Zdymisjonowany Jarosław Gowin, zaczyna sypać jak świadek koronny

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Jarosław Gowin, to jeden z największych politycznych koniunkturalistów. Został zdymisjonowany, przestał być wicepremierem, ale zapewne za chwilę ułoży się z „totalną opozycją” i znowu będzie ważny. Za nim jednak to nastąpi, podzieli się ze społeczeństwem prawdą o stanie państwa polskiego.

Zdaniem Gowina, wcześniejsze wybory są nieuniknione. Rząd PiS, będzie w stanie spiąć budżet na rok 2022, dzięki różnym sztuczkom fiskalnym, ale w 2023 roku mają nas czekać duże cięcia wydatków państwa. Gowin obstawia, że do urn wyborczych pójdziemy albo na wiosnę, albo na jesień 2022 roku.

Za ukrywany problem finansów publicznych odpowiada oczywiście pandemia COVID-19:

Polski budżet nie mógłby być w doskonałej kondycji, tak jak nie są w doskonałej kondycji budżety żadnego z państw świata. COVID naraził nas na straty idące w setki miliardów złotych. Te straty są przez premiera Morawieckiego ukrywane, częściowo ukrywane, poprzez dług ukryty w Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) - powiedział lider Porozumienia.

Według wiedzy Jarosława Gowina, dług ten przekracza 200 miliardów złotych, a do tego dojdą kolejne „co najmniej dziesiątki miliardów, np. ten program, z którego finansowane mają być inwestycje samorządowe, na łączną kwotę 20 miliardów złotych.”

Zdaniem Gowina w BGK „nie ma żadnych pieniędzy”, gdyż tam jest tylko konto bankowe. Te 20 miliardów powiększy dług publiczny, który będziemy musieli spłacać, jako społeczeństwo, przez dziesiątki lat.

Najpierw ujawnianie „brudów PiS-u” zapowiedział szef NIK - Marian Banaś. Teraz dołączy do niego urażony Jarosław Gowin, który zapewne będzie szukał politycznej zemsty na Kaczyńskim i Morawieckim.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika sekator

Uwierzy mu każdy, mający oczy

Uwierzy mu każdy, mający oczy i rozum. Widzimy co robią gudłaje rządzący Polską, pod pretekstem nieistniejacej epidemi wirusa grypy, typu A. Widzimy i czekamy. Scenariusz francuski, rewolucja, czy raczej rumuński, z roku 1989?

Portret użytkownika N

Co? Zagłosowało za

Co? Zagłosowało za wprowadzeniu pewnego dokumentu dzięki któremu można każdego zamknąć w szpitalu dla umysłowo chorych itp rzeczy i nagle zdymisjonowany? Proszę. ... tacy ludzie wg mnie to właśnie tzw followersi z czasów komuny. W cfilmie czrnobyl była scenka gdzie premier mówi ze tez man ludzi chodzących za nim aby być pewnym z się nie wyłamie. Teraz zmienia by w nowej starej partii znów prowadzić dalej te sama politykę jak reszta ludzi u szczytu ... poza tym sądzę zmienia oni sami nie mają wyboru ...albo odejść albo robić jak każą albo... wiemy jak może się dla nich skończyć niesubordynacja .... brzozy rosną w wielu miejscach a latać trzeba Wink

Portret użytkownika Jony V

Długi jakie długi, żadne

Długi jakie długi, żadne państwo na świecie się nie przejmuje długami zadłużają się na covidka ile się da. Światem rządzi masoneria i ona rozkazała wszczepienie nie licząc się z kosztami i robi to każdy kraj. Bo kontrolują wszystko. Sztuczny wirtualny pieniądz służy do wprowadzania zamordyzmu covidka. To znaczy że muszą być pewni że po tych szczepionkach albo zdechną ludzie albo będą jak plastelina z której ulepią idealnego niewolnika.

Portret użytkownika Lommo

Dziś czytam tego dzbana

Dziś czytam tego dzbana Gowina który ubolewa że nie ma cywilizowanego kraju który podnosi na podatki o 50%. Gowin po prostu nie ma zielonego pojęcia o cywilizowanych krajach, bo tak naprawdę nie ma cywilizowanego kraju gdzie jest regresywna skala podatkowa. Teraz i tak mimo podwyżki podatków zamożni w Polsce dalej będą mieli dużą preferencję podatkową względem biedoty najemnej obdzieranie podatkami i "składkami" w sposób niemiłosierny. Żeby obniżyć podatki to trzeba by zrobić oszczędności na głównie usługach publicznych. Tylko że w Polsce wśród np. grup samorządowych są skończeni debile jak w moim mieście który jeździł co tydzień na budowę hipernowoczesnego szpitala miejskiego robiąc ochy i achy. A teraz samorządowcy płaczą że samorządy stracą 147 mld zł. No jak się wydaje krocie na luksusy to musi to kosztować. I takich drogich szpitali nasrali w każdym mieście. Jak się gada o obcięciu podatków to trzeba powiedzieć o obcięciu kosztów. U mnie w gminie dentysta na podartym fotelu i z przyrdzewiałym aparatem bierze 70- 80 za wizytę ( no nie jestem sknerusem i zaokrąglam do 100), a 10 km dalej nowoczesny gabinet z recepcją na lemingowym osiedlu kosztuje 300 zł za wejście na fotel i jeszcze chuje potrafią tylko sobie urządzić oogaduszkę który ząb boli , bo wyrwanie to jeszcze 500 zł. Teraz mała zagadka: u którego dentysty jest zapchana poczekalnia? Tak samo koszmarnie drogo kosztuje ten prowadzony od kilku lat front inwestycyjny w polskiej służbie zdrowia. I naprawdę trzeba mieć trociny zamiast mózgu żeby nie zrozumieć że teraz trzeba wyskakiwać z kasy na tą służbę zdrowia. Mogą to tylko zrobić ludzie którzy płacą niższe podatki , czyli w Polsce bogatsi. Oczywiście można by zrobić wariant Konfederacji i zlikwidować państwowe usługi publiczne. Lecz to nie w Polsce gdzie ludzie mają mózgi zlasowane głupotą. Pamiętam polskich debili z Norwegii gdzie płacili wszystykich podatków 36% ( bogaci - 50%) którzy ubolewali że zamknęli szpital w mieście. No kurwa pewnie taki szpital jest za darmo. Przez wieki szkoły i szpitale były na poziomie samorządów utrzymywane z działalności biznesowej miast ( młyny, tartaki, kuźnię , folwarki , lasu miejskie) a i tak była częściowa odpłatność za te usługi. W Polsce po 1989 samorządy ( i państwo też) wyprzedały praktycznie wszystko co przynosiło jakieś dochody. Za to nastawianio "inwestycji" trwale deficytowych jak muzea , wspomniane szpitale , szkoły. Do tego 30 lat gadaniny i wprowadzania w życie doktryny o wysokowykalifikowanej taniej siły roboczej. Nie trzeba tu sztucznej inteligencji żeby wiedzieć że to po prostu pierdolnie na skalę większą niż w Grecji. Grecja miała i ma walutę Euro i EBC musiał im podsypać kasą mimo zadłużenia Grecji na 200% PKB. Polsce nikt nie pomoże i jeszcze lewy i prawy sąsiadzi będą miłym okiem patrzeć na rozpad państwa. A jest nawet taka ustawa która zachodniemu sąsiadowi pozwala na pewną interwencję w celu zapewnienia spokoju.

Portret użytkownika malina

Jedyny z tego towarzystwa

Jedyny z tego towarzystwa który w ogóle użył słowa 'podatki' i za to go szanuję. Poza nim nikt, nawet były bankier na ten temat ani słowa a prezentował przecież uroczyście ten Nowy Ład na tle piktogramów dla idiotów.  Wszystko ma być za darmo, obrazki w tle a słowa podatek ani razu nie słyszałam.

Poza tym Gowin wypisał się z towarzystwa i za to ma drugi punkt u mnie. Trzeba mieć troche charakteru, inni będą trzymać sie koryta do końca.  Nawet jak się im napisze że to są zwykłe świnie nie zrobi na nich wrażenia bo i o co. 

Trzeba przyśpieszyć dowolną metodą upadek PiSu bo inaczej czeka nas upadek państwa, a coś tu jest ważniejsze niż chwilowa konunkturalna 'partia polityczna.'   Partia zdechnie wcześniej czy później, działacze sie przefarbują, państwo musi zostać.

Portret użytkownika ​​​​​euklides

Nie ma nic cywilizowanego w

Nie ma nic cywilizowanego w kradzieży i niewolnictwie drogi lommo-niewiadommo. Ludzie powinni mieć prawo do zatrzymania 100% owoców swojej pracy jeśli jest to naprawde praca. Siedzenie na stołku i życie z kradzionego, czyli podatków, pracą nie jest i dlatego politykom, dyrektorom placówek państwowych, prezesom spółeczek skarbu państwa należy majątki skonfiskować. Tego wymaga elementarna uczciwość i to trzeba zrobić jeśli mamy być krajem cywilizowanym.

Osobna jednak sprawa to subwencjonowanie własności prywatnej. Jeśli ktoś ma większy majątek (ma, a nie zarabia dużo, co wcale nie czyni go jeszcze bogaczem) to powinien proporcjonalnie więcej płacić za ochronę własności. I to powinna regulować umowa narodowa.. A co robi państwo? Państwo subwencjonuje własność prywatną wspierając najbogatszych, a jednosześnie nie pozwala aspirantom się wzbogacić opodatkowując pracę i to w sposób drakoński. Podatek dochodowy jest chory i patologiczny (podobnie zresztą VAT uderzający w najbiedniejszych i większość tego g...a). Tak więc sorry lommo, ale sam jesteś dzbanem.

Portret użytkownika Wungiel

Opowiadasz dyrdymały. Ja

Opowiadasz dyrdymały. Ja sobie dokładnie podliczyłem daniny oddawane państwu, od czasu, jak się łapię na drugi próg (żaden to wyczyn zresztą, próg niezwaloryzowany od dawna, to teraz nawet ja mogę być "milionerem"). Nie dość, że płacę więcej z tytułu PIT, to jeszcze wkładam wielokrotnie więcej w składkę zdrowotną i społeczną - chociaż nie korzystam ze służby zdrowia dziesięć razy częściej niż typowy podatnik. Właściwie, to w ogóle nie korzystam, więc dokładam się takim mądralom wioskowym, jak ty. Chcesz mi powiedzieć, że 32% to jest mniej jak 17%? A może w ogóle powinienem mniej zarabiać - no bo jak tak można, żeby jaśnie pan tyle pieniędzy dostawał za swoją robotę, co? Jak myślisz, że przejście na B2B i CIT jest takie super, to spróbuj, popracuj tak parę lat, to potem pogadamy, jak się już wrzodów nabawisz z tego stresu, że pryncypał może do ciebie przyjść z wypowiedzeniem ze skutkiem natychmiastowym, bez żadnych konsekwencji. Nie spodoba mu się, że za mało zapieprzasz? To wypad z firmy. Gwoli ścisłości kontaktornia zawsze leci pierwsza do odstrzału, jak firma matka ma słabe wyniki.

Z takimi rewelacjami, to biegnij na spotkanie partii "Razem", tam z tymi rozwielitkami umysłowymi znajdziesz wspólny język.

W Polsce doi się klasę średnią, pracującą legalnie na etatach - nietykalna jest tylko kasta oligarchów i pretendentów do niej. Doły, to tylko szara strefa lub odcienie szarości...

Zanim zaczniesz wołać, że kiepski stan mało zarabiających warto by poprawić dokręceniem śruby średniakom, to przynajmniej doczytaj, doucz się trochę. Przykład pierwszy z brzegu:

https://www.aplikuj.pl/porady-dla-pracownikow/2030/podatek-dochodowy-w-rumunii-stawki-podatkowe

https://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/rumunia-obnizyla-vat-i-inne-podatki-skutek,225,0,2046945.html

Kiedyś z kolegą chciałem zakładać własny biznes. Nie siadło z przyczyn merytorycznych, że tak powiem. Wiesz ile taki bogacz, taki burżuj, który już się nachapał tyle, że chce sobie założyć firemkę musi pchać choćby w głupi ZUS? Wam lewakom to naprawdę Berezę Kartuską otworzyć z powrotem - i niech każdy zasuwa za bezdurno.

 

Sentimus experimurque, nos aeternos esse.

Portret użytkownika Lommo

Dobrze wiesz że na podatku

Dobrze wiesz że na podatku liniowym płaci się 19%. I na innych kosztach bez trudu można narobić oszczędności. Nie upieram się przy wysokim opodatkowaniu kogokolwiek. Jednak na razie najbiedniejsi są w Polsce najbardziej obdzierani. No to najpierw zacznijmy od obniżenia im . Bogatym można nie podnosić. I w tym momencie wyrasta horendalne dziura w budżecie państwa. Czyli dochodzimy do kwestii że trzeba na początku dla zbilansowania budżetu państwa zlikwidować państwowa służbę zdrowia i państwowe szkolnictwo. Nauczyciele z opłacanymi wakacjami i 18 godzinnym pensum tygodniowym , oraz rozbudowane drogie w utrzymaniu szpitale po prostu kosztują krocie. I naprawdę jestem w stanie zgodzić się z Korwinem że prywatny sektor w tych branżach działał by efektywniej finansowo. No ale wytłumacz to ludziom w Polsce bez logiki. Podałem w poście wyżej autentyczną sytuację wielkiego oburzenia Polaków w Norwegii gdy zamknięto miejscowy szpital . W Norwegii opodatkowanie biedniejszej części społeczeństwa to 28% u następny próg 36% ale w tym są wszystkie składki. Kto lepiej zarabia płaci 50% . Ludzie zwłaszcza z Polski by chcieli płacić małe podatki i mieć jeszcze rozbudowane usługi publiczne. Tak to nie da działa. Najśmieszniejsze że bogatsi którzy nie chcą płacić tej nowej nieodliczalnej składki zdrowotnej to pierwsi nawołują do zwiększania nakładów na służbę zdrowia. No to w końcu kto ma płacić za te szpitale czy lekarzy. Ktoś musi zapłacić. Tak naprawdę biedny za to nie zapłaci bo nawet jak go obedrą składką stanowiącą znaczną część jego dochodów to kwotowo będą to i tak grosze. Nawiasem mówiąc w dawniejszych czasach koszty opieki zdrowotnej biedoty ponosili po prostu ich pracodawcy . I czasem były to kolosalne koszty z najwyżej połowicznym pozytywnym skutkiem , jak np. opłacanie balwierzy od leczenia dżumy. Obecnie każdy włącznie z wydawałoby się wykształconymi myśli że koszty takich usług ma ponosić jakieś mityczne państwo. Ale kto przy kasie to ma tylko jedno do powiedzenia " wara od pieniędzy zaradnych". Naprawdę tego typu pseudo zaradnością że wszystko grabi się w swoim kierunku a na nic się nie chce płacić to cały system społeczno gospodarczy zbankrutuje. W izraelskich kibucach które wyrosły z piasku do dobrobytu obowiązuje zasada że nawet jak się zarabia gdzieś dobrze poza kibucem to większą (!) część tych dochodów wpłaca się do kasy kibucu. W Polsce każdy drze płótno w swoją stronę u jeszcze patrzy jak wykiwać kontrahenta, pracowników i państwo. Więc to najzwyczajniej wkrótce pierdolnie ( ku uciesze Niemców którzy w ramach zaprowadzania porządków wprowadza tu swoje wojsko ).

Strony

Skomentuj