Załamanie dostaw mięsa w Kanadzie. Ceny wzrosną tam nawet o 50%

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Zgodnie z doniesieniami ekspertów, mieszkańcy Kanady będą musieli mierzyć się z mocno zawyżonymi cenami żywności. Problemy Kanadyjczyków, mają potrwać przynajmniej przez kilka miesięcy. Warto nadmienić, że informacja na ten temat, nadchodzi krótko po zaleceniach władz Chin, aby ich obywatele szykowali zimowe zapasy.

 

Kanadyjscy analitycy, zauważyli znaczny wzrost cen mięsa, ze szczególnym wskazaniem na wołowinę, której koszt wzrósł o ponad 50 procent. Cena kurczaka, zwykle rośnie o 2-3 procent każdego roku, ale teraz obserwuje się tam 13 procentowy wzrost. Statistics Canada niedawno poinformowało, że cena bekonu osiągnęła najwyższy poziom w sierpniu, ze średnią ceną 8,24 USD za opakowanie 500g. Był to pierwszy w historii przypadek, gdy cena bekonu przekroczyła 8 USD.

Rosną również koszty produkcji takich towarów ja makarony. W zeszłym miesiącu Kanadyjska Komisja Mleczarska zaleciła podniesienie cen mleka w gospodarstwach od początku przyszłego roku, aby częściowo zrekompensować rosnące koszty przetwarzania. Oczekuje się, że wielu przetwórców ograniczy różnorodność produkowanej żywności.

„Jeśli w ciągu najbliższych kilku miesięcy zobaczysz pustki na półkach, nie panikuj, uspokój się. To po prostu dlatego, że sklepy spożywcze redefiniują swoje portfolio marek.” – powiedział Sylvain Charlebois, starszy dyrektor laboratorium Agri-Food Analytics na Dalhousie University w Halifax

Organizacja Narodów Zjednoczonych przyznaje, że światowe ceny żywności są najwyższe od ponad dekady. Przyczyna dla takich wzrostów cen, jest dość prosta do zrozumienia. Światowe ceny żywności, wzrosły z powodu złych warunków pogodowych, takich jak susze w Ameryce Północnej i Południowej oraz ulewne deszcze w Europie, a także problemy z łańcuchem dostaw, które pojawiły się wraz ze złagodzeniem ograniczeń koronawirusowych. Indeks cen żywności FAO rósł w rocznym tempie 31 procent, podczas gdy indeks towarów żywnościowych i napojów, po uwzględnieniu inflacji, jest wyższy szczyt z lat 2008 i 2011 rok.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika Opi

Za godzinę jadę na bazar w

Za godzinę jadę na bazar w Sulejówku Miłosnej. Kupię wiaderko 3 kilo kapusty kiszonej i jedną główkę czerwonej i dokonam pierwszej próby kiszenia kapusty w domu. A co do mięsa to je lubię ale to zawsze śmierć zwierza. Teściową robi kotleciki z różnych nasion i da się zjeść ze smakiem. A przyprawami można na ostro przyprawić. Artykuł sieje pańkę. Za drogie mięso to na ziemniaki po 30 latach dobrobytu!

Portret użytkownika Quark

Chcesz powiedzieć , że

Chcesz powiedzieć , że zamierzasz zakisić kiszoną kapustę ? Może lepiej świerzą kup .. modra najlepiej nadaje się na suruwkę . Kotleciki dobra rzecz ale spróbuj zrobić "mielone" z grzybów - to dopiero jest rarytas !

Portret użytkownika BG-OG

TAK NAPRAWDĘ, ZA TYM

TAK NAPRAWDĘ, ZA TYM WSZYSTKIM STOJĄ "RYNKI FINANSOWE" I KRYJĄCY SIE ZA NIMI 60 -70 LATKOWIE ORAZ ICH WYCHOWANKOWIE . I TO MY NA TO POZWALAMY I DALIŚMY IM TAKA WŁADZĘ. "MAMONIZM" JAKO RELIGIA I IDEOLOGIA NIE MA PRZYSZŁOŚCI, BO LUDZIE SIE KAPNĄ, ŻE NIGDY NIE BĘDĄ RÓWNI, JAK TO OBIECUJĄ LEWACY, TYLKO ZAWSZE JEDEN BĘDZIE WYCISKAŁ DRUGIEGO, WŁAŚNIE NP. POPRZEZ KONTROLĘ ILOŚCI ENERGII LUB ŻYWNOŚCI NA RYNKU. MYŚLĘ JEDNAK, ŻE SZAFOTY SĄ JUŻ OSTRZONE, BO ZOSTALIŚMY OSZUKANI OBIETNICĄ DOBROBYTU, SZCZEGÓLNIE DZISIEJSI 40 I 50 LATKOWIE, DO KTÓRYCH NALEŻĘ , A ZACZYNAM SIĘ OBAWIAĆ NP. UBÓSTWA ENERGETYCZNEGO, MIMO IŻ UWAŻAM ŻE ZARABIAM "PO EUROPEJSKU". KWESTIA CZASU DO POWROTU DO UMIARKOWANEGO KONSERWATYZMU I ODEJŚCIA O RUJNUJĄCYCH LEWACKICH IDEI..

Portret użytkownika Maxx

TAK WEC nalezy chronic

TAK WEC nalezy chronic polskie rolnictwo, gornictwo, energetyke weglowa i nasz armie. Glodu w Polsce nigdy nie bylo a np w Angli 40x w ciagu 1000 lat. EU niech sie wali z zielonym przekretem a bedzie dobrze w Polsce.

Portret użytkownika Kwazar

Spokojnie, to tylko plandemii

Spokojnie, to tylko plandemii CIOFIT ..jebn..yntej 2301 i 1 ciąg dalszy.Załamanie gospodarki światowej,inflacja,migracja,terroryzm,niepokoje społeczne w końcu głód i wojna. I kto powiedział, żeby do zadziałania narzędzi do DEPOPULACJI to porzebna była jakaś "bardzo widoczna i osobna filozofia" usprawiedliwiająco-uzasadniająca ? Tak to zaplanowano i TO SIĘ DZIEJE kochane Szaraki a MY na to, NIC nie możemy poradzić ! Maseczkę włóż, Płacz i płać ! Tak,tak,jak tylko idzie najdrożej, bo w końcu zapłacisz krwią własną :)) 

Portret użytkownika inzynier magister

wiadomo o co chodzi ! gates i

wiadomo o co chodzi ! gates i soros zainwestowali miiardy w fabryki sztucznego mięsa !

Gates: średnio zamożne i bogate kraje muszą w pełni przejść na sztuczną wołowinę. 

W rozmowie „MIT Technology Review” Bill Gates potwierdził, że zależy mu na tym, aby kraje średnio i bardziej zamożne całkowicie zrezygnowały z jedzenia wołowiny i przeszły na tzw. sztuczne mięso z probówki oraz inne zamienniki roślinne.

– Myślę, że wszystkie bogate kraje powinny przejść w 100 proc. na syntetyczną wołowinę – zasugerował założyciel Microsoftu zapytany o to, w jaki sposób kraje mogą pomóc w redukcji emisji metanu, jeśli chodzi o produkcję żywności. – Można przyzwyczaić się do różnicy w smaku, a twierdzi się, że z czasem będzie ona smakować jeszcze lepiej – przekonywał.

Za ruchem wegańskim stoi lobby wytwórców „sztucznego mięsa” wspomagane przez… KE?

Francuski tygodnik „Valeurs Actuelles” przeprowadził wywiad z dziennikarzem śledczym Gillesem Luneau, który zajął się tematem powiązań aktywistów ruchu wegańskiego z nowym rynkiem producentów „laboratoryjnego mięsa”. Efektem jego dochodzenia jest książka „Stek barbarzyńców, czyli skok wegan na nasze talerze”. Lobby produkujące „ersatz” mięsa pojawiło się nawet korytarzach instytucji europejskich.

Pytany o pomysł na swoje dziennikarskie śledztwo, Luneau mówi, że zaczęło się to od artykułu, który robił dla kwartalnika „WeDemain” po serii ataków na sklepy mięsne i restauracje. Za tymi akcjami stało stowarzyszenie L214. Miało wówczas 60 stałych pracowników. Dziennikarz prześledził drogę jego finansowania. Tak dotarł do Fundacji Open Philanthropy Project. Okazało się, że finansuje ona równolegle kilka nowych firm i startupów, które pracują nad rozwojem technologii produkcji „mięsa bez mięsa”, np. z białek roślinnych lub użycia metody klonowania. 

Chociaż pojawiają się przy tym pytania etyczne, firmy rozwijające takie technologie nie traktują ich poważnie. W ten sposób śledztwo przeniosło się także do USA. Wyszło na to, że chodzi tu wyłącznie o zastąpienie jednego rynku drugim. Z tym, że ten drugi jest jeszcze bardziej oddalony od natury, niż nawet przemysłowy chów zwierząt. Weganie i tzw. transhumaniści ze swoimi ideologiami, zaciągają się na ich służbę.

 

Gilles Luneau mówi o nowych „demiurgach” i zmowie interesów pomiędzy nauką, przemysłem spożywczym i miłośnikami zwierząt. Jego zdaniem „wegańska mafia” jest teraz wspierana przez potężne korporacje międzynarodowe.

 

Pada też pytanie o system finansowania stowarzyszeń aktywistów wegańskich. Dziennikarz wyjaśnia, że np. Open Philanthropy Project wspiera nowe technologie produkcji erstazu mięsa, ale też inwestuje w propagowanie pewnych zachowań konsumenckich. Również w Europie. Zależność jest prosta – podsycając wstręt do mięsa w opinii publicznej, otwiera się drogę do rozwiązań legislacyjnych, które zaakceptują nowe produkty na rynku. Pada tu głośny przykład wprowadzenia podatku od mięsa, który pojawił się nie tak dawno na korytarzach Parlamentu Europejskiego. Pomysł wyglądał na nowy, ale takie propozycje forsuje od dawna, kolejny „filantrop” Jeremy Coller.

 

To m.in. założyciel Coller School of Management na Uniwersytecie w Tel Awiwie w 2016 roku, brytyjski biznesmen i filantrop, prezes Coller Capital z grupy tzw. „alternatywnych inwestorów”. W Europie stoi za wszystkimi tzw. „etycznymi” inwestycjami za pośrednictwem fundacji FAIRR. Znajdziemy tu wszystkie największe międzynarodowe koncerny branży spożywczej, od Danone po Nestlé. Coller Foundation walczy z „rolnictwem przemysłowym” i wspiera „globalny rozwój zrównoważony”. Jego misją jest budowanie globalnej sieci inwestorów, którzy będą skoncentrowani na nowych możliwościach produkcji mięsa w oparciu o najnowocześniejsze badania. Wszystko brzmi pięknie, z tym, że jest to właśnie wsparcie dla nowego rynku i nowych „zrównoważonych łańcuchów dostaw białka”. „Przemysłowy system produkcji zwierzęcej” oskarżany jest o słynny już „wzrost emisji gazów cieplarnianych, wylesianie, zanieczyszczanie powietrza i wody” itp.

 

W tym samym kierunku idzie propaganda Open Philanthropy Project. OPP sponsoruje np. artykuły na ten temat na stronie internetowej The Guardiana. W  Kalifornii Fundacja przekazała 4 mln USD na sponsorowanie pomysłu wprowadzenia zakazu sprzedaży tradycyjnej wieprzowiny w tym stanie. Dała też 10 milionów dolarów ba rzecz The Humane League, wegańskiej organizacji, która atakuje firmy spożywcze handlujące mięsem nękającymi telefonami, e-mailami, tweetami i pikietami ulicznymi.

 

OPP jest w dużej mierze finansowany przez współzałożyciela Facebooka Dustina Moskovitza i jego żonę Carę Tuna (była dziennikarka Wall Street Journal). Obecnym dyrektorem generalnym Dundacji jest Holden Karnofsky. Wspierają lewicowych polityków i tego typu organizacje jak Urban Institute, People’s Action Institute,  współfinansowaną przez Sorosa Drug Policy Alliance (walczą o  dekryminalizacją narkotyków), ACLU, czy ClimateWorks Foundation (finansowanie radykalnych grupy ekologów na całym świecie). ​​Moskovitz wydał prawie 20 milionów dolarów na wspieranie Demokratów w wyborach w 2016 roku, a jego żona wydała na ten cel ponad 7 milionów.

 

Zabiegi propagandy tych grup kierowane są do młodzieży i bazują na jej naturalnej wrażliwości. 

Globalne ocieplenie, zakłócenie różnorodności biologicznej, zanieczyszczone oceany i gleby, rozwarstwienie dochodów, nierówny podział bogactwa, podsuwają radykalne recepty i rozwiązania. Trafia to do młodych ludzi, którzy są w rzeczywistości zbyt oddaleni od natury, by ją rozumieć. Wizja steku z drukarki 3D może być kusząca – żartuje francuski dziennikarz. Tymczasem tych młodych aktywistów należałoby raczej uczyć cyklów natury. Wychowany na wsi, w otoczeniu realnej przyrody, młody człowiek obchodzi z reguły kolegów „ekologów”, którzy znają taki świat z internetu, z daleka. Weganie w rzeczywistości z trudem ukrywają wręcz nienawiść do natury – twierdzi Luneau.

 

Czy nadchodzi rynek sztucznego mięsa? Wieści o takich technologiami nadchodzą z USA, czy Azji. W tle są bardzo duże pieniądze. Lobby „sztucznego mięsa” działa też w Europie. Sponsoruje się aktywistów, by ci wywierali presję na społeczeństwo i decydentów. Luneau zwraca uwagę na alians pomiędzy ekologami i miłośnikami zwierząt. Łączą ich nie tylko idee, ale i sponsorzy.

 

Ciekawe rzeczy dzieją się w tym temacie w PE i KE, np. na marginesie dyskusji o Wspólnej Polityce Rolnej. Do tej pory Komisja Europejska rozdzieliła miliony na „wsparcie innowacji” – twierdzi francuski autor. Lobbing działa.

 

Już dzisiaj tzw.  rynek wegańskich produktów stale rośnie. Mówi się o 10 proc. wzroście każdego roku. Globalny obrót w 2026 roku może wynieść nawet 24 miliardy dolarów. Takie prognozy snuje amerykański Fundusz Acumen. Tylko sztuczny „zastępczy ser” z warzyw to rynek, który ma być warty za 5 lat już 4 miliardy dolarów. Koncern Unilever, właściciel marek Knorr, Magnum i Lipton, sprzedaje już 700 produktów wegańskich w Europie. Amerykański start-up Beyond Meat oferuje „roślinne steki” i wyceniany jest obecnie na giełdzie na około 7 miliardów dolarów. Wśród jego akcjonariuszy jest Bill Gates, Evan Williams (współzałożyciel Twittera), czy aktor Leonardo DiCaprio. Inwestycje w ersatze mięsa i innych produktów mogą przynieść krocie. Finansowanie aktywistów wegańskich i stygmatyzowanie tradycyjnego rolnictwa i hodowli to prostu „inwestycja”.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj