Zaobserwowano nieuchwytny dotychczas wodorek helu – pierwszą cząsteczkę utworzoną po Wielkim Wybuchu

Kategorie: 

Źródło: William B. Latter (SIRTF Science Center/Caltech) | NASA, pixabay.com

Ponad 13 miliardów lat temu w wyniku Wielkiego Wybuchu powstał wszechświat. Od wielu lat astronomowie starają się odtworzyć obraz młodego wszechświata, a ważnym elementem układanki jest odkrycie pierwszej cząsteczki, która kiedykolwiek powstała.

Po Wielkim Wybuchu we wszechświecie istniała tylko garść atomów, w tym wodór i hel. Naukowcy doszli do wniosku, że oba atomy połączyły się, tworząc pierwszą cząsteczkę wszechświata, wodorek helu znany także jako HeH+. Nikt jednak nie był w stanie znaleźć śladów wodorku helu w dowolnym miejscu na świecie – aż do tej pory.

„Brak dowodów na istnienie wodorku helu w przestrzeni międzygwiezdnej był dylematem dla astronomii od dziesięcioleci.” – powiedział Rolf Guesten, główny autor badania i pracownik Instytutu Astronomii Radiowej Maxa Plancka.

Niemal sto lat temu naukowcom udało się stworzyć cząsteczkę w laboratorium. Teraz, po wielu latach, wodorek helu został odnaleziony w naturalnym środowisku.

Pierwiastek został odnaleziony w sercu umierającej gwiazdy znajdującej się w sąsiedniej galaktyce, położonej około 3000 lat świetlnych od Ziemi. Mgławica planetarna NGC 7027 to gwiazda, która wchodzi w ostatni etap swojego istnienia. Po wykorzystaniu całego potencjału energetycznego zamieni się w białego karła.

Przez dziesięciolecia naukowcy uznali, że NGC 7027 zapewnia idealne środowisko do tworzenia wodorku helu z powodu jego ciepła i promieniowania ultrafioletowego, jednak nie dysponowano technologią, która pozwoliłaby na zweryfikowanie domysłów.

Aby zidentyfikować cząsteczkę z mgławicy planetarnej oddalonej o tysiące lat świetlnych, naukowcy wykorzystali ultraczułe przyrządy w Stratospheric Observatory for Infrared Astronomy NASA. Próbki są pobierane przez specjalne urządzenie, które znajduje się na wysokości ponad 13 tys. metrów i wykorzystuje fale radiowe do badania odległych obiektów.

 

Wraz z tworzeniem wodorku helu wszechświat zaczął osiadać i ochładzać się. Ostatecznie atomy wodoru połączyły się z wodorkiem helu, tworząc wodór cząsteczkowy, który jest budulcem pierwszych gwiazd we wszechświecie.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika ysamartina

"Ponad 13 miliardów lat temu

"Ponad 13 miliardów lat temu w wyniku Wielkiego Wybuchu powstał wszechświat." a nie wiadomo bo to tylko teoria , niedługo naukofce zaśpiewaja inna piosenkę, ciekawe co tym razem wymyślą, ogłoszą że coś odkryli ale tego nie widać ale jest, i trzeba im wierzyć, dalcie im więcej kasiory to zobaczycie jakie science-fiction jeszcze usłyszymy, kiedyś takie naukowe bzdury to sie u lema czytało:))

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Łowca

Ten "portal" jest tylko kopią

Ten "portal" jest tylko kopią setek tego typu innych stron na których każdy piszę to co chce. A czym ciekawiej wymyślą tym więcej wyświetleń. Nie mają co wymyślać to kopiuj/wklej z innych wymyślonych artykułów. 

Portret użytkownika Maryjan_66

Prawdą jest, że czasami

Prawdą jest, że czasami google traslator lepiej sobie radzi z tłumaczeniami jak admini ale... to dlatego, że SI się rozwija, a tu się zrabia kasę (podejrzewam, że nie za dużą).

Czasem admini również 'podpinają' się pod niby-różnych komentatorów by nakręcić wizyty i wtedy dyskusja na forum wygląda jakby pies latał za własnym ogonem. Nie wiem czy to ciekawsze, ale same zjawisko interesujące, bo jak widze takiego psa na ulicy w sumie nie przeszkadzam mu w zabawie. To nie jest łatwa robota. Dla psa wystarczy małe poletko, dla komentatrów ułamek rozumu, ale k...wa - jakie to musi być wyczerpujące.

Portret użytkownika rechotek

Nauka teoretyczna ma ten plus

Nauka teoretyczna ma ten plus, że nie daje się sprawdzić w praktyce, więc może bliższe nam "zjawiska" można byłoby wyjaśnić, niestety naukowcy nie lubią tematów, które mają pod nosem i nie potrafią dać sobie z nimi rady, chociażby to - http://wszechocean.blogspot.com/2016/08/tajemnica-wioski-canneto-di-caronia.html

Wszystko można zrzucić na ufo albo innych kosmitów a eksperymenty na ziemi, w powietrzu i kosmosie trwają i rozbudowują się w najlepsze, ale podobno jak się o czymś nie mówi to to nie istnieje. Wojskowe ośrodki i rządowe laboratoria są poza społeczną kontrolą a to co się w nich testuje to największa tajność nad tajnościami, skoro więc ufo zawsze w takich przypadkach są w pobliżu to jest i winny. Tyle tylko że obserwatorzy ludzkich "wyczynów" pewnie znają granicę tolerancji i w porę wymienią zużyty olej w naukowych łepetynach na nowy.

Portret użytkownika Arya

Pierwiastek został

Pierwiastek został odnaleziony w sercu umierającej gwiazdy znajdującej się w sąsiedniej galaktyce, położonej około 3000 lat świetlnych od Ziemi.

Tak blisko Ziemi nie ma żadnej galaktyki. Najbliższa jest okołó 25000 lat świetlnych od nas. Wspomniana w artykule mgławica planetarna NGC 7027 jak sama nazwa wskazuje jest mglawicą, a nie galaktyką. Mgławica ta znajduje sie w Gwiazdozbiorze Łabędzia, a sam Gwiazdozbiór Łabędzia jest w obrębie naszej galaktyki.

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika minoduesp

Moim zdaniem również Twoje

Moim zdaniem również Twoje obliczenie jest błędne ,bo przecież nasza galaktyka ma średnicę 130.000 lat świetlnych (!) a ziemia nie jest na jej skraju (tylko w ~1/3 od centrum) i gdyby ta najbliższa była zaledwie o 25.000 lat od nas to by stykała się z naszą co jest nie możliwe.

Portret użytkownika Arya

To nie moje obliczenie. W

To nie moje obliczenie. W linku poniżej napisano, że najbliższa galaktyka znajduje się 25000 lat świetlnych od Ziemi i 42000 lat świetlnych od centrum naszej galaktyki. 

http://orion.pta.edu.pl/astronomowie-odkryli-najblizsza-drogi-mlecznej-galaktyke

Uważam, że jest to możliwe, bo Droga Mleczna ma kształt spiralny  (przypomina dysk) i te 130000 lat świetlnych jest wzdłuż dysku (inaczej mówiąc jest to średnica), ale patrząc z boku, to bedzie znacznie mniej.

EDYCJA: Wikipedia podaje, że grubośc Drogi Mlecznej to 1000 lat świetlnych. To tym bardziej 25000 lat światła od Ziemi jest możliwe. 

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Strony

Skomentuj