Władimir Putin potwierdził, że Rosja wspiera militarnie Syrię

Kategorie: 

Źródło: Dreamstime.com
W ostatnich dniach sporo mówi się o zaangażowaniu Rosji w syryjski konflikt. Władimir Putin potwierdził właśnie, że do Syrii wysyłani są między innymi szkoleniowcy wojskowi oraz broń i nie wyklucza, że jego kraj może dokonać bezpośredniej interwencji militarnej.

 

Media szeroko opisują doniesienia o wspieraniu syryjskiego rządu w walce z terrorystami a nawet o reakcji ze strony USA. Rzecznik Kremla najpierw zaprzeczył tym doniesieniom, ale teraz Władimir Putin częściowo je potwierdził. Do Syrii wysyłana jest broń, sprzęt wojskowy oraz szkoleniowcy ale rozważane są również ataki z powietrza. Tymczasem w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia, które mają przedstawiać między innymi rosyjskie samoloty nad syryjskim miastem Idlib ale trudno zweryfikować ich autentyczność.

Źródło: Twitter

Źródło: Twitter

Putin powiedział również, że chce utworzyć międzynarodową koalicję, w skład której będzie wchodzić między innymi Egipt oraz rząd w Syrii. Będzie to zatem druga międzynarodowa koalicja, z tym że Rosja chce wspierać prezydenta Assada, a Zachód jak wiadomo dąży do jego obalenia. Putin dodał, że rozmawiał w tej sprawie z Barackiem Obamą.

 

Stany Zjednoczone obecnie obserwują wszystkie te doniesienia i stwierdzono, że ingerencja Rosji w syryjski konflikt będzie jedynie prowadzić do dalszej destabilizacji kraju. Tylko kto w ostatnich latach wspierał i do dnia dzisiejszego wspiera opozycję? Kto swoimi działaniami doprowadził do powstania radykalnych organizacji terrorystycznych i zdestabilizowania tego kraju? Komu zależy na odsunięciu legalnego rządu z Assadem na czele? Odpowiedź jest oczywista.

 

 

Źródła:

http://www.rt.com/news/314435-putin-isis-syria-refugees/

http://www.foxnews.com/politics/2015/09/04/russians-in-damascus-us-monitoring-reports-russia-has-stepped-up-syria-presence/

http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/middleeast/syria/11840713/Russian-troops-fighting-alongside-Assads-army-against-Syrian-rebels.html

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika achiles

USA: Obama mianował jawnego

USA: Obama mianował jawnego homoseksualistę sekretarzem ds. armii

Prezydent Barack Obama mianował Erica Fanninga sekretarzem do spraw armii w ministerstwie obrony - poinformował Biały Dom co oznacza, że po raz pierwszy cywilnym zwierzchnikiem jednego z rodzajów sił zbrojnych USA ma zostać jawny homoseksualista.
Nominację tę musi jeszcze zatwierdzić Senat. Fanning jest obecnie pełniącym obowiązki podsekretarza do spraw armii (czyli wojsk lądowych), a wcześniej był w Pentagonie podsekretarzem do spraw sił powietrznych i szefemsztabu ministra obrony Asha Cartera.
W czerwcu bieżącego roku Pentagon zmodyfikował swą politykę równych szans, by wyeliminować dyskryminację ze względu na orientację seksualną.
Dostosował się w ten sposób do sytuacji w siłach zbrojnych, które w 2011 roku zrezygnowały z zasady "nie pytaj, nie mów", pozwalającej gejom i lesbijkom służyć w wojsku jedynie pod warunkiem publicznego nieujawniania swych preferencji erotycznych.
CZYTAJ WIĘCEJ:
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-obama-mianowal-jawnego-homoseksualiste-sekretarzem-ds-armii/k7g4sg
Teraz może zaczną wreszcie prawdziwie wygrywać swoje wojny wszczynane, jak ich wojskowi będą na " zakochiwać ", wojskowych przeciwnika. HAHAHA. A tak bardziej na serio, to dopiero strategia wystawiać, naprzeciwko ZWIERZAKÓW Z ISIS gejów . A ROSJANIE w swoich mediach, też obecnie muszą mieć niezłą BEKĘ.

