Rośliny uprawne stają się mniej odżywcze ze względu na zmiany klimatyczne

Kategorie: 

Według badań przeprowadzonych przez naukowców z Australii, Izraela, Japonii i Stanów Zjednoczonych, wzrost poziomu dwutlenku węgla w atmosferze będzie obniżyć wartość odżywczą niektórych odmian zbóż i roślin strączkowych.

 

 

Badacze próbowali wyobrazić sobie, co by się stało, z różnymi odmianami pszenicy, ryżu, grochu, soi, kukurydzy, sorgo i rzepaku w przypadku wzrostu stężenia CO2 na poziomie, który jest oczekiwany w połowie dwudziestego pierwszego wieku - czyli do 550 ppm (1 ppm = jednomilionowa część stężenia gazów w atmosferze). Pszenica może stracić niektóre właściwości odżywcze, ponieważ zmiana składu powietrza wpływa na rośliny.

 

Eksperyment przeprowadzono z użyciem systemu FACE, który bada i koryguje poziom dwutlenku węgla na powierzchni Ziemi. Badacze ustalili, że większość wartości odżywczych roślin zmniejszyła się wraz ze wzrostem poziomu CO2 w atmosferze.

W ten sposób odkryto, że zawartość cynku i żelaza w pszenicy, ryżu, grochu i soi znacznie zmniejszyła się wraz ze wzrostem poziomu dwutlenku węgla. Ponadto, w pszenicy i ryżu odnotowano znaczną redukcję zawartości białka. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie Nature.


Średni poziom dwutlenku węgla w atmosferze przekraczał 400 ppm przez cały kwiecień br. Naukowcy z Scripps Institution of Oceanography alarmują, że w ciągu ostatnich 800 tys. lat poziom CO2 w atmosferze nie przekroczył 300 ppm. Ostatni raz zawartość dwutlenku węgla w atmosferze wynosiła 400 ppm około 3,5 mln lat temu, kiedy klimat Ziemi był znacznie cieplejszy niż dziś.


Niektórzy klimatolodzy nazywają wskaźnika 350 ppm „magiczną liczbą". Przekroczenie tej wartości, w ich opinii, oznacza długoterminowe zmiany klimatu. Ludzkość poniesie smutne konsekwencje tych zmian. Jednym z tych następstw, jak widać, będzie zmniejszenie wartości odżywczej niektórych odmian zbóż i roślin strączkowych.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika olo manolo

Czeka nas pandemia

Czeka nas pandemia niedozywienia, awitaminozy i anemii. Mam nadzieje ze naukowcy jakos temu zaradza - na pewno mozna na to wymyslec jakies szczepionki.

Co gorsza moze okazac sie ze w innych roslinach spozywczych CO2 powoduje zwiekszenie jakichs innych wartosci odzywczych! Kolejne zagrozenia pandemiczne - otylosc, hiperwitaminoza, miazdzyca.

Dobrze ze sa naukowcy, dobrze ze finansujemy ich z naszych podatkow, dobrze ze to urzednicy (ktorzy zawsze wiedza lepiej) decyduja jakie badania prowadzic.

Dzieki temu swiat jest lepszy, ba - jest po prostu postepowy, co jest wartoscia sama w sobie!

