Wojna Wschodu z Zachodem wydaje się nieunikniona. Czy na jej gruzach powstanie utopia?

Kategorie: 

Źródło: Internet

Zderzenie cywilizacji wkracza w jedną z decydujących faz. To, jak zakończy się to starcie, zależy w ogromnej mierze od tego, kto przejmie władzę w Rosji po Putinie.

W Rosji coraz mocniej wzbierają siły, na tle których nawet Władimir Putin może się jawić jako polityk umiaru. Jeżeli w kraju tym wygra ideologia skrajnie antyzachodnia, to do władzy może dojść człowiek pokroju Igora „Striełkowa” Girkina, znanego z działań wojennych w Donbasie. Gdyby tak się stało, to taki „ktoś” wraz z grupą generałów patriotów najpewniej za punkt honoru postawiłby sobie ostateczną konfrontację z faszystowskim Zachodem.

Czy możliwe jest, by owocem takiego starcia była budowa społeczeństwa utopijnego?

Odpowiedzi na to pytanie należy szukać u źródeł tzw. „kosmizmu” – nurtu filozoficznego, którego podwaliny pod koniec XIX wieku sformułował Nikołaj Fiodorow. Celem tego ruchu było badanie szeroko rozumianej relacji między człowiekiem a wszechświatem. Głównym założeniem Fiodorowa była idea „zwykłego czynu”, głosząca konieczność wskrzeszenia wszystkich zmarłych przodków oraz stworzenia uniwersalnej utopii we wszechświecie, zarówno w sensie duchowym, jak i naukowo-technologicznym. Według Fiodorowa zastępowalność pokoleń rodzi podstawową niesprawiedliwość. Pokolenia starsze dają możliwość życia pokoleniom młodszym i w zamian nie otrzymują niczego, co byłoby jakościowo zbliżone. Nie są bowiem beneficjentami korzyści odnoszonych przez przyszłe generacje ludzi. „Kosmiści” wierzyli i wierzą w nierozerwalną relację między człowiekiem a kosmosem, organiczny związek wszystkich bytów we wszechświecie oraz kosmiczny wymiar ludzkiej egzystencji. Chcą dokonać całkowitej integracji wiedzy za pomocą pseudo- i paranaukowych metod, wywodzących się z ezoterycznych i okultystycznych źródeł. Dążą do odnalezienia sposobu kontaktu z noosferą, będącą sferą myśli wytworzonej kolektywnie przez wszystkie pokolenia ludzkie. Ma to być nieutrwalony oraz utrwalony w różnych formach przekaz kulturowy w skali ogólnoludzkiej. Noosfera ma swoją historię i obejmuje wszelkie wytwory ludzkiego intelektu i wyobraźni.

Jednym z największych konkurentów Lenina był Aleksandr Bogdanow. Wierzył on w możliwość komunikowania się z innymi światami, osobami zmarłymi, jak też z odległymi cywilizacjami. Co więcej, sądził, że dzięki określonym działaniom możliwe stanie się tworzenie nowych ludzi, a nawet wszechświatów. Gdyby udało mu się zdobyć władzę kosztem Lenina, prawdopodobnie Rosja podążałaby w kierunku nakreślonym przez Fiodorowa od dziesiątek lat. Niewykluczone, że do dziś istnieje spora grupa zwolenników poglądów Bogdanowa, którzy mogliby chcieć ucieleśniać wizje swojego protoplasty.

Przykładem postawy zbliżonej do idei kosmizmu jest ta reprezentowana przez jednego z najbardziej szanowanych obecnie rosyjskich filozofów – Aleksandra Dugina. Chce on, by na gruzach wojny Wschodu z Zachodem powstała tzw. „Arktogea”, kraina, w której obce byłyby takie zjawiska, jak: globalizacja, konsumpcjonizm, władza pieniądza i kult ciała. W Arktogei dominowałby kult ducha i kolektywu, nie materii i partykularnych interesów jednostek.

Dugin jest postacią szanowaną przez samego Putina. Istnieje możliwość, że tworzy swój własny „rząd cieni”. Tak jak kiedyś za czynami Hitlera stał Dietrich Eckart, który uważał, że „Hitler zatańczy tak, jak on mu zagra”, tak jak za carem Mikołajem II stał Rasputin, tak teraz za Putinem może stać ideolog, którego plan na pewno wykracza poza krótkofalowe strategie geopolityczne.

Ludzie pokroju Dugina uważają, że pierwszym etapem tworzenia nowego świata jest pokonanie zgnilizny Zachodu, jego dekadencji i chaotyczności. Dopiero wtedy będzie możliwe budowanie czegoś na kształt wspomnianej Arktogei, której cechy charakterystyczne prowadzą zarówno do koncepcji Bogdanowa, jak i pomysłów Fiodorowa.

Reasumując, poważna grupa ludzi będąca blisko obozu rządzącego Rosją ma na swych sztandarach hasła nawołujące do stworzenia społeczeństwa utopijnego o innej charakterystyce niż komunizm. Pytanie, czy starczy im determinacji, by doprowadzić swój plan do skutku?

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (4 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera


Komentarze

Portret użytkownika ARTUR

Jak to mówi stare przysłowie

Jak to mówi stare przysłowie " bez Boga ni do proga ". Tak jak Judasz musiał zdradzić Jezusa tak i teraz sodomici muszą przejąć władzę aby zły stał się jeszcze gorszy a dobry stał się jeszcze lepszy - wtedy nastanie koniec czyli za jakieś ok. 3 lata gdyż wielu nie zdoła przejść próby sumienia .

Portret użytkownika 777

Podczas Zgromadzenia Ogólnego

Podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ może dojść do radykalnej zmiany w interpretacji pojęcia płci. Międzynarodowa Komisja Prawna przygotowująca tekst nowego wiążącego traktatu, zasugerowała zmianę dotychczas obowiązującej definicji płci w rozumieniu „gender”. Taka interpretacja może doprowadzić do prawnego uznania nienaturalnych pojęć.Pojęcie „gender” wprowadzone w 1995 do oficjalnego dyskursu międzynarodowego od samego początku budziło kontrowersje i służyć miało podważeniu tradycyjnych norm i wartości. Już podczas Konferencji ws. Praw Kobiet w Pekinie (1995 r.) próbowano uczynić z niego narzędzie społecznej zmiany. Zostało to jednak udaremnione przez jednoznaczny i zdecydowany sprzeciw państw biorących udział w obradach. Dzięki temu, trzy lata później, w wiążącym Statucie Rzymskim, stanowiącym podstawę funkcjonowania Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze, pojęcie „płeć” w rozumieniu „gender” zdefiniowano w jasny sposób, wskazując, że odnosi się ona do płci męskiej i żeńskiej w kontekście społecznym. Nie powstrzymało to jednak agend i Komitetów ONZ przed używaniem w swoich zaleceniach ideologicznego języka, opartego na przekonaniu o istnieniu różnych tożsamości płciowych.Obecnie dochodzi do prób zmiany oficjalnego języka traktatowego ONZ. Międzynarodowa Komisja Prawna, pracująca nad tekstem traktatu dotyczącego przeciwdziałania zbrodniom przeciw ludzkości, zasugerowała, by mając na uwadze „postępy w dziedzinie praw człowieka”, zmienić definicję płci w rozumieniu „gender” – informuje Instytut Ordo Iuris.Komisja zaleca uwzględnienie opinii Niezależnego Eksperta ONZ ds. zwalczania przemocy i dyskryminacji opartej na orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Jego zdaniem, „gender” oznacza „głębokie wewnętrzne doświadczenie płci w rozumieniu gender każdej osoby, które może, ale nie musi korespondować z płcią przypisaną w dniu narodzin”. Traktat będzie poddawany pod dyskusję podczas 6. Komitetu Zgromadzenia Ogólnego ONZ, który potrwa od 28 października do 6 listopada br.„Należy mieć nadzieję, że przedstawiciele Polski i innych państw jasno sprzeciwią się uczynieniu z genderowej nowomowy kategorii prawnie chronionych. Uznanie płci za płynną kategorię i zanegowanie znaczenia różnic biologicznych między kobietami i mężczyznami w wiążącym traktacie międzynarodowym byłoby znacznym zwycięstwem środowisk popierających ideologię LGBT” – mówi Karolina Pawłowska z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika euklides

Ludzie pokroju Dugina to

Ludzie pokroju Dugina to niedojrzałe ćwoki, które są o tyle niebezpieczne, że promują terror, a jeszcze nazywają to "budowaniem". A przeszedł by się jeden z drugim na budowę i zobaczył jak się buduje, ile trudu i prawdziwej pracy potrzeba. Może wtedy ci filozofowie przestaliby pasożytowac na społeczeństwie i wzięli się faktycznie za budowę czegokolwiek pożytecznego.

Portret użytkownika Kwazar

No i na zakończenie

No i na zakończenie półgębkiem rzeknę. Marcinie ! Chciałeś bardzo, bez szerszej wiedzy i na szybko coś wykorzystać, tak dla ludu prostego.Dlatego przekręt ewidentny ci wyszedł. Za dużo było "okultyzmu" z Discovery TV i wykombinowałeś.Niestety tam wali na kanałach prawdziwości "wonią" Jak z murzyńskiej chaty ! Dałeś się naiwnie złapać. Manipulant niższy tam tym, bardziej cwanym psychologicznie ! 

Portret użytkownika Kwazar

Zapomniało mi sie wcześniej w

Zapomniało mi sie wcześniej w mojej pisaninie forumowicza podżędnego to Argumentum ad personam niezłamaśne umieścić, co czując się w obowiązku czynię teraz pytając. Marcinie i dlaczego Girkin ? Skoro Żyrinowskiego miałeś blisko na podorędziu.On takoż żesz orzesz by bardziej do twoich teoryjek spasował.Wiarygodności nadając fantazyjom kosmistycznym !

Portret użytkownika Illuminat13

zlo tryumfowalo przez tysiace

zlo tryumfowalo przez tysiace lat religie poganskie tj katolicyzm prawoslawie hinduizm buddyzm islam Gdzie sie czci stworzenie zamiast Stworcy demony tez [czarna madonna allach shiwa ] Ostatnia wojna tego swiata bedzie wojna religijna Nowy uklad polityczno religijny po wojnie bedzie krotkotrwaly Pozniej nastapi koniec tego swiata

Mysle wiec jestem Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych

------------------------

Wszystkie konwenanse, savoir-vivre i nonszalancki bon ton służą do sterowania społeczeństwem, by biło się o pozycje generowane przez najwyższe warstwy. To tylko potyczki o ładną obrożę i łańcuch.

Strony

Skomentuj