Wielka Brytania już za chwilę będzie miała epidemiczny problem jak Włochy

Kategorie: 

Źródło:

W Anglii, jeszcze w czasie pisania tego artykułu (17.03.2020), robi się mało, albo prawie nic, w celu zatrzymania zarazy koronawirusa. Jest to jedno z nielicznych państw europejskich, w których elity nie chcą wprowadzić stanu zagrożenia epidemicznego. Właściwie to w Anglii dzieją się bardzo dziwne rzeczy.

 

Elity uważają, nie wiadomo dlaczego i skąd, że społeczeństwo samo się uodporni na korona wirusa ! Ale nawet to wcale nie jest jeszcze takie dziwne i wstrząsające.

Wyciekły dane o przygotowywaniu w centrum Londynu wielkich połaci, gdzie będą składowane tysiące, jeśli nie dziesiątki tysięcy ciał ludzi, którzy umrą na zarazę COVID ! Elity UK oficjalnie przewidują, że epidemia koronawirusa w Wielkiej Brytanii potrwa do wiosny 2021 roku i doprowadzić do hospitalizacji 7,9 mln osób. Zakażeniu ma ulec czterech na pięciu Brytyjczyków, umrzeć może ponad pół miliona z nich, wynika z tajnego do niedawna dokumentu Public Health England dla wyższych urzędników brytyjskiej publicznej służby zdrowia.

Dokument opisuje „The Guardian”. Anglia, a właściwie duża część elit tego państwa to przodownicy wprowadzania Nowego Wspaniałego Świata, którzy przewiduje pozbycie się około 6 miliardów ludzi w bliżej nieokreślonej przyszłości, dlatego nie dziwi "opieszałość", albo wręcz brak reakcji na zarazę korona wirusa ! W Zjednoczonym Królestwie, jak i okolicznych Walii, czy Szkocji wszystko biegnie starym torem, nikt nie kwapi się by zatrzymywać niewidoczne zarazki. Koncerty, zgromadzenia i zabawa trwa w najlepsze, przecież, jak się oficjalnie głosi, społeczeńśtwo ma się samo uodpornić ! Zresztą nie tak dawno ZnZ informowało i publicznym wydarzeniu, w którym profesor z Wielkiej Brytanii twierdzi, że jedynym sposobem na uratowanie planety jest „wymieranie ludzi” !

Zresztą po co zapobiegać, skoro doktryna Nowego Porządku, jeszcze w roku 2017 głoszona nawet w Watykanie przez katolickie stowarzyszenie Voice of the Family głosiło publicznie analizę dotyczącą „oenzetowskiego” programu zrównoważonego rozwoju – Agenda 2030 – dążącego do znacznego ograniczenia liczby ludności pod pretekstem konieczności ochrony klimatu.

W dokumencie przygotowanym przez Voice of the Family wskazano na co najmniej 20 wspólnych inicjatyw ONZ i Watykanu popierających Agendę 2030, a nawet przynaglających do jej szybkiego wdrożenia. W czasie watykańskiego sympozjum naukowiec z „renomowanej” angielskiej uczelni Stanforda głosił wprost, iż: „pozostawienie jedynie 1 mld ludzi miałoby sens i ogólny enwuowski efekt pro-life, gdyż pozwalałoby utrzymać o wiele więcej istnień ludzkich przez tysiąclecia niż teraz z naszym obecnym niekontrolowanym wzrostem i perspektywą nagłego załamania”.

Jeden z organizatorów watykańskiej konferencji, sir Partha Dasgupta, z kolejny raz angielskiego uniwersytetu przodowników depopulacji, w Cambridge, stwierdził, że celem sympozjum było „odkrycie procesów, które doprowadziły do patologii, z jaką teraz mamy do czynienia”. O jakiej patologii mówił? Wiadomo, chodziło o patologią ciemnogrodzianizmu jakim jest obecna zacofana ludzkość, zwłaszcza chrześcijan, jeszcze do niedawna zdrowa, bez wirusowa ! Prawdziwym lekarstwem na tego typu zachowania, a można je uznać za chorobowe zapalenie wirusowe umysłów elit, jest lekarstwo nazywane chrześcijaństwem, którego założycielem jest Syn Boga Żywego Jezus Chrystus !

A JEDNAK BROŃ BIOLOGICZNA!!! - Ewa Pawela

https://youtu.be/_ksbbC-IKe8

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (4 votes)
Opublikował: inzynier magister
Portret użytkownika inzynier magister
loading...


Komentarze

DBAJ O SWÓJ NÓŻ! Nigdy nie wiadomo kiedy uratuje Ci życie!

Portret użytkownika inzynier magister

Brytyjczycy Frankensteinem

Brytyjczycy Frankensteinem XXI wieku. Biorą się za genetyczne projektowanie dzieci. 

Brytyjska państwowa agencja Płodności Człowieka i Embrilogii (Human Fertilisation and Embryology Authority), która kontroluje wszystkie kliniki in vitro w Wielkiej Brytanii i zajmuje się badaniem zarodków ludzkich, zaaprobowała metodę sztucznego zapłodnienia  materiałem genetycznym DNA mężczyzny i dwóch kobiet jednocześnie.

Twórcy tej zupełnie odhumanizowanej metody in vitro chcą wyeliminować choroby związane z nieprawidłowościami w mitochondriach, czyli składnikach komórek odpowiedzialnych za wytwarzanie energii. Uważają oni, że takie stosowanie in vitro pozwala wyeliminować u dziecka ciężkie choroby genetyczne. Metoda wywołuje ostry spór, nie tylko wśród biologów i etyków. Wielu naukowców nazywa tą metodę „działaniem doktora Frankensteina” i mówią oni o „genetycznym projektowaniu dzieci”.

Wcześniej eksperymentalna metoda zyskała poparcie brytyjskiego parlamentu i aprobatę komisji etycznej. Teraz zatwierdził ją Human Fertilisation and Embryology Authority. Choć urodzone dzięki takiemu zabiegowi dziecko ma domieszkę mitochondrialnego DNA dawczyni, procedurę uznano za legalną, etyczną i dopracowaną pod względem naukowym. - To decyzja o historycznym znaczeniu – powiedziała BBC Sally Cheshire, przewodnicząca Human Fertilisation and Embryology Authority (HFEA), rządowej komisji, która w Wielkiej Brytanii nadzoruje i reguluje kwestie związane m.in. z badaniami na zarodkach ludzkich.

Zalegalizowana w Anglii metoda in vitro polega na tym, iż od dwóch kobiet pobiera się komórki jajowe. Z jednej komórki usuwa się jądro i pozostawia komórkę jedynie z DNA mitochondrialnym. Następnie wszczepia się do komórki jądro pobrane z komórki jajowej drugiej kobiety. W ten sposób tworzy się komórkę jajową zawierającą materiał genetycznych dwóch kobiet. Ostatni etap procedury przebiega dokładnie tak samo jak przy standardowym zapłodnieniu in vitro do takiej zmodyfikowanej komórki jajowej wprowadza się plemniki lub przeprowadza transfer pojedynczego plemnika.  W ten sposób „skonstruowane” dziecko ma jakby dwie matki i ojca. Pierwsze poczęte w ten sposób dziecko może się urodzić najwcześniej przed końcem roku 2017.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Konik

Kiedys uwazalem to za

Kiedys uwazalem to za niezalezny portal informacyjny, dzis nie roznicie sie od reszty medialnej spierdoliny. Inzynierze, czy znajomosc historii nie podpowiada ci, ze Angole sobie krzywdy nie dadza zrobic? Czy cala gownoburza nie daje do myslenia, ze ten wirus to to samo co poprzednie ,,pandemie" w Europie, tyle ze z bardziej natarczywa propaganda. Czego sie nalezy bac, to efektow tego debilnego zatrzymania swiatowych gospodarek. Ten caly koronakutas to zmutowana grypa. Koronawirusy byly znane ludzkosci od dawna, tylko artykuly poznikaly Wink po tym, co obserwuje, uznam za komplement, jesli ktos nazwie mnie zwierzeciem. Pozdrawiam wszystkich koronadebili.

Strony

Skomentuj