„Zielone mięso" zmniejszy emisję dwutlenku węgla, ale pozostawi pracowników rolnych bez dochodów

Kategorie: 

Źródło: tg

Roślinna alternatywa dla mięsa pomoże zmniejszyć emisje dwutlenku węgla i spowolni globalne ocieplenie, ale będzie mieć konsekwencje ekonomiczne dla rosnącej popularności zielonego mięsa. Naukowcy szacują, że nawet 1,5 miliona pracowników rolnych w samych Stanach Zjednoczonych może pozostać bez źródła dochodu.

 

Zielone mięso może pomóc w obniżeniu śladu węglowego poprzez zmniejszenie liczby zwierząt gospodarskich. Na przykład w USA przejście na alternatywę dla białka zwierzęcego powinno zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych o 2,5–13,5% poprzez zmniejszenie liczby bydła o 2–12 milion.

 

Jednak roślinne alternatywy wołowiny nie są panaceum, ponieważ ich wpływ na inne parametry środowiskowe systemu żywnościowego, takie jak ogólne zużycie wody, jest kontrowersyjny.

 

Oprócz ochrony środowiska wzrost produkcji „zielonego” mięsa może mieć poważne konsekwencje ekonomiczne. Aby je ocenić, naukowcy przeprowadzili symulację zmian w amerykańskim systemie żywnościowym, kiedy 10, 30 i 60 procent produkowanej obecnie wołowiny jest zastępowane alternatywą roślinną.

 

Podsumowując, zmiany w systemie żywnościowym będą miały niewielki, ale potencjalnie pozytywny wpływ na krajowy produkt krajowy brutto, ale zmiany te nie będą jednakowo odczuwalne w całej gospodarce. Tak więc przy 60-proc. zastąpieniu wołowiny „zielonym” mięsem cykl produkcyjny zostanie skrócony nawet o 45 proc., co może pozostawić bez pracy nawet półtora miliona osób.

 

Walka z globalnymi zmianami klimatycznymi jest z pewnością ważna, twierdzą naukowcy, ale przełom technologiczny będzie miał wiele konsekwencji dla gospodarki i to nie tylko tych pozytywnych. Kluczowym wyzwaniem dla decydentów w zakresie zielonych technologii jest złagodzenie tych skutków, zwłaszcza w przypadku pracowników o niskich dochodach lub pracowników małych firm.

 

Ponadto produkcja „zielonej” wołowiny może prowadzić do wzrostu popytu i produkcji wieprzowiny i drobiu, co oznacza nie tylko wzrost emisji dwutlenku węgla, ale także gorsze warunki dla zwierząt gospodarskich, ponieważ średnio krowy są lepsze niż świnie i drób. Być może jedynym sposobem uniknięcia tego scenariusza jest produkcja mięs roślinnych o różnych smakach i obniżenie ich cen. Jest mało prawdopodobne, że mając zdrową i smaczną alternatywę, ludzie będą nadal kupować drogie naturalne mięso z taką samą chęcią. Badanie zostało opublikowane w The Lancet Planetary Health.

 

Ocena: 

2
Średnio: 1.5 (2 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika jano24

Cel jest jeden wszelkimi

Cel jest jeden wszelkimi mozliwymi środkami ograniczać wszelką produkcję zwłaszcza żywności , zakłocać transposrt i dosatwy ,wywoływac wojny , wyszczepiać stado , zniszczyć religie i państwa narodowe ,zachowywać pozory  ot.. w skrócie program ładu światowego -depopulacja,podporządkowanie, przejęcie wszelkich dóbr. Kaczyński,Morawiecki,Niwdziwlski wykonawcami w Polsce ale i tzw. opzoycja za  , myślą ,że im coś skapnie

Portret użytkownika Q

Gdy ludzi było znacznie,

Gdy ludzi było znacznie, znacznie mniej i w przeważającej większości zajmowali się oni rolnictwem małopowierzchniowym czyli gospodarowali na małych areałach chodując zwierzęta na własne potrzeby i uprawiając niezbędne rośliny - nie było żadnego problemu. Czemu więc dzis jest źle ? Dlatego, że samowystarczalne gospodarstwa odchodzą w zapomnienie na rzecz wielkich gospodarstw przemysłowych dla których celem podstawowym jest produkcja - a to już jest przemysł. Ten zaś niemal zawsze oddziaływał negatywnie tak na środowisko jak i na ludzi. Co więcej ludzie oderwani od natury, gdyż żyjąc w mieście jedyne z czym względnie naturalne mają kontakt to trawnik przed blokiem nie prowadzą zdrowego stylu życia a wręcz szkodliwy stresogenny bo pośpiech, bo zobowiązania, bo praca gdzieś tam dla kogoś tam itd. Gdyby ten trend odwrócić i spowodować, że miastowi powróciliby na "łono natury" zmniejszyłoby to popyt na produkty masowe jak przemysłowa żywność i problem sam by się rozwiązał. A prawdziwy małorolny wie, że jaka by specjallizacja nie była to parę krówek i świnek mieć trzeba. Komuniści podobnie jak współczesni politycy zajmowali się dość ochoczo próbą (nieskuteczną w większości) rozwiązywania problemów które sami wykreowali a wystarczy zaprzestać szkodliwych działań i system społeczno gospodarczy sam się "nareperuje". Zamiast polityki - racjonalizm, w miejsce propagandy - rzetelna informacja, zamiast masowego prania mózgów (pseudo szkolnictwo) - prawdziwa edukacja oparta na kształtowaniu świadomości, kreatywności i mądrości oraz nauce umiejętności oddzielania tego co ważne od tego co nie ważne. Żaden pokarm roślinny nie dostarczy takiej wartości odżywczej jak mięso i łudzić się tu nie ma czym.. Człek napracowany musi dobrze zjeść a nie chapnąć pseudokotleta z kalarepy, który mu zaraz drugą stroną wyjdzie i znów będzie głodny.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

NoweFilmy i BacoLogia i corium.5v.pl

Portret użytkownika axell69

Zielono mi , zielona 

Zielono mi , zielona  wieprzowina , zielony  świniak , zielona  propaganda.....tylko autor  tego tekstu   co nieco i w ogóle  pojebany . Na swoje usprawiedliwienie  dodam że nigdy  wcześniej   nie spotkałem takiego uciążliwie  tępego  debila , no może magister  inzynier ....  jednak   żaden nie ma  w tym  przewagi 

Wielu niedouczonych chrześcijan wierzy w to, że tylko ich Zbawiciel poniósł męczeńską śmierć na krzyżu, nie mając pojęcia o tym, że co najmniej szesnastu innych zmarło w taki właśnie sposób.

Strony

Skomentuj