Zmiany w orbicie Ziemi umożliwiły powstanie złożonego życia

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Naukowcy z University of Southampton odkryli, że zmiany orbity Ziemi mogły umożliwić rozwój złożonego życia. Doszło do nich, podczas najbardziej nieprzyjaznego epizodu klimatycznego, jakiego kiedykolwiek doświadczyła Ziemia.

Badacze z Chińskiej Akademii Nauk, Curtin University, University of Hong Kong i University of Tübingen, analizowali szereg skał, które odkładały się, gdy większość powierzchni Ziemi była pokryta lodem. Zespół badawczy udał się na pustkowia Australii Południowej. 700 milionów lat temu, Australia znajdowała się bliżej równika, znanego dziś ze swojego tropikalnego klimatu. Ich odkrycia opublikowano w czasopiśmie Nature Communications.

Badane przez nich skały wykazały jednoznaczny dowód na to, że pokrywy lodowe sięgały wówczas aż do równika, dostarczając dowodów na to, że Ziemia była całkowicie pokryta lodową skorupą. Zespół skupił swoją uwagę na skałach osadowych składających się z naprzemiennych warstw materiału bogatego w żelazo i krzemionkę. Skały te, zostały osadzone w pokrytym lodem oceanie, w pobliżu kolosalnych lądolodów.

„Nazywano to 'osadowym wyzwaniem' dla hipotezy Wielkiej Śnieżki” – mówi profesor Ross Mitchell, profesor Chińskiej Akademii Nauk w Pekinie. „Wysoce zmienne warstwy skalne wydawały się wykazywać cykle, które bardzo przypominały cykle klimatyczne związane z postępem i cofaniem się lądolodów... Żelazo pochodzi z otworów hydrotermalnych na dnie morskim. Normalnie atmosfera natychmiast utlenia wszelkie żelazo, więc żelazne formacje pasmowe zazwyczaj nie są w stanie się kumulować. Podczas okresu śnieżnej kuli, gdy ocean został odcięty od powietrza, te niezwykłe formacje, miały szansę się uformować.”

Wykorzystując podatność magnetyczną — miarę stopnia namagnesowania skał po wystawieniu na działanie pola magnetycznego — zespół dokonał odkrycia, że ​​archiwa warstwowych skał przechowują dowody na prawie wszystkie cykle orbitalne. Orbita Ziemi wokół Słońca zmienia swój kształt i nachylenie. Te cykle astronomiczne, zmieniają ilość napływającego promieniowania słonecznego, które dociera do powierzchni Ziemi, a tym samym kontrolują klimat.

Naukowcy doszli do wniosku, że zmiany orbity Ziemi umożliwiły powstawanie i zanikanie pokryw lodowych, umożliwiając rozwój okresowych obszarów pozbawionych lodu na Ziemi. To odkrycie, rozwiązuje jeden z głównych sporów klimatologów. Wyniki zespołu pomagają wyjaśnić nieliczne dowody na przepływ wody na powierzchni Ziemi, do którego doszło w okresie, gdy powinna była pozostać zamknięta w pokrywach lodowych. Nowe badanie, wskazuje na istnienie wolnych od lodu 'oaz' w oceanie śniegu, które stanowiły schronienie dla życia zwierząt, które przetrwały najbardziej ekstremalne wydarzenie klimatyczne w historii Ziemi.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Z artykułu wyczytałem tylko

Z artykułu wyczytałem tylko tyle, że były zmiany klimatu typu Zimno/Ciepło. Ale jak wyewolułowało życie ? To tam niczego sensownego, to nie znalazłem. Może coś mi umknęło a ten problem już dawno rozwiązano ? :) 

Portret użytkownika jaceks77

"Orbita Ziemi wokół Słońca

"Orbita Ziemi wokół Słońca zmienia swój kształt i nachylenie. Te cykle astronomiczne, zmieniają ilość napływającego promieniowania słonecznego, które dociera do powierzchni Ziemi, a tym samym kontrolują klimat" - To jest najważniejsze w całym artykule bo może dotyczyć tego co się obecnie dzieje i nie za sprawą ludzi jak mówią inni naukowcy. Klimat zmienia się cyklicznie Smile

Portret użytkownika Quark

Może te zmiany na ziemi

Może te zmiany na ziemi wywołała katastrofa po której teraz między Marsem a Jowiszem dryfują jedynie nieprzebrane ilości kosmicznego gruzu zamiast jakiejś planety , która mogła przecież mieć istotny wpływ na klimat wczesnej ziemi. 

