Olej sojowy był jedną z przyczyn epidemii otyłości w Stanach Zjednoczonych

Kategorie: 

Amerykańscy naukowcy odkryli, że olej sojowy odgrywa większą rolę w promowaniu otyłości niż olej kokosowy i fruktoza, zawarta w słodkich napojach.

 

Deol wraz z innymi naukowcami obserwowała życie i zdrowie wielu grup myszy doświadczalnych, które jadły typowy amerykański pakiet produktów, zawierających około 40 % tłuszczów.

„To odkrycie było dla nas dużym zaskoczeniem. Nie spodziewaliśmy się, że olej sojowy ma znacznie silniejszy wpływ na rozwój cukrzycy i otyłości" – powiedziała Poonamjot Deol, która pracuje na Uniwersytecie Kalifornijskim w Riverside. Wcześniej epidemię otyłości, obserwowaną w Stanach Zjednoczonych, wiązano z cukrem.

Liczba kalorii dla wszystkich badanych grupach była taka sama, ale skład diety miał wyraźne różnice. W jednej grupie myszy karmiono żywnością o wysokiej zawartości oleju sojowego, a inne gryzonie jadły żywność na bazie oleju kokosowego. Trzecia grupa konsumowała „oba oleje”, a czwartej zaserwowano dietę na bazie fruktozy.


U wszystkich myszy, które były karmione olejem sojowym, przyrost masy ciała był szybszy niż u innych grup i myszy te zapadały częściej na cukrzycę typu II. Gryzonie ważyły też średnio 25%  więcej niż ich bracia w innych grupach.  Wynik ten pokazuje wyraźnie, że olej sojowy, który jest wytwarzany i spożywany w dużych ilościach w Stanach Zjednoczonych, jest przyczyną otyłości u ludzi. To wyjaśnia rozwój epidemii otyłości w tym kraju.


Obecnie naukowcy próbują określić wpływ innych olejów na organizm zwierząt. Według eksperymentatorów na podstawie danych pośrednich ustalono, że spożywanie olej kukurydzianego przynosi podobne efekty, jak konsumowanie oleju sojowego.

 


 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Marylka

Otyłość pojawia się jako

Otyłość pojawia się jako skutek namiernego wydzielania insuliny, co zresztą jest fazą wstępną cukrzycy typu II.
Jest tak książka "Insulina, nasz cichy zabójca" – tam te mechanizmy są dokładnie tłumaczone.
Warto poczytać...

Portret użytkownika tomasz26

tak tylko ze tą soje i

tak tylko ze tą soje i kukurydze itp spożywają w większości zwierzęta hodowlane do tego okraszone całym spektrum antybiotyków i dodatków i ''polepszaczy''co by szybciej puchły ...trzeba pamiętać ze przemysł zwierzęcy to kolosalne zyski i lobby to to samo co przemysł alkoholowy , narkotykowy , i inne molochy cywilizacyjne..a skala jest zatrważająca aż 70-80 %całej globalnej produkcji roślinnej idzie na potrzeby żywieniowe zwierząt hodowlanych

schudłem przez niespełna pol roku 15 kg . nie zmieniając kompletnie trybu życia .zmieleniem tylko produkty z wysoko przetworzonych na naturalne (zapewne tez trochę GMO) lub tylko częściowo przetworzone... co zauważyłem to organizm praktycznie przestał wydzielać pot ..sen stał się spokojny ...stolec regularny bez zaparci smrodu.. a to kilka grup produktów spożywanych przed i ich zamienniki kawa teraz zielona herbata i oraz inne ziołowe napary według upodobania mięso teraz ciecierzyca, soczewice trochę soi ryz ,warzywa ..słodycze(cukier ratyfikowany) teraz owoce,miód
życzę zdrowia świadomego konsumowania

Portret użytkownika Marylka

Nieprawda. Jeśli podwzgórze

Nieprawda. Jeśli podwzgórze (patrz > mózg) zmienia swój sposób działania, to nie ma zmiłuj. Na takiej same diecie jedna osoba będzie tyła, druga nie.
A ponieważ przy "dewiacji" podwgórza jest odkładany tłuszcz "zapasowy", ktory potem nie jest zużywany, to radą "żryj połowę" można sobie d.. potłuc.
Amen.

Portret użytkownika Medium

Jak ŻM (żryj mniej, a nie

Jak ŻM (żryj mniej, a nie żryj połowę! moze idzie o ćwiartkę...) nie pomaga, to proponuję zacząć od przeczyszczenia organizmu dietką owocowo-warzywną a później tymczasowej głodówki. To przestawi tryby gospodarki w organizmie z chomikowania na spalanie zapasów.
Może dodam jeszcze, że świętą zasadą jest jeść wyłącznie wtedy, gdy się jest naprawdę głodnym, a nie wg zegara, no i nigdy nie najadać się do syta, dopóki nie osiągnie się pożądanej wagi.
 
Trudno jest, gdy się karmi całą rodzinę, rozumiem, ale może ktoś zastąpi?
Znam historię opowiedzianą przez pewną ciastkarkę. Miała taką stałą klientkę, która gotowała rodzinie, ale nigdy sama nie jadła i zamiast na obiad, szła do cukierni na ciastko. Więc jak ciastko, to już nie obiad.
 
 

Portret użytkownika Pulsar

admin napisał:Deol wraz z

admin wrote:
Deol wraz z innymi naukowcami obserwowała życie i zdrowie wielu grup myszy doświadczalnych, które jadły typowy amerykański pakiet produktów, zawierających około 40 % tłuszczów.

I znów admin podpierasz się badaniami w oparciu o metabolizm zwierząt, - a powinieneś raczej o metabolizm ludzki, gdyż wyniki tych badań mogą być błędne, bo cóż bowiem ma wspolnego człowiek ze zwierzęciem ?

Quote:

To co jest dobre dla zwierząt, niekoniecznie może być dobre dla ludzi.
Zwierzęta nie są istotami ludzkimi. Zwierzęta są innym gatunkiem istot żywych, a każdy gatunek funkcjonuje według specyficznego planu fizjologicznego i unikalnego kodu genetycznego. Bowiem często okazuje się, że reakcje organizmów ludzkich są odmienne od zwierzęcych.

Cyjanek potasu – jest jedną z najbardziej niebezpiecznych trucizn. Mimo to króliki mogą połykać podwójne, śmiertelne dla człowieka dawki tej trucizny (proporcjonalne do masy ciała) i przeżyć. Natomiast mysz może przeżyć po połknięciu dawki cyjanku równej 700% dawki śmiertelnej dla człowieka.

Cyjanek wodoru (kwas pruski) – jest trucizną jeszcze bardziej zabójczą: same jej opary mogą zabić nas w niespełna minutę. Jednak owce, ropuchy i jeże mogą przeżyć po połknięciu o wiele większej dawki tej trucizny niż wynosi dawka śmiertelna dla ludzi. W istocie mówi się, że jeże mogą połknąć dawkę kwasu pruskiego, która mogłaby uśmiercić cały pułk żołnierzy.

Strychnina – może być konsumowana w relatywnie dużych ilościach przez kurczaki, króliki, świnki morskie i małpy długo ogonowe. W rzeczywistości, króliki mogą przeżyć 30-krotnie relatywnie większą dawkę, niż wynosi dawka śmiertelna dla człowieka.

Skopolamina – to kolejna śmiertelna dla nas trucizna. Już 5 mg tej substancji zabije człowieka, lecz – co dziwne – koty i psy mogą przeżyć po połknięciu 100 mg tej substancji. Relatywnie (uwzględniając stosunek masy ciała) będzie to dawka około 360 razy większa od śmiertelnej dawki tej substancji dla człowieka! Jednak kotom – stworzeniom odpornym na działanie skopolaminy – śmierć może przynieść spożycie zwykłego soku z cytryny! Również króliki mogą padać martwe po skonsumowaniu soku cytrynowego.

Używanie zwierząt do testowania leków, farmaceutyków i środków chemicznych przeznaczonych dla ludzi – jest ryzykowną, nierozsądną procedurą pozbawioną naukowych, logicznych podstaw. Środki uznane jako bezpieczne po przetestowaniu ich na zwierzętach, mogą w istocie okazać się bezużyteczne czy wręcz szkodliwe dla ludzi.
Współczynnik błędu w doświadczeniach wykonywanych na zwierzętach mający określić szkodliwość reakcji leków i środków chemicznych na organizm ludzki osiąga aż 95% (!).

Co do soji i jej szkodliwych własciwości, to wiadomo o tym już dawno, więc 'ameryki tu nie odkryto':

https://pl.wikipedia.org/wiki/Soja_warzywna

Quote:
Zaobserwowano spadek ilości wytwarzanego testosteronu u mężczyzn spożywających produkty sojowe. Zawarte w nasionach soi fitoestrogeny mogą potencjalnie wpływać na zdrowie zarówno kobiet jak i mężczyzn.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Fitoestrogeny

Quote:
Fitoestrogeny – związki organiczne zawarte w roślinach, działające w organizmie ludzkim na podobieństwo estrogenów. Siłę ich działania ocenia się na 1-2‰ 17-β-estradiolu.
Najczęstszym źródłem fitoestrogenów są produkty sojowe zawierające flawonoidy, głównie izoflawony genisteinę i daidzeinę. Dieta „zachodnia” (np. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania) dostarcza ok. 1 mg izoflawonów dziennie, azjatycka: ok. 50–100 mg dziennie. Niemowlęta żywione odżywkami sojowymi przyjmują 22–45 mg izoflawonów dziennie.

http://www.poradnikzdrowie.pl/odchudzanie/diety/dieta-antyestrogenowa-regulacja-gospodarki-hormonalnej_36944.html

Quote:
Współczesne środowisko skażone jest ogromną ilością substancji chemicznych, które działają w organizmie jak żeńskie hormony płciowe czyli estrogeny. Ksenoestrogeny, bo taka jest ich nazwa, występują w tworzywach sztucznych, zabawkach, PCV, dezodorantach, perfumach, pastach do zębów, wypełnieniach stosowanych w stomatologii, kosmetykach, lakierach do paznokci, sprejach. Na syntetyczne estrogeny można też natknąć się w mięsie, produktach sojowych a nawet wodzie pitnej. Dostają się tam wraz moczem kobiet, które biorą tabletki antykoncepcyjne. Zatrucie środowiska to nie jedyne źródło estrogenów. Kolejnym jest żywność, która ma wpływ na zmianę profilu hormonalnego organizmu. Do tej grupy należą: produkty sojowe, zawierające estrogeny o budowie sterydowej, dynia, szałwia oraz warzywa i owoce, pryskane pestycydami, również mięso zwierząt czy ryb z dodatkiem hormonów. Taki miszmasz, może namieszać w gospodarce hormonalnej organizmu, m.in prowadząc do nadwagi i otyłości.(...) Gromadzisz tłuszcz w okolicach ud i brzucha? To właśnie efekt „estrogenowej dominacji”, powstałej od hormonów, które są wytwarzane w organizmie oraz zjadane ze związkami chemicznymi. U mężczyzn nadmiar krążących we krwi estrogenów blokuje produkcję testosteronu, powiększa piersi i gromadzi tłuszcz w okolicach brzucha, ud i pośladków, podobnie dzieje się u kobiet. U obu płci następuje spadek libido, chroniczne zmęczenie i spada odporność.

Portret użytkownika Medium

Co do fitoestrogenów, to

Co do fitoestrogenów, to zawierają je nie tylko produkty sojowe, ale także - poza alkoholem - tak popularne u nas PIWO. Przestrzegam panów...
 

Quote:
Na syntetyczne estrogeny można też natknąć się w mięsie, produktach sojowych a nawet wodzie pitnej.
To zapewne wyjaśnia, dlaczego kurczak gotowany pachnie mi TWORZYMEM SZTUCZNYM. Biedne te moje pieski...
 

Portret użytkownika tomasz26

z mojej obserwacji wynika ze

z mojej obserwacji wynika ze wysoko przetworzone artykuły spożywcze to główna przyczyna wszelkiej otyłości chorób cywilizacyjnych... w szczególności spożywanie mięsa i wyrobów ''mięso'' pochodnych ,które jest pozyskiwane z żywych istot . są one karmione antybiotykami środkami i mieszankami ''pasz'' przyspieszającymi ich tucz .przez co spożywający je człowiek ''karmi ''swój organizm takim samym świństwem ,które są karmione zwierzęta ''hodowlane'' .i cykl jest zamknięty to samo tyczy się ryb ,które są coraz częściej hodowane w ten sam sposób ... podam przykład ; u kobiet spożywających dużo mięsa miesiączka zazwyczaj trwa boleśnie i długo u kobiet wegetarianek trwa ona zdecydowani krócej i mniej boleśnie ,a u kobiet weganek miesiączka praktycznie całkowicie zanika ... to co jesz ma kolosalny wpływ na to jak funkcjonuje cały twój organizm jak postrzegasz ludzi świat i jakie masz podejście do życia tu i teraz ...jak to mówią jesteś tym co jesz

Portret użytkownika Xystos

I tu jest tluscioch

I tu jest tluscioch pogrzebany
przetworzone mieso zawiera cala game
MISTERIUM spozywczego,
a przeciez mozna kupic kawal dobrego iesa,nabejcowac i upiec w piekarniku
recept jest wystarczajaco duzo by jadlospis byl urozmaicony

Portret użytkownika tubylec

"jak to mówią jesteś tym co

"jak to mówią jesteś tym co jesz"
 
Według tej teorii to staniesz się rośliną jak bedziesz jadł rośliny, jedząc mięso bedziesz jak zwierzę i dopiero ludożerstwo przybliży cię do człowieczeństwa Smile .. ludzie różne rzeczy mówią, ale nie wszystko co mówią to prawda.

Portret użytkownika tomasz26

ludzki układ pokarmowy

ludzki układ pokarmowy trawienny jest skonstruowany jak roślinożerców . skoro me uzębienie nie przypomina niczym uzębienia np kotowatych psowatych itp to niby jak mam spoczywać nie przetworzone miso surowe skoro natura nie wyposażyła mnie w szpony do rozdzierania i rozczłonkowywania organizmów żywych.. skoro jestem naczelnym potrafi czytać edukować to wole zostawić selekcje naturalna drapieżnikom.. które od momentu poczęcia są wyposażone przez naturę w instynkt polowania i zabójcy ( ..dodam tylko ze na początku swego życia na ziemi rasa ludzka była całkowicie roślinożerną... później w mirę jak klimat zaczął się zmieniać i ochładzać nie mając dostępu przez cały rok do produktów roślinnych zostali zmuszeni (pośrednio przez zmiany klimatu do zabijania) ale uzębienie i układ pokarmowy od tego czasu się w ogóle nie zmieniło .ludzie maja uzębienie układ trawienny i pokarmowy typowy dla roślinożerców wiec jaki jest sens oszukiwania samego siebie?

Portret użytkownika dziadek ze wsi

Nierealne brednie pleciesz.

Nierealne brednie pleciesz. Może olej naturalny ma takie właściwości. Obecnie takowy olej naturalny właściwie nie istnieje bo to co jest w sprzedaży to jest GMO opryskane Roundapem i utwardzone. Wynikiem tej obróbki jest olej potrójnie zabójczy!

Portret użytkownika excar

Zgadza się,łatwo go rozpoznać

Zgadza się,łatwo go rozpoznać bo jak tylko robi sie chłodniej (ponizej 20stopni na plusie) to ten olej krzepnie. Jest może drogi ,ale wielokrotnego użycia bo przy smażeniu  sie nie przypala. My co prawda używamy go raczej w zastępstwie szerokiej gamy kosmetyków.
Ja np.smaruję sobie nim pięty jak pochodze cały dzień boso:)

Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.
  • Możesz cytować inne posty osadzając je w tagach [quote]

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem