Wszechobecne algorytmy zaczynają kontrolować ludzkość

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Czy postęp technologiczny może być dla nas zagrożeniem? Być może brzmi do absurdalnie, przynajmniej na pierwszy rzut oka, ale jeden z naukowców zasugerował, że roboty powoli i skutecznie przejmują kontrolę nad naszym światem.

 

Najbardziej popularne wyobrażenie potencjalnego konfliktu ludzi z maszynami przedstawia wybuch wojny. W fantastyce naukowej bardzo często spotykamy się z robotami, które pewnego dnia zyskują świadomość i uznają człowieka za zagrożenie dla swego istnienia. Wielu ekspertów wychodzi z założenia, że roboty pewnego dnia faktycznie mogą się zbuntować przeciwko ludzkości.

 

Jednak Dionysios Demetis z Uniwersytetu w Hull przedstawił nieco inne podejście do tego problemu, które w obecnej sytuacji jest bardziej trafne. Naukowiec doszedł do wniosku, że role technologii informacyjnej i ludzi odwróciły się. W przeszłości, człowiek korzystał z technologii jak z narzędzia, lecz dziś można zaobserwować, że technologia zaczęła nas wykorzystywać, a nawet kontrolować.

Demetis wskazuje, że maszyny coraz częściej podejmują decyzje za nas, a my stopniowo ograniczamy nasze własne umiejętności podejmowania decyzji. Można powiedzieć, że ludzie dobrowolnie oddają się w ręce technologii i godzą się na to, aby maszyny decydowały i wykonywały za nas różne czynności, a nawet kształtowały nasze umysły.

 

Algorytmy stały się obecne praktycznie w każdej sferze naszego życia – w pracy, marketingu, analityce, systemach zbrojeniowych, a nawet w życiu codziennym. Sztuczna inteligencja powstała po to, aby ułatwić nasze życie, lecz im częściej pozwalamy maszynom decydować za nas, tym bardziej stajemy się zbędni. Dionysios Demetis twierdzi, że ostatecznie technologia może przejąć pełną kontrolę nad ludzkością. Jednak wielu ludzi nawet nie zdaje sobie z tego sprawy.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin
Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące.


Komentarze

Portret użytkownika Tymodeusz

Kiedyś zrobiłem mema:

Kiedyś zrobiłem mema:

2100r. Bogacze: pozbądźmy się zwykłych ludzi mamy roboty

2150r. Zaawansowane roboty: pozbądźmy się bogaczy są niepotrzebni

,,Mem z zdziwionym Pikachu" koniec mema

Wnioskuję patrząc na świat, że bogaci chcą zastąpić pracowników maszynami ale część z nich nie przyjmuje do wiadomości, że system który stworzą może uznać ich za zbędnych

 

Portret użytkownika euklides

Demetis ma częściowo rację,

Demetis ma częściowo rację, tylko nie wiem dlaczego nie uwzględnił projektanta... Orwell mówił, że władzę ma ten kto kontroluje przeszłość, Rothschild mówił, że ten co ma pieniądze, a od dzisiaj powinno się powiadać "ten kto projektuje algorytmy ten ma władzę".

Jakiś czas temu napisałem komentarz, że ludzie z sektora IT przejmą pełnię władzy (władzę militarną - bojowe systemy A.I., gospodarczo-społeczną - systemy wspomagające zarządzanie i biurokrację, finansową - kryptowaluty). Stare elity podświadomie się przed tym bronią, dlatego informatyzacja urzędów jest tak opóźniana. Mało kto zdaje sobie sprawę, że programista w subtelny sposób może kontrolować użytkowników programu, że jego intencje są kluczowe dla ewolucji rzeczywistości za sprawą masowego wpływania na świadomość użytkowników programu.

Portret użytkownika average

A wystarczy wam odciąć prąd i

A wystarczy wam odciąć prąd i władza znów trafi do tych, którzy są bystrzejsi i sprawniejsi w terenie. Człowiek to zwierze a władza nie jest wieczna, nic w tym świecie nie jest wieczne. Przyszłość z całą pewnością nie będzie należeć do intelektualnych onanistów z klawiaturą, którzy myślą, że siedzą na boskim tronie. Mrzonki piwnicznych pryszczersów na garnuszku mamusi, którzy naoglądali się hakerów, mr robot itp. Owszem automatyzacja ułatwia życie, ale na chwilę obecną to kruche systemy w dodatku coraz bardziej nastawione na ilość a nie jakość.

Informatyzacja może i jest opóźniana, ale poziom wdrażanych systemów od strony funkcjonalnej jest zwyczajnie żałosny (gdzie Ci programistyczni geniusze bo ich nie widzę ? Ofc jest całe mnóstwo copy-paste code-monkeys ze stackoverflow z nadętym ego i niemałymi brakami w podstawach matematyki/fizyki - niestety wielu takich znam osobiście). I mówi to ktoś kto pracuje w środowisku IT (przereklamowany termin) ponad 20 lat.

 

Gdyby Hitler żył w naszych czasach dostał by pokojowego nobla od eskimosów za niszczenie Polaków, tak pokrętna jest ich wdzięczność...

Skomentuj