Żółwiak szanghajski na skraju wyginięcia. W chińskim zoo zmarła ostatnia samica

Kategorie: 

Źródło: GERALD KUCHLING, CC BY-SA 3.0 Phuongcacanh

Ostania samica należąca do jednego z najrzadszych gatunków żółwi na świecie zmarła w zoo w południowych Chinach. Zwierzę było jednym z czterech ostatnich żółwiaków szanghajskich. Samica spędziła swoje ostatnie lata w zoo w mieście Suzhou, gdzie przebywa również jeden z ostatnich samców. Pozostałe dwa żółwie przebywają w Wietnamie, jednak ich płeć nie jest znana.

Żółw zmarł w sobotę po południu i w chwili śmierci liczył ponad 90 lat. Dzień wcześniej samica została poddana piątej próbie sztucznego zapłodnienia. Według doniesień, badanie wykazało, że zwierzę jest w dobrym zdrowiu, a sztuczne zapłodnienie przebiegło bez problemów. Obecnie badana jest przyczyna śmierci żółwia.

 

W 2015 roku ogłoszono, że naukowcy będą starać się zapłodnić samicę wymierającego gatunku. Żółwiak szanghajski został uznany za krytycznie zagrożony wyginięciem przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody.

W świetle obecnych wydarzeń, prognozy dla gatunku są miażdżące, jednak naukowcy nie tracą nadziei. Eksperci potwierdzili, że pobrano już tkanki pochodzące z układu rozrodczego samicy, które zostaną wykorzystane do przyszłych badań.

 

Żółw szanghajski jest obecnie krytycznie wymierającym gatunkiem żółwia. Dokładne dane na temat gatunków żyjących na wolności nie są znane, jednak sytuacja zwierząt jest niezwykle ponura. Za ten stan rzeczy odpowiada działalność człowieka i degradacja siedlisk znajdujących się w zbiornikach słodkowodnych w Chinach.

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.3 (3 votes)
Opublikował: B
Portret użytkownika B

Redaktorka, która pracuje z nami od ponad 3 lat. Specjalizuje się w tematyce medycznej i zdrowym żywieniu. Często publikuje na portalu medycznym tylkomedycyna.pl


Komentarze

Portret użytkownika Max 1983

Ja tego nie rozumiem.Jest

Ja tego nie rozumiem.Jest zagrożony gatunek tak??Zostaje powiedzmy 200 sztuk na całym świecie.To połowe wyłapujemy ,zamykamy w jak najlepszych możliwych warunkach ,zdala od zagrażającym mu bydlakom w ludzkiej skórze i staramy sie odnowić gatunek.

A tu zostaje jedna samica i staję się na głowie żeby ją sztucznie zapłodnić wieku 90 lat....no ku..a

To nie pierwszy taki przypadek.Czemu nie ratuje się gatunków gdy zostaje kilkaset czy nawet kilka tysięcy sztuk, a jak jest ich ledwie kilka!!.

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Strony

Skomentuj