Wiele przypadków kul ognia zarejestrowano nad USA

Kategorie: 

Źródło: Twitter

Trzeba przyznać, na Ziemię spada ostatnio znacznie więcej ciał niebieskich, które dolatują wystarczająco daleko, aby spłonąć spektakularnie na oczach zszokowanych świadków. Dzieje się to na tyle często, że widowiskowe upadki udaje się nawet nagrać. Najnowszy przypadek tego typu pochodzi z Oregonu w USA.

 

Początkowo podejrzewano, że może to być pozostałość jakiegoś testu wojskowego, ale armia zdementowała, że doszło do jakiegokolwiek uruchomienia rakiety, lub czegokolwiek, co mogłoby zostawić za sobą niezwykłą smugę kondensacyjną. Już na pierwszy rzut oka przypomina ona pozostałość tego, co spadło na Uralu w lutym tego roku.

Niektórzy próbowali wiązać to wydarzenie z kometą ISON i nie jest to do końca pozbawione sensu, ponieważ Ziemia wchodzi w obszar przestrzeni, który można nazwać otoczeniem komety. Nikt nie wie ile obiektów mniejszych lub większych znajduje się w bezpośrednim jej sąsiedztwie.

Poza tym ISON nie jest jedyną kometa, która zbliża się obecnie do Słońca. Warto dodać, że nie jest to pierwszy raz gdy na niebie Oregonu widziano coś podobnego. W ciągu ostatnich 3 tygodni zdarzyło się to już 2 razy.

Jakby tego było mało bardzo podobnej obserwacji dokonano na Long Island, na wschodnim wybrzeżu USA. Zdarzenie wywołało lawinę telefonów do służb porządkowych. Policja Hrabstwa Suffolk zdementowała, że ślad jest pozostałością jakiejś katastrofy samolotu. Świadkowie widzieli zresztą jasny obiekt wlatujący pod kątem w atmosferę z dosyć dużą prędkością.

To nie koniec. Przed pięcioma dniami, 16 listopada 2013 roku, około godziny 21:47 do podobnego zdarzenia doszło w stanie Kansas. Prawdopodobnie wszystkie te obiekty, które tak zaintrygowały Amerykanów pochodzą z kosmosu. Wygląda na to, ze nie są to kosmiczne śmieci, ale raczej większe meteoroidy wpadające w naszą atmosferę. Dopóki spadają obiekty, które spalają się w atmosferze nie ma większego problemu, ale przypadek Czelabińska wskazuje na to, że pewności co do bezpieczeństwa nie ma nigdy.

 

Źródła:

http://www.kptv.com/story/24022659/what-was-that-in-the-sky-this-morning

http://www.kptv.com/slideshow?widgetid=96539

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

"Tam gdzie pojawi się żyd, tam jest odwieczny konflikt interesów"

Portret użytkownika Kostek

Ja niemal codziennie widuję

Ja niemal codziennie widuję takie "kule ognia" podczas zachodu słońca... a wiecie dlaczego ? Bo to zwyczajne smugi kondensacyjne podświetlone przez zachodzące słońce. Odnoszę się do pierwszego zdjęcia, pierwszego filmiku oraz drugiego i trzeciego zdjęcia (od góry) z tego artykułu.
 
No, ale kto chce nie się boi, bo takich "kul ognia" będzie jeszcze więcej Język Polecam obserwować zachody słońca, bo te kule ognia zawsze pojawiają się podczas zachodów słońca, i lecą w kierunku zachodnim.

Portret użytkownika Głos z Babilonu czyli ad rem

1/Jeżeli faktycznie zagraża

1/Jeżeli faktycznie zagraża ludzkości jakieś ciało niebieskie pozostając z Ziemią na kolizyjnym kursie, to żaden odpowiedzialny rząd nie poinformuje o tym społeczeństwa. - WYOBRAŻACIE SOBIE PANIKĘ i rozpad struktur społecznych. Jeżeli się dowiemy, to w ostatniej chwili, kiedy katastrofa będzie nieunikniona.
2/ Należy uwzględnić, że jeżeli potencjalne niebezpieczeństwo jest jeszcze daleko, to wzrasta możliwość błędu w obliczeniach astronomicznych, a zatem rośnie cień szansy dla Ludzkości. Nie można też wykluczyć, że wtajemniczeni próbują w jakiś sposób - nie informując ludzi, by nie siać paniki - zniszczyć obiekt pędzący w kierunku Ziemi. W tym ponurym, hipotetycznym scenariuszu elita władzy - bez żadnych demonicznych czy egoistycznych podtekstów - będzie milczeć do końca, jeśli ma chociaż cień nadziei, że katastrofy można uniknąć.
Alternatywą jest poinformowanie ludzi i społeczny chaos, który może zniszczyć cywilizację nawet bez upadku asteroidy.
3/ Nie chcę w tym miejscu uprawiać religianctwa, ale szanuję Biblię przynajmniej jako niezwykle cenne źródło historyczne i zapis bardzo starych wizji ludzi z przeszłości obdarzonych zdolnością do prekognicji. Nie moją jest rzeczą rozstrzygać, czy jest to "dar Boży", czy rzadka, ale całkiem naturalna zdolność. Jedno jest jednak pewne. - BIBLIA ZMUSZA NAS DO PESYMIZMU - Księga Apokalipsy zawiera taką wizję: - "I podniósł jeden potężny anioł kamień, duży jak kamień młyński, i wrzucił go do morza, mówiąc: Tak jednym rzutem zostanie strącone wielkie miasto Babilon, i już go nie będzie...". (Biblia Warszawska, Obj.18:21)
4/ Tytułem komentarza należy dodać - przynajmniej bardzo skrótowo - dwie uwagi techniczne. Mianowicie
wizja jasnowidza to fakt obiektywny. To obraz (możliwej) przyszłości, który przedstawia się w jakiś sposób w jego świadomości. - Niestety mechanizmu nie znamy. - Obraz ten jest całkowicie obiektywny analogicznie jak krajobraz przed naszymi oczami. CO INNEGO OPIS oraz INTERPRETACJA tego OBRAZU, gdyż to zależy od inteligencji i wiedzy samego jasnowidza. Prawdopodobny autor Apokalipsy, Jan Ewangelista był prostym żydowskim rybakiem, żyjącym blisko 2000 lat temu. Nie znał pojęć: "asteroida, meteroida". Jeżeli coś takiego zobaczył to użył dla opisu słownictwa jakie posiadał. Dla niego duży skalny obiekt to "kamień młyński"
5/ Druga uwaga techniczna dotyczy "Babilonu". W historycznym doświadczeniu i tradycji narodu żydowskiego, z którego pochodził Jan Ewangelista, to największe miasto starożytnego Bliskiego Wschodu.
Janowy Babilon to metropolia pełna ludzi, kupców, towarów, a jednocześnie człowieczej pychy, chciwości, plugastwa i wszelkiego moralnego upadku. W tej interpretacji Babilon to dysponenent politycznej, finansowej i militarnej siły walczący z Bogiem. "Stolica" jak mówi Jan.
W tym duchu wypowiadali się niezliczeni późniejsi interpretatorzy. Osobiście ograniczę się do współczesnego komentarza z Bibli Tysiąclecia, która w apokaliptycznym Babilonie widzi metaforę wielkich miast; cywilizację miejską, w której nie ma miejsca dla Boga.
6/ KONKLUZJA. - Czy zatem w oparciu o Biblię jest nadzieja dla współczesnej cywilizacji ? - Odpowiedź jest dwoista. - Nadzieja jest, jeżeli Biblia jest wyłącznie naturalnym źródłem historycznym, a Bóg - przynajmniej taki, jakiego znamy z judeochrześcijańskiej tradycji - nie istnieje. Jasnowidzący się często mylą. Doświadczenie i żmudna praca badaczy analizujących, ogromny materiał źródłowy sugeruje, że jasnowidzący odbierają MOŻLIWĄ PRZYSZŁOŚĆ, która w istocie jest wielowariantowa.
NIE MA NADZIEI dla naszego Babilonu, jeżeli źródłem Biblii jest wszechmocny Bóg w judeochrześcijańskim rozumieniu.
Wtedy jedna wersja przyszłości wydaje się już ustalona; zafiksowana jako nieuchronna konsekwencja ludzkich złych wyborów, bo przecież "KAMIEŃ MŁYŃSKI" to narzędzie Boskiej kary.
Bóg widzi przeogromny kilim ludzkiej historii; cały ludzki czas jakby z góry; widzi naraz jednym "rzutem Boskiego oka". Każdy z nas w tym kilimie jest krótką niteczką. Podejmujemy wolne decyzje i nawet ludzie oraz inne byty - znane z religijnej doktryny - jak przykładowo "upadli aniołowie", którzy wybierają zło, chociaż wolni; chociaż w szale zła łamią wszelkie prawa, to także oni TKAJĄ BOŻY KILIM nie znając przyszłości. - Ale Bóg poza czasem zna ostateczny rezultat.
Optymiści jak Leibnitz twierdzą, że ten znany świat jest "NAJLEPSZYM ZE ŚWIATÓW", czyli innymi słowy mając do wyboru nieskończoną ilość kilimów = światów
Bóg dopuścił urzeczywistnienie "najlepszego" z nich. Zdaję sobie sprawę, że po takiej optymistycznej konkluzji z Leibnitza większość ludzi popada w głęboki pesymizm.
7/ DYGRESJA. - Nie ukrywam, że patrzę na zagadnienie z pozycji agnostyka ale jednocześnie jako rasowy agnostyk nie mogę religijnej interpretacji a priori dyskwalifikować. NA POCIECHĘ PESYMISTOM wypada zatem rzec, że chrześcijański Bóg okazał się lepszy niż Allach i całe stadko innych "wszechmocnych i miłosiernych bogów". Dlaczego ? - Ponieważ nie zostawił nas samych. Inkarnował się i po wcieleniu z Maryji, po wejściu w historię jako Jezus osobiście przyszedł dzielić nasz ludzki, podły los aby nas z niego wyrwać, czyli ZBAWIĆ /tradycyjna interpretacja katolicka/. Allach oraz inni "wszechmocni i miłosierni" bogowie są ponad światem, który stworzyli. Jakoś nie chcą się zajmować się koszmarną groteską, "syfem i rzeźnią" , którą stworzyli. Ograniczają się do zakazów, nakazów i mglistej obietnicy raju, a to jak Państwo wiedzą, każdy bóg - niczym polityk przed wyborami - obiecać potrafi.
8/ DRUGA KONKLUZJA - Wracając do naszej dotykalnej rzeczywistości z twardej barionowej materii zastanawia mnie pewne finalne zagadnienie. - Mianowicie, co faktycznie widział jasnowidzący Jan Ewangelista, gdy w swojej wizji zobaczył "anioła" rzucającego kamień młyński na Babilon. - KIM, a może CZYM był ten "anioł" ?
W końcu to tylko niewykształcony, ubogi rybak żyjący 2000 lat przed nami tak nazwał to COŚ. - Prawie nieuchronnie trzeba byłoby założyć, że już wcześniej Jan zadawał się z aniołami i wiedział jak wyglądają, albo wraz z wizją dostał objaśnienie.
W każdym razie jeśli to był anioł w religijnym rozumieniu to BIADA NAM i naszemu Babilonowi !

Portret użytkownika BountyHunter

Zastanawia Mnie...dlaczego

Zastanawia Mnie...dlaczego większość tego typu "Kul Ognia" spada na USA...

Moja pierwsza myśl...hahaha...i kolejna Teoria Spiskowa - FEMA Ostatnio Bardzo Przygotowywała Region III, najwięcej "Kul Ognia" spada na USA...może rzeczywiście Coś na Nich Leci.
Wiadomo, że jeżeli mięli by powiedzieć to najpóźniej Dzień lub pare godzin Przed Impaktem.

Oczywiście to tylko moja Bujna Wyobraźnia...ale nikt z nas nie wie Co i Kiedy się wydarzy Smile

Pozdrawiam !!

When the people fear the government there is tyranny. When the government fears the people, there is liberty.
~Thomas Jefferson

Portret użytkownika Monstrum

BountyHunter

BountyHunter wrote:

Zastanawia Mnie...dlaczego większość tego typu "Kul Ognia" spada na USA...

Moja pierwsza myśl...hahaha...i kolejna Teoria Spiskowa - FEMA Ostatnio Bardzo Przygotowywała Region III, najwięcej "Kul Ognia" spada na USA...może rzeczywiście Coś na Nich Leci.
Wiadomo, że jeżeli mięli by powiedzieć to najpóźniej Dzień lub pare godzin Przed Impaktem.

Oczywiście to tylko moja Bujna Wyobraźnia...ale nikt z nas nie wie Co i Kiedy się wydarzy Smile

Pozdrawiam !!


Ej tam... Masz intuicyjnie rację. Test armagedonu będzie zrealizowany przez szczurowate plemie syjonistów na kraju, który zbrodnią na tubylcach zdobyli bogacąc się na niewolniczej pracy...

Portret użytkownika Mojeimię44

W internecie jest ostatnio

W internecie jest ostatnio bardzo głośno o komecie ISON z powodu odkrycia różnych obiektów lecących koło niej lub orbitujących wokół komety. Tym razem najprawdopodobniej została odkryta asteroida dzięki teleskopowi Slooh, która leci prawie równolegle do komety stulecia. Nagranie umieściło na swojej stronie NASA Space Część materiałów wideo przedstawiających towarzyszące komecie ISON obiekty to prawdopodobnie błędy interpretacyjne popełniane przez laików, którzy obserwacje nieba zaczęli stosunkowo niedawno. Nie można jednak zupełnie wykluczać takich przekazów a już z pewnością nie tego z teleskopu Slooh. Sekwencja klatek uchwyconych 24 września 2013 roku pokazuje, że obok komety leci jakiś obiekt, który można chyba nazwać asteroidą. Na tych kilku klatkach można zaobserwować, że prędkość komety i asteroidy jest bardzo podobna a wręcz taka sama. Wcześniej sugerowano, że wokół komety orbitują jakieś dwa obiekty, ale ten zdaje się podążać obok tego ciała niebieskiego, a nie w okolicy jądra. Nie wiadomo jakiej wielkości może to być obiekt ale można przypuszczać, że szacunkowo można mu przypisać ~ 2 km wzorując się na komecie ISON. Obiekt ten nie jest na pewno odłamkiem komety, gdyż nie zostawia za sobą świetlistego warkocza. Co w takim razie uchwycił teleskop Slooh ?? http://www.youtube.com/watch?v=T_-94CjjgsA

Portret użytkownika OLI

Zastanawiam sie kto wymyślił

Zastanawiam sie kto wymyślił kary kamieniowania  ludzi. Czy  nie narzucili je nam  obce cywilizacje odwiedzający Ziemie. Teraz widząc Ziemian zmierzających w złym kierunku stosują podobna kary kamieniowania ale Ziemi - kierują  w nas meteoryty coraz to  wiekszych rozmiarow. Ciekawe ze o spadających z nieba kamieni przed końcem świata jest we wszystkich przepowiedniach./////,

Strony

Skomentuj