Wielki statek wycieczkowy z 1300 pasażerami dryfuje u wybrzeży Norwegii

Kategorie: 

Źródło: twitter.com

W sobotę w pobliżu wybrzeża Norwegii rozbił się liniowiec, z którego ewakuowano około 1300 pasażerów, informuje VG. Według gazety awaria silnika miała miejsce na promie Viking Sky. Statek został uszkodzony podczas sztormu.

 

 
Z jednostki, która wpadła na mieliznę w pobliżu Trondheim, wysłano wezwanie o pomoc. Warunki pogodowe w tym regionie są bardzo złe. Liniowiec zmierzał do Stavanger.

W ewakuacji uczestniczy cztery śmigłowce. Ze względu na silne wiatry łodzie ratunkowe musiały zawrócić. Według ratowników operacja będzie wydłużona w czasie. W obszarze zagrożenia występują trudne warunki pogodowe, silny wiatr i fale o wysokości 6 - 8 metrów. Należy również zauważyć, że to miejsce jest uważane za jedno z najbardziej niebezpiecznych u wybrzeżu Norwegii, bo w okolicy jest pełno podwodnych skał.

 

W akcję ratunkową zaangażowanych jest co najmniej 75 osób. Obecnie przewieziono już ponad 100 pasażerów na ląd.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn
Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Hamallu

Bzdury piszecie. Okrutne

Bzdury piszecie. Okrutne bzdury i plotki.

Statek się nie rozbil tylko miał pełny black out. Stracił moc głównego silnika i pomocniczego.

Ustawił sie bokiem do fali i dryfowal w kierunku ladu. Owszem jest to region skrajnie skalisty i sytuacja moglaby byc niebezpieczna gdyby nie natychmiastowa reakcja sluzb .Warunki pogodowe wczoraj byly tragiczne w regionie stąd akcja ratunkowa z powietrza prowadzona przez 3 helikoptery bo nie można było zwodowac tratw ratunkowych. Dramatyczne filmiki w necie pokazujace jak wszystko w srodku miota sie po pokladzie pokazuja jak duze przechyly targały tym 230 metrowym molochem. 

Mimo iz na miejscu po ok 2h zjawily sie 2 holowniki ktore umiejetnie odciagaly wycieczkowca od skał procedura nakazuje ewakuacje przed zdarzeniem krytycznym stąd tez rozpoczęta akcja ratunkowa z powietrza.

 

Po około 8h zmagań mechanikow udalo sie uruchomić jeden z silników i statek o wlasnych silach poplynal do najbliższego portu.

Raz jeszcze powtórzę. Statek sie nie rozbil, nikt nie zginął. Kilka osób odnioslo drobne rany spowodowane mocnym bujaniem jednostki. 

 

*Marynarz naoczny swiadek zdarzenia pełniący wahte na statku  nieopodal Viking Sky nie biorącym udzialu w akcji ale będącym w gotowości przez kilka godzin gdyby stalo sie najgorsze.

Skomentuj