Do 400 000 przypadków raka w Japonii może być efektem radioaktywnego skażenia

Kategorie: 

 

Pracownicy zakładu Fukushima Daiichi kontynuują roboty związane z usuwaniem z zakładu wysoce napromieniowanej wody wydostającej się z jednego z reaktorów. Ostatnie testy wskazują, że poziom radioaktywności w oceanie wzrósł. We wtorek Japończycy podnieśli oficjalnie poziom nuklearnego alarmu z piątego do siódmego.

 

Próby zapanowania nad sytuacją nie udają się zwłaszcza z powodu silnych wstrząsów wtórnych na dodatek zdarzających się blisko zakładu. Stacje monitoringowe w całej okolicy potwierdzają rozszerzanie się skażenia w głąb kraju.

 

Ekspert z uniwersytetu w Aberystwyth w Wielkiej Brytanii, Christopher Busby, w rozmowie z dziennikarzem kanału Russia Today opisuje sytuację w okolicach zakładu Fukushima Daiichi. Zaznacza, że praca robotów przy usuwaniu gruzowiska w pobliżu uszkodzonych reaktorów jest utrudniona a może nawet niemożliwa właśnie ze względu na promieniowanie, które może dosłownie usmażyć całą elektronikę czyniąc takie urządzenie bezużytecznym.

 

Naukowiec przyznał, że teraz dopiero widać, że sytuacja była cały czas dużo bardziej poważna niż to się przedstawiało w mediach. I nadal jest znacznie poważniejsza niż wydaje się to ludziom zamieszkującym na półkuli północnej. Ekspert twierdzi, że sytuacja w Fukushimie jest celowo umniejszana w mediach ze względu na bardzo silne grupy interesów powiązane z biznesem nuklearnym.

 

Dziennikarz pyta następnie o to jak wygląda sytuacja według wiedzy naukowca. Christopher Busby stwierdził, że według jego informacji jest duże skażenie ziemi i oceanu w promieniu 100 km od zakładu. Poważny poziom radioaktywności jest w promieniu 200 km a nawet w pobliskim Tokio, znajdującym się ponad 300 km od siłowni poziomy radioaktywności dawno wyszły poza wartości uważane za bezpieczne.

 

Naukowiec powiedział również, że według modeli symulacyjnych biorąc pod uwagę skalę radiacji i wielkość populacji w jej obszarze należy się liczyć z co najmniej 400 tysięcy przypadków raka w samej Japonii jeśli nie dojdzie do realokacji 7,5 miliona mieszkańców w promieniu 200 km od zakładu. Swoje obliczenia oparł na danych zbieranych przez niemieckich naukowców badających efekty katastrofy w Czarnobylu. Skażenie oceanu dodatkowo wpłynie na koncentrację radioaktywności u ludzi poprzez spożywanie owoców morza.

 

Pytany o możliwość powrotu ewakuowanych ludzi do ich domostw odparł, że nie widzi takiej możliwości i nie wierzy, że ktokolwiek może to w ogóle rozważać, bo strefa 200 km od Fukushima Daiichi pozostanie na dziesięciolecia strefą śmierci na wzór ukraińskiej strefy w okolicy Czarnobyla. Busby dodał, że ma wrażenie, iż część danych o skażeniach jest niedoszacowana z jakiegoś powodu a ludność ewakuowana z coraz większego promienia wokół zakładu jest w szoku i niedowierza temu, że rozwój sytuacji przedstawiany w oficjalnych komunikatach, jako w miarę dobry tak naprawdę jest bardzo zły i wymaga radykalnych posunięć z realokacją wielkiej ilości ludności włącznie.

  

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Skomentuj

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd><img><h5>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Emotki będą zastępowane odpowiednimi ikonami.
  • Możesz cytować inne posty osadzając je w tagach [quote]

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem, aby zabezpieczyć witrynę przed spamem