A co jeśli dawno temu jacyś podróżnicy doszli do wniosku , że trzeba by rozdupcyć ową planetę , żeby ta bliżej słońca się ogrzała ?

Portret użytkownika Quark

Naprawdę wierzysz w jakąś

Naprawdę wierzysz w jakąś dobrotliwą istotę boską , która wysuwając palec "Boży" z chmurki pstryknęła palcem i sobie ludzików stworzyła ? Toż przecież masz napisane : stworzylim ludzi na obraz i podobienstwo swoje - czyli po pierwsze było ich kilku (co najmniej - bo jest liczba mnoga) a po drugie MUSIELI owi "stwórcy" wyglądać cieleśnie tak jak my . 

Żeby zaś te "nieśmiertelne duszyczki" mogły się rozwijać czyli ewoluować do bardziej rozumnej formy to musiałyby pamiętać błędy przeszłości by móc ich nie powielać w kolejnym żywocie - inaczej cała "nauka" na nic ! Bez pamiętania co się zrobiło źle , w kolejnym wcieleniu znów będzie się robić to samo i żadnego postępu nie będzie - to obala teorię reinkarnacji , i wyjaśnia od razu dlaczego ludzie nie są wcale rozumniejsi niż przed wiekami oraz czemu dalej są barbarzyńcami . 

Reinkarnacja zaś dotyczy nie realnych wcieleń lecz stanu umysłu polegającego na nieustannym tworzeniu stanu cierpienia i zadowolenia czyli dualizmu "życia i śmierci" - - życia gdy jesteśmy szczęśliwi radośni , zadowoleni i "śmierci" w stanie smutku , przygnębienia , cierpienia psychicznego i powiązanego z nim fizycznego. Niezrozumienie tego nauczania (podobnie jak z idolatrią było) doprowadziło do błędnego przekonania o "wędrówce dusz". 

Portret użytkownika drako_tr

Ja już przestałem wierzyć w

Ja już przestałem wierzyć w tę " dobrotliwą istotę boską" bo ja już wiem, że ona istnieje...

Podziwiam Twoją bezgraniczną wiarę w obecnych nałkoffców, którzy są tylko zakłamanymi sprzedajnymi szujami, zmieniającymi swoje poglądy w zależności od tego, kto im płaci.

Żeby zaś te "nieśmiertelne duszyczki" mogły się rozwijać czyli ewoluować do bardziej rozumnej formy to musiałyby pamiętać błędy przeszłości...

- i w tm momencie, Twoja ewolucja duchowa stanęłaby w miejscu...gdyby te duszyczki pamiętały swoje błędy, to gówno z nauki by było, bo by miały "ściągę", jak w szkole... a tak, na dziesięć wcieleń, masz 10 różnych wyników, nie tylko jeden, ten właściwy, ze "ściągi". W tym przypadku popełnianie błędów też jest nauką.

Zanim nie otworzysz się na wszystkie możliwości, nie ma sensu dyskutować...nałkoffce też odrzucają możliwość stworzenia Świata przez Stwórcę i zanim tego nie zmienią, to tak jak byli i są, tak będą w czarnej ddopie.

Portret użytkownika Quark

Nie ma sensu dyskutować ... a

Nie ma sensu dyskutować ... a z kim byś dyskutował gdyby wszyscy dookoła myśleli tak jak Ty ? - pomyślałeś o tym .. chyba nie. Do dyskusji potrzeba co najmniej dwóch osób o odmiennym poglądzie na badaną sprawdę bo inaczej to tak jak by się gadało do siebie , co jest równie niezdrowe i bezproduktywne jak picie czystej żytniej do "kompana" z lustra. A poza tym ktoś o odmiennym spojrzeniu na czyjeś przekonania pozwala na nie spojrzeć z innej strony i zauważyć to czego się samemu nie widzi - na tym polega sens powiedzonka : co dwie głowy to nie jedna . 

A co do nauki to "uczymy się na błędach" - prawda ? Jak więc miałbyś się uczyć skoro nie pamiętasz swoich błędów i wciąż je powielasz ?? W ten sposób w każdym kolejnym wcieleniem taki pedofil może też być pedofilem bo nic nie zrozumiał , niczego się nie nauczył poza prostym podążaniem za swoimi skłonnościami . Pamięć o swoich żywotach to nie byłaby ściąga lecz przestroga czego nie robić i co unikać aby znów nie wylądować w tym samym położeniu . 

Za to koncepcja stworzenia świata przez "stwórcę" jest równie bezsensownym odsunięciem problemu w sferę TABU - "tak było i kropka " . To taki sam wybieg jak formułowanie hipotezy o panspermii jako "wyjaśnienie" pochodzenia istot żywych na ziemi - "coś je zasiało" ale już nikt nie zastanawia się skąd wzieło się to "coś" co ową "spermę" rozsiało po planecie . Tak właśnie myślą teoiści - odsuwają problem od siebie , tłumacząc go wszechmocą Boga ... którego istnienia i tak wyjaśnić nie potrafią , bo skąd on się wziął aby stworzyć świat (wszechświat cały ) ?? I bredzą "od zawsze istniał ..." 

Ja nie mam bezgranicznej wiary w naukowców , bo myślę sam i zdaję pytania , których inni unikają - jak Ty , przyjmując za "pewnik" istotę stwórcy i już masz wyjaśnienie , które nic nie wyjaśnia - przenosi tylko odpowiedzialność wyjaśnienia na "nad istotę" - tajemniczą , nieobecną i wszechwładną - czysto teoretyczną .

Jak możesz nazywać naukowców i badaczy w tak ochydny sposób ?? Co byś wiedział gdyby nie oni i ich mozolna praca ? Co np. sam byś wiedział o budowie atomu itp. NIC .. wiesz to dzięki tym myślicielom ! I nie należy naukowców wrzucać do jednego worka z ludźmi , którzy za pieniądze polityków czy korporacji starają się udowodnić jakąś tezę podobnie jak kiedyś starano się udowodnić wyższość rasową białych nad czarnymi itd. 

A teoria reinkarnacji została wymyślona właśnie poto by znaleźć ukojenie w myśli : "jestem tu gdzie jestem i tym kim jestem , ponieważ zasłużyłem na takie wcielenie i muszę to przepracować " . Jest to samousprawiedliwianie się przed sobą i teraz spójrz na jakiegoś zbrodniarza , czy w tym kontekscie można mieć do niego o cokolwiek pretensję ?? Przecież on tu jest między nami aby nas "stymulować" do rozwoju , dokładać nam fizycznych i psychicznych cierpień bez których nasza "dusza" miałaby za lekko i nie rozwinęła by szerszego zrozumienia ... Czyli nie powienieneś narzekać na swój los bo na niego ZASŁUŻYŁEŚ - to wynika z koncepcji reinkarnacji . A jaką to naukę "reinkarnacyjną" mieli wynieść ci których spalono na stosie żywcem , rozerwano końmi czy wbito na pal bo tak się spodobało okrutnemu władcy ?? A co z cierpiącymi w obozach zagłady , oni też znaleźli się w Treblince żeby się "uczyć" - to może powinni jeszcze podziękować swoim oprawcom za tą "szkołę" ? Czego miały się nauczyć "dusze" niemowląt gwałconych przez pedofilów degeneratów i wszyscy inni nad których losem ronisz łezkę ??? Widzisz w tym jakiś "duchowy" sens .. coś usprawiedliwia te czyny , bo jeśli tak to "nie mamy prawa" karać zbrodniarzy jako rękę sprawiedliwości boskiej .. teraz widzisz absurdalność tej teorii o reinkaracji ?

I kto tu ma klapki na oczach i nie widzi innych możliwości ?

Strony

Skomentuj