Zmiana reżimu w Iranie nastąpi przed 2019 rokiem, twierdzi amerykański dyplomata

Kategorie: 

Źródło: Internet

Nagonka na Iran trwa już od wielu lat. Kraje arabskie, Izrael i Stany Zjednoczone przyczyniły się do destabilizacji Syrii i Iraku, ale zachodnie media krzyczą, że to właśnie Iran jest największym zagrożeniem dla pokoju na Bliskim Wschodzie. Niedawno opublikowane zostały szczegóły inspirowanego przez USA i Wielką Brytanię zamachu stanu w Iranie z 1953 roku, a tymczasem Zachód przygotowuje się do kolejnej próby przejęcia władzy w Teheranie.

 

W ostatnich latach polityka zagraniczna USA nie ulegała zmianie. W rzeczywistości Barack Obama również działał przeciwko Iranowi, angażując się w destabilizację Syrii i Iraku. Finansując i dozbrajając różne ugrupowania wplątano proirańskie bojówki w konflikt. Udało się osłabić ich siłę oraz ograniczyć irańskie wpływy w regionie. Nowy prezydent Donald Trump jedynie realizuje dalszą część planu. Gdy kalifat zwany Państwem Islamskim spełnił swoją rolę, przyszedł czas na zniszczenie tego tworu i przejęcie kontroli nad terenami z pomocą Kurdów.

 

Kolejnym dowodem na wściekłą antyirańskość Stanów Zjednoczonych jest oskarżenie Teheranu o udział w "zamachach" na WTC 11 września 2001 roku. Stwierdzono, że to właśnie Iran powinien zapłacić rodzinom ofiar oraz wypłacić odszkodowanie za zniszczenia, choć większość zamachowców pochodziła z Arabii Saudyjskiej.

Zachód wymyślił szereg powodów, aby znienawidzić Iran. Nie pomogła nawet umowa nuklearna, którą Iran zobowiązał się przestrzegać. Donald Trump groził odejściem od układu, zaś Iran ostrzegał, że zrobi to samo jeśli USA będą nakładać kolejne sankcje gospodarcze. Co w takiej sytuacji postanawiają zrobić Amerykanie? Chcą nałożyć sankcje.

 

1 lipca w Paryżu odbyła się coroczna konferencja pod nazwą: "Wolny Iran". Wzięło w niej udział wielu polityków z państw zachodnich, między innymi z Arabii Saudyjskiej, Francji, Kanady, Polski (wystąpił Marcin Święcicki, były prezydent Warszawy) i Stanów Zjednoczonych. Lecz w samym centrum uwagi była tzw. irańska opozycja, której przewodzi Maryam Rajavi, Prezydent Narodowej Rady Oporu Iranu.

Całe wydarzenie skupiało się wyłącznie na Iranie. Postulowano "uwolnienie" mieszkańców z rąk reżimu, który jest opresyjny, zwalcza wolność słowa, ogranicza prawa kobiet, więzi i zabija Irańczyków itp. Zasugerowano nawet utworzenie irańskiego rządu opozycyjnego na uchodźstwie oraz uznanie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną. Uczestnicy spotkania, łącznie z Maryam Rajavi uznali jednogłośnie, że należy obalić rząd w Teheranie.

 

Amerykański "dyplomata" John Bolton powiedział, że Stany Zjednoczone rozpatrują w jaki sposób należy rozprawić się z Iranem, który jest rzekomo "centralnym problemem na Bliskim Wschodzie". Zapowiedział również, że Kongres USA nałoży kolejne sankcje ekonomiczne. Już na pierwszy rzut oka widać do czego to wszystko zmierza, lecz później zaczęły pojawiać się bardzo odważne sformułowania:

"Mówiłem od ponad 10 lat [...], że zadeklarowaną polityką USA powinno być obalenie reżimu mułłów w Teheranie. Zachowanie i cele reżimu nie ulegną zmianie, więc jedynym rozwiązaniem jest zmiana reżimu. Dlatego przed 2019 rokiem będziemy świętować w Teheranie!" - powiedział John Bolton.

Bolton dodał, że nie można dopuścić do tego, aby po pokonaniu ISIS Iran odzyskał wpływy w Syrii i Iraku. Potwierdza się więc to o czym mówiło się od samego początku - powstanie kalifatu było wymierzone głównie przeciwko Iranowi. Rówież w samym Izraelu mówiło się, aby ostrożnie zwalczać, lecz nie niszczyć ISIS - niech zajmie się tym Iran i proirański Hezbollah. To ich osłabi.

 

Iran nazywany jest opresyjnym reżimem, ale nikomu nie przeszkadza to, że sytuacja w Arabii Saudyjskiej jest bardzo podobna. Chodzi tu oczywiście o interesy. USA próbują zdobyć kontrolę nad Iranem zapominając, że kraj posiada silnych sojuszników - Chiny i Rosję. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie organizacja rewolucji i wywołanie wojny na terytorium Iranu. Dokładnie w taki sam sposób próbowano rozprawić się z Syrią.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika syriues

Chodzi o zdestabilizowanie

Chodzi o zdestabilizowanie nastepnego kraju,pozniej wszczecie tam wojny domowej,pozniej wyloni sie z niego kolejna grupa bylych rebeliantow naswana tymrazem heraklesi i pozniej beda nastepni uchodzcy by zdestablilizowac Europe.Na koncu wyjdzie na to,ze Iran zostanie okradziony i zrujnowany.Bedzie musial wziac kredyty i bedzie je splacal w dolarach,poniewaz inaczej sie nie oplaca dla lucyferian

Portret użytkownika ono mat opeja

Narobilo sie Przewidywaczy na

Narobilo sie Przewidywaczy na kazdym kanale. Gdzie nie wejdziesz jasnowidze przewiduja. A bo reke podal, to jutro nie zje zupy. Reke podal to nie dal dzis d... py. Kogo to rrrrrwa mac obchodzi........ To nic nie zmienia.... Gadajace glowy wciaz gadaja. Od tego sa. Urabiac publike. A publika jak male pieski masturbuja sie wydalona trescia. Szukajcie tresci, nie banalow i frazesow.

Portret użytkownika Zenek :)

Iran jest MAPOWYM problemem w

Iran jest MAPOWYM problemem w powołaniu do ONZetowego życia tworu zwanego Wielkim Talibanem.... który jest potrzebny nazi do.... nostradamusowych zwaśni... Całą reszta to medialne bicie piany... taki CYRK AKTORÓW z JEDNEJ - ASURZEj - TRUPY.

Portret użytkownika Montezuma

 

 

1 lipca w Paryżu odbyła się coroczna konferencja pod nazwą: "Wolny Iran". Wzięło w niej udział wielu polityków z państw zachodnich, między innymi z Arabii Saudyjskiej

 

Serio ? 

Portret użytkownika jacek19561

Usmańcy nienawidzą Iranu od

Usmańcy nienawidzą Iranu od czasu obalenia ich przydupasa Szacha Mohammad Reza Pahlawi. Wymknęły się im ogromne złoża ropy i strategicznie położony obszar.Tak samo jest z Rosją.Jelcyn opierdoliłby wszystko w pijanym widzie.Putin jest patriotą i dba o inters Rosji,a więc wróg.

Portret użytkownika dziadek ze wsi

Czy ktoś zbadał historię i

Czy ktoś zbadał historię i wie dlaczego ż-diabły tak bardzo nienawidzą Persów? Ile setek lub tysięcy lat to sięga wstecz? Jedyne co wiem to że państwo Perskie jest równie stare co jahwistyczny twór talmudyczny. Oni są rodziną która już na początku odrzuciła gada-jahfe?

Portret użytkownika UPAdlina

uSSmański hegemon może sobie

uSSmański hegemon może sobie tylko pobrzęczeć. Jest już zaledwie cieniem siebie z lat 90 XX wieku. To kolos na glinianych nóżkach. Wielu jego dotychczasowych "sojuszników" to widzi i powoli wychodzi spod jego kurateli. W Syrii dostaje bęcki, a majaczy o Iranie.

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Portret użytkownika MiamiVibe

Kolejne państwo bez banku

Kolejne państwo bez banku centralnego, z własną kulturą i dziedzictwem oraz niezłą gospodarką, które trzeba zbombardować bo ,,krwawy" reżim... oby Persowie nie dali się temu bandycie zza oceanu, bo jedyne co ich czeka to zgliszcza, tak jak w Libii, Iraku oraz Syrii.

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Skomentuj