"Witaj, śmierć" – wpadka Coca Coli w Nowej Zelandii

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Coca Cola chciała wykazać się kreatywnością i zamieścić na automatach w Nowej Zelandii oryginalne pozdrowienie, napisane częściowo w języku maoryskim. Okazało się, że nie był to najlepszy pomysł...

Powszechnie uważa się, że człowiek, który przyjeżdża do innego kraju powinien starać się w miarę możliwości porozumiewać w miejscowym języku. Takie podejście nie zakończyło się jednak pomyślnie dla Coca Coli. Amerykański gigant postanowił przywitać podróżnych na lotnisku w Auckland "przyjemnym" komunikatem, zamieszczonym na jednym z automatów.

 

Na maszynie widniał napis "kia ora, mate", co miało stanowić syntezę dwóch języków: maoryskiego i angielskiego. "Kia ora" nie stanowiło problemu, gdyż jest to popularne w Nowej Zelandii pozdrowienie. Całe zamieszanie wywołało słowo "mate", które w języku angielskim oznacza oczywiście kolegę czy kumpla. Niestety dla Coca Coli okazało się, że ten sam wyraz w rdzennym języku mieszkańców Nowej Zelandii oznacza coś znacznie gorszego...

 

Na miejscowych wielbicieli coli czekała niemała niespodzianka, gdyż w bezpośrednim tłumaczeniu "mate" oznacza w języku maoryskim martwego, zmarłego, bądź zabitego. Jeden z mieszkańców zauważył wpadkę i opublikował zdjęcie na Twitterze.

 

Niektórzy internauci pochwalili pomysł Coca Coli, lecz zasugerowali, by cały zwrot przetłumaczono na język maoryski lub ewentualnie ząstąpiono słowo "mate" popularnym w Stanach Zjednoczonych "bro", które nie wywoływałoby negatywnych skojarzeń. Inni nieco prześmiewczo stwierdzili, że firma wreszcie zakomunikowała ludziom prawdę, oznajmiając, że cukier zabija. Wątpliwe jednak, by taka szczerość miała pozytywny wpływ na wyniki sprzedaży.

 

Nieco zabawna wpadka amerykańskiego giganta może stanowić dla nas wszystkich cenną lekcję. Warto próbować wypowiadać się w obcym języku, lecz najpierw należy starannie sprawdzić poprawność i kontekst danego wyrażenia...

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)


Komentarze

Historia lubi się powtarzać...Prawda? Nieprawda. Historia nie jest jakimś nadrzędnym ożywionym tworem, nie jest zbiegiem przypadkowych sytuacji. Zdarzenia są skutkiem czegoś, co było wcześniej planowane.

Skomentuj