WHO zachęca do grania w gry komputerowe, aby powstrzymać koronawirusa, choć uznaje uzależnienie od gier jako chorobę psychiczną

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Niektórzy ludzie przestali brać na poważnie zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia. Jeszcze kilka lat temu, eksperci z WHO uznali, że uzależnienie od gier komputerowych należy traktować jako chorobę psychiczną. Teraz, w obliczu pandemii, WHO promuje granie w gry, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa.

 

Już w grudniu 2017 roku pojawiły się pierwsze pogłoski o planowanych działaniach Światowej Organizacji Zdrowia. Ostatecznie, uzależnienie od gier komputerowych zostało wpisane na listę chorób psychicznych w połowie 2018 roku. Z decyzją nie zgodziło się wielu psychiatrów z całego świata, a przede wszystkim gracze, których powyższe postanowienie dotknęło bezpośrednio.

 

Jednak w związku z pandemią koronawirusa COVID-19, rządy niemal wszystkich krajów na świecie zalecają, aby mieszkańcy pozostali w domach. W związku z tym promowane są różne akcje, aby nie dopuścić do zdystansowania społecznego. Oprócz pracy zdalnej i nauki online, organizowane są np. „spotkania w internecie” i wspólne internetowe oglądanie filmów czy seriali.

Tymczasem Światowa Organizacja Zdrowia, w pełni świadoma decyzji podjętej w 2018 roku, zaczęła promować granie w gry komputerowe jako aktywność, która nie tylko zachęci ludzi do pozostania w domach, ale też zmniejszy dystans społeczny. WHO rozpoczęła w tym celu współpracę z wieloma producentami gier wideo. Niektóre media zaczęły wskazywać na hipokryzję organizacji.

 

Wyniki badań potwierdzają, że granie w gry komputerowe wspiera pracę mózgu i pomaga utrzymać zdrowie psychiczne. Oczywiście wszystko powinno mieć swoje granice. Decyzja WHO dotyczy nałogowego grania, a jak dobrze wiadomo, każde uzależnienie jest szkodliwe.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Arya

WHO strzela sobie samobója.

WHO strzela sobie samobója. Jak tak dalej pójdzie, to ludzkość uzna, że oni bredzą i nikt nie będzie słuchał ich zaleceń. Być może nawet WHO zostanie zlikwidowana, co paradoksalnie może wyjść wszystkim na zdrowie. 

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika Rumcajs

a ja właśnie sprzedałem z

a ja właśnie sprzedałem z powodu takiego że w każdej grze dosłowienie w każdej nowej grze były satanistyczne symbole i głupie zabijanie bez najmniejszego powodu. W nowych grach krew się leje wodospadami nie krwiospadami - to jest  przyzwyczajanie młodych ludzi do zombie trupów wyglądających jak zwykli ludzie. Uznałem że ma to na celu wniknięcie takich obrazków do młodych głów żeby nie było później takiego szoku w świecie realnym.

Zobaczcie jak wygląda przykładowa gra  Resident Evil 7 to jest straszne, okrutne, chore i nieprzyjemