Z martwego żółwia morskiego znalezionego na Florydzie wyciągnięto ponad sto kawałków plastiku

Kategorie: 

Źródło: https://www.facebook.com/GumboLimboNatureCenter/photos/a.193359660721440/2634520876605294/?type=3

Niewielki martwy żółw, którego fale wyrzuciły na jedną z plaż południowej Florydy, to najnowsza ofiara, która padła na skutek zanieczyszczeń związanych ze sztucznymi tworzywami, które nękają życie morskie.

 

Centrum przyrodnicze Gumbo Limbo w Boca Raton opublikowało na Facebooku zdjęcie przedstawiające zmarłego żółwia wraz z setkami plastikowych kawałków, które utknęły w przewodzie pokarmowym gada.

„Ten żółw, który zmieściłby się w dłoni, zjadł 104 kawałki plastiku” – informuje ośrodek przyrodniczy.

Naukowcy ostrzegają, że kiedy plastik jest wyrzucany do oceanu jako zanieczyszczenie, rozkłada się na mikroplastik, który jest konsumowany przez stworzenia morskie.


Według ekologów to pora deszczowa, czyli okres od sierpnia do listopada, jest okresem kiedy morze wyrzuca na brzeg, z powodu silnych wiatrów i fal, liczne młode żółwie morskie. Wolontariusze i grupy zajmujące się ochroną środowiska próbują ratować te żółwie, kiedy utknęły nabrzegu lub owinęły się wodorostami. Żółwie morskie są również narażone z powodu dodatkowych zagrożeń związanych z zanieczyszczeniem środowiska.


Organizacja Sea Turtle Conservancy szacuje, że ponad milion zwierząt morskich, w tym ssaki, ryby, rekiny, żółwie i ptaki, umiera każdego roku z powodu resztek plastiku w oceanie. Prawdopodobnie w oceanach na całym świecie znajduje się 100 milionów ton takich zanieczyszczeń. Eksperci szacują, że w 2019 r. przybędą kolejne ogromne ilości plastikowych śmieci w morzach i oceanach.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt



Komentarze

Portret użytkownika Maxxx

Za ten mikroplastik

Za ten mikroplastik odpowiadają ekolodzy. Kiedyś tworzywa były tworzone w taki sposób, że się nie rozkładały praktycznie w ogóle. Wieć leżała sobie taka butelka latami i nic się z nią nie działo. Więc wymyślono żeby robić taki plastik który będzie się rozkladał szybciej... No i się rozkłada, ale nikt nie wpadł na to, że plastikowa butelka, która rozleci się na tysiące kawałków jest groźniejsza dla środowiska niż jedna solidna butla.

Kiedyś był tu artykuł o butelce od płynu do naczyć, którą wyłowiono w Anglii. Bytelka była z lat 70' i praktycznie nic się z nią nie stało przez ten czas. Żaden żółw ani ryba nie pomyli czegoś takiego z jedzeniem.

Portret użytkownika zdzichumichu

Nosz ku.wa mać.Nagle

Nosz ku.wa mać.Nagle ,wszędzie pojawił się plastik.Wszystkie zwierzęta,ludzie nagle mają w sobie pełno plastiku.Co jeszcze wymyślą eko terroryści,żeby przeforsować swoje bajdy.Wszystko nagle jest skażone,wszystkie zjawiska meteorologiczne rekordowe.PANIKA.Oto co się dzieje.Za wszelką cenę chce się z nas zrobić panikujących idiotów,którzy zamkną kopalnie,elektrownie i zaczną chodzić pieszo.Durnota tych debili nie zna granic.Wszyscy dostają jakiejś eko-sraczki.Tymczasem nie ma rekordowych huraganó,rok 2019 nie byłjakiś rekordowy pod względem wysokich temperatur,lądy nie są zalewane (chociaż od 30 lat medialnie są),w Polsce nie rosną banany.Zostały dopuszczone do głosu środowiska fundamentalistów,którzy stworzyli sobie katastrofę i teraz wszystkim ją wmawiają.

Portret użytkownika .

Proponuję puknąć się w głowę

Proponuję puknąć się w głowę a gdyby to nie poskutkowało powrotkiem rozsądku to spróbować drugi raz jeszcze mocniej. Resztę pozostawiam bez komentarza bo naprawdę szkoda mojej energii jeśli ktoś uważa, że problem plastiku w oceanach to wyimaginowane zagrożenie będące spiskiem eko terrorystów przeciwko światowej ekonomii

Portret użytkownika osa

Zapewne znajdzie się i tak

Zapewne znajdzie się i tak grupa osób, która stwierdzi, że wcale człowiek nie wywiera takiego złego wpływu na naturę i wymieranie gatunków jest normalne. W końcu przecież kiedyś gatunki też umierały. I zapewne podwoła się na jakieś badania, którego kontekstu nie rozumie albo co gorsza kacyś 'naukowcy' bez soiągnięć i prawdziwych badań, żeby zaistnień opublikują jakieś 'dzieło', w którym będą twierdzić, że to pozytywny proces...

Można się pogodzić z tym, że trzeba dzielić jeden świat i wszelkie konsekwencje z ludźmi głupimi. To co jest frustrujące to to, że głupich ludzi jest wiele razy więcej i mają często przeważający wpływ na to co się dzieje. Bo przecież myślą tylko o sobie, tu i teraz i nie rozumiejąc nic, będą wyszukiwać takich teorii, które będą im na rękę.

Skomentuj