Wszystkie żywioły przeciwko Australii

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

Jeszcze tydzień temu wszyscy martwili się z powodu gigantycznych pożarów, które strawiły w Australii powierzchnię porównywalną do terytorium Belgii, ale pogoda się zmieniła i teraz to nie ogień, a woda, lód i piasek są głównymi problemami tego kraju.

Katastrofy nie opuszczają Australii. Kraj przechodzi od jednej klęski żywiołowej do następnej. Niektóre części kontynentu australijskiego wciąż cierpią z powodu wyjątkowo dużych obszarowo pożarów. Zginęło w nich dotychczas co najmniej 30 osób i około miliarda zwierząt.

 

W stanach Wiktoria i Nowa Południowa Walia nadal płonie busz i lasy, ponieważ nie spadł tam deszcz tylko nadeszła burza piaskowa. Kłęby pyłu i piasku unosiły się na wysokość kilkuset metrów. Prędkość podmuchów wiatru podczas burz piaskowych osiągała 100 km/h co niestety powodowało dalsze rozprzestrzenianie się ognisk pożaru.

 

Mniej więcej w tym samym czasie gdy część tego kraju zmagała się z burzą piaskową, na wschodnim wybrzeżu Australii nastąpiło ogromne gradobicie. Gradizny miały wielkosć piłęczek ping-pongowych. Z tymi gwałtownymi zjawiskami pogodowymi musiała się zmagać południowo-wschodnia część kontynentu.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Popiół z feniksa

Cóż to , nikt nie komentuje ?

Cóż to , nikt nie komentuje ?!. To że Australię dotykają te plagi , świadczy o tym że Bóg chce stamtąd uratować dla życia wiecznego , kogo się jeszcze da . Gniew Boży zsyła im utrapienia i klęski ,aby sie jeszcze opamiętali , bo jest tam bardzo źle w tym względzie . Sprzyja ku temu okoliczność wyodrębnionego lądu , bowiem żywioły to nie skalpel chirurga ale taran . Reszta świata ma się temu przyjrzeć i  wziąść sobie pod rozwagę , bo większośc krajów niewiele różni się od Australii z wiarą i moralnościa . Gdy " klamka zapadnie " będzie już za pózno ! .

Skomentuj