Wojna światowa wisi na włosku, tylko tego nie dostrzegamy?

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Gdy w 1939 roku Hitler napadł na Polskę nikt nie patrzył na to zdarzenie, jako przyczyny wybuchu II wojny światowej. Podobnie może być obecnie, bo, mimo, że nabrzmiewający problem koreański wydaje się mieć najwyżej zdolność oddziaływania lokalnego to konsekwencje ewentualnego konfliktu mogą być globalne.

 

Nikt do końca nie wie, co się dzieje w głowie młodego dyktatora z Korei Północnej ani kto jest głównym motorem jego polityki. Zdania na jego temat są podzielone, jedni widza w nim psychopatę zdolnego do podpalenia świata a inni zmanipulowanego młodzieńca, którym manipulują wojskowi. Bez względu na to jak jest naprawdę kluczowe wydaje się ustalenie, co zrobią Chiny gdyby doszło do wojny.

 

Amerykanie raczej nie traktują poważnie zagrożenia ze strony Phenianu, ale Korea Południowa czy Japonia mają powody do niepokoju. Amerykanie ściągają w rejon konfliktu najnowocześniejszy sprzęt i marynarkę wojenną z nowoczesnymi systemami antyrakietowymi operującymi z pokładu statków. Oznacza to, że prawdopodobnie każda rakieta wystrzelona z wybrzeża Korei Północnej zostanie zneutralizowana, ale gdyby doszło do takiego incydentu nie jest wykluczone, że USA jednak zdecyduje się przynajmniej na naloty a z dużym prawdopodobieństwem dojdzie do wojny konwencjonalnej, w której mogą zginąć dziesiątki tysięcy ludzi.

 

Agresywna postawa Amerykanów może się spotkać z odpowiednią odpowiedzią Chin i Rosji, ponieważ zamiecenie Korei Północnej umocni pozycję USA w regionie i będzie to jasnym sygnałem, że Chiny muszą brać się do roboty. Aby temu przeciwdziałać z dużym prawdopodobieństwem może dojść do wsparcia reżimu, Kim Dzong Una ze strony Pekinu, mimo, że mają mu tam za złe, że nie złożył zwyczajowego hołdu w formie wizyty w Państwie Środka zaraz po objęciu władzy.

 

Gdyby z powodu awantury koreańskiej już po raz drugi w ciągu ostatnich 100 lat do oczu skoczyli sobie Amerykanie i Chińczycy byłaby to zupełnie inna wojna niż ta z lat pięćdziesiątych. Z dużym prawdopodobieństwem konflikt ten mógłby wtedy wyewoluować do postaci wojny światowej.

 

Gdyby do tego doszło tajemnicą byłaby reakcja Rosji i jej zaangażowanie w ewentualnej wojnie. Nie będzie chyba nadużyciem założyć, że Rosjanie nie będą raczej współpracować z NATO, lecz ustawią się na pozycji jego antagonisty. To zły scenariusz dla Polski, która jest państwem frontowym NATO i gdyby doszło do takiego konfliktu raczej nikt nam nie przyjdzie z pomocą. Można się tylko modlić, ze byłaby to raczej operacja konwencjonalna a zniszczony przez postępowe media patriotyzm nie wystarczyłby do zbudowania postaw oporu przed ewentualnym najeźdźcą.

 

Bardzo wymownie w ostatnich dniach zabrzmiała deklaracja Władimira Putina, że Rosja będzie budowała kolejny rurociąg przez terytorium Polski. Przed ogłoszeniem tej rewelacji nikt tego z nami nie uzgodnił, a premier Tusk pytany, co o tym myśli robił tylko głupie miny. Czy to oznacza, że Putin wie o czymś i deklaruje budowę rury niczym eksterytorialnej autostrady Hitlera zdając sobie sprawę, że w Polsce rządzą chłystki, z którymi nie ma o czym rozmawiać bo o niczym nie decydują? A może Putin po prostu wie, że i tak wkrótce sytuacja międzynarodowa zmieni się na tyle, że będzie wkrótce sprawował u władzę, bo jak mówią Rosjanie "kurica nie ptica, Polsza nie zagranica".

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Nanashi13

I to prawda. Na III WŚ jest

I to prawda. Na III WŚ jest jeszcze za wcześnie. Może gdzieś zrzuci bombę ale co to da. Wojny nie będzie. Może chcą sprawdzić jak ludzie zareagują na to wydarzenie. Kim rzuca bombę na Waszyngton i będą go ścigać jak bin Ladena.

Portret użytkownika kriss

zgadzam sie w 100%. od tej

zgadzam sie w 100%. od tej szopki robi sie niedobrze. faktem jest jednak, ze być może pwne grupy dązą do wywołania globalnej wojny. a czy ognisko tegop wydarzenia będzie w iranie czy korei połnocnej...to juz sprawa drugorzęna. wszystkie te groźby, ostrzezenia, stateczki i tarcze antyrakietowe, to dla mnie nic innego tylko nieźle napisany scenariusz dla zjadaczy telewizyjnych.

Portret użytkownika SurvivorMan

Podpisany chyba w latach

Podpisany chyba w latach 50-tych, chińsko-północnokoreański pakt wojskowy, ponoć zobowiązuje Chiny do zaatakowania każdego, kto zaatakuje KRLD.
Jednak moim zdaniem Chiny nie kiwną palcem, bo ich oparta na eksporcie gospodarka, jest dzisiaj zbyt mocno uzależniona od współpracy z krajami Zachodu. Przez kilkadziesiąt lat, czasy się zmieniły i bycie dziś w ewentualnej wojnie po stronie KRLD, nie opłaci się Chińczykom bardzo!
Rosja też nie kiwnie palcem, bo po co im interes do którego trzeba dokładać? Co innego atak np. na Iran, z którym Rosja prowadzi szeroko zakrojoną współpracę... Ale KRLD? Nie wydaje mi się...

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika Pio'76

Z innej beczki. Czy możesz

Z innej beczki. Czy możesz polecić z własnego doświadczenia jakiś nóź suvivalowy w rozsądnej cenie? Nie mam doświadczenia, a interesuję się tematem. Łatwo kupić coś drogiego i kiepskiego, a jeszcze łatwiej taniego i do niczego. Czy jest do połączenia składane ostrze z solidną konstrukcją? Opisom na stronach dystrybutorów nie wierzę Wink

Portret użytkownika sznu

Ale w razie ewentualnego

Ale w razie ewentualnego konfliktu Rosja może rozpocząć działanai militarne w innym regionie świata, np. w Polsce. Niemcy natomiast, uważający cały czas nasze zachodnie ziemie za swoje, mogą przyjść nam z "bratnią pomocą"jak w 1939r. przyszli Rosjanie "ochraniać lokalna ludność przed agresją niemiecką". NATO nawet palcem nie kiwnie jeżeli Rosja czy ktokolwiek inny zatrzyma się na linii Wisły.

Portret użytkownika Pan Dziobak

Chiny nie pozwolą KRLD na

Chiny nie pozwolą KRLD na jakikolwiek incydent, mogący wywołać konflikt na szeroką skalę. Musieliby być idiotami, demontując sobie strefę buforową między nimi a amerykańską strefą wpływów. Jeszcze nie są na tyle silni, by móc stanąć w szranki z USA, poza tym, najpiew będą musieli zrobić porządek z Rosją, która zrobi wszystko żeby nie stać się "mniejszym bratem" i zapleczm surowcowym ChRL.
 
PS: Czemu tak boicie się Rosji? Czy Federacja Rosyjska zrobiła nam coś gorszego niż NATO?
 
 
Pozdrawiam Pepe

Oto jaja znoszący ssak, który rusza na akcję!

Strony

Skomentuj