Władze Malezji zablokowały konferencję "Miłość i Seks z Robotami"

Kategorie: 

Źródło: Leet.org
Roboty pojawiają się wszędzie i coraz częściej słyszymy, że człowiek może z czasem wybrać maszynę na swojego życiowego partnera. Humanoidy muszą jednak spełniać pewne podstawowe normy - przecież żaden człowiek nie zakocha się w wielkim zardzewiałym złomie.

 

Roboty muszą przypominać nas, ludzi, przede wszystkim z wyglądu. Człowiek ma to do siebie, że w pierwszej kolejności ocenia to, co widzi, a jak dobrze wiemy pierwsze wrażenie ma ogromne znaczenie, być może jest nawet najważniejsze. Dopiero potem człowiek może poznać charakter drugiej osoby (nie mówimy tu o znajomości internetowej).

 

Jednak w przypadku maszyn, stworzenie odpowiedniego oprogramowania które symulowałoby takie uczucia jak smutek, radość, gniew a nawet miłość, jest trudne i czasochłonne. Roboty muszą także otrzymać umiejętność komunikowania się z człowiekiem poprzez dotyk, zapach i smak. Uczeni prowadzą różne badania w tej sferze.

W Malezji w dniach 16-19 listopada miała odbyć się druga coroczna konferencja "Miłość i Seks z Robotami", lecz władze tego kraju zalegalizowały ją. Inspektor generalny policji Khalid Abu Bakar ostrzegł, że może podjąć odpowiednie działania przeciwko organizatorom.

 

Adrian David Cheok i David Levy, dwaj akademicy którzy interesują się robotyką, współpracują ze sobą od kilku lat. Levy jest autorem książki pt.: "Love and Sex with Robots: The Evolution of Human-Robot Relationships" ("Miłość i Seks z Robotami: Ewolucja Relacji Między Człowiekiem i Robotem") i pracuje nad algorytmami dla maszyn, natomiast Cheok skupia się na sprzęcie i patrzy na roboty od strony fizycznej. Konferencja miała skupiać ludzi głównie ze środowiska naukowego. Organizatorzy zostali jednak zmuszeni odwołać wydarzenie...

 

 

Ciąg dalszy artykułu można przeczytać na portalu tylkonauka.pl

 

 

Cały artykuł: http://tylkonauka.pl/wiadomosc/malezja-uznala-konferencje-milosc-seks-robotami-za-nielegalna

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Komentarze

Portret użytkownika KamilS

Byt,czym jest byt? Weźmy na

Byt,czym jest byt? Weźmy na przykład długopis.Długopis jest długopisem tylko względem innych bytów.Długopis jest długopisem względem biurka,łózka,ściany,zeszytu,drzewa,ziemi,galaktyki,gwiazdy.Czym byłby długopis,gdyby nie było biurka,łóżka,ściany,zeszytu,drzewa,ziemi,galaktyki,gwiazdy?Hmm...........długopis by nie istniał??!!Ja myślę,że długopis potrzebuje innych bytów,żeby sam był długopisem.Nie wiem,jak mam to wyraźić słowami.Rozumiecie,żeby istniał długopis,musi istnieć także biurko,na którym ten długopis się znajduje,pokój,w którym umiejscowione jest biurko itd.Żeby istniał jeden byt,potrzebny jest drugi byt,który określa cechy pierwszego bytu i vice versa.Po co piszę o tym w temacie dotyczącym robotów ? Ano dlatego,że nie mogę zrozumieć,dlaczego ludzkość nie idzie w kierunku zrozumienia rzeczywistości,tylko ciągłemu jej przekształcaniu...
 

Portret użytkownika Spooky

'Długopis' to tylko słowo,

'Długopis' to tylko słowo, etykieta jaką nadajemy opisując fragmenty rzeczywistości. W różnych językach inaczej nazywasz ten sam przedmiot. Ale dalej jest to ten sam przedmiot, prawda? Także rozumiem że pytasz o esencje tego, co nazywamy długopisem. Tę esencję można również nazwać bytem. W każdym razie się mylisz. Byt nie potrzebuje niczego innego aby być tym czym jest. Dualizm nie jest naturą świata, jest tylko naturą naszego postrzegania.

Portret użytkownika KamilS

Byt,czym jest byt? Weźmy na

Byt,czym jest byt? Weźmy na przykład długopis.Długopis jest długopisem tylko względem innych bytów.Długopis jest długopisem względem biurka,łózka,ściany,zeszytu,drzewa,ziemi,galaktyki,gwiazdy.Czym byłby długopis,gdyby nie było biurka,łóżka,ściany,zeszytu,drzewa,ziemi,galaktyki,gwiazdy?Hmm...........długopis by nie istniał??!!Ja myślę,że długopis potrzebuje innych bytów,żeby sam był długopisem.Nie wiem,jak mam to wyraźić słowami.Rozumiecie,żeby istniał długopis,musi istnieć także biurko,na którym ten długopis się znajduje,pokój,w którym umiejscowione jest biurko itd.Żeby istniał jeden byt,potrzebny jest drugi byt,który określa cechy pierwszego bytu i vice versa.Po co piszę o tym w temacie dotyczącym robotów ? Ano dlatego,że nie mogę zrozumieć,dlaczego ludzkość nie idzie w kierunku zrozumienia rzeczywistości,tylko ciągłemu jej przekształcaniu...
 

Portret użytkownika Kardynał

Ja nie wiem co wam w tym

Ja nie wiem co wam w tym wszystkim to przeszkadza? przecież nie musicie uprawiać z nimi żadnego sexu nikt wam tego nie karze... ludzie są strasznie oporni widzę na jakiekolwiek zmiany, od pokoleń ta postawa się nie zmieniła, to samo kiedyś było jak człowiek farbował włosy albo robił tatuaże to wielkie oburzenie ludzi było a dzisaj jest normalne ... jakbym miał tak przeżywać każdy news co wy to bym się chyba dawno zabił ... Ludzie się zmieniaja i zdaża im się nie znalezć drugiej połówki albo wiele razy byli zranienie przez kogoś, więc oparciem będzie ten robot najważniejsze żeby człowiek z tego czerpał przyjemność a nie cierpiał, przecież z tego nie musicie korzystać do cholery jasnej...

Portret użytkownika UPAdlina

wiemy kardynale, ze z

wiemy kardynale, ze z niecierpliwością czekasz na możliwość kontaktu z takimi pannami-robotami, bo - jako ze nie są ludżmi - nawet kardynałowie będą mogli pobaraszkować z nimi w bezgrzeszny sposób. Ze swojej strony życzę ci miłego lizania metalowej szpary, tylko po wszystkim nie zapomnij jej nasmarować olejem, bo metal nie lubi wilgoci i koroduje, a na pewno nie chciałbyś - gdy znowu przyjdzie ci ochota - mieć rdzy na języczku.
 
Chciałem jeszcze zwrócić się do moderatora aby nie kasował postu - jak wcześniej - bo nie ma tu nawet jednego wulgaryzmu, w przeciwieństwie do np. powyższego postu kardynała, gdzie występuje powszechnie uwazane za delikatnie nie cenzuralne określenie: "do jasnej cholery". Więc jeżeli mój post bez wulgaryzmów ma być wykasowany, to czemu tolerujecie takie, które posiadają nieprzyzwoite określenia. Jak kasujecie to wszystkie. A tak po prawdzie, to czy nie przesadzacie troche z tą cenzurą ?!

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Portret użytkownika Waldorfus

Emanacja wykształconych

Emanacja wykształconych barbarzyńców

To jest jak nekrofilia i onanizm: bazuje na wyobraźni. Człowiek jako istota rozumna może przyzwyczaić się do wszystkiego. Gdy już się do tego przyzwyczai, a jego kultura go w tym jeszcze  wesprze, to sobie wyobrazi – nawet seks ze zwierzęciem jako przyjemne doznanie. Jak to ma miejsce wśród zapraszanych do nas prymitywnych ludów z bliskiego wschodu. Niektórym jest na rękę aby deprawować i psuć kulturę. A lewactwo jest tylko narzędziem w rękach – masonerii i syjonistów z NWO. Rozumieją oni jedno: im ludzie będą silniejsi rozumem, a im słabsi duchem, tym łatwiej będzie nimi manipulować.

Lewak jest już urobiony: Do pracy jako księgowy, biznesmen, do pracy w banku, jako makler giełdowy, policjant, adwokat, prokurator, sędzia... przecież się nadaje; reszta motłochu do łopaty. A odmienność lewaka polega na czym innym: a mianowicie na tym, że jest on pozbawiony uczuć wyższych; bądź posiada tylko ich substytuty: już gotowe, nowe społeczeństwo, nie może się przecież pozabijać. Lewactwo nie rozumie; nie rozumie że człowiek prócz wyglądu zewnętrznego, możliwości psychomotorycznych, potrzeb fizjologicznych – bo uciechy z orgazmu tak owymi są... – posiada jeszcze coś więcej; coś czego ludzie umocowani w kulturze materialistycznej już... – nie, nie rozumieją; bo tego rozumem ogarnąć się nie da... – oni już tego nie odbierają. Tresura pornosami w sieci i krypto pornosami w mejstrimie, też swoje zrobiła: teraz Spróbuj powiedzieć o uczuciu; w wielu środowiskach, jest to już powód do żenady.

Teoretycznie robota można tak skonstruować – stosując m.in. sztuczną inteligencję – żeby wyglądał jak człowiek, śmierdział jak człowiek, wydzielał z siebie śluz jak człowiek,  poruszał się jak człowiek, mówił jak człowiek, wreszcie na końcu, wydzielał ciepło jak człowiek.

Szanowni Państwo: Gdy nadejdą czasy takich robotów, wtedy nawet tego nie zauważymy; już dziś ludzie którzy nas otaczają nimi są: zimni i śliscy, jak głazy i jaszczurki... obojętni, jak umarli.

Egzystencja Minerwa: Ziemio! – tyle razy do ciebie wracałam... Kiedyś, na pewno znowu się spotkamy – powiedziała gdy odchodziło Spełnienie Ziemia.

sztuka jest żyć a prawdziwym arcydziełem żyć i nie zejść na psy

Strony

Skomentuj