Wyspy Kanaryjskie przyjmą tylko tych turystów z negatywnym testem na COVID-19

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie uchwaliły ustawę zobowiązującą turystów odwiedzających hotele archipelagu, do przedstawienia negatywnego wyniku testu na chorobę COVID-19. Ustawa ma za cel zapobieganie infekcjom wśród gości hotelowych i utrzymanie działalności turystycznej.


Jak donosi agencja prasowa Reuters, zgodnie z nowym ustawodawstwem, hotele będą wymagać od gości w wieku powyżej 12 lat, przedstawienia negatywnego wyniku testu na koronawirusa, wykonanego w ciągu 72 godzin przed przyjazdem. Informacja o nowych ograniczeniach pojawiła się w zaledwie tydzień po tym, gdy Niemcy i Wielka Brytania zniosły ograniczenia dotyczące odwiedzania wysp.

Zgodnie ze słowami regionalnej szefowej turystyki, Yaizy Castilla:

„Na razie jest to realne rozwiązanie… dla ochrony wysp, naszych turystów i naszych obywateli”

Jeżeli ktoś jest zdeterminowany aby udać się na wakacje, przeprowadzenie testu na COVID-19, wydaje się niewielkim wydatkiem. Wskaźnik infekcji na wyspach Kanaryjskich, również napawa optymizmem i wynosi on zaledwie 79 przypadków na 100 000. Przewidując rosnące zapotrzebowanie na loty, tanie linie lotnicze Ryanair ogłosiły w piątek, że wprowadzą dodatkowe loty między Londynem a Teneryfą.

 

Być może kolejne kraje pójdą śladem Hiszpanii, a ograniczenia w transporcie zostaną wkrótce zredukowane. Jest to chyba jedyny sposób aby branża turystyczna i transportowa nie doświadczyły zupełnego załamania jako rezultat pandemii koronawirusa SARS-CoV2. Pozostaje żywić nadzieje iż kolejne tygodnie dadzą nam lepszy obraz przyszłości.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Komentarze

Portret użytkownika S

Debile, wszędzie debile.

Debile, wszędzie debile. Załóżmy dla analizy, że faktycznie jest wirus Cov-2 i testy faktycznie go wykrywają. A wtedy: badasz się, dostajesz wynik negatywny, a w drodze na lotnisko spotykasz gdzieś osobę chorą. Zarażasz się i jedziesz na wakacje, bo na kartce/paszporcie/czipie masz wynik negatywny z testu. Tyle. Złote rybki używają więcej mózgu, niż niektórzy.

Dyskusja to wymiana argumentów i własnych poglądów. Możesz się z nimi zgadzać lub nie. Ale jeżeli potrafisz tylko bluzgać, wyzywać i siać zamęt, rozważ karierę w Antifie. Bo tu jej nie zrobisz Wink

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika S

Ma na myśli kropkę kwantową,

Ma na myśli kropkę kwantową, specjalny znak (patent nr WO2020-060606), którego nie da się wyciąć ani inaczej usunąć z ciała, a którym znakowany będzie każdy, komu wstrzykną szczepionkę Billa Mengele. Ten marker kwantowy będzie wykrywany przez skanery umieszczone dosłownie wszędzie. Będzie twoim ID, karta płatniczą i kartą zdrowia w jednym. Gdy skaner nie wykryje w tobie kropki kwantowej, nie zostaniesz wpuszczony do sklepu, pociągu, samolotu, w sumie to nigdzie. Nie dostaniesz też nigdzie pracy, a twoje konto bankowe zostanie skasowane. Generalnie bez oznakowania, zostaniesz wykluczony ze społeczeństwa. A "znamię bestii", bo to z przepowiedni w Biblii jest, a zobacz cyfry w patencie (liczba szatana ma trzy 6, prawda? ;)). Elity NWO uwielbiają bawić sie w symbolizm, a ich symbole jasno mówią, po jakiej są stronie. I nie ma ŻADNEGO znaczenia, jeśli ty nie wierzysz. Oni wierzą w szatana.

Dyskusja to wymiana argumentów i własnych poglądów. Możesz się z nimi zgadzać lub nie. Ale jeżeli potrafisz tylko bluzgać, wyzywać i siać zamęt, rozważ karierę w Antifie. Bo tu jej nie zrobisz Wink

Skomentuj