Z przechowywanych w kosmosie plemników urodziły się zdrowe myszy

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Zdrowe myszy urodziły się po zastosowaniu liofilizowanych plemników, przechowywanych w środowisku nieważkości kosmicznej. Japoński zespół naukowców twierdzi, że transport nasienia poza Ziemię jest możliwy bez jego uszkodzenia.

 

Najnowsze badania dowodzą, że na Księżycu można utworzyć banki plemników, na wypadek ziemskiej katastrofy. Nie jest jednak wiadome, czy pomoże to w kolonizacji, ponieważ podtrzymywanie życia w kosmosie jest jeszcze niezgłębionym tematem. Średnia dawka promieniowania kosmicznego wystarczy do uszkodzenia DNA wewnątrz żywych komórek, w tym plemników.

 

W 1988 roku niemieccy naukowcy wysłali w rakiecie spermę byka na orbitę odkrywając, że plemniki mogą pływać dużo szybciej w małej grawitacji, chociaż nie dowiodło to o zwiększonej płodności. Kolejny test kosmiczny wykazał, że rybia ikra może normalnie się rozwijać podczas 15-dniowego lotu orbitalnego, co sugeruje, że krótkotrwała wyprawa w kosmos nie jest zbyt szkodliwa dla rozmnażania.



Próbki liofilizowanych plemników myszy przechowywano na stacji kosmicznej przez dziewięć miesięcy, a następnie odesłano je na Ziemię i rozmrożono w temperaturze pokojowej. Płodność i wskaźniki urodzeń były podobne do zdrowych myszy poczętych w warunkach naturalnych.

 

Możliwe jest, że w przyszłości powstaną na Księżycu podziemne banki nasienia, ze względu na bardzo niskie temperatury, ochronę przed promieniowaniem kosmicznym oraz całkowitą izolację od wszelkich klęsk na Ziemi.

 

Ocena: 

Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: Scarlet
Portret użytkownika Scarlet


Komentarze

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej? 

Portret użytkownika ajwaj

Medycyna bezradna wobec

Medycyna bezradna wobec wszelkich chorób, nie radzi sobie z naprawdę niczym, ale ci liofilizowaną mysią spermę w kosmos wystrzeliwują, żeby sprawdzić czy zadziała...
Powoli zaczynam stawać po stronie tych co mówią: a dla kogo i na jaki chuj te wszystkie badania za grube miliardy?

Skomentuj