Wstrząsy wtórne w Japonii mogą potrwać nawet dekadę

Kategorie: 

images.google.com

Japonia nadal się trzesie. Miesiąc po marcowym katakliźmie, trzesieniu i tsunami notuje się nadal bardzo silne wstrząsy. Potęzny poniedziałkowy wstrząs rozkołysał ponownie budynki w Tokio i odciął zasilanie do uszkodzonej siłowni  jądrowej Fukushima Daiichi.

 

Do stabilizacji jednak nadal daleko bo silne wstrząsy wtórne nie pozwalają zapomnieć narodowi, że siedzi na bombie, która wcale nie jest rozbrojona a większe trzęsienie ziemi może się wydarzyć w każdej chwili. Jak donosi Washington Post, nowe kalkulacje wykonane przez amerykańskich i japońskich naukowców wskazują, że wydarzenie z 11 marca mogło wzmocnić poziom nacisku płyt tektonicznych w okolicy uskoku japońskiego.

"Według naszych kalkulacji jest całkiem duzy wzrost poziomu stresu w gruncie" powiedział geofizyk z USGS, Ross Stein. "Możliwość wystąpienia wielkich, późnych wstrząsów wtórnych na północ i na południe od miejsca marcowego wstrząsu jest naprawde realna"  

"Ta sekcja strefy subdukcji jest oczywiście naładowana" - powiedział Chris Goldfinger sejsmolog z Oregon State University nie uczestniczący w pracach USGS "Prawdopodobnie zajmie nawet dekadę zanim ta sekwencja wstrząsów wtórnych się skończy. Zagrożenie dla Tokio jest w zasadzie długoterminowe. Nikt nie powinien liczyć na to, że to się skończy w ciagu kilku tygodni czy miesięcy"

 

Chociaż naukowcy nadal poszukują sposobów przewidywania wstrząsów na ten moment nie ma żadnego systemu ich przewidywania. Trzęsienia ziemi wydają się występować w sposób całkowicie chaotyczny. Nikt nie może powiedzieć, kiedy i gdzie nastąpi trzęsienie ziemi, lub jak silne będzie.


 

 

Nowa kalkulacja nie jest wykonana na podstawie bezpośrednich pomiarów nagromadzonej siły naprężeń płyt w okolicy pęknięcia dna morskiego z 11 marca. Naukowcy przejrzeli wstrząsy wtórne i stwierdzili, że będą wspierać hipotezę rozładowywania naprezeń z miejsca głownego wstrząsu na pobliskie uskoki.


"Naprężenia uwolnione podczas trzęsienia ziemi nie moga się po prostu rozproszyć, zamiast tego poruszają się w dół uskoków i koncentrują w poblizu pobudzając kolejne wstrząsy." piszą autorzy.

 
Są też naukowcy sceptyczni wobec tej teorii. Twierdza oni, że nawet jesli nastąpiło zwiększenie napręzeń uskoków jako rezultat trzęsienia z 11 marca to jest to prawdopodobnie minimalne i z pewnością trudne w oszacowaniu.
 
"Wielkie trzęsienia ziemi nie wystąpują w kaskadzie jak kostki domina -bang, bang, bang. Przynajmniej zwykle tak nie jest." Powiedziała Susan Hough, geolog z USGS. "Myślę, że mapa pokazująca zwiększone naprężenia może być bardziej alarmistyczna niz powinna być"
 
Robert Geller. geofizyk z University of Tokyo, równiez jest krytyczny względem naukowców przewidujących trzęsienie. Stwierdził ,że nie czuje się zaalarmowany publikacją tego raportu.
 
"Z naukowego punktu widzenia to może być prawda, że ryzyko jest więsze niż zazwyczaj, ale wzrost nie jest dostatczenie oznaczony aby snuć przewidywania."
 

W ciągu ostatniego miesiąca wstrząsy wtórne zmniejszały czestotliwość występowania ale nadal mają miejsce. Na dodatek naukowcy twierdzą, że zakres wstrząsów się praktycznie nie zmienia więc silny wstrząs wtórny a nawet kolejny główny wstrząs na pobliskim uskoku jest możliwy.

 

Wiszące nad Japonią potencjalne kolejne niebezpieczeństwo jest niepokojąco prawdopodbne biorąc pod uwagę przykład z Indonezji. Trzy miesiące po wstrząsie z 26 grudnia 2004, o magnitudzie 9,1 , który wygenerował katastrofalne tsunami, obok miejsca wstrząsu doszło do ponownego silnego trzesienia, tym razem o magnitudzie 8.7 w skali Richtera. Od tego czasu odważniej mówi się o wzorcach występowania  kilku trzęsień ziemi o większej sile. 

Ale wzór nie został powtórzony po głównych wstrząsach na Haiti i Chile. Absolutnie pewne w tej chwili jest to, że nasza wiedza na tema trzęsień ziemi wydaje się, że nie mieć absolutnych żadnych zasad.  Trzęsienie ziemi Tohoku, jak nazywane jest trzęsieni marcowe, na przykład, był o wiele silniejsze niż większość naukowców uważała za możliwe na takim odcinku rowu oceanicznego. 

Co nie jest kwestią sporną jest to, że cała Japonia jest podatna na trzęsienia ziemi, a Tokio znajduje się w miejscu szczególnie ryzykownym. Tokio usadowione jest w sąsiedztwie dużej zatoki, która jest chroniona przez półwysep od skutków tsunami i tajfunów. Ale są tam uskoki pod miastem, prawie w każdym kierunku a w okolicy wybrzeża Tokio znajduje się skrzyżowanie aż trzech płyt tektonicznych co w przeszłości dawało o sobie znak za pomoca gwałtownych wstrząsów.

Po marcowym trzęsieniu, Stein , upoważniony przez jego przełożonych z USGS,przygotował list oferujący porady dla urzędników amerykańskich pracujących w Japonii. Należą do nich: nosić przy sobie gwizdek, posiadac zapas wody, żywności, apteczkę, latarki, baterie, rękawice robocze i łopatę do gruzu. Poza tym sugeruje przeglądnąc obiekty w okolicy mogące stanowić zagrożenie w przypadku wstrząsu oraz wybrac najmocniejszy stół w domu i byc gotowym chować się pod nim na wypadek dużego wstrząsu.

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Skomentuj