Znany wróg Polaków, Jan Tomasz Gross, napisał, że Polacy w święto niepodległości palili pochodnie i krzyczeli Sieg Heil!

Kategorie: 

Źródło: Twitter

Oburzająca globalna antypolska nagonka trwa w najlepsze. Dołączają się do niej kolejni ludzie, którzy nienawidzą naszego kraju i nas Polaków. Od nazistów wyzwał nas już protegowany George'a Sorosa, Guy Verhofstad z Parlamentu Europejskiego, a teraz wtóruje mu znany "polakożerca" Jan Tomasz Gross.

 

Pupil Gazety Wyborczej i polskojęzycznych środowisk zwalczających polskość, napisał artykuł dla amerykańskiego dziennika The New York Post. Zawarł w nim szereg szokujących oskarżeń, które mają potwierdzić narzuconą ostatnio narrację, jakoby Polska była krajem faszystowskim, a świętujący rocznicę odzyskania niepodległości Polacy to "naziści" nie godni splunięcia postępowych "myślicieli" zachodu.

 

Dziesiątki tysięcy ludzi, wielu młodych, ale też trochę rodzin z dziećmi, święciło dzień niepodległości w marszu zorganizowanym w części przez dwie neonazistowskie organizacje. Machali biało czerwonymi flagami, nieśli pochodnie i symbole białej rasy "white power". Nieśli transparenty w stylu Śmierć zdrajcom narodu i krzyczeli "Sieg Heil!" oraz "Ku-Klux-Klan".

Proszę państwa oto przykład czym jest Fake News. Czasami każdemu zdarzy się napisać głupotę, ale gdy czyni się to w taki sposób wiadomo, że to nie głupota tylko celowe działanie obliczone na zaatakowanie Polski i Polaków. Grossa obrzydza też hasło marszu "My chcemy Boga", przypomina, że to słowa z oficjalnego hymnu kościelnego, którego słowa cytował podczas pobytu w Warszawie w lipcu sam znienawidzony prezydent Donald Trump. Spełnienie najstraszniejszych koszmarów lewactwa.

 

Dalej w jego paszkwilu na nas można przeczytać nudne i do bólu przewidywalne slogany. Wspomniał oczywiście o dziwaczkach, które kładły się na drodze protestując przed wolnością zgromadzeń. Potem po prostu zasugerował, że świat był świadkiem "odrodzenia faszyzmu w Polsce". Następnie Gross atakuje polski rząd i chwali prezydenta Andrzeja Dudę za potępienie "chorego nacjonalizmu". O Prawie i Sprawiedliwości ten antypolonista napisał, że ma Orwellowską nazwę, oraz skrytykował do cna Jarosława Kaczyńskiego, którego wyśmiał nazywając 'Prezes".

 

W dalszej części artykułu jest już tylko nudna orka na ugorze, który ktoś zapewne sowicie opłaca. Powtarza kłamstwa o ludziach maszerujących z pochodniami, jak nazywa zapewne kibicowskie race. Chodzi mu jednak o jednoznaczne porównania, które pasują mu do tezy o nazistowskiej Polsce. To zdumiewające, że żyd robi tak wiele dla utrwalenia niemieckiej wersji dziejów, z polskimi obozami zagłady i nazistowską Polską oraz Niemcami pierwszymi ofiarami tych polskich nazistów.

 

Jest to dla Polski bardzo niebezpieczna sytuacja, bo nagonka może być związana z jakimiś planami przewrotu w naszym kraju, aby przywrócić tak zwany "porządek", czyli aby Warszawa we wszystkim słuchała Berlina. Nie wiadomo jak to się zakończy, oby nie tragicznie, bo ewidentnie wzięły się za nas potężne środowiska i nawet gdyby ktoś nas teraz napadł i zrobił V rozbiór Polski, to kto będzie bronił nazistowskiej Polski? Dlatego ta kłamliwa kampania może się zakończyć tak, że setnej rocznicy niepodległości już nie będzie.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj