Wojsko ściąga w region Zatoki Perskiej, konfrontacja militarna wydaje się nieuchronna

Kategorie: 

wikipedia.org

USA i ich sojusznicy zaczęli przenosić swoje wojska do region Zatoki Perskiej. Jest to kolejnym argumentem przemawiającym za opinią o nieuchronności operacji wojskowej przeciwko Iranowi. Podstawowe pytanie teraz to kiedy a nie czy do tego dojdzie. Większość obserwatorów sugeruje, że na wiosnę 2012.

 

 

Według izraelskich mediów, odwołujących się do swoich źródeł wojskowych, żołnierze zaczęli przybywać na wyspę Masirah koło Omanu. Jest to lokalizacja położona na południe od cieśniny Ormuz, "Interfax". Istnieje tam baza US Air Force. Poza tym około 10 000 wojsk amerykańskich stacjonuje obecnie w Izraelu oficjalnie w celu przetestowania systemu obrony przeciwrakietowej kraju.

[gmap markers=big blue::20.37552680342694,58.90869140625 |zoom=7 |center=21.01272715296389,59.26025390625 |width=440px |height=300px |control=Small |type=Hybrid]

Ostatnio w Kuwejcie pojawiły się dwie kolejne amerykańskie ekipy wojskowych śmigłowców a całkowita liczbę wojsk amerykańskich w tamtym miejscu osiągnęła 15 000 żołnierzy. Na statkach pływających w Zatoce Perskiej umieszczono Ekspedycyjny Batalion Marines liczący około dwóch tysięcy ludzi.

 

Według gazety The Huffington Post, do amerykańskiej bazy na brytyjskiej wyspie Diego Garcia na Oceanie Indyjskim przewieziono setki bomb zdolnych do niszczenia dobrze ufortyfikowanych podziemnych bunkrów.

 

Warto zauważyć, że obecnie w regionie Zatoki Perskiej znajdują się na służbie dwie grupy bojowe amerykańskich prowadzone przez USS Abraham Lincoln i USS Carl Vinson. W marcu ma do nich dołączyć lotniskowiec USS Enterprise. Kilka dni temu okazało się, że od Morza Śródziemnego do Morza Czerwonego przepłynął amerykański atomowy okręt podwodny oraz niszczyciel USS Annapolis. Najprawdopodobniej też utrzymają kurs na Zatokę Perską.

 

Sojusznicy Stanów Zjednoczonych tacy jak Francja i Wielka Brytania również wykazują dalece idącą aktywność militarną. Według izraelskich dziennikarzy, przerzucają oni swoje własne marynarki wojenne, lotnictwo i sił specjalnych do Arabii Saudyjskiej lub do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jednocześnie Arabia Saudyjska przeniosła część swoich sił lądowych do wschodnich regionów, gdzie znajdują się główne obszary wydobycia ropy naftowej.

 

Dowiedzieliśmy się ostatnio także, że również Francja przenosi do regionu Zatoki Perskiej swój lotniskowiec o napędzie atomowym FS Charles de Gaulle. Oczekuje się, że w marcu i kwietniu w Zatoce Perskiej i Morzu Arabskim skupią się co najmniej cztery grupy samolotów bojowych na lotniskowcach należące do US Navy i Francji.

 

Operacja irańska jest wstrzymywana tylko przez ciągły opór Chin i Rosji. Amerykanie i Żydzi muszą znaleźć taki sposób na rozpoczęcie tej wojny, który zamknie usta tym państwom. Jedyne, co mogłoby to uczynić to wyprzedzający atak Iranu. USA od dłuższego czasu próbuje sprowokować Teheran i jest na pewno rozpisanych wiele wariantów jak do tego doprowadzić.

 

Jednym z nich jest sprokurowanie ataku na któryś z okrętów znajdujących się w Zatoce Perskiej, na przykład podczas demonstracyjnego przepływania przez Cieśninę Ormuz podczas kolejnych manewrów. Amerykanie wyraźnie szukają takich okazji a jeśli ten plan zawiedzie, albo będzie zbyt ryzykowny zapewne wdrożony będzie plan B zakładający obarczenie Iranu winą za jakiś atak terrorystyczny na terenie USA.

 

Wielu komentatorów stwierdza też, że co prawda wojna z Iranem na razie opera się na walce w cyberprzestrzeni i na aktach terrorystycznych, prawdopodobnie MOSADU, który zabija metodycznie irańskich naukowców, to teraz taką wojną pośrednią jest to, co dzieje się w Syrii.

Myliłby się ten, kto by stwierdził, że w Syrii jest dobry lud i zły Prezydent Assad, którego trzeba obalić. Protestuje tylko część kraju a druga stoi murem za swoim prezydentem. NATO zapragnęło tam wykonania powtórki z Libii, ale wczoraj i Rosja i Chiny sprzeciwiły się rezolucji ONZ w tej sprawie i jakiejkolwiek ingerencji w sprawy Syrii. Nie oszukujmy się, ktoś celowo podsyca niepokoje w Syrii, być może ten sam „ktoś”, kto rozpętał te wszystkie „rewolucje” w Północnej Afryce.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Solmyr

Bardzo chciałbym abyście mi

Bardzo chciałbym abyście mi przekazali to co myślicie. Czy mamy problem natury ludzkiej a mianowicie zatracenie wartości- gonitwa za kasą jako "jedynym prawdziwym" szczęściem? Bardzo Was proszę o opinie tu link o tym wszystkim http://newworldorder.com.pl/post,1862,0# , przecież dopuki piłeczka w grze wszystko można jeszcze zmienić, można naprawić wszystko co było źle tylko ważna dobra wola tych co mogą coś zrobić. Zawsze jest wyjście! Zatrzymajmy to i rozmawiajmy!

Portret użytkownika FallOut

No i spirala nienawiści dalej

No i spirala nienawiści dalej się nakręca.  Właściwie  to żal mi amerykańskiego narodu, bo nie są świadomi tego, że ich przywódcy wkręcili ich w syjonistyczną propagandę o "terroryźmie" i pseudo irańskim zagrożeniu.   

Portret użytkownika luki

Każdy prezydent ma

Każdy prezydent ma mikorskopijną wiedze co tak naprawde dzieje sie w jego kraju ,prezydenci i cała ta szopka polityczna to jedno wielkie show oni nie mają wpływu na naprawde wazne sprawy w kraju ,jestem pewny mojich przeczuć . Pozdrawiam

Portret użytkownika escobar

Zderzenia lub konflikty

Zderzenia lub konflikty pomiędzy światami zachodnimi i arabskimi trwały zawsze. Każdy ze światów jest "zamknięty w sobie". Propagowanie przez te dwa światy koncepcji konfliktu i wizji, w której ludzie żyjący w odmiennych kręgach kulturowych nigdy nie będą w stanie stworzyć tolerancyjnego świata. Każda ideologia władzy ma swą wulgarną wersję przeznaczoną do praktycznego wykorzystania, a każdy z przywódców (baz względu na ustrój polityczny, religię, itd.) chce odegrać ważną rolę we współczesnym świecie. Każdy przedstawia swego wroga jako pozbawionego racji i co najmniej moralnie podejrzanego. Za wrogów ogłasza się zarówno poszczególnych ludzi, organizacje społeczne, stosunki społeczne, przedmioty i zjawiska przyrody, jak i wytwory ludzkiej fantazji. Wybór zależy od teoretyczno-programowych założeń danej siły politycznej, warunków historycznych, tradycji i doraźnych potrzeb politycznych. Władający tym światem chcą być autorytetami w sprawach moralności i wiary, niestety większość z ludzi to kupuje w ciemno. A przecież moralność i wiara mają być aktami rozumnymi, a nie prawdami przyjętymi ślepo, bez uzasadnienia. Ale niestety tak się dzieje i powadzi to do konfliktów, agresji , ludobójstwa pod przykrywką „innej lepszej moralności i wiary”. Wolność człowieka jest wprawdzie stopniowalna, jednakże poniżej pewnego progu przestaje być wolnością, stając się zniewoleniem. Niestety najważniejsze prawa człowieka i jego podstawowe wolności w sferze życia prywatnego w tym duchowego, są mu zabierane albo wręcz niszczone . Wszystko nabiera w pewnym momencie na sile i tworzy "Wielką Mieszankę Wybuchową" … która niestety kiedyś wybuchnie. 

Strony

Skomentuj