Wyginięcie dinozaurów pozwoliło roślinom wyhodować ogromne owoce

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Europejscy ekolodzy, którzy wykorzystali rekonstrukcję genetyczną, aby spojrzeć w przeszłość, odkryli, że po wyginięciu dinozaurów 66 milionów lat temu w wielu gatunkach roślin zaczęły zachodzić drastyczne zmiany. Artykuł na ten temat, napisany przez Renske Onstein z Niemieckiego Centrum Kompleksowych Badań Bioróżnorodności w Lipsku i jej współpracowników, został opublikowany w Proceedings of the Royal Society B.

 

Wykorzystalno dane genetyczne, aby zrekonstruować relacje między różnymi gatunkami. Na podstawie tych informacji zauważono, że ma miejsce ich aktywna dywersyfikacja i nowa specjacja. Wcześniej powszechnie uważano, że po wydarzeniach wymierania nieuchronnie następuje ewolucyjny boom, gdy ich sąsiedzi zajmują miejsce dawnych, wymarłych gatunków, zajmując wolne nisze ekologiczne. Jednak w tym przypadku z roślinami było inaczej, miał miejsce inny rodzaj specjacji, a procesy, w których istniejące gałęzie ewolucyjne rozdzielały się na nowe, uległy przeciętnemu spowolnieniu.

 

Gatunki roślin, które przetrwały 25 milionów lat po wyginięciu nieptasich dinozaurów, przechodziły stopniowe zmiany w swojej morfologii, tracąc część swoich mechanizmów obronnych i wytwarzając znacznie większe owoce. Naukowcy podzielili starożytne rośliny owocowe na dwie grupy w zależności od wielkości ich owoców. Pierwsza grupa dawała owoce o średnicy do 4 cm. Druga grupa obejmowała wszystko większe niż 4 cm, a czasem osiągające 45 cm długości. 

Przeglądając historię ewolucyjną tych roślin, Onstein i jej zespół odkryli, że wielkość owoców znacznie wzrosła 25 milionów lat po wyginięciu dinozaurów. Ten wniosek jest sprzeczny z wcześniej istniejącymi poglądami, że duże rośliny owocowe są bezpośrednio zależne od megafauny w zakresie rozsiewania nasion. Te duże owoce prawdopodobnie nadal zależały od dużych zwierząt, ale być może nie tak duże jak dawne megaherbivores, które ważyły ​​ponad tonę. Owoce mogły być też prawdopodobnie rozprowadzane przez zwierzęta porównywalne wielkością do tapirów, ważące 100 lub 200 kg. Te gatunki zwierząt aktywnie ewoluowały w tym czasie.

 

Przy braku super dużych roślinożerców, wspierane przez mniejsze rozsiewacze nasion, te gatunki roślin rozprzestrzeniły się na większe regiony globu, również dzięki zmieniającemu się klimatowi. Mniej więcej w czasie, gdy dinozaury wyginęły, klimat Ziemi zmienił się dramatycznie i średnie temperatury wzrosły. W rezultacie lasy tropikalne, które wcześniej były odizolowane od regionów równikowych, wyraźnie przeniosły się na wyższe szerokości geograficzne. W tym czasie lasy nie tylko zajmowały rozległe obszary lądowe, ale także znacznie się zagęszczły, co mogło wynikać również z braku super dużych roślinożerców. Krótko mówiąc, upadek dinozaurów pozwolił roślinom owocującym wyhodować większe owoce bez konieczności wydawania dodatkowych zasobów na ochronę.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Portret użytkownika Q

Ale depopulacja jest

Ale depopulacja jest konieczna i uzasadniona bo mnóstwo jest "ludzio kształtnych"  istot , które w istocie są tylko szkodnikami utrudniającymi życie pozostałym . Skąd się bierze chołota która ubrana w mundury plądruje , morduje , rabuje i gwałci jak ci rosjanie na wojnie z Ukrainą ? Zawsze byli ! - To są osobniki szkodliwe społecznie , które ujawniły swoje zapędy dopiero teraz gdy mając karabin czują się bezkarnie i robią co chcą . Kim są bandyci , złodzieje , zwyrodnialcy i zwykłe lumpy szukające tylko okazji do wypicia ? SZKODNIKAMI . Wielu jest takich , którzy pozostają w "uśpieniu" tylko dlatego , że póki co nic im nie brakuje ale wystarczy tylko "zgasić światło" na parę dni i już mendy wyłażą z ukrycia. Są ludzie czyli osoby pozostające ludźmi w każdych warunkach ekonomicznych i "człekokształtni" którzy tylko się kamuflują będąc w istocie indywiduami beż żadnych skrupułów i to ich trzeba zdepopulować . Trzeba jedynie odseparować jednych pd drugich czyli "plewy od ziarna" i te plewy wrzucić w "ogień". Czemu boisz się , że Ciebie miałoby to spotkać ? I czemu zakładasz , że wszystko musi pójść źle ? - może pójdzie dobrze.

Portret użytkownika Ractaros96

W artykule ani słowa o tym,

W artykule ani słowa o tym, ale przyszło mi właśnie na myśl, że przy niedoborze roślinożerców do rozsiewania nasion rośliny mogły rywalizować między sobą o to, której owoce będą bardziej atrakcyjne do zjedzenia. Jako, że zwierzęta zużywają dużo energii na przemieszczanie się, to im większy owoc z większą dawką energii będą mogły zjeść, tym chętniej to zrobią.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika Q

Jest tylko jeden problem ...

Jest tylko jeden problem ... bo skąd roślina ma wiedzieć , że jej owoce będą smakować jakiemuś zwierzęciu i skąd wogóle mogą one wiedzieć , że istnieją owocożerne zwierzęta ? Przecież rośliny to krańcowo odmienne organizmy od zwierząt , więc pojęcie zjadania i smaku są im całkowicie obce - tymbardziej , że rośliny nie mają mózgów. 

Portret użytkownika Ractaros96

Może za bardzo to uprościłem

Może za bardzo to uprościłem w słowach zrozumiałych dla kogoś kto nie rozumie jak działa ewolucja. Oczywiście, że rośliny nie mają mózgu, ale przez selekcję naturalną większą szansę na przetrwanie i rozmnożenie na przestrzeni milionów lat mogły mieć rośliny, które produkowały większe i smaczniejsze owoce po prostu. Wszystko w ewolucji sprowadza się do genetycznych cech, które pozwalały się rozmnożyć na większym obszarze i zwiększyć dominację konkretnego gatunku.

Gdy istniały dinozaury, które jadły dużo wręcz niszcząc rośliny to lepiej dla nich było wykształcić mechanizmy obronne jak np. bycie trującymi. Gdy po wymarciu dinozaurów roślinożerców było niewielu i byli dużo mniejsi, to rośliny musiały konkurować o to, której owoce będą zjedzone jako pierwsze i nasiona rozsiane. Stało się to ważniejsze, gdyż zagrożenie bycia zniszczonymi przez wygłodniałych i wielkich roślinożerców minęło.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Portret użytkownika Q

Nie powidziałeś nic czego bym

Nie powidziałeś nic czego bym nie wiedział lecz to i tak nie daje odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania. Roślina nie wie , nie widzi i nie myśli jak zwierzęta , nie ma zmysłów więc jak "wpadła" na to by produkować smaczne owoce w których zakamufluje pestki czyli nasiona które zjedzone przez te zwierzaki pozwolą jej skolonizować dalsze obszary ? Selekcja tego nie wyjaśnia. Bo jaki mechanizm doprowadził do wykształcenia np. takiej brzoskwini czy wiśni ? Oba te owoce mają być zjedzone (jak roślina na to wpadła ?) a pestki wraz z odchodami zwierzęcia wydalone gdzieś dalej by dać początek nowej roślinie. Wiatropylność da się tak wyjaśnić - część męska i żeńska produkuje swoje odmiany pyłków i wiatr bądź owady łaczą je ze sobą , wporządku , ale owoce na drzewach i krzewach ? Co innego bulwy w ziemi , które są "magazynem" składników odżywczych na przyszły rok. Owoce zaś ewidentnie przeznaczone są do spożycia przez obce organizmy - czyli jest tu zaplanowane działanie polegające na wykorzystaniu zwierząt jako transportu dla nasion , skuszonych smacznym posiłkiem. Ale roślina nie zna pojęcia zjadania ani nawet smaku o kolorach nie wspominając - i tu brakuje wyjaśnienia tego procesu.

Skomentuj