Wojna między Rosją a USA odbywa się na terytorium innych państw

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com
Coraz więcej osób zauważa, że rewolucje i wojny domowe w innych krajach nie wybuchają zupełnie przypadkowo. Proxy war, czyli tzw. wojna pośrednia, różni się od zwykłej wojny tym, że działania zbrojne odbywają się w kraju trzecim. Strony konfliktu, w zależności od sytuacji, wspierają armię rządową lub rebelię, aby zmienić lub utrzymać dotychczasową władzę w danym kraju.

 

Idealnym przykładem wojny pośredniej jest Syria. Konflikt w tym kraju zaczął się gdy opozycja zaczęła protestować przeciwko dotychczasowej władzy. Prezydent Baszar al-Assad oświadczył, że nie ustąpi ze swojego stanowiska i niemal natychmiast wybuchła wojna, która z pozoru wyglądała na bunt mieszkańców. Zachód nie ukrywa dziś faktu, że na Bliskim Wschodzie dozbraja się i szkoli bojówki, które będą walczyć przeciwko Assadowi. Fakt jest również taki, że armia rządowa otrzymuje niemałe wsparcie od swojego sojusznika - Rosji i Iranu.

 

Władimir Putin był już przekonywany przez Arabię Saudyjską aby przestał wspierać Assada, jednak sytuacja w Syrii do dziś się nie zmieniła. Żadna ze stron tej wojny pośredniej nie jest w stanie odnieść zdecydowanego zwycięstwa. Wygląda na to, że tylko negocjacje lub zdecydowane uderzenie którejś ze stron może zakończyć tę wojnę.

 

Jemen również można zaliczyć do wojny pośredniej. Jednak w tym przypadku to rebelianci uznawani są za terrorystów. Władze jemeńskie mają poparcie ze strony Arabii Saudyjskiej, Izraela, Egiptu i USA, natomiast szyiccy bojownicy najprawdopodobniej ze strony Iranu. Oczywiście to Zachód ma prawo decydować kogo należy obalić, a który rząd należy wspierać.

 

Nie inaczej jest na Ukrainie. Poprzedni prezydent tego kraju był prorosyjski, więc kto mógł zorganizować zamach stanu i wprowadzić nowe władze o prozachodnim nastawieniu? Ukraina natychmiast oddaliła się od Rosji i zbliżyła do USA, Unii Europejskiej i NATO. Oczywiste jest również to, że separatyści na Ukrainie są wspierani przez Rosję. Po prostu Ukraina stała się polem dla wojny pośredniej, która wybuchła w momencie obalenia Janukowycza.

 

W rosyjskiej telewizji Rossija 1 pojawił się film dokumentalny z Władimirem Putinem. Przywódca rosyjskiego państwa powiedział, że USA utrzymywały kontakt i bezpośrednio wspierały bojowników na Północnym Kaukazie, na co wskazują dowody zdobyte przez wywiad na początku drugiej wojny czeczeńskiej. Wydawać by się mogło, że ostatnim celem jaki ma teraz przed sobą Zachód jest wywołanie konfliktu bezpośrednio na terenie Rosji.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika kolorwa rewolucja

"Coraz więcej osób zauważa,

"Coraz więcej osób zauważa, że rewolucje i wojny domowe w innych krajach nie wybuchają zupełnie przypadkowo." POD LATARNIĄ NAJCIEMNIEJ a czymże był ruch Solidarności jak nie kolorową rewolucją (taki polski Majdan)? Przy pełnym wsparciu USA/RFN - od propagandowego, przez finansowy, po agenturalny...I teraz rządzą dzieci kolorowej:  w mediach, polityce, biznesie i jak trzeba to słuchają kogo trzeba...Kolorowe rewolucje to stary wynalazek, bardzo stary i szeroko stosowany. Tylko szkoda że po każdej takiej kraj który jej doświadczył staje się Bananową Republiką, zapleczem taniej siły roboczej, wyprzedanej gospodarki, raju podatkowego dla zachodnich korporacji i dobrze wynagradzanych lokalnych namiestników.

Strony

Skomentuj