 

Portret użytkownika AMR1

Oczywiście po stronie

Oczywiście po stronie putinowskiej Rosji.
A wiesz dlaczego?
Bo NATO nas zostawi tak jak "koalicja" w 1939 r.
 Stając po stronie Rosji ocalimy naród.
 Tylko idiota niszczy swoich zwolenników
 A Putin idiotą nie jest.
 Niech zostanie Prezydentem Polski
 Bedziemy bezpieczni przed najazdem afrykańskiej dziczy, od spedalonego Zachodu, sprzedaży polskich lasów i....żydostwa.

Portret użytkownika 777

Ludzie dobrej woli słuchajcie

Ludzie dobrej woli słuchajcie Rosja jest coraz bardziej chrześcijańska a zachód coraz bardziej pogański ! Polska musi się bronić przez pogańską europą i usa ! Dla przeciwników i zwolenników przeprowadzenia INTRONIZACJI daję proste czyste i klarowne wyjaśnienie, dlaczego mamy przeprowadzić Uroczysty Akt Intronizacyjny Osoby Jezusa Chrystusa Króla Polski, i aby nie było niedomówień to dodatkowo podkreślam UROCZYSTY i PUBLICZNY AKT. Ponieważ Pan Jezus był wyśmiany, znieważony, opluty, umęczony, ubiczowany, ukrzyżowany i męczeńską śmiercią umarł na krzyżu PUBLICZNIE, to my teraz PUBLICZNIE musimy to naprawić.
 
Oto co sięstanie na świecie, jakaś katastrofa straszna, dlatego musimy się zwracać do Zbawiciela o ratunek ! Słowa skierowane do Rozalii Celakówny: Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu, jeśli się podpo­rządkuje pod Prawo Boże, pod prawo Jego miłości. Inaczej, moje dziecko, nie ostoi się. I jeszcze na ostatek mówi do mnie przekonująco:  Oświadczam ci to, moje dziecko, jeszcze raz, że tylko te państwa nie zginą, które będą oddane Jezusowemu Sercu przez intronizację, któ­re Go uznają swym Królem i Panem. Przyjdzie straszna katastrofa na świat - mówił -jak zaraz zobaczysz. W tej chwili powstał straszliwy huk. Owa kula pękła. Z jej wnętrza wybuchnął ogromny ogień, za nim polała się obrzydliwa lawa jak z wul­kanu, niszcząc doszczętnie wszystkie państwa, które nie uznały Chry­stusa. Widziałam zniszczone Niemcy i inne zachodnie państwa Europy. Z przerażeniem zwróciłam się o ratunek do tego Pana, a on mi mówił: Nie bój się, dziecko, i trzymał mnie za ramiona. Pytam go: Czy to jest koniec świata, a ten ogień i lawa, czy to jest piekło? Otrzymuję odpo­wiedź: Nie jest to koniec świata ani piekło, tylko straszna wojna, któ­ra ma dopełnić dzieła zniszczenia. Granice Polski były nienaruszone - Polska ocalała. Ta osoba nieznana mówi jeszcze do mnie: Państwa oddane pod panowanie Chrystusa i Jego Boskiemu Sercu, dojdą do szczytu potęgi i będzie już jedna Owczarnia i jeden Pasterz. Po tych słowach wszystko znikło.

Portret użytkownika Jendrykow

Ja nie rozumiem, tej

Ja nie rozumiem, tej młodzieży Polskiej wpaczonej w Putina jakby był, ich bogiem przecież to zwyrodnialec, były członek KGB kolejna mała gnida co morduje ludzi . Ludzie w Rosji boja sie powiedziec prawdy o Putinie bo niechca mieć problemów co 5 czlowiek w Rosji to ochroniarz,agent i łatwo można takiego zlokalizować,Rosyjska młodzież marnuje się tam nie może nigdzie wyjeżdzać jedyne co moze to grac w durne gierki csy czy co tam mlodziez dzisaj gra,mój znajomy 3 lata temu zwiedział cała Rosje i powiedział że w takim piekle by niechciał żyć tam jest smród ubóstwo 3x gorzej niz tutaj w Polsce. Pijanstwo w Rosji jest przysłowiowe i dlatego im Putin nie przyszkadza bo taki pijaczek nie ma potrzeby rozwoju , Jedyne miasto które w Rosji jest na dobrym poziomie to Moskwa, Putin nie dba o reszte także troche wyobraźni a nie tej propagandy z internetu siegacie .. Rosja to panstwo Totalitarne takie jak Chiny Korea Północna a takie kraje sa wyniczone mentalnie i człowiek dosłownie nic nie może zrobić a jestem pewien na 100% gdyby ta dzisiejsza młodzież wyjechała do Rosji to by szybko chciała wrócić, czasami patrze jakie bzdury oni wypisują nigdy tam nie byli nie wiedzą co się dzieje znaja swiat tylko z internetu a komentują przykre. Coś strasznego,ile jest takich państw którym rosja wyrządziła niewyobrazalne krzywdy,i to w imie czego? putin ma duże szanse zostać stalinem XXI wieku.
-2008 wojna z Gruzja Polecam obejrzeć https://www.youtube.com/watch?v=GLMXHIEDsZQ
 

Portret użytkownika znawca tematu

[.....]  Nie dość, że

[.....]  Nie dość, że bełkoczesz bez zrozumienia i sensu to "wpaczyłeś" swoją "paczkę" głupoty na ten portal...

 A w Gruzji zrobił Putin porzadek z pejsami( czytaj wilkami)  przebranymi za owce

Portret użytkownika achiles

OTO CAŁA PRAWDA Z TEGO CO

OTO CAŁA PRAWDA Z TEGO CO ZOSTAŁO DOKONANE W OSETII PRZEZ RZEŹNIKA SAKASZWILEGO:
8  sierpnia telewizja transmitowała przemówienie prezydenta Saakaszwilego:"Drodzy rodacy, ja bardzo kocham naród osetyński - jako prezydent i jako zwykły człowiek. Razem będziemy pracować na lepszą przyszłość, nad przerwaniem ucisku. Zapomnijmy o przeszłości i pracujmy nad lepszą przyszłością! Dajmy szansę pokojowi i dialogowi!".
Mówi lekarka osetyńska: "Przyrzekał, że wojny nie będzie, obiecał pokojowo rozwiązać konflikty, podkreślał swoją miłość do narodu osetyńskiego".
Ale już ściągał do granic republiki gruzińską technikę wojenną. Do ataku na Osetię przygotowała się piechota i oddziały czołgów. Stolica Osetii była idealnym celem dla artylerii. Zaczął się zmasowany atak na stolicę, pociski przykryły domy mieszkańców. Ludzie natychmiast zbiegli do schronów i piwnic. Wszyscy wiedzieli, że to kolejny atak, by sprowokować Osetię i zacząć wojnę.
Do ataku Saakaszwili wybrał noc przed otwarciem Olimpiady w Pekinie.
A w stolicy Osetii pracowała ciężka gruzińska artyleria, strzelała we wszystkich dzielnicach, w wodociągi, piekarnie, szpitale. Już w pierwszych minutach miasto zamieniało się w ruinę.
Mówi starszy Osetyjczyk, weteran: "Oni duszy nie mają, nawet z drugiej wojny z niewoli się wracało, teraz nie! Gruzini od razu strzelają i koniec. Pamiętam, jak przed czołgiem stanął nam niemiecki chłopczyk. Czołgiści zatrzymali się i posadzili go na czołgu. Teraz przejeżdżają po wszystkich. Takiego czegoś świat nie widział".
Plan nazywał się "Czyste Pole": nie zostawiać NICZEGO i NIKOGO. Saakaszwili dał swoim żołnierzom 15 godzin. 15 godzin bezustannych bombardowań z powietrza, ostrzeliwania z czołgów i wyrzutni pocisków, 15 godzin na pełne unicestwienie niepokornego narodu, który nie chciał się ukorzyć...
Starszy mieszkaniec stolicy Osetii: "Było okropnie! Kto został żywy, uciekł do piwnic, ale oni podpalali nawet piwnice, żeby ludzie uciekali z nich i można było ich zabić".
A to był dopiero wstęp, następnego dnia gruzińska armia - na jeepach i ukraińskich czołgach, i tureckich wozach opancerzonych - zaczęła dalsze unicestwianie miasta. Potem zaczęła się kaźń: gruzińscy żołnierze podpalali domy z ludźmi w środku, podpalali ludzi, gwałcili kobiety, dobijali starców. Ze śmiechem niszczyli wszystko. Pytanie: "Komu potrzebne było tyle ludzkiego cierpienia i krwi?"
W słabo uzbrojonym Cchinwali był tylko jeden punkt oporu: rosyjski batalion zabezpieczenia pokoju, w górnej części miasta. Opowiada Maja z oddziału sanitarnego batalionu: "Zaczęli silny ostrzał. Nie nadążano chirurgom przynosić rannych, przenosiliśmy ich gdzie indziej. Po chwili już miejsca nie było. Myśleliśmy, że umrzemy. Robiliśmy filmy telefonem, żeby chociaż ludzie wiedzieli jak było. Dla niektórych te filmy stały się ostatnimi przed śmiercią".
Maja wyprowadzała ludzi z płonącego miasta. Tam były też jej dzieci i matka staruszka. Maja jest Osetyjką; tu w Osetii się urodziła. Zrozumiała, że chcą wyniszczyć jej naród. W czasie I wojny o niepodległość w latach 90-tych straciła męża - osetyjski bojownik o pokój stał się celem gruzińskiego snajpera. Nie udało się wtedy, więc teraz Gruzja chce ich unicestwić. Maja pokazuje budynek i sale, gdzie operowano ludzi pod ostrzałem Gruzinów.
Batalion był punktem oporu, służyli w nim Osetyjczycy, Rosjanie i Gruzini. Gruzini uciekli i już następnego dnia zaczęli ostrzał swoich niedawnych towarzyszy broni. Realizacja planu "Czyste Pole" postępowała. Ale zapomnieli Gruzini, że 90% mieszkańców Osetii to obywatele Rosji. Na pomoc ludziom z Osetii wysłano wtedy rosyjskie wojsko, które jednak nie mogło otworzyć ognia do Cinchwali, bo tam byli mieszkańcy.
Gruzini prowadzili dalej ostrzał i czystki, rozstrzeliwali ludzi w domach, wrzucali granaty do piwnic. I wszystko to filmowali kamerami. Dla umęczonych mieszkańców stolicy pracujący cały czas kombinat wypiekający chleb stał się symbolem życia. Kończyła się mąka i woda, przestawano dostarczać prąd, ale oni nie poddawali się: jeśli będzie chleb - przeżyjemy.
Ludzi okłamano dwukrotnie: najpierw Saakaszwili, potem uwierzyli Dimitrijowi Sanakoriewowi, który w przeszłości był premierem nieuznawanej republiki, ale nagle w 2001 roku wystąpił o przyłączenie Osetii do Gruzji. Potrzebne mu były pieniądze, bo ogromną sumę przegrał w ruletkę, więc poszedł na umowę z gruzińskimi władzami. Dlatego 8 sierpnia jemu przekazali władzę. Zaraz potem zaapelował do powstańców osetyjskich o złożenie broni. Ludzie chcieli uciec przed wojną, ale uchodźców rozstrzeliwali snajperzy. Bez różnicy: dzieci, starców, kobiety.
Część II:
Uciekających z miasta ostrzeliwano z czołgów; obrzeża miasta pełne były spalonych samochodów, które stały się grobami uciekających z płonącego miasta ludzi.
Mówi starszy pan: "Tu zginęła cała moja rodzina, syn z dziećmi, ostrzelali ich z czołgów, a potem jeszcze przyszła piechota; oblali ich benzyną i podpalili. Wnuczka - 13 i wnuk - 15 lat; tacy piękni byli. Gruzini jeździli potem czołgami po samochodach".Dziadzio w domu układa ich ubrania na łózkach; wszystko tak jak było i płacze.
Republika była na granicy katastrofy humanitarnej. Nie było niczego, ani jedzenia, ani leków, ani wody. Ludziom pozostawało siedzenie w piwnicach. Mówi mieszkanka:"Stawali pod drzwiami i uderzali w nie; zamieraliśmy ze strachu".
W Cchinwali nie było już całego domu, ani szpitala. Ranni leżeli w piwnicy szpitala, tam operowano i ratowano ludzi. Mówi lekarz: "Potem już 9, 10, 11 [sierpnia]; siedzieliśmy w piwnicach. Gdy zaczęli bombardować, myśleliśmy, że zginiemy pod gruzami, ale chwała Bogu! On nas ochronił. Każdego dnia wypełnialiśmy w tej piwnicy swoje obowiązki: chirurdzy, kardiolodzy... Wszyscy byli w piwnicach; na górze gruzińscy siepacze roznieśli wszystkie oddziały szpitala: chirurgiczny, dziecięcy, położniczy".
Saakaszwili w pierwszych dniach swoich rządów zapragnął wstąpienia Gruzji do NATO. Waszyngton aktywnie wpierał młodych demokratów...  finansowo. Z Waszyngtonu do Tbilisi przekazano w pierwszych latach pół miliarda dolarów i sponsorzy nie mieli nic przeciwko temu, by te pieniądze poszły na uzbrojenie gruzińskiej armii.
Zaur, starszy pan, który stracił syna z rodziną, nie wiedział, że ocalała z płonącego samochodu jego synowa, którą opiekowała się pracownica piekarni. Kobieta chciała wyjść z piwnicy pod ostrzał, żeby ją Gruzini też zabili; nie chciała żyć bez bliskich. Ludzie ją zatrzymali.
W mieście utworzyły się ochotnicze oddziały osetyjskich powstańców, którzy jak mogli, starali się powstrzymać gruzińskich morderców. Słabo uzbrojeni i nieprzygotowani, szli z automatami na wozy bojowe gruzińskich najeźdźców. Nie mogli patrzeć, jak rozstrzeliwali ich bliskich. Nie chcieli oddać swojej ziemi zaborcom, ale powstrzymanie gruzińskiej nawały nie było dla nich możliwe. Ginęli dziesiątkami. Brakowało im amunicji i broni, niektórzy z granatem rzucali się pod gruzińskie czołgi. Za broń chwytały dzieci.
Do Gruzji zjechali z Zachodu psycholodzy, socjolodzy i dziennikarze w celu przygotowania przekazu dla świata o wydarzeniach w Osetii. Zaczęto pokazywać w zachodnich telewizjach rozwalone miasta Osetii pod tytułem "Rosja bombarduje Gruzję". Saakaszwili przekonywał partnerów z Zachodu, że jest bombardowany przez Rosję.
Rosyjska armia zaczęła wyzwalać Osetię, więc Gruzini równali wszystko z ziemią. Wycofując się, bombardowali z powietrza i z ziemi. Gruzini pozostawili miasto prawie zrównane z ziemią, zaduszone. Po wojnie będzie jasne, że te 120 godzin było wojną przeciwko ludności cywilnej. W ciągu dwóch dni zginęło 2 tysiące ludzi.Cmentarze Cchinwali powiększyły się dwukrotnie. Bliscy chowali swoich zmarłych, w czym się dało.
Powoli armia rosyjska zaczęła powstrzymywać gruzińskich okupantów na obrzeżach miasta. Osetyjczycy zaczęli wychodzić z piwnic. Ranne dzieci przewieziono do Władykaukazu pod opiekę rosyjskich lekarzy wojskowych. Gruzini zaczęli się wycofywać, zostawiając po sobie karty rozkazów ataków i celów do bombardowania. Były przygotowane przed 8 sierpnia, a poborowi nie wiedzieli, co będą robić w Osetii.
CZĘŚĆ  III:
"Ucieczka z piwnicy była niemożliwa; wpadało się pod kule gruzińskich snajperów" - mówią mieszkańcy stolicy Osetii. Setki ciężko rannych ludzi prosiło o pomoc; szpital był rozwalony bombami. Kobieta krzyczy: "Nawet Niemcy nie ostrzeliwali szpitali, nawet Niemcy nie byli takimi faszystami. Ja kobieta - chwycę za broń i będę walczyć. Proszę, bracia, pomóżcie nam".
Została otwarta droga dla uchodźców, ale gdy tylko zaczęli uciekać z miasta, Gruzini otwarli do nich ogień. Wyrwać się na północ nie udało prawie nikomu. Mówi mieszkanka: "To, co zrobili, to było ludobójstwo faszystów; oni wieszali naszych chłopców, mordowali nasze dzieci, naszych braci".
Władykaukaz, stolica północnej Osetii, był gotowy przyjąć uchodźców; prawie wszyscy mieli krewnych w Cchinwale. Telefony dzwoniły, ludzie płacząc opowiadali, co się dzieje.
58. armia kaukaska sił Rosji wkroczyła, odsuwając Gruzinów. Opowiada pracownica piekarni: "Córka wyszła z piwnicy ostrożnie zobaczyć, co się dzieje. Przybiegła z radością: Mamo, Ruscy stoją u nas za drogą". Zaczęła się regularna walka o miasto. Desant pskowski odsunął Gruzinów; ci zaczęli się wycofywać.
Największą aktywność w pomocy dla gruzińskiej armii wykazały: USA, Turcja, Bułgaria, Czechy.
Operacja przygotowana była wcześniej, wypracowano schemat polityczny. USA dały Gruzji w ciągu dwóch lat przed wojną 300 milionów dolarów bezzwrotnego kredytu, a przed samą wojną pojawili się w Gruzji wojskowi INSTRUKTORZY.
Mówi Zaur: "Tu byli zabici Murzyni, Amerykanie, Ukraińcy". Był także udział polityków innych państw. Nikt teraz nie chce mieć krwi na rękach, ale żołnierze w NATO-wskich mundurach byli tam licznie reprezentowani.
Ostrzał gruziński trwał; ludzie siedzieli w piwnicach i modlili się o ratunek dla swoich dzieci. Maja, pielęgniarka mówi: "Zabijali też ciężarne kobiety". Korpus pokoju pozostał jedną wielką mogiłą. Maja przedarła się do Rosjan. Uratowała kilku kolegów, nie jadła i nie spała.
Blitzkrieg Saakaszwilego nie udał się. Gruzini zaczęli się wycofywać, dowódcy porzucali sztaby, zostawiając nie tylko broń, ale i mapy natarcia. Wszystkie były przygotowywane długo przed 8 sierpnia. Kłamstwo, że była to napaść na Gruzję, było potrzebne politykom z innych krajów, żeby uwiarygodnić swoje zaangażowanie. Ci z gruzińsko - zachodniego wojska, którzy zginęli, zostawili w Osetii w swoich telefonach wszystko, co robili.
Rannym żołnierzom gruzińskim i pozostałym udzielono pomocy medycznej. Już nie chwalili swojego prezydenta. Wielu nie rozumiało, dlaczego miało walczyć przeciwko mieszkańcom Osetii.
Rosjanie zatrzymywali dywersantów, ale trzymali ich u siebie w obawie przed linczem mieszkańców na nich.
Rosjanie przejęli Cchinwali, udrożnili wodociągi, przywieźli jedzenie, leki i generatory dla szpitali. Wojna skończyła się. Ludzie zaczęli wychodzić na ulice, które pachniały śmiercią. Mieszkanka: "Syn przyjechał do mnie, jak to się zaczęło, ale nie doszedł do domu, zabili go Gruzini koło cerkwi. Zostałam sama, po co mi jeszcze chodzić po tej ziemi".
Zginęły tysiące dzieci, kobiet i starców. Miasto przypominało Stalingrad - tysiące resztek pocisków na ulicach. Lekarka: "Jakim trzeba być potworem, żeby uderzać pociskami po ludziach, jakim trzeba być bez Boga!". To była cyniczna próba unicestwienia narodu; wszędzie były trumny. Rodzice chowają dzieci, nie ma nic straszniejszego.
Samotny dziadek Zaur pilnuje budowy mogiły swoim bliskim: synowi i dwojgu wnucząt. Jedyną radością stał się wnuk Sasza, którego urodziła uratowana synowa. Rodzą się dzieci także z małżeństwa Gruzina i Osetyjki. Rany tej wojny jeszcze krwawią. Osetyjczycy czczą pamięć tych, co zginęli... co roku 8 sierpnia.
Ale życie wróciło do Cchinwali.
W Gruzji znajdowało się dużo najemników z zagranicy oraz "INSTRUKTORZY"z Izraela i USA .
Armatnie mięso dostarczała Ukraina , bojców z UNA UNSO.
Jednak to nie pomogło 58 armia Rosji wystąpiła w obronie po stronie Osetii.
Armia gruzinskich i zachodnich najeźdźców uciekała w popłochu, zostawiając broń i dokumenty, w tym telefony z nagraniami swoich wyczynów.
Chore ambicje Saakaszwilego zaszkodziły również Gruzinom zamieszkującym Osetie ich domy też były spalone.Kobiety i dzieci wywieziono do Gruzji a mężczyźni brali udział w unicestwianiu Osetii. jeszcze w 2005 roku gruzińskie MSW wydało Gruzinom z przygranicznych rejonów 2000 automatów.

CZIII po południu!
https://www.youtube.com/watch?v=PaGBd4O9YdM&feature=player_embedded
Hipokryzja zachodnich politykow w tym polskich:

http://okres-prl.blog.onet.pl/2014/05/11/hipokryzja-zachodnich-politykow-w-tym-polskich/

Klamstwo o Srebrenicy
http://stowarzyszenie_wolnomyslicieli.free.ngo.pl/strony/srebreni.htm

NATO w Jugoslawii: 78 dni - dzien i noc bombardowan.
https://www.youtube.com/watch?v=Hqy6oRyqDD0

Co on gada i o kim? I o jakiej sluzbie?

https://www.youtube.com/watch?v=nNu7Pjh1wXM

NATO Przeprasza za bombardowanie Jugoslawii. Nie za pozno?

http://wakeupfromyourslumber.com/never-too-late-nato-finally-apologizes-for-bombing-yugoslavia/
"Agresja Gruzji przeciwko Osetii Południowej w 2008 roku była pod wieloma względami próbą generalną obecnych wydarzeń na Ukrainie – twierdzi Summers". -

Portret użytkownika Konfederacja Słowiańska

Że w Rosji i na Białorusi

Że w Rosji i na Białorusi żyje się o wiele gorzej niż w Polsce - to fakt niezbity.
Że w Rosji i na Białorusi wdraża się aktualnie ten sam chory model polityczny i wzorowany ślepo na zachodnim styl życia, co i w Polsce - to drugi fakt niezbity.
Że Zachód kreuje i wspomaga nacjonalistów "antyrosyjskich", a Moskwa nacjonalistów "prorosyjskich", by Słowianie wzięli się za łby - to trzeci fakt niezbity.
A skoro - jak twierdzi Roman Klucznik - "faktem jest, że 90 % składu rządu i aparatu prezydenckiego [w Rosji] to radykalni liberałowie, często nie-Rosjanie, i nawet nie mający rosyjskiego pochodzenia", to jest rzeczą oczywistą, że w Rosji nie może być Ruskim (Rosjanom-Słowianom) lepiej niż Polakom-Słowianom w Polsce.
Zob.:
Zjazd KoNanów w Petersburgu http://polski.blog.ru/216607843.html
Jednakże nie upoważnia to nikogo do krytykowania narodu rosyjskiego, który - podobnie jak naród polski - jest wielopokoleniową już ofiarą zbiorową rewolucji masońsko-bolszewickiej z 1917 r., zorganizowanej przecież z udziałem Zachodu i wspieranej przez Zachód (Niemcy, Anglię i USA) oraz ofiarą trzech wojen światowych (I, II i toczącej się III) - też zaistniałych z winy państw zachodnich, a zwłaszcza Anglii, USA i Niemiec.
Tendencyjnie przesadna ocena Putina nie może być tu podstawą do rzeczowej polemiki. Jest jednak jasne, że podobnie jak w Ameryce, jeden człowiek nie rządzi Rosją. A kto rządzi? - vide teksty Klucznika.

Strony

Skomentuj