Wojna domowa w Egipcie jest coraz bardziej możliwa, niebezpiecznie na Synaju

Kategorie: 

Internowany prezydent Mohammad Mursi - źródło: dreamstime.com

Egipt nadal pozostaje krajem w trakcie przesilenia politycznego. Wojsko przejęło władzę kończąc demokratyczny eksperyment, który wyniósł do władzy islamistów zwanych Bractwem Muzułmańskim. Kolejny raz okazało się, ze rewolucja rewolucją, ale służby i tak muszą rządzić.

 

Internowanie prezydenta Mursiego i polowanie na przywódców Bractwa wskazuje na kierunki polityki nowych starych władców Egiptu. Islamiści po chwilowym szoku zaczęli się organizować i rozkręcają protesty w obronie demokracji. Szczególnie niebezpiecznie wygląda sytuacja na półwyspie Synaj.

 

Znajduje się tam popularny wśród Polaków kurort Sharm al-Sheikh. Właśnie okolice tego miasta oraz El-Arish, mają być obsadzone dwoma dodatkowymi batalionami armii egipskiej, na co zgodę udzielił szef ministerstwa obrony Izraela, Mosze Yaalon. Oznacza to jeszcze większą militaryzację półwyspu, której celem ma być likwidowanie obozów Al-Kaidy powstających w tej okolicy. To ciekawe, że ta sama Al-Kaida walcząca z szyickim rządem Baszira Al-Assada jest już sprzymierzeńcem a nie wrogiem.

 

Wcześniej naloty na Synaj z wykorzystaniem bezzałogowców prowadził Izrael, ale to typowe postępowanie dla tego bliskowschodniego mocarstwa. Tym razem Izrael pozwala zrobić porządki egipskiej armii. Oczywiste wydaje się w takim kontekście nasilenie się działalności terrorystycznej w całym Egipcie, które będzie konsekwencją tej wojny wypowiedzianej Islamistom. Możliwe są zamachy i zbrojne powstanie związanej z Bractwem Muzułmańskim części narodu, jego skutki mogą być opłakane dla Egiptu. Na Synaju egipska armia planuje właśnie ofensywę przeciwko walczącym Islamistom. To początek krwawego konfliktu, który nie skończy się bardzo długo.

 

Sam Mursi też w stosunku do terrorystów wyrażał się co najmniej dwuznacznie. Mianował na przykład prefektem Luksoru członka organizacji Gamma Islamiya, tej samej, która była odpowiedzialna za zamachy z Luksoru w 1997 roku, w których zginęło 62 turystów.

 

Szef Al-kaidy, Egipcjanin Al-Zawahiri powiedział, że flirt z demokracją Bractwo Muzułmańskie w Egipcie może uznać za skończony i czas na zbrojne przywrócenie praw Islamu w tym kraju. Jak by nie patrzeć nie wygląda to na zapowiedź pokoju. Na razie protesty Islamistów sprowadzają się do blokowania głównych arterii komunikacyjnych Kairu, ale to już tylko krok do kolejnej fazy rewolucji, która zaczęła się w tym kraju po obaleniu oświeconej dyktatury Hosniego Mubaraka.

 

 

 

 

 

 

 

Źródła:

http://worldnews.nbcnews.com/_news/2013/07/15/19490533-clashes-return-to-streets-of-cairo-in-another-blow-for-egypt?lite

http://www.foxnews.com/world/2013/07/16/israel-agrees-to-two-egypt-battalions-for-sinai/

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Skomentuj