Zdaniem płaskoziemców Australia nie istnieje, a mieszkający tam ludzie to symulacje komputerowe stworzone przez NASA

Kategorie: 

Źródło: pexels.com, Facebook.com/Flat Earth Believers

Zwolennicy teorii płaskiej Ziemi twierdzą, że Australia jest jedną wielką mistyfikacją. Idea ta pojawiła się na ostatnim zgromadzeniu „płaskoziemców” w Birmingham, gdzie ponad 200 osób zebrało się, aby dyskutować o tym, że Ziemia jest płaska.

Nowa teoria mówi o tym, że istnienie Australii to mistyfikacja. Została ona stworzona, aby ówczesne społeczeństwo uwierzyło, że przestępcy z Wielkiej Brytanii zostali przesiedleni na nowy kontynent. W rzeczywistości zostali oni utopieni, a istnienie Australii miało być przykrywką dla masowego morderstwa.

Zdaniem płaskoziemców kontynent nie istnieje, a Australijczycy są komputerowymi symulacjami, którymi steruje NASA. Wszystkie osoby, które kiedykolwiek były w Australii zostały przetransportowane na okoliczne wysepki lub części południowej Ameryki. Co więcej, zwolennicy kontrowersyjnej teorii twierdzą, że osoby, mieszkające na owych wysepkach to aktorzy wyszkoleni, aby udawać Australijczyków.

 

Konferencja w Birmingham skupiła ponad 200 płaskoziemców, z czego 9 osób wygłaszało swoje referaty. Jeden z nich – Dave Marsh, pracownik NHS, sugerował, że grawitacja nie istnieje, a jedyną prawdziwą siłą w przyrodzie jest elektromagnetyzm.

NASA wielokrotnie udowodniła, że ​​Ziemia jest okrągła za pomocą GPS, satelitów i obrazów z kosmosu. Zwolennicy teorii płaskiej Ziemi uparcie twierdzą, że mają dowody na to, że agencja kosmiczna kłamie, a sferyczna Ziemia to wymysł NASA, mający ukryć prawdę.

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: B
Portret użytkownika B

Redaktorka, która pracuje z nami od ponad 3 lat. Specjalizuje się w tematyce medycznej i zdrowym żywieniu. Często publikuje na portalu medycznym tylkomedycyna.pl


Komentarze

Portret użytkownika Ad. P

A kangury, koala i inne

A kangury, koala i inne typowo australijskie zwierzęta?  Też wymyślone? Czy aktorzy? Plaska czy okrągła, jakie to ma znaczenie. Ciekawsze jest co ją otacza albo dla myślących Inaczej jest ponad nią. Nie atmosfera ani żadna inna sfera tylko Rzeczywistość, zbiorowa projekcja w zaawansowanej technologii. Może wszyscy tak naprawdę jesteśmy tylko aktorami albo graczami jak ktoś woli 

 

Portret użytkownika jaa

Czym  różni się założenie, że

Czym  różni się założenie, że Bóg stworzył świat i wszechświat w siedem dni (czyich?) od założenia, że Australia nie istnieje? Prawdopodobnie niczym. Prawdopodobnie źródłem takich założeń jest ten sam "ośrodek" w głowie, albo w ciele człowieka. Zatem można by przyjąć, że, tak, jak w przypadku założeń odnośnie "stworzenia" świata, założenie odnośnie nieistnienia Australii może być nie tylko skutkiem, ale też przyczyną do czegoś, co ma się dopiero wytworzyć. Oczywiście można też by uznać, że takie poglądy, to skutek uboczny innych założeń. Na przykład takich, że naukowcy celowo okłamują. Co do samej tezy odnośnie Australii, to pamiętam, że kiedyś, chyba w Wałbrzychu, a, pewnie w innych miastach też, było jakieś takie niby spotkanie na który naściągano wielu ludzi. Potem, na scenie pojawili się "organizatorzy", którzy w bardzo przekonujący sposób starali się uzmysłowić zebranym, że jakieś kije od szpadli, albo jakieś łopaty, czy coś w tym stylu, sprowadzone, bodajże nawet z Australii, są dużo lepsze niż miejscowe i warte tego, żeby za nie zapłacić jakieś spore pieniądze. Oczywiście był też, zdaje się, nabór na członków do tego klubu "racjonalnych inaczej", z obietnicą pozyskiwania sporych dochodów, oczywiście, po spełnieniu warunków. Było też zachwalanie w formie "promowania" lidera. A, ile bylo takich "łańcuszków", gdzie trzeba było wpłacić dolary, potem namówić iluś następnych chętnych i, zacząć "zgarniać" pieniądze?. Czego to dowodzi? Może tego, że nieracjonalizm jest elementem osobowości? Przynajmniej u niektórych. Co do tych więźniów wywożonych do Australii, to przecież wiadomo, że Australia została zbudowana ich rękami, że to przecież było terytorium zamorskie Anglii. Całkiem też możliwe, że z kilku statków iluś więźniów kapitani mogli wyrzucić do morza zanim dopłynęli do Australii, choćby z powodu buntów. Część mogła też być wysadzona na jakichś okolicznych wyspach. Co zaś do samego istnienia bądź nieistnienia Australii, albo nawet całego świata, to jest to sprawa oczywista, że Ziemia i cała reszta jest konstrukcją typu gra komputerowa. Już w zamierzchłej przeszłości wiedziano, że życie jest iluzorycznym doświadczeniem. Czy jest jakiś dowód na takie założenie? Możliwe, że tak. Chociaż, aby go pozyskać trzeba by się "wychylić" poza zakres struktury, która określa świat. To może być trudne, ale pewnie niektórzy czasami mogli coś takiego zauważyć, gdy pomyśleli inaczej niż standardowo. Mogli wtedy zauważyć, że coś obok dzieje się inaczej niż powinno. Tak, jakby nastąpiła jakaś interakcja. Można też wzmacniać takie nastawy, ale, że są one jakby sprzeczne z kierunkiem/zwrotem toczenia się rzeczywistości, to siłą rzeczy będą wyczerpywać i deformować tego, kto się tak zachowuje.

Portret użytkownika Wmordepchaj Dollar

https://zmianynaziemi.pl

Mimo że płaskoziemcy czynem ciągłym czyli niestworzonymi bujdami się ośmieszają - ich szeregi rosną, organizacja ma się coraz lepiej a jej prominentnym działaczom żyje się coraz dostatniej. Jednym słowem niczym się nie różnią od religii a szczególnie od pewnego Nieomylnego Kościoła "poza którym nie masz człeku zbawienia" i przed którego wszechsięwtykającym wszędobylstwem i pazernością również - też czynem ciągłym swymi tyleż chwilami pociesznymi, przeważnie żenującymi a jeszcze częściej przerażającymi co powszechnie obowiązującymi dogmatami religie furt się ośmieszają a przecież im dalej od swoich praźródeł-jaskiń i drzewa z którego w umysłach swoich twórców zeszły - ich szeregi i budowle rosną, struktury biurokratyczne krzepną a ich prominentnym działaczom żyje się coraz dostatniej, vide pewien toruński o.Odwiertor w rurę budżetu IIIRParafialnej co rusz coraz większymi "wiertłami" się wwiercający a którego śmiesznej pamięci  imienia przez litość nad istotami ostatecznie a nieodwracalnie upadłymi nie wymienię... Teraz i zawsze, i na wieki wieków amen! Tak trzymać i nie popu szczać w ojcowe dzieła...jego maćć!!

 

"Pokaż jak sikasz, a powiem ci gdzie jest twoja synagoga".

Portret użytkownika pilippek

HAHHAAH ja nie wierze

HAHHAAH ja nie wierze

nie wierze

jeszcze zlecieli się idioci którzy mało ze wierzą w płaską ziemie to jeszcze przekonuje ich to ze australii nie ma xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

 

nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee, zgińcie  ludzie 

Portret użytkownika hs100

Cześć.  Piętro wyżej jest art

Cześć.  Piętro wyżej jest art.  o tym jak naukowcy przy pomocy reaktora za dzies mld  euro i ogromnych ilości energii   wytworzyli parę atomów 'zupy kwarkowej;  

Oni chcą odtworzyc powstanie wszechświata metodą inżynierii wstecznej i twierdzą że kiedyś im się to uda. Art.  jest całkowicie na poważnie.

W innych art możesz sobie obejrzeć fotografie łazika który jeździ po pow.  Marsa zrobione przez miejscowego fotografa. 

 

Portret użytkownika Jekyllman

Ten temat byl juz gdzies

Ten temat byl juz gdzies poruszany z ta Australią. Pierwsze słyszę zeby badacze płaskiej Ziemi tak sądzili czyli autor artykułu celowo wstawia byle bzdure nie badając jej. Następny zindoktrynowany fan Kosmicznych najezdzców. Nie wierzycie w plaska ziemie bo chcecie wierzyc w obcych ktorzy was stworzyli i sie wami nie zajmują. W koncu z Bogiem na karku musielibysmy sie wstydzic grzechów.

Portret użytkownika Exart

Na prawdę to ty nie rozumiesz

Na prawdę to ty nie rozumiesz jeszcze że cała ta płaskoziemska wydmuszka jest takim właśnie absurdem, a to z Australią to jedynie tego jaskrawy przykład. To była swego czasu niezależna teoria spiskowa, teraz jak widać trafiła na nowy podatny grunt, ludzi nie ogarniających dlaczego wiadomo, że Ziemi jest zakrzywiona, i doszło do pięknej fuzji, jak w Dragon Ball Biggrin

 

Nadszedł czas na płaskie kamehameha!

Strony

Skomentuj