Portret użytkownika Pulsar

http://nowadebata.pl/2011/10/

http://nowadebata.pl/2011/10/13/buszujacy-w-pszenicy/

Quote:
Mało kto wie tak dużo o wpływie pszenicy na zdrowie człowieka co dr William Davis. Autor zebrał wiedzę na ten temat nie tylko z literatury medycznej, sięgnął również do genetyki rolniczej, która w ciągu ostatnich 50 lat tradycyjną pszenicę zamieniła w produkt hybrydowy – opłacalny, odporny i wydajny, ale praktycznie bez związku z pierwowzorem. Przypomnijmy tylko, że za biologiczno-genetyczną modyfikacją pszenicy stały szlachetne intencje. W latach 60-tych zapanował za Zachodzie strach przed przeludnieniem i głodem na świecie. Zwiększoną uprawę zbóż zaczęto przedstawiać jako jedyny ratunek ludzkości, przeciwstawiając ją „szkodliwej” hodowli bydła i produkcji mięsa. W atmosferze tamtej histerii rząd USA oraz inne wysoko rozwinięte państwa zaczęły inwestować olbrzymie kwoty w badania naukowe mające na celu ulepszanie roślin i zwiększanie plonów. I to się udało – np. średni plon z hektara jest dziś dziesięciokrotnie wyższy niż jeszcze 100 lat temu. Jednak za sprawą genetyki i biotechnologii pszenicę zmodyfikowano do tego stopnia, że ta nowa roślina tylko dla niepoznaki wciąż nosi nazwę „pszenicy”.

http://www.ppr.pl/artykul-gleby-coraz-ubozsze-w-skladniki-mineralne-154035-dzial-1.php

Quote:
Tylko w latach 1949 – 2001 ubyło z gleb w USA od 45 do 60% ilości 6 najważniejszych składników mineralnych takich jak: białka 6%, wapń 5%, fosfor 7%, żelazo 4%, kwas askorbinowy 3% oraz ryboflawina 38%.
Wartość odżywcza owoców i warzyw spadła na przestrzeni ostatnich 60 lat o 76%. I tak, ziemniaki straciły 100% witaminy A, 57% witaminy C oraz 28% wapnia. Ilość składników mineralnych w kapuście, sałacie, szpinaku i pomidorach zmniejszyła się z 400 mg do 50 mg.
Jeśli chodzi o produkty spożywcze przetworzone to: w mleku ilość żelaza spadła o 62%, magnezu 21%, miedź zniknęła całkowicie, w serze parmezańskim stwierdzono 70% mniej magnezu. Ogólnie ilość wapnia i żelaza w najważniejszych produktach spożywczych w ciągu ostatnich 60 lat dramatycznie spadła.

i inne:
http://www.multicode.pl/nizsza-zawartosc-skladnikow-odzywczych.html

A więc wszystko robi się dla kasy.
Zboża hodowanie dawniej na nawozach naturalnych (np: gnój) były może i mniejsze, ale za to pożywniejsze. Dzisiejsze odmiany zostały zmodyfikowane pod tym kątem, by ich produkcja przynosiła jak największy zysk, dlatego więc zmodyfikowano genetycznie odmiany dawniejszych zbóż, by dawały wększe ziarno, a co za tym idze większe plony z hektara. Niestety by tego dokonać, gleba musiałby być sztucznie nawożona, gdyż naturalne nawozy są za słabe, więc przy okazji zarobi także przemysł chemii rolniczej. Nikt się zbytnio nie przejmuje spadkiem związków odżywczych, gdyż i tak się płaci za ilość wagową, a nie za skład masy zbożowej.

Zatem, jak to napisano: - "umiłowanie pieniędzy, jest korzeniem wszelkiego zła".

Portret użytkownika Zenek

"W ten sposób odkryto, że

"W ten sposób odkryto, że zawartość cynku i żelaza" - bo
 
- GLEBY JAŁOWIEJĄ OD CIĄGŁEJ PRODUKCJI ROŚLIN (ilość składników mineralnych nie pojawia się w ziemi znikąd za sprawa skrzatów czy wróżek mimo iz tak się to "nałukofcom" wydaje)
- BO ZWIĄZKI MINERALNE SĄ WIAZANE W NIEROZPUSZCZALNE KOMPLEKSY POPRZEZ "chemie rolniczą" czy magiczne nazistowskie "CHEMTRALS" zrzucane z nieba by niszczyć pola ... (wyjaławiać je)

Portret użytkownika Pulsar

Zenek napisał:GLEBY JAŁOWIEJĄ

Zenek wrote:
GLEBY JAŁOWIEJĄ OD CIĄGŁEJ PRODUKCJI ROŚLIN

Nie do końca prawda. Zamień nawozy ze sztucznych, na naturalne i płody rolne na niemodyfikowane, a zobaczysz że gleba sobie doskonale poradzi.
Chemtralis nie istnieje,... za to istnieje skażenie środowska (gleby, powietrza i wody) związkami siarki i ołowiu, a to powoduje zakwaszenie gleb, które z kolei uaktywnia związki glinu, które normalnie były by obojętne. 

Portret użytkownika Zenek

  Tak jak nie "wszystko co

 
Tak jak nie "wszystko co się świeci jest złotem" tak nie "każda roślina wmawiana (przez łąjzy o mentalności dr mendele) jako jadalna jest zdrowa dla ludzi".
 
Jak się poczyta wszelkie opakowania spożywcze czy wszelkie broszurki dietetyczne wszędzie mowa jest o białkach weglowodanach, tłuszczach etc... Mowa jest o nich OGÓLNIE, że tyle i tyle tego (jako kategoria) jest co daje tyle i tyle kalorii co zapewnia tyle i tyle "dziennego zapotrzebowania" (wyliczonego z sufitu przez tychże potomów żyda Mendele - tak to był kolejny semicki geniusz, zwłaszcza "geniusz" od rzeźnickich operacji na gojach na żywca, zachodnie korporacje bardzo cenią jego dorobek "naukowy", dał im on bilionowe fortuny i zabezpiecenie osiągnięć tego żyda było motywacją przy przystąpieniu usa do wojny w Europie, a nie bajka o "ratowaniu ruskich").
 
Wiadomym jest iż jest i złoto i udający złoto tombak (fałszywka dla gojów). Tak samo jest w żywieniu, to że mamy w roślinie "jakieś białko" nie oznacza z automatu iż "to białko możemy STRAWIĆ" czyli rozłozyć na aminokwasy jakie później da się wykorzystać. Wiekszość wysokoprzemysłowych roślin uprawnych ma białka za to CAŁKOWICIE NIEPRZYSWAJALNE DLA CZŁOWIEKA bo jak za żydowskiego nazizmu czy bolszewizmu PARCIE JEST NA ILOŚĆ A NIE JAKOŚĆ żywności. Czyli badania roślin pod kątem zawartosci składników" odżywczych" nie są prowadzone pod katem ich fizycznej "odżywczości" tylko na "zawartość w produkcie/  wytworze GMO". To jak nazywanie spalonego samochodu wyścigowym autem, można się mamic ale sama "blacha" nie pojedzie.
 
Ten myk ma obecne zastosowanie chociażby w parciu na dodawanie "białek robaków" celem "uszlachetniania produktów (spełnienia wymaganych poziomów zawartości białek (JAKICHKOLWIEK a NIE TRAWIALNYCH DLA LDZI)). Białka te są dla normalnych ludzi antygenami bo nie każdy ma semickie korzenie i od małego zajada koszerne glizdy, szarańcze, mrówki .... Białka owadzie będą powodowały stany zapalne wewnątrz organizmu leczone kolejna trucizną czyli lekami sterydowymi. Ale na opakowaniu i w nazistowskiej propagandzie łąjz wielbiących dokonania żyda dr meendele te "produkty z owadzimi domieszkami będą i bardzo ekologiczne (wabik na proreklamowe jełopy) i bardzo dietetyczne (bo to przecież "tłuszcz tuczy") i "nowoczesne i projewropejskie" .....
 
A że będzie to "jedzenie" całkowicie typu  "wejdzie, wyjdzie, nie nakarmi" to przecież też jest SUKCES pogrobowców ideologii i dokonań żyda dr. mendele bo tak będzie zapewniona wciąż rosnąca sprzedaż "tombaku udającego żywność". No i co za tym idzie wciąż rosnące bogactwo nazistowskich wyzyskiwaczy świata przy coraz większym zalaniu rynku "produktami jedzeniopodobnymi" generującymi im kolosane zyski. I z drugiej strony z milionami umierających z głodu nadprogramowych wedle tej samej ideologi NWO gojów...
 
Ale na papierze będzie to RAJ.... żydowski raj.... jak w gettach gdzie judenraty balowały z hitlerowcami a biedota umierała pod drzwiami ich pałaców z głodu... mimo iż statystycznie żarcia było dla wszystkich wystarczająco ...
 
PS. To samo fałszerstwo na jakosci składników i mamienia konsumentów "zawartością nieprzyswajalnych żywieniowo odpadów technologicznych jako "produktów żywnościoch 666 wieku" " dokonywane jest także z weglowodanami, tłuszczami i innymi składnikami ważnymi żywieniowo dla ludzi.... Wszystko dla kasy i lepszego okradania gojów .... w majestacie uśmiechniętych gadzich gęb reklamowej bestii śmiejącej się z ekranów...
 

Portret użytkownika euklides

Kolejna durna propganda. To z

Kolejna durna propganda. To z czego zbudowane są te zboża? Jeśli mają mniej białek to muszą mieć więcej np. cukrów i tłuszczy, a to są cenne kilokalorie. Musieli pogodzić się z tym, że CO2 podnosi plony dlatego teraz dwoją się i troją żeby "udowodnić" niekorzystny wpływ CO2 na skład roślin.

Portret użytkownika Natura

Ale to dobrze przecież, że

Ale to dobrze przecież, że rośliny będą mniej odżywcze. Wystąpi masowa głodówka, ileść tam miliardów istnień ludzkich wyginie a następnie przyroda będzie samoistnie wracała do stanu równowagi, nie niepokojona przez miliardy hipokrytów.

Portret użytkownika xtb

Nie od dziś stosuje się

Nie od dziś stosuje się zadymianie szklarni lub dozuje sie CO2 z butli właśnie po to aby przyśpieszyć wzrost roślin wiec zwiększenie stężenia o 30% raczej ich nie zabije. 
Rośliny do wzrostu potrzebują  CO2, wody, odpowiedniej temperatury i słońca.Kiedyś uczyli tego w szkole podstawowej a jak jest dzisiaj tego nie wiem:)  
Wszędzie trzeszczą o tym dwutlenku węgla a chodzi tylko o oskubani nas z resztek pieniędzy i odebranie godności.

Portret użytkownika zibi

Nie powiedział bym

Nie powiedział bym klimatyczne a przez to że matka ziemia dała nam wypowiedzenie z tej planety i tyle i nas wykurzy chcecie tego czy nie,a ma sposoby jak zauważyłem,nie wiem czy w tym roku lub następnym załatwi plony na amen,wulkaniska popsują wszystko i tak się skończy jeśli cofnąć się z 10 lat wstecz lepiej mi smakowały ziemniaczki a teraz jak nie jakieś bezsmakowe, normalna pasza gmo też w tym macza swoje paluszki ale nawet i bez gmo i tak dla mnie zrobiły się ohydne, już nigdy takie jak kiedyś nie będą a jedynie gorsze z roku na rok tak się robi, ziemia to chodzący trup i tyle w temacie

Portret użytkownika SurvivorMan

TALLIN, jeśli jesteś świadomy

TALLIN, jeśli jesteś świadomy zła jakim jest GMO i nie chcesz jego wprowadzenia, to nie rozsyłaj tego typu informacji (chyba że je w swoim artykule odpowiednio zdyskredytujesz)! To są "badania", które mają pokazać właśnie potrzebę wprowadzenia GMO! Naturalne zboża i rośliny strączkowe nie radzą sobie (ponoć) z dwutlenkiem węgla, więc sprawę może załatwić stworzenie zbóż odpornych na CO2!
Ponadto znając życie, łapy na tym interesie położy też mafia przemysłu farmaceutycznego, która wyprodukuje nowe suplementy i odpowiednią propagandą pod nie budzącą grozy nazwą REKLAMA, sprzeda to ludzkiemu planktonowi, który zamiast mózgu używa telewizora!!!
A co do CO2... Niech dalej ludzki plankton depiluje prastare dżungle, bory i puszcze w imię kawałka papieru zwanego pieniądzem (obecne tempo depilacji w skali całej planety to 900km²/dzień), to na pewno będzie mniej CO2!

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.
  • Możesz cytować inne posty osadzając je w tagach [quote]

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem