Zanotowano najniższą aktywność słoneczną w ciągu ostatnich 100 lat

Kategorie: 

Wizualizacja ostatnich trzech cyklów słonecznych

W czwartek, 11 lipca, naukowcy oficjalnie potwierdzili, że w tym roku zarejestrowano bardzo słabą aktywność słoneczną.  To najniższy szczyt cyklu w ciągu ostatnich 100 lat, a następne mogą być jeszcze spokojniejsze. Jeśli trend ten się utrzyma dla Ziemi oznacza to epokę lodowcową.

 

Nie jest prawdą, że za klimat Ziemi odpowiada człowiek ze swoimi emisjami dwutlenku węgla. To tylko wzmaga bujną roślinność pożywiającą się przecież w procesie fotosyntezy za pomocą dwutlenku węgla. Głównym czynnikiem wpływającym na ziemski klimat jest Słońce, które poprzez swoją aktywność lub jej brak może doprowadzić do radykalnych zmian na Ziemi.

"To jest najmniejszy szczyt maksimum słonecznego cyklu, które widzieliśmy w ciągu wieku obserwacji," powiedział na telekonferencji David Hathaway, z placówki NASA w Huntsville, Alabama.

Podczas słonecznego maksimum, liczba plam słonecznych wzrasta. To ciemne obszary na powierzchni odpowiadające za aktywność gwiazdy. Uważa się, że powstają one poprzez oddziaływania między plazmą a słonecznymi polami magnetycznymi. Plamy słoneczne są źródłem rozbłysków i emisji, dzięki którym wysyłają naładowane cząstki w kierunku Ziemi, to promieniowanie może uszkodzić satelity, być przyczyną przepięć itp.

 

W przybliżeniu, co 11 lat Słońca przechodzi przez cykl, w którym występuje wzrost i spadek liczby plam. Obecny cykl 24 trwa już od 2011 roku i oczekiwano na jego szczyt w 2013 roku, ale w tym roku było mniej plam i zarazem aktywności niż w ostatnich kilku cyklach. Głośno mówi się już o tym, że maksimum nie było a Słońce wpada w nowy okres minimum jak w XVII wieku, gdy zapanowało tak zwane minimum Maundera. Wtedy na 72 lata zniknęły plamy i zrobiło się tak zimno, że zamarzał cały Bałtyk czyniąc możliwymi podróże saniami z Polski do Szwecji.

 

Obecny szczyt 11 letniego cyklu jest tak mizerny, że trudno nawet mówić, w jakim momencie szczytu aktywności się znajdujemy i czy w ogóle można będzie jeszcze mówić o jakichkolwiek cyklach Słońca, skoro ten jedenastoletni już nie ma zastosowania. Poważni uczeni o zachowaniu Słońca mówią, jako o dziwactwie, którego nie jest w stanie wyjaśnić nowoczesna astrofizyka.

 

Irlandzki specjalista dr Ian Elliott, z Institute for Advanced Studies w Dublinie, wypunktował, że modele przewidywały średnią liczbę plam na Słońcu dla tego etapu cyklu na około 90 do 140 a było ich ostatnio 67. Średnia historyczna wskazuje, że powinniśmy się spodziewać 200 plam miesięcznie, więc różnica jest jeszcze większa.

 

Według wspomnianego już dr Hathaway'a cykl 24 pokazał połowę aktywności cyklu 23. Dodatkowo cykl 25 ma być jeszcze słabszy ze względu na zmiany w przepływach pól magnetycznych na powierzchni Słońca. Co do skutków uspokojenia Słońca naukowcy są zgodni, to doprowadzi do kolejnego glacjału. Jeśli rzeczywiście tak się stanie będzie to oznaczało wielkie zmiany na Ziemi i migracje ludności w kierunkach równika.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika kolo21

Skoro słońce wykazuje taką

Skoro słońce wykazuje taką aktywnośc że sztrzela czymś tam a tu w artykule że to minimum słoneczne które powinno być makismum.Więc już nic nie rozumiem z tego.Ale faktycznie noce są cholerdycznie zimne jak na lato.Prezenter TVN Meteo twierdzi że w nocy te całe ciepło ucieka gdzieś w kosmos.Dobre no nie?A sprzed paru laty jakoś nie uciekało to ciepło w kosmos?Bzdura za bzdurą w tej telwizji.Najpierw twierdzą że pory roku się przesuneły,że wiosna zniknie z kalendarza a teraz chrzanią że zima się przedłużyła do końca marca a była  do końca  kwietnia.To tak jak z UFO im więcej wiesz tym zarazem mniej wiesz.Najważniejsze aby ogłupić obywatela.I szafa gra.

kolo21

Skomentuj