten, kto i tak uważa się za prawego? W wielu wypadkach wcale nie miłość do Najwyższego wiedzie ku Niemu wierzących, lecz strach i poczucie niepewności. Są ludzie, którzy uważają, że są całym sercem oddani Bogu, lecz to iluzja. W rzeczywistości próbują uciec od swojego ego. W ego nie ma nic złego i nie przeszkadza ono, dopóki się go nie obraża. Ego jest efektem stosunków zależności, kiedy człowiek, porównując siebie z innymi, odkrywa, że nie jest doskonały.

Jedynym celem ego jest uzyskanie potwierdzenia własnej ważności. Jeżeli ego nie otrzymuje tego potwierdzenia, obraża się i człowiek czuje dyskomfort duchowy, od którego pragnie się uwolnić. A jak to zrobić? Jeżeli wraz ze wzrostem ważności dyskomfort nie znika, pozostają tylko dwa sposoby: puścić wodze, by ego poleciało cwałem albo w ogóle je zdławić. Ten, kto wybrał pierwszy sposób, przekształca się w egoistę, a ten, kto obrał drugi - w altruistę.

Nierzadko, w celu pozbycia się dyskomfortu wynikającego z bycia sam na sam ze sobą, ego decyduje się na rozpaczliwy krok - zaczyna przeczyć samo sobie. Ego oświadcza, że kochać siebie - to błąd, trzeba kochać innych. Człowiek odwraca się od swojej duszy i rzuca się ku Bogu i ludziom, by poświęcić swoje życie komukolwiek lub czemukolwiek, byle tylko zyskać oparcie. Bywa też na odwrót - ego uderza w agresję i wtedy pojawiają się przestępcy, nikczemnicy, cynicy. W ten sposób zarówno żarliwie wierzący, jak i ludzie upadli są produktem ego, tylko z przeciwnymi biegunami.

Może Ci się wydawać, że zwróciwszy się ku Bogu, uwolnisz się od swojego ego. Lecz paradoks polega na tym, że właśnie ego pcha Cię ku Niemu. A przecież Bóg nie jest poza Tobą, tylko w Tobie! Cząstka Boga jest w każdej żywej istocie i w ten sposób kieruje On całym światem. Ego czci jakiś abstrakcyjny symbol, a od swojej duszy, czyli autentycznego Boga, odwraca się. Chrystus, Mahomet, Budda, Kriszna - to najwyższe manifestacje Boga. Zwyczajny człowiek chociaż nie jest najwyższą, to jednak również manifestacją Boga. Wychodzi na to, że jedna manifestacja czci drugą? Komu to potrzebne?

Chęć zbliżenia się do Boga w celu wybawienia od swojego ego - to droga wewnętrznej ważności. Wewnętrzna ważność przejawia się tylko w wypadku, jeżeli oddajesz siebie pod cudzy osąd. Powrót do siebie bez oglądania się na innych jest prawdziwą drogą do Boga. Jeżeli uwalniam siebie od konieczności oglądania się na pogląd innych, wówczas jestem samowystarczalny i moje ego kończy swój byt, a pozostaje po prostu spójna osobowość. Nie słuchaj tych, którzy nawołują Cię do tego, byś się zmienił i lepił z siebie coś, co odpowiada jakimś standardom. Oni zmuszają Cię do zdradzenia siebie – odwrócenia się od swojej duszy i przestrzegania zasady wahadła: „Rób jak ja!". Zwróć się ku sobie, przyjmij siebie, jakim jesteś, pozwól sobie być sobą, sięgnij po swoje prawo posiadania racji. Poświęcenie całego siebie na służenie jakiemuś abstrakcyjnemu Bogu, oznacza odwrócenie się od swojej duszy. To jest nic innego, jak poplecznictwo wobec wahadła religii.

Oczywiście działaczom religijnym nie spodobają się podobne rozważania. Choć wśród nich też spotyka się różnych ludzi z różnymi przekonaniami. Gorliwych popleczników wahadła religii od autentycznych sług bożych odróżnia maniera złośliwego przeciwstawiania swoich dogmatów wszystkim pozostałym. Taki agresywny nacisk demaskuje poplecznika wahadła. Na szczęście minęły czasy, kiedy poplecznicy ci mogli palić na stosach innowierców. Lecz nieporozumienia na tle religijnym jeszcze pozostały i nie skończą się, ponieważ pierwsza zasada wahadła zawsze będzie obowiązywała.

W istocie, religia - to obcowanie z Bogiem przez pośredników. W obrzędach chrztu, ślubu i pochówku nie można obejść się bez kapłanów. Lecz również to nie jest konieczne. Czy Bóg nie przyjmie swego dziecka, jeżeli na czas nie raczono go ochrzcić? Jeżeli w każdym z nas jest cząstka Stwórcy, to czyż nie jesteśmy Jego dziećmi? Czy potrzebni Ci są pośrednicy w relacjach z ojcem i matką? Każdy sam o tym decyduje.

Religia w odniesieniu do swoich zwolenników jest szczególnie twardym wahadłem i nawołuje do wyrzekania się zewnętrznych świeckich dóbr. Każdą duchową drogę przyjęto wiązać z ascetycznym trybem życia. O oświeconych panuje pogląd, że jeżeli człowiek osiąga wyżyny na drodze do duchowej doskonałości, to wszystko, co ziemskie, przestaje go interesować. Nie daj się złapać na ten haczyk. Każdy może i powinien interesować się swoją pomyślnością materialną, komfortem, dobrobytem. Jeżeli dzieje się inaczej, to znaczy, że człowiek znajduje się całkowicie w mocy jakiejś idei. Ta idea najprawdopodobniej należy do jednego z wahadeł: religijnego, filozoficznego lub jakiegoś innego „duchowego".

Wahadła zgodnie ze swoją drugą zasadą starają się zmusić poplecznika do poświęcenia całego siebie interesom struktury. Jeżeli mocno połknął ten haczyk, to rzeczywiście przestaje interesować go cokolwiek innego. Może nawet znajdować się w mocy iluzji, że zajmuje się wyłącznie swoją duszą lub „rozmawia z Bogiem". W rzeczywistości dusza takiego „oświeconego" zamknięta jest w głuchym futerale i nie może donieść o swoich potrzebach.

Po co dusza przyszła na ten materialny świat? Żeby przygotowywać się do nieziemskiego życia w niebiosach? To pełna bzdura! Jeżeli dusza i tak przyszła na ten świat z niebios, to po co ma znów przygotowywać się do niebiańskiego życia? No i czy to możliwe do zrobienia tu, na Ziemi? To świeckie życie jest dla duszy unikatową szansą. Po to przyszła tutaj z duchowego świata, by poznać wszystkie wdzięki świata materialnego. Do duchowego świata dusza zawsze zdąży. Jaki sens pozbawiać jej wszystkiego, co daje ten przepiękny, cudowny, wspaniały świat, w którym jest tyle nadzwyczajnych pokus?

Oddając całego siebie służeniu Bogu, oddalasz się od Niego. Stwórca tworzy mnóstwo rzeczywistości za pośrednictwem żywych istot jako swoich żywych ucieleśnień. Bóg ma zamiar poczuć każdą płaszczyznę rzeczywistości, którą stwarza. Właśnie po to posyła On swe dzieci do świata materialnego. Bóg dał Ci swobodę działania, więc rozkoszuj się swoją swobodą! Nie należy zamykać się w celi i spędzać długich godzin na modlitwach. To nie służenie Bogu, a pozbawianie Go radości, której można doznać dzięki pełnowartościowemu życiu. To tak, jakby nie wypuszczać dziecka na spacer, zmuszając je do poświęcania całego czasu na wkuwanie lekcji.

Zwolennicy wahadeł religii będą Ci wmawiać, że nie jesteś do niczego zdolny, a Bóg jest wszechmocny. Dla struktury Twoja wolność i siła nie jest niczym dobrym - ona potrzebuje sprawnych trybików. Wahadła osiągnęły już niemały sukces w procesie opanowywania woli człowieka. Pozostaje dziwić się, jak wielki musi być wpływ wahadeł, że dzieci Boga straciły wszelkie pojęcie o swojej potędze.

Człowiekowi pierwotnie została dana władza kształtowania warstwy swojego świata drogą ucieleśnienia potencjalnych wariantów z metafizycznej przestrzeni w materialną rzeczywistość. Wahadłom udało się nie tylko odebrać u ludzi świadomość swoich zdolności, lecz nawet przekręcić sens samego życia, zamieniwszy służenie Bogu na oddawanie czci.

Portret użytkownika Tolek

Przestań wąchać bo nie

Przestań wąchać bo nie prezentujesz w swojej wypowiedzi nic konkretnego, prócz w miarę dobrego lania wody. Takie gadanie na temat "kształtowania warstwy swojego świata drogą ucieleśnienia potencjalnych wariantów ..." zachowaj dla gimbusów, których może przyciągniesz do swojej noiwej sekty. Ktoś taki jak Ty, który mówi na cokolwiek "bzdura" jaest nadymanym przez New Age pyszałkiem, który myśli, że posiadł wszechwiedzę. Trujesz i zatruwasz umysły nie ma argumentów nic, tylko słowne wodolejstwo. Na dobranoc jeszcze raz Ci powiem "Nie rzuca się pereł przed świnie"

Portret użytkownika koń który mówi

Przekonań na jaki temat? Że

Przekonań na jaki temat? Że dupa to organ płciowy? Albo że należy się walić z kim popadnie bo tak jest fajnie i dobrze? A może, że pedrylom należą się dzieci na wychowanie bo lekko połowa z nich to kryptopedofile?

Portret użytkownika Logos

koń który mówi

koń który mówi wrote:

Przekonań na jaki temat? Że dupa to organ płciowy? Albo że należy się walić z kim popadnie bo tak jest fajnie i dobrze? A może, że pedrylom należą się dzieci na wychowanie bo lekko połowa z nich to kryptopedofile?

A kim ty jesteś co by zabraniać wyboru kontaktu seksualnego pomiędy dorosłymi ludźmi w sposób jaki im odpowiada?
Choćbyś tu protestował i obrażał wartościowych ludzi do "usranej śmierci" i tak nic nie wskórasz! Homoseksualizm od zawsze istniał, jest i będzie nawet wtedy kiedy po tobie już nawet kości zabraknie!!!
I nie stawiaj równości pomiędzy homoseksualizmem a pedofilą bo tych ostatnich niestety najwięcej jest wśród ludzi heteroseksualnych!!!
 

Portret użytkownika Medium

koń który mówi napisał: A

koń który mówi wrote:

A może, że pedrylom należą się dzieci na wychowanie bo lekko połowa z nich to kryptopedofile?
To właśnie jest najgorsze! Temu obowiązek zapobiec. 
Nie dała Bozia dzieci, znaczy miała jakiś powód Wink

Strony

Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.
  • Możesz cytować inne posty osadzając je w tagach [quote]

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem