Zakażenia SARS-CoV-2 u zwierząt znacznie skomplikują walkę z wirusem

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Zwierzęta dołączyły do łańcucha dystrybucji wirusa SARS-CoV-2. Zostało to oficjalnie ogłoszone przez naukowców z Centre for Genomic Regulation (CRG), zlokalizowanego w Barcelonie w Hiszpanii. Stwierdzili oni, że niektóre gatunki zwierząt domowych mają zwiększoną podatność na choroby zakaźne, a to z kolei znacznie komplikuje przezwyciężenie dzisiejszej pandemii.

W grupie zwierząt szczególnie wrażliwych na koronawirusa według naukowców znalazły się norki, fretki, koty, psy, a także niektóre egzotyczne gryzonie, np. cywety. Według naukowców kaczki, kurczaki, szczury, myszy i świnie są słabo podatne lub całkowicie chronione przed tą infekcją. Przy przyspieszonym tempie rozprzestrzeniania się infekcji na świecie musimy wiedzieć, które gatunki zwierząt mogą poważnie komplikować działania prewencyjne w walce z wirusami. Prawdopodobnie zwierzęta, które często mają kontakt z ludźmi i żyją w zatłoczonych miejscach, są bardziej podatne na wirusy niż te żyjące na wolności.

 

Usiłowano zrozumieć, dlaczego nadal jest bardzo mało zwierząt domowych, kotów i psów zarażonych przez ludzi, chociaż kontakty między nimi a właścicielami są bardzo bliskie. W toku badań specjaliści utworzyli dwie grupy. Pierwsza obejmowała ludzi, koty, fretki, cywety i psy. W drugiej myszy, szczury, świnie, kury i kaczki. Dokładne badanie wykazało, że w drugiej grupie nie znaleziono nawet śladów koronawirusa, chociaż były one spotykane w pierwszej.

 

Badania przeprowadzono na poziomie genetycznym. Stworzono model matematyczny do wykrywania śladów COVID-19 u wszystkich badanych. Wzorce zachowań koronawirusa były śledzone na podstawie tego, jak wirus używa białek kolczastych, aby dostać się do komórek różnych zwierząt. W raporcie zauważono, że trudność polega na tym, że zarówno u ludzi, jak i u zwierząt istnieje wiele wariantów receptorów ACE2 odpowiedzialnych za wnikanie wirusa do komórek.

 

Co ciekawe, naukowcy podkreślają, że u ludzi, fretek, kotów, psów i cywet, te receptory mają największą zdolność wiązania się z białkiem wirusa, co daje im „zielone światło” do wychwytywania komórek. Zwierzęta z drugiej grupy nie mają tej zdolności i są mniej niebezpieczne dla ludzi.

 

Jednocześnie naukowcom udało się wyjaśnić, dlaczego niektórzy ludzie są bardzo podatni na koronawirusa i przenoszą go w ciężkich postaciach, podczas gdy inni praktycznie nie reagują na wprowadzenie wirusa do organizmu. Jest to, zgodnie z uzyskanymi danymi, także związane z różnymi wariantami receptora ACE2 u ludzi, co „otwiera” drogę do tkanek komórkowych.

 

Tego rodzaju badania pozwalają rozwiązywać nie tylko czysto naukowe problemy związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, ale także dają wskazówki dla instytucjami zdrowia publicznego, sugerując, jakie działania powinni podjąć funkcjonariusze tych organizacji, aby odizolować od ludzi zwierzęta najbardziej podatne na zarażenie.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Dyskusja to wymiana argumentów i własnych poglądów. Możesz się z nimi zgadzać lub nie. Ale jeżeli potrafisz tylko bluzgać, wyzywać i siać zamęt, rozważ karierę w Antifie. Bo tu jej nie zrobisz Wink

Strony

Skomentuj