Zapowiedziano kolejne zmiany w Kodeksie Karnym ograniczające wolność słowa w Polsce

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Homoseksualne lobby w Polsce może odtrąbić kolejny sukces. Rząd zapowiedział zmianę haniebnych artykułów w Kodeksie Karnym, które są stosowane do walki z wolnością słowa. Planuje się rozszerzenie katalogu tak zwanych "przestępstw z nienawiści" o wypowiedzi na temat orientacji seksualnej.

Tak zwana "mowa nienawiści" to po prostu nowa nazwa cenzury. Kiedyś było znacznie łatwiej ustalić co wolno mówić, a czego nie. Za PRL istniał tak zwany Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk i zatrudnieni tam cenzorzy pilnowali, aby do społeczeństwa kierowany był właściwy przekaz.

 

Obecnie funkcję tego organu pełnią lewicowe organizacje finansowane przeważnie przez znanego spekulanta George'a Sorosa i zblatowane z nimi sądy i prokuratury, które z zapałem ścigają tych, którzy myślą inaczej. 

Art. 256 § 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Dzieje się to przeważnie poprzez wykorzystanie dwóch artykułów z Kodeksu Karnego, które umożliwiają nękanie ludzi za poglądy, 256 kk i 257 kk. Teraz właśnie zapowiedziano rozszerzenie katalogu tematów klasyfikowanych jako "mowa nienawiści" o kwestie związane z orientacją seksualną. 

Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Oba powyższe artykuły są bardzo dowolnie interpretowane. W związku z tym nie wiadomo właściwie, co może się nie spodobać cenzorom pana Sorosa, którzy dwoją się i troją, aby usunąć z ich pomocą z przestrzeni publicznej, wszelkie treści nieakceptowane przez lewacką międzynarodówkę. Trzeba przyznać, że dzięki polskiemu prawu robią to bardzo skutecznie, zastraszając trollingiem prawnym swoich adwersarzy. Polskim władzom przeważnie to nie przeszkadza, a w więszości przypadków prokuratury chętnie zaczynają nękać ludzi za poglądy stosując sankcje z tych wspomnianych powyżej antywolnościowych artykułów KK. 

Gdy któryś z prokuratorów odmawia organizacjom Sorosa walki z wolnością słowa może się narazić na kłopoty. Stało się tak na przykład w Białymstoku, gdy po donosie tak zwanego Ośrodka Monitorowania Zachowań rasistowskich i ksenofobicznych na temat swastyki, prokurator odmówił wszczęcia postępowania argumentując, że swastyka to starożytny symbol. W związku z tym został oczywiście wyzwany od faszystów i donosiciele Sorosa donieśli też na niego. Tym samym zagrozili innym, którzy mogliby odmówić wszczynania spraw po donosach tych awanturników walczących na zlecenie z wolnością wyrażania opinii. 

Wygląda na to, że wspomniane powyżej dwa artykuły Kodeksu Karnego, wprowadzone w 1998 roku, w mniej niż dekadę od  nie tylko nie zostaną usunięte, ale art.257 kk zostanie rozszerzony o orientację seksualną. To otworzy pole do penalizacji kolejnych opinii Polaków. 

Celem jest chyba wywołanie terroru politycznej poprawności takiego jak na zachodzie, gdzie każdy boi się już mówić publicznie co myśli, a co dopiero pisać to w Internecie. Najwyraźniej dążymy do tego samego modelu, gdy oficjalnie mówimy, że mamy wolność słowa,  o ile mówimy to co należy mówić. Jeśli mówimy inaczej oznacza to, że jest to trudna do zdefiniowania "mowa nienawiści", która może skutkować całkiem realną penalizacją wyrażanych poglądów.

Możliwość interpretacji tego co jest, a co nie jest "mową nienawiści", jest ogromna. Na przykład Rada Europy definiuje ten termin jako „wszystkie formy ekspresji, które rozpowszechniają, podżegają, wspierają lub usprawiedliwiają nienawiść rasową, religijną, ksenofobię, antysemityzm lub inne formy nienawiści wynikające z nietolerancji, łącznie z nietolerancją wyrażoną za pomocą agresywnego nacjonalizmu i etnocentryzmu, dyskryminacją i wrogością wobec przedstawicieli mniejszości, imigrantów i osób obcego pochodzenia”.

 

Oznacza to w praktyce, że na przykład każda krytyka barbarzyńskich zachowań nielegalnych islamskich imigrantów w Europie, może być z łatwością zinterpretowana jako "mowa nienawiści", a wyrażający swoje poglądy na ten temat, mogą mieć poważne kłopoty. Prowadzi to do sytuacji gdy o pewnych grupach społecznych można mówić dobrze, albo wcale. Tym samym znaleźliśmy się w sytuacji niemal identycznej do tej z PRL, gdy również teoretycznie wolno było mówić co się chce, ale licząc się z konsekwencjami prawnymi.

 

To znaczy też, że nasza postkomunistyczna konstytucja, której tak bardzo bronią pogrobowcy PRL, obowiązuje tylko formalnie i oburzać można się tylko w konkretnych sytuacjch. Nie oburza powszechne łamanie znajdującego się w niej art. 54, który w paragrafie 2 mówi "Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane". Jest to zwykłą fikcją, skoro ustawy szczególne dodają, że cenzura prewencyjna nie jest możliwa, ktoś wyraża niewłaściwe poglądy, ale też planowane jest jej rozszerzenie, w celu zakneblowania resztek wolności słowa w Polsce. 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika ArtW

Jedynym skutkiem będzie

Jedynym skutkiem będzie zawężanie swobody wypowiedzi zamiast dyskusji i otwartości wymiany poglądów nawet jeżeli były by one dla kogoś przykre. 

Ciekawe czy zwollenicy cenzury prewencyjnej zdają sobie sprawę że ta droga prowadzi do powrotu systemu faszystowskiego lub dyktatorskiego. Pewie niektórzy tak, chociaż większość nie. Pytanie czy niektórzy z tych co wiedzą, myślą że zdążą się nachapać i wyjechać do krajów gdize wolno jeszcze swobodnie mówić co ślina na język przyniesie. 

Może myślą że nawet jak oni zostaną postawieni przed kolejną Norymbergą to tego co się wypiło i zakąsiło nikt nie odbierze albo zostawią dzieciom, kto to wie?

Portret użytkownika Odważniak

Atak trwa. Najpierw nagrody

Atak trwa. Najpierw nagrody zdobywa czarna aktorka w filmie, który jest tak nudny, że zasypia się po dwudziestu minutach czekania na cokolwiek. Większość czasu i obrazu stanowią milczące plecy aktora. Teraz to. Maliniaki się rozkręcają, ale my mamy broń - ignorancję i działanie na korzyść życia tak, czy inaczej.

Żadni cenzorzy nie ocenzurują wolnej myśli ludzkiej, ale gdyby zastosowali wpływ na myśl jakimś urządzeniem, to stracą fan, bo to jak walka z komputerem - mimo wszystko, jest to męka, mimo super systemu operacyjnego co to gada i miga ślicznie win10, który w swej zajefajności jest do niczego, to na dłuższą metę nie ma frajdy, kiedy jak nie ekran żółty, to kuźwa światła w klawiaturze nie ma, albo głośniki zginęły, albo kręci kółkiem i dwa dni z głowy, bo najpierw naprawiasz cały dzień, żeby nie instalować całego dziadostwa od nowa, a w drugim jednak instalujesz, bo się okazuje, że nie da się. Na co łowcy zwierzyna, którą może sterować?

Toteż zawsze będziemy wolni i szybcy, gdy tylko będziemy tego chcieli.

Portret użytkownika inzynier magister

Będą naloty na mieszkania pod

Będą naloty na mieszkania pod pozorem weterynarii ! To program testujący. Ma dwa cele. Pierwszy to sprawdzenie jak działają czipy, jak zbierają dane, jak bardzo są awaryjne itp. Polska została wybrana do tego z tych samych powodów dla których testuje się u nas szczepionki na niemowlętach. Jesteśmy całkowicie podległą kolonią, której zasoby eksploatuje się dowolnie. Władze jako wykonawca rozkazów korporacji są tu bezwzględnie posłuszne. Drugi cel, to oswojenie ludzi i przyzwyczajenie do czipów jako czegoś normalnego. Taka informacja to wskazówka, że moment w którym nastąpi przymus czipowania ludzi nadchodzi i jest to przyszłość bardzo nieodległa. Trzeba w wyborach wybrać ONR i zatrzymać NWO ! PiS to wykonawcy NWO ale niby po kryjomu !

„W Ministerstwie Rolnictwa trwają zaawansowane prace nad projektem ustawy o identyfikacji zwierząt i utworzeniu centralnej bazy danych o właścicielach psów i kotów. To rozwiązanie ma zapobiec wzrostowi liczby bezpańskich zwierząt i bestialstwu wobec czworonogów”, informuje dziennik „Rzeczpospolita” http://www.pch24.pl/czy-pies-lub-kot-moga-na-ciebie-doniesc--kuriozalny-pomysl-ministerstwa-rolnictwa,54907,i.html#ixzz4trNcj6yV

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika arachna

OBAWIAM SIĘ że nasz

OBAWIAM SIĘ że nasz prezydęęęt coś tworzy - to lata do usa czesto to sie naradza niby z preeezesssem i chce zmieniać konstytucje - to mi smierdzi. Fakt ze zabardzo mi tu usraElem smierdzi i naszymi lokalnymi 'żydorządami'.Obawiam się że niestety pod przykrywka tej patriotycznej chwaly i propagandy jakiej doswiadczamy na codzien w rzadowym tv - dzieje sie cos odwrotnego do tego co nam pokazuja. Zbyt wyraznie i az naiwnie patriotycznie pokazuja nam tą PROPAGANDE w ktora mamy uwierzyc! A mysle że zmierzamy w kierunku globalizmu jak cala Europa i Swiat. Bedzie zakaz mowienia co sie mysli a niedlugo - jak tylko bedzie mozliwosc podglądania naszych mysli - to i myslec nam zabronią! I to bedzie koniec. Koniec nas.

Portret użytkownika Zenek ;)

W filmie o Alicji w Krainie

W filmie o Alicji w Krainie Czarów bardzo modnym "zdarzeniem" było takie zwane "NIE W CZASIE" obserwowane zwłaszcza na przykładzie pan Królika jaki zawsze pędził za WŁAŚCIWYM CZASEM poprzez cały film.

Polityków i tych świecznikowych i tych wiejskich toczy inna przypadłość znana jako "NIE W PLANIE".... z takim samym skutkiem jak u pana Królika.

Innymi słowy NIC nie jest DOŚĆ GŁĘBOKO... bo wielu o tym widać zapomina...

Strony

Skomentuj