Zachód zwalczy terrorystów w Syrii a zdobyte terytoria przekaże opozycji

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Propaganda medialna potrafi niejednemu nieźle namieszać w głowie. Agresja przeciwko Syrii zaczęła się od zorganizowania antyrządowych protestów które przerodziły się w uliczne walki. Stany Zjednoczone niemal natychmiast zaczęły popierać buntowników i postanowiły dostarczać ogromne ilości broni tajnymi kanałami do różnych ugrupowań a niektóre sąsiednie kraje również przyłączyły się do wojny. Terrorystów najpierw podzielono na umiarkowanych i radykalnych a państwa zachodnie chcą rzekomo wyjść z pomocą aby posprzątać cały ten bałagan. W Syrii nie ma żadnej walki z terroryzmem - jest to tylko walka z prorosyjskim, antysyjonistycznym rządem.

 

W powyższym planie jest oczywiście szansa na przejęcie Syrii, a przynajmniej jej części, ponieważ jeśli nie wszystko pójdzie po myśli agresorów zawsze można wdrożyć plan B, czyli podzielenie tego kraju na kilka pomniejszych. Mimo wieloletniego konfliktu zbrojnego Zachód wciąż nie rezygnuje i próbuje na wszelkie możliwe sposoby zdobyć jak największe tereny. Jednak na przeszkodzie stoją najwięksi sojusznicy Syrii którzy mają swoje wojska na terenie tego państwa - są to między innymi Rosja, Iran, organizacja Hezbollah, Korea Północna, a według niektórych doniesień również Kuba.

 

Podział terrorystów na umiarkowanych i radykalnych jest celowy. Podczas gdy umiarkowani mogą negocjować z rządem, czyli wyraźnie domagać się odejścia obecnego prezydenta, radykalni tylko czekają na znak aby "w przebraniu umiarkowanej opozycji" prowokować armię rządową do walki, po czym Zachód znów zacznie ubolewać nad rzekomą agresywnością syryjskich władz wobec tzw. opozycji. Pamiętajmy że tzw. terroryści, przynajmniej oficjalnie, należą do tych złych a USA często stawiają ich na równi z rządem.

 

Powyższą strategię można właściwie realizować bez końca - ogłaszać pokój, negocjować "oddanie" Syrii, sprowokować i wznowić wojnę zwalając całą winę na wojsko, zwiększyć nacisk na Assada, wyrażać zaniepokojenie kolejnymi ofiarami, ogłaszać pokój itd.

 

W Syrii aż roi się od żołnierzy sił zbrojnych wielu państw. Jakakolwiek walka z terroryzmem ma jedynie charakter propagandowy. Choć różne ugrupowania mogą mieć różne cele, mogą być finansowane przez różne kraje a czasami nawet zwalczają się wzajemnie, to ich główny cel jest tylko jeden - obalenie syryjskiego rządu. Społeczeństwa na świecie mogą być zadowolone gdy dowiadują się, że Zachód zbombardował złych terrorystów i jest coraz bliżej aby ostatecznie ich pokonać, lecz zwalczenie ich jest tylko częścią planu.

 

Obecnie Państwo Islamskie wyraźnie zaczyna przegrywać wojnę w Syrii. Zachód wysyła żołnierzy i szkoli ludzi którzy zajmą się walką z radykalistami a następnie zajmują dane terytorium. Trudno powiedzieć czy faktycznie dochodzi tam do jakichkolwiek walk, ale oczywiste jest to, że umiarkowani zajmują tereny kosztem tych radykalnych, którzy albo rzeczywiście giną, albo po prostu zmieniają swoją przynależność. Wielka Brytania poszła nawet o krok dalej i wyraziła już zgodę na tajne ataki spadochronowe - siły specjalne pod osłoną nocy będą wysyłane do Syrii.

 

Dziś tzw. opozycja przegrywa na rzecz armii rządowej, ale gdyby weszła teraz w posiadanie terytoriów kontrolowanych przez Państwo Islamskie, wtedy siły wyrównałyby się. Jednak realizacja tego zadania zajęłaby dość sporo czasu a Stany Zjednoczone nie mogą tak po prostu zrównać z ziemią całego Damaszku - to przecież zniszczyłoby wizerunek światowego żandarma. W tym celu zawsze można wykorzystać jakieś silne, radykalne państwo aby nie ubrudzić sobie rączek, np. Turcję lub zmierzającą ku upadkowi Arabię Saudyjską.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika dazz65

Rzecz  tym że tam nie ma

Rzecz  tym że tam nie ma żadnej realnej opozycji. Jest al Kaida (Nusra), ISIS i to są oddziały bojowe. FSA to tluste koty które zawsze się chowają za plecami Al Kaidy, ich wartość bojowa jest prawie żadna. USA natomiast wiedzą o tym doskonale i dlatego wspierają Kurdów. Chcą rozwalić Syrię używając do tego Kurdów. Kurodwie zdobywaja teran wspierani przez CIA, robią tam nierzadko czystki etniczne i roją sobie że będa niepodleglym państwem. Czyli posumowując - przyszedł Wuj Sam do Syrii i nawalił na dywan śmierdzącą kupę a domownicy muszą się teraz z tym całym spmordem zmagać. Co gorsza Wuj Sam codziennie tam wpada i robi nową kupę na dywan, tak że posprzątać tego nie sposób. Ciekawe jakby tak Chiny robiły w USA, organizowały partyzantkę, zbroiły jakieś gangi, jakby rozkradano zabytki, mnienie obywateli, zakłady przemysłowe, jakby się wtedy Wuj Sam czuł? Interesuję się trochę tym co się dzieje w Syrii i powiem tak - resztki szancunku jakie mi się kolatyly do Ameryki sie ulotniły. Oni sa 5 razu gorsi od ZSRR. Totalitaryzm i iperializm opakowany w górnolotne frazesy.

Portret użytkownika kuba9131

Autorzy ZnZ powinni pisać

Autorzy ZnZ powinni pisać artykuły z neutralnego punktu widzenia czyli nie popierać otwarcie którejś ze stron bo to powinna być prywatna opinia, opisać interesy obu stron konfliktu. Tak właśnie wygłąda artykuł z neutralnego punktu widzenia i wtedy nie widać po czyjej stronie stoicie

Portret użytkownika inzynier magister

W internecie jest pełno

W internecie jest pełno rzetelnej informacji i filmów o tym jak USA rozwalała i dalej rozwala kraje islamskie w ramach ich planu NWO, mówi się że w planach jest że władzę w tym regionie mają przejąć saudyjczycy którzy są za realizacją NWO, oczywiście jak już wykonająswoją robotę to NWO skasuje i saudyjczyków, na pewno saudyjczycy myślą że skasują NWO... wojna może faktycznie się rozpętać bo podobno USA planuje rozwalić pracę jaką Rosja odwaliła dla Asada ! "

Sekretarz Stanu John F. Kerry obiecał we wtorek, że „nie dopuści” do tego, by miasto Aleppo - będące niegdyś ostoją „umiarkowanej opozycji” - dostało się w ręce prezydenta Baszszara Al-Asada. Waszyngton, który zabiegał o zawarcie rozejmu w Syrii, teraz zamierza ten rozejm naruszyć.Jeśli strategia Asada przewiduje podział kraju i włączenie w swoją orbitę Aleppo, to mam wiadomość dla niego: ta wojna nie skończy się prędko – mówił we wtorek szef Departamentu Stanu. http://www.pch24.pl/amerykanie-zmieniaja-kurs-i-groza--ze-nie-dopuszcza--by-aleppo-dostalo-sie-w-rece-al-asada,43017,i.html#ixzz47m7not9J

O przepowiedni wojny w tym roku jest tutaj

http://popotopie.blogspot.com/2016/03/podroz-modego-zyda-do-innego-wymiaru.html

Administracja Baracka Obamy zamierza skrócić procedury lustracji potencjalnych imigrantów z Syrii. Potrwają one jedynie kilka miesięcy. Wszystko po to, by władza zrealizowała plan przyjęcia zaplanowanej liczby uchodźców przed końcem września. Środowisko amerykańskiego prezydenta pozostaje głuche na ostrzeżenia płynące ze strony FBI i opozycji. Tymczasem istnieją obawy, że pośpiech ułatwi terrorystom wstęp na amerykańską ziemię. http://www.pch24.pl/obama-chce-przyspieszyc-przyjmowanie-imigrantow-z-syrii--opozycja-ostrzega-przed-terrorystami-,43029,i.html#ixzz47m7cgWS2

NWO chce zdążyć przed wyborami Trumpa bo Trump im nie pozwoli na to a NWO to szaleńcy więc się spieszą z realizacją planu lucyfera ! Trzeba modlitwy do Maryi i Jezusa żeby się zlitowali na Ziemią i Ziemianami !

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Skomentuj