Znaleziono niebezpieczne źródło rtęci na Ziemi. Naukowcy biją na alarm

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

W południowo-zachodniej części Grenlandii zostały odkryte niebezpieczne lodowce. Przy topnieniu uwalniają duże ilości rtęci. Międzynarodowa grupa naukowców odkryła, że ilość toksycznego metalu w stopionej wodzie jest dziesięciokrotnie większa niż jest to normalnie dopuszczalne.

 

Rtęć jest metalem naturalnym i często może być uwalniana podczas topnienia lodowców, ale nie w tak dużych ilościach. Duże stężenie toksycznego metalu jest niebezpieczne nie tylko ze względu na jego opary. Rtęć może dostać się do organizmów ryb, które są konsumowane przez okolicznych mieszkańców. Wśród lodowców żyje miejscowa ludność plemienna. Może to spowodować masowe zatrucie.

 

John Hawkins, naukowiec z University of Florida, zbadał to zjawisko bardziej szczegółowo. Wraz z kolegami przeprowadził analizy stopionej wody z niebezpiecznych lodowców. Skład wody roztopowej nie różni się od tego, który płynie w silnie zanieczyszczonych rzekach. Jedyna różnica polega na tym, że rtęć dostała się do rzek Grenlandii nie z powodu działalności człowieka.

 

Naukowcy powiedzieli, że woda wpływa do fiordów w dole rzeki. Region, w którym zbierana jest niebezpieczna toksyna, może eksportować ponad 40 ton tej substancji rocznie. Jest to jeden z najbardziej naturalnie zanieczyszczonych rtęcią regionów na świecie.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Lommo

Otóż właśnie rtęć do opada na

Otóż właśnie rtęć do opada na dno morza. Rybacy przybrzeżni jak widzalem na Wyspach Owczych łowią takie ryby to się chyba nazywają denne podobne do flądry. Nie wiem ile teraz ale za moich czasów to były po 10 zł /kg. Więc towar sprzedawał się w tempie ekspresowym i nawet na przerwie o 11 to już rybki były wykupione. Na Wyspach Owczych dno morza jest zatrute ponad 100 letnią działalnością europejskiego przemysłu. Ludzie oczywiście wiedzą żeby tych rybek za dużo nie wcinać. No ale cena robi swoje. Faktycznie widziałem nieco osób do dotkniętych jakby jakimś większym zatruciem. Takie nieskoordynowane ruchy, twarze koloru blado zielonego, tiki mięśni twarzy.

Strony

Skomentuj