Wojna w Jemenie wchodzi w nową fazę. Arabia Saudyjska atakuje główne miasto portowe

Kategorie: 

Źródło: Staff Sgt. Christopher McCullough/ar.wikipedia.org

Dotychczas wydawało się, że Arabia Saudyjska i jej regionalni sojusznicy nie są w stanie wygrać wojny w Jemenie. Wygląda jednak na to, że założenia te były błędne, a Rijad zdecydował się na krok, który może przynieść bardzo poważne konsekwencje. Saudowie rozpoczęli w środę atak na kluczowe miasto portowe, które pozostaje w rękach jemeńskich rebeliantów.

 

Operacja zbrojna, którą przeprowadza Arabia Saudyjska we współpracy głównie ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, będzie mieć prawdopodobnie ogromne znaczenie dla dalszego przebiegu konfliktu zbrojnego, który toczy się od 2015 roku. Po jednej stronie państwa arabskie, po drugiej szyiccy rebelianci, który są wspierani przez Iran. Wszystko zaczęło się w 2015 roku, gdy zbrojna opozycja ruszyła na stolicę Sanę, w bardzo krótkim czasie obaliła prosaudyjski rząd i przejęła kontrolę nad zachodnią częścią państwa. Wojna toczy się o przywrócenie poprzedniej władzy.

 

Wczoraj rozpoczęła się kontrowersyjna ofensywa na strategiczne miasto portowe Al-Hudajda, które znajduje się w rękach rebeliantów. Sukces tego ataku może zadecydować o zwycięstwie Arabii Saudyjskiej w tej wojnie, ale wywołuje jak najbardziej słuszne obawy. Al-Hudajda to jedyne miasto, do którego mogą zawijać statki z pomocą humanitarną. Na regionach opanowanych przez opozycję panuje głód, a mieszkańcom doskwierają ciężkie choroby. Tak się składa, że 90% żywności, która dociera do ludności z tych regionów, transportowana jest właśnie do portu w Al-Hudajda. Jednak Arabia Saudyjska uważa, że rebelianci korzystają z portu, aby zaopatrywać się w broń. Jeśli Al-Hudajda zostanie przejęta przez wojska arabskiej koalicji, jemeńscy rebelianci, a wraz z nimi mieszkańcy, zaczną dosłownie umierać z głodu.

Ofensywa Saudów jest dość powszechnie krytykowana. Również Stanom Zjednoczonym i Wielkiej Brytanii, które sprzedają uzbrojenie i są w pewnym stopniu zaangażowane w tę wojnę, zarzuca się przymykanie oka na brutalną działalność sojusznika. W ten sposób Arabia Saudyjska pokazuje, że może robić co chce i nikt nie powinien wtrącać się w jej sprawy. Wygląda na to, że Rijad czerpie inspirację z Izraela.

 

Al-Hudajda jest aktualnie bombardowana przez saudyjską koalicję, a siły zbrojne podobno znajdują się już w pobliżu tego miasta. Ma ono kluczowe znaczenie, o czym doskonale wiedzą obie strony konfliktu, dlatego może to być długa i krwawa walka, która pochłonie wiele ofiar. Dla rebeliantów, utrata kontroli nad Al-Hudajdą oznacza przegraną, po czym będą musieli zdecydować, czy poddadzą się dobrowolnie, czy też wybiorą dla siebie i kilku milionów mieszkańców powolną śmierć głodową, której cały świat będzie się biernie przyglądał.

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika hyh

Znowu wszystko przez tego

Znowu wszystko przez tego Putina  - Arabia musi sie odgrysc na biednym kraju Jemenie za 5 bramek od Rosji.

Jak nie bedzie wody w kranie u jakiejs z druzyn w hotelu to odbiora studnie atakiem mysliwcow sasiedniemu krajowi.

Putin jest w ciezkiej systuacji musi wszystko teraz dac- proponuje by teraz dal zloto Brytyjczykom bo jak im dawal chleb ( znowu winny Putin) to nie chcieli (na bank byl spieczony za mocno Smile a jak im nie da zlota to zapie...ola Polakom od wojny tam zlozone...

NIech Putin uwaza bo jak komus cos sie stanie to zaraz na sasiedzie odrobia ( oby NIemcom sie nic nie stalo bo Polska wtedy bedzie miec przesrane)

 

Skomentuj