Aktywność słoneczna wciąż na niskim poziomie, nadchodzi ochłodzenie na Ziemi

Kategorie: 

Od jakiegoś już czasu trwał spór naukowy między astrofizykami rosyjskimi i amerykańskimi. Rosjanie twierdzą, że Słońce znalazło się w okresie minimum, co oznaczałoby znaczne ochłodzenie naszego klimatu. Amerykanie bardzo długo twierdzili, że nic takiego nam nie grozi a szczyt obecnego cyklu nastąpi na przełomie lat 2012 i 2013. Można, zatem zapytać retorycznie, gdzie on jest.

 

Ostatnie wypowiedzi naukowców z NASA można odebrać, jako próbę wyjścia z twarzą gdyby do aktywności jednak nie doszło. Cytowane wszędzie rewelacje Dean Pesnella z NASA Goddard Space Flight Center na temat podwójnego szczytu cyklu słonecznego to nic innego jak próba zabezpieczenia sobie tyłów na wypadek innego rozwoju wydarzeń na Słońcu. 

 

Naukowcy nie mówią publicznie o tym, co się dzieje na Słońcu, bo większość ludzi i tak by niewiele z tego zrozumiała. Aktualnie aktywność naszej gwiazdy pozostaje na bardzo niskim poziomie. Wydarzeniem są rozbłyski klasy M, o których w normalnych warunkach nie ma, co wspominać, bo to tak jakby emocjonować się, że spadł deszcz, a przecież to grad jest wydarzeniem. Na grad, czyli rozbłysk X jest aktualnie 1 procent szansy. Po prostu cisza, a ilość plam słonecznych obecnych na tarczy jest tak mała, że można już mówić o początku minimum słonecznego (świadczy o tym aktualna liczba Wolfa ).

 

Czy to, zatem oznacza, że to Rosjanie mają racje, idzie oziębienie, więc trzeba kupować opał i ciepłe ubrania? Być może, na razie jest zima a w zimie jest zimno i nawet wielkie opady śniegu jakie obserwujemy na świecie nie świadczą jeszcze o zlodowaceniu. Niewątpliwie takie sugestie mogą jednak padać na przykład w kontekście Rosji, która zmaga się nadal z rekordowo mroźną zimą. Jednak sytuacja w wielokrotnie przysypanych Stanach Zjednoczonych wcale nie jest lepsza. Oczywiście sam proces zlodowacenia jeśli rzeczywiście się zacznie będzie trwał kilka lat i nie zdarzy się w jeden sezon. Gwałtowne zmiany klimatyczne obserwowane na naszej planecie mogą być tego zapowiedzią. Na razie jednak mówi się raczej o możliwości żeglugi na biegunie północnym więc jeśli gdzieś następuje zlodowacenie to chyba raczej w okolicy Antarktydy, która faktycznie ostatnio przybiera lodu.

 

Wyznawcy sekty globalnego ocieplenia powodowanego przez człowieka z pewnością będą niechętni rewelacjom na temat oziębienia w wyniku mniejszej aktywności słonecznej, bo to oznacza, że biznes "global warming" musi się zwijać, lub zaadaptować się do nowych warunków. Już zresztą widać pierwsze tego oznaki, bo coraz częściej zamiast o ociepleniu mówi się o "zmianach klimatu", a to może być interpretowane dowolnie, po prostu wyższy poziom ogólności. Trzeba to w końcu przyznać, że Słońce jest głównym czynnikiem wpływającym na nasz klimat i każdy rozsądny człowiek, nawet nie koniecznie naukowiec, dobrze o tym wie. Skoro Słońce stało się nieprzewidywalne a maksimum nie nadchodzi to można założyć, że wkrótce będzie chłodniej.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika fiola

Jak tu mówić o oziębieniu

Jak tu mówić o oziębieniu skoro jest coraz cieplej i temperatury coraz wyższe we Wszystkich Świętych temperatura wynosiła 14 stopni  jak nigdy dotąd i wogóle te ostatnie 2 lata są dużo dużo....cieplejsze od poprzednich
 

Portret użytkownika Ja

Słońce jest żywym organizmem,

Słońce jest żywym organizmem, bo zachowuje sie jak żywy organizm, po za cyklami które na nim występują "u kobiety również są :p" posiada jeszcze własną autonomiczną świadomość, te tzw. statki które niby stabilizowały słońce to dla zmyły "tak uważam", bo jakby to wyglądało gdyby się okazało że kiedyś czczony obiekt kultu jest czymś więcej niż gazowym gigantem, a ludzie którzy to czynili nie byli pomylonymi zacofanymi i przerażonymi ludkami ale tworzyli zawansowaną cywilizacją przy której nasza jest niczym.

Kochane pieniążki cóż by głupcy robili gdybyście nie istniały ;]

Portret użytkownika Chopok ze wsi

Na razie pogoda w Europie

Na razie pogoda w Europie nie odbiega od normy i szkoda tu cokolwiek spekulować. No, może 24 cykl aktywności słonecznej jest mizerny... ale nikt nie przewidzi zachowania Słońca na następne cykle.Cieplo to było w Polsce w lutym 1989 roku, może ktoś pamięta...Końcem lutego, na mojej działce, agrest i porzeczki miały już liście....Z kolei, zaledwie 2 lata wcześniej, końcem lutego 1987 były 30-stopniowe mrozy...Wszystko to jest normą - zależy od układu ośrodków barycznych, które mogą kształtować pogodę przez długie tygodnie!!!

Portret użytkownika kolo21

Faktycznie te zmiany co

Faktycznie te zmiany co podaje np tvn meteo są do dupy, piszą o zamieciach w Chicago ,wchodzę na earthcam i zero śniegu,śnieżyca w Nowy Yorku w kamerkach zero śniegu czy ulew czy szalonych wiatrów coś tu jest nie tak.Ktoś mota wszystko tylko po co?To gdzie ten biegun co się roztapia północny czy południowy???Miesiąc temu wielkie halo bo grenladnia się roztopiła do połowy i co?Zamarzła spowrotem?To chyba faktycznie wszelkie jakieś małe anomalie pogodowe to sprawka człowieka z odpowiednią  techniką.Na większośc kamer nie można wejść albo jest zdjęcie.Dezinformacja na całego project bluebeam??
 

kolo21

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

kolo21 napisał: Faktycznie te

kolo21 wrote:

Faktycznie te zmiany co podaje np tvn meteo są do dupy, piszą o zamieciach w Chicago ,wchodzę na earthcam i zero śniegu,śnieżyca w Nowy Yorku w kamerkach zero śniegu czy ulew czy szalonych wiatrów coś tu jest nie tak.Ktoś mota wszystko tylko po co?To gdzie ten biegun co się roztapia północny czy południowy???Miesiąc temu wielkie halo bo grenladnia się roztopiła do połowy i co?Zamarzła spowrotem?To chyba faktycznie wszelkie jakieś małe anomalie pogodowe to sprawka człowieka z odpowiednią  techniką.Na większośc kamer nie można wejść albo jest zdjęcie.Dezinformacja na całego project bluebeam??
 

 Otóż to kolo21 ... otóż to... Psychoza ma ogarnąć lemingowe hordy, by Blue-Beam odniosło spektakularny sukces...

Portret użytkownika Skoti

Hm , mieszkam w UK w samym

Hm , mieszkam w UK w samym centrum , ujemne tempertury jeszcze 5 lat  temu to byla żadkość , jest prawie połowa marca pada śnieg i zapowiadają więcej na ten tydzień . Slońce nie przestało grzać , gdzieś będzie zimniej to gdzieś będzie cieplej , golfszztrom dostał klapsa w zatoce meksykańskiej , dlatego tu w Anglii zimno a dolne stany USA ciepłe. A reszta łącznie z północną pokrywą lodową włącznie to już efekt motyla. Jeśli ludzkość spowodowała zakłocenia przez próby jądrowe... Oficjalnie od 1945 do 98 było ich !!!!!!!!!!!!2053!!!!!!!!!!! to sorry nie ma o czym mowić. Rozjechalismy tą planetę jak raczysko pieprzone , zamiast trzymać swojego żywiciela jak najdłużej przy życiu to my mamy system nażreć się i zdechnąc... Oczywiście widzę że coraz więcej ludzi to rozumie tylko zanim zrozumieją wszyscy to pewnie już będzie za późno...

Portret użytkownika solan

Ciekawie robi się

Ciekawie robi się sejsmicznie, czyli trzęsienia znowu. Ale ponieważ to nie interesuje większości z Was - to nie będę o tym pisać. Skąd to wiem? Przejrzałam komentarze z kilku dni i zwyczajnie mdli mnie od nich, przypomina to szczekanie burków, które NIE MAJĄ POJĘCIA, że zachwilę
zmiecie je wielka fala "kosmicznego pyłu".

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

No nie... solan ... To znowu

No nie... solan ... To znowu TY?.. Jaka fala kosmicznego pyłu Ci sie majaczy? i o jakie psiny Ci chodzi?  Jakie trzęsienia ziemi wymysślasz? Nie ma ich więcej jak przed 50-ciu laty, ale pewnie wtedy jeszcze nawet jądro twego taty sie nie zawiązało i powiem Ci erotycznie chuchając Ci w ucho, że wtedy też się trzęsło...
To, że teraz słyszysz o tym dotkliwie, oznacza, że jest portal ZnZ oraz setki tysięcy czułych sejsmografów na świecie... pozdrovero
 (A uszko nie powiem...miodzio...)

Portret użytkownika devoratus

Angelusie, z drugiej strony,

Angelusie, z drugiej strony, skoro przed 50 laty nie było tylu sejsmografów, to skąd wiadomo, że wtedy nie było mniej trzęsień?
 
A tak naprawdę trzęsienia na skalę katastrofalną są chlebem powszednim dla naszej planety - nawet jeśli zdażają się co 20 tysięcy albo co miliard lat...

IB Image
 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

...A z tego samego powodu, z

...A z tego samego powodu, z którego obecnie obserwowane zjawiska na Słońcu musiały wystepować wcześniej..:) Wszechżwiat funkcjionuje na zasadzie analogii. W Wrocławiu w katach 70-tych było trzęsienie ziemi takie, że najwyższy budynek (POLTEGOR) liczący trzydzieści pięter wychylił sie o 1,5 m od pionu i było to odczuwalne w całym mieście. A teraz o tego czasu nic sie nie zdarzyło. To nie prawda, że aktywność sejsmiczna zwiększyła sie apokaliptycznie w stosunku do ubiegłych okresów. Po prostu bardziej sie tym interesujemy dzięki aparaturze poznawczej...Wyspa św. Heleny znikła pod oceanem w wyniku wulkanu..w latach bodajże 50-tych XX w.... Nic specjalnego się nie dzieje ani w kosmosie, ani na Ziemi, Natomiast niewatpliwie nowe techniki militarne o których słychać w oficjalnych nawet przekazch jako "badania" w istocie sa tak zaawansowane, że mogą rozwalic Ziemię na pół. - pozdrovero Dev...

Portret użytkownika janusz

 W moim przekonaniu stawianie

 W moim przekonaniu stawianie tezy o ociepleniu czy też ochłodzeniu klimatu w skali globalnej jest bardzo ryzykowne.Atmosfera naszej tak jak i każdej innej planety przechodzi okresy większej bądz mniejszej stabilności,to jest przecież gaz a on tak do końca nie jest skłonny do stabilnosci,i aby teza o zmianie klimatu miała rację bytu zmiany musiały by się utrzymywać przez długi okres czasu,co by znamionowało że to nie chwilowe zaburżenie a trwała tendencja.Dzisiaj przyjmuje się okres około lat 30.Zaburżenie w 11 letnim cyklu aktywności plam na Słońcu też nie musi być zapowiedzią zmian klimatycznych na Ziemi bo jak dotąd żadne pomiary nie wykazały zmian ilości promieniowania słonecznego docierającego na naszą planetę.Pozdrawiam.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

janusz napisał:  W moim

janusz wrote:

 W moim przekonaniu stawianie tezy o ociepleniu czy też ochłodzeniu klimatu w skali globalnej jest bardzo ryzykowne.Atmosfera naszej tak jak i każdej innej planety przechodzi okresy większej bądz mniejszej stabilności,to jest przecież gaz a on tak do końca nie jest skłonny do stabilnosci,i aby teza o zmianie klimatu miała rację bytu zmiany musiały by się utrzymywać przez długi okres czasu,co by znamionowało że to nie chwilowe zaburżenie a trwała tendencja.Dzisiaj przyjmuje się okres około lat 30.Zaburżenie w 11 letnim cyklu aktywności plam na Słońcu też nie musi być zapowiedzią zmian klimatycznych na Ziemi bo jak dotąd żadne pomiary nie wykazały zmian ilości promieniowania słonecznego docierającego na naszą planetę.Pozdrawiam.

 No janusz tu Ci rację trzeba przyznać.. Tak własnie precyzyjnie jest jak mówisz...

Portret użytkownika Marcin

Witam serdecznie. Przyszłość

Witam serdecznie.
Przyszłość jest zaprogramowana w symbolice żywiołów czyli ziemia,ogień, woda,powietrze i eter.
Uważam że obecnie matka ziemia zwiększa swoją temperaturę tzn. ocieplenie klimatu. Naukowcy będą kłamać, gdyż działają w imieniu sponsorów.
Obecnie słońce obraca się z większą szybkością niż kilka lat temu. Wir energii bijący z słońca ma energię w postaci leja który obraca się tworząc różne częstotliwości promieniowania.Moje obserwacje wskazują, że słońce przygotuje się do dużego rozbłysku.
Nie dziwi mnie fakt,że ludzie nie przystosują swoich ciał do zwiększonego promieniowania słonecznego, gdyż obecne zmiany idą w kierunku zwiększenia energii czi.
Słońce wie co robi ma zadanie dokonać przeobrażeń ziemi, czyli pozbyć się śmieci. Wulkany wybuchają dzięki promieniowaniu słonecznemu. Zasada jest prosta im bardziej wybuchają wulkany tym bardziej słońce podgrzewa ziemie.

Portret użytkownika Pulsar

Skoro aktywność słońca jest

Skoro aktywność słońca jest na niskim poziomie i grozi to małą epoką lodowcową, to jak się odnieść do innych artykułów z tego portalu dotyczących np: emisji metanu z głębin oceanów (hydraty) oraz z metanowych wielokilometrowych bąbli na syberii (odtajanie wiecznej zmarzliny). Skoro metan jest gazem cieplarnianym, którego potencjał cieplarniany jest 72 krotnie większy niż dwutlenku węgla, to klimat powinien się i tak ocieplać z powodu gromadzenia ciepła w atmosferze.
Wygląda na to że sami naukowcy już się gubią w tym temacie.

Portret użytkownika Juszka1980OGL

nie naukowcy się gubią tylko

nie naukowcy się gubią tylko komentujący. Od ponad 10 lat wiadomo że na klimat w około 90% wpływa Słońce, umiejscowienie w kosmosie, ciepło wew planety a co za tym idzie aktywność wulkaniczna. Gazy cieplarnianie, gospodarka człowieka, prady atmosferyczne czy oceaniczne to tylko mały dodadek.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Juszka1980OGL napisał: nie

Juszka1980OGL wrote:

nie naukowcy się gubią tylko komentujący. Od ponad 10 lat wiadomo że na klimat w około 90% wpływa Słońce, umiejscowienie w kosmosie, ciepło wew planety a co za tym idzie aktywność wulkaniczna. Gazy cieplarnianie, gospodarka człowieka, prady atmosferyczne czy oceaniczne to tylko mały dodadek.

 No nie... doszedłeś do stanu umysłowego Sokratesa przed swoją śmiercią... Powiedział on,  "Wiem, że nic niewiem"... i tak to własnie z tobą jest... Tam niżej napisałes, że CO2 jest dobre i ja sie z tym zgadzam, bo w cieplarni jest cieplej i wszystko bujnie sie rozwija, a teraz zwalasz ,że Co2 jest fe bo zwieksza warunki globalnegp ocieplenia. No więc jak juszka ... dobre to Co2 czy nie dobre..?

Portret użytkownika Adi.

Powtarzasz podobne teksty co

Powtarzasz podobne teksty co admin piszący nieobiektywne artykuły, dostosowane do propagandy korporacyjnej (prawdopodobnie nawet o tym nie wiedząc).
Mógłbym również stwierdzić, że "od dawna wiadomo", albo "dla każdego rozsądnego człowieka jasne jest", "trzeba w końcu przyznać", że na klimat Ziemi największy wpływ ma centrum Drogi Mlecznej i jej promieniowanie. Skoro w tamtej okolicy gwiazd jest tyle co mrówek w mrowisku oraz znajduje się supermasywna czarna dziura, to muszą oddziaływać one na nasz klimat, nieprawdaż?
Jak dowiedziesz, że się mylę skoro, jak mniemam nie akceptujesz danych publikowanych przez agencje badawcze?

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Juszka1980OGL

Juszka1980OGL wrote:

http://bejka.com/glociep/glociep2/tati.html
http://ag.108.pl/index.php/wiedza-nauka-technika/136-katastrofalne-zmiany-na-ziemi
nie chce misie udowadniać bo jest to irytujące jak jesteście leniwi i nie chce sie wam szukać, rozwijać się, popatrz na tem i gestosc kosmosu naszej galaktyki na przestrzeni kilkuset lat, poszukaj zależnosci co2 a roslinnosc , oceany, 
pierwsze slysze ze czarna dziura ma wpływ na klimat ziemi, nigdzie o tym nie czytałem naprawde jestes pierwszy który taka teorie stworzył- może masz coś wiecej na ten temat??/
dane których agencji mówisz, pokaż jakie masz

 i znów juszka tepota umysłu ci doskwiera.. Oczywiścię, że przedmówca ma rację. Wszystkie ciała niebieskie w obrebie naszej gaklaktyki mają wpływ na ziemski klimat. Kwestia jest tylko wielkości tego wpływu... To jak z prawem Niutona o powszechnym ciążeniu... znasz to prawo, czy zapomniałeś z podstawówki? ( pardon... z gminazjum..)

Portret użytkownika janusz

 Ja się Angelu nie zgodzę z

 Ja się Angelu nie zgodzę z twoją opinią odnosnie wpływu wszystkich ciał Drogi Mlecznej na klimat na Ziemi.Zapomniałeś chyba o tym że w prawie Newtona siła oddziaływańia jest odwrotnie proporcjonalna do odległości między masami.To czyni oddziaływania między bardzo dalekimi obiektami praktycznie równe zeru.Pozdrawiam.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

janusz napisał:  Ja się

janusz wrote:

 Ja się Angelu nie zgodzę z twoją opinią odnosnie wpływu wszystkich ciał Drogi Mlecznej na klimat na Ziemi.Zapomniałeś chyba o tym że w prawie Newtona siła oddziaływańia jest odwrotnie proporcjonalna do odległości między masami.To czyni oddziaływania między bardzo dalekimi obiektami praktycznie równe zeru.Pozdrawiam.

 Idąc dalej z prawem Niutona odnosi się ono również do globalnych oddziaływań  mas układów gwiezdnych na siebie jak i globalnych mas galaktyk na siebie. Własnie dlatego Wszecświat sie rozszerza, bo masa kosmosu zmniejsza sie i oddziaływania również. W wyniku tego następuje zmniejszenie oddizaływań pól grawitacyjnych i eklektrycznych Wszechświata. To co "połykają" czarne dziury nie jest zwracane, a wic następuje degradacja a nie ewolucja. I jezeli nauka twierdzi coś innego to nauka jest do dupy... Wszechświat został zbudowany wg ścisłych i najprostrzych zalezności logicznych i ja mam rację.

Portret użytkownika janusz

 Nikt Angelusie nie dowiódł

 Nikt Angelusie nie dowiódł że masa Kosmosu maleje,nie wiemy także co się naprawdę dzieje pod horyzontem zdarżeń czarnych dziur.Na chwilę obecną przyjmuje się milcząco że ta materia zostaje uwięziona i niejako wyłączona z obiegu.Wszakże aby być tego pewnym potrzebujemy kwantowej teorii grawitacji,a tej ciągle nie ma.Może mosty Einsteina-Rosena,czy coś w tym rodzaju faktycznie istnieją ? .Nikt z nas może racji nie mieć i to radzę ci brać pod uwagę w pierwszym rżędzie.Zostaw tą naukę w spokoju bo nie wiesz zapewne nawet tego na czym polega metoda naukowa.Cała kosmologia,czyli nauka o Wszechswiecie jako pewnej całości,to w tej chwili jedna wielka hipoteza.Są i tacy którży odmawiają jej racji bycia nauką,bo w niektórych swych ustaleniach przypomina wróżenie z fusów.Aby formułować kategoryczne wnioski musieli byśmy być pewni tego że znamy wszystkie prawa fizyki.Nie wiemy tego ,natomiast posługujemy się tutaj zasadą najprostszej extrapolacji,przypisując prawa natury znane nam z naszej planety i jej otoczenia całemu Universum.Jednocześnie staramy się to weryfikować przyjmując a priori pewne żałożenia oparte na naszej logice ,a przecież Kosmos nie musi podlegać prawom ludzkiej logiki.Znamy i z naszej planety szereg zjawisk określanych potocznie mianem "pogranicza nauki" z którą to dziedziną nie za bardzo wiadomo co zrobić,bo ona nie mieści się w tym schemacie narzuconym przez metodę "szkiełka i oka".Wobec tego cóż możemy tak na prawdę powiedzieć o miriadach innych układów gwiezdnych i galaktyk.Musieli byśmy je odwiedzić a do tego droga daleka.Dlatego Angelusie ja bym cię przestrzegał przed formułowaniem przez ciebie tak kategorycznych wniosków:"i ja mam rację".Długa droga przed nami na drodze poznania praw natury i może być nawet tak że tych prawd najważniejszych nigdy nie dociekniemy,bo to będzie przerastać nasze możliwości intelektualne.Tu potrzeba wiele pokory.Pozdrawiam.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

 Poprzez czarne dziury

 Poprzez czarne dziury materia i energia  ulatuje jak powietrze w dzuirawym balonie. Mechanicznie ujmując wycieka w nicość ( czarną materię?) która obejmuje nieskończony kraniec haosu... Nasz Wszechświat jest skończony i ograniczony sferą materii i energii w swoim środowisku ( magnetycznym)
 Taki "balon" rzeczywistości trójwymiarowej...

Strony

Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.
  • Możesz cytować inne posty osadzając je w tagach [quote]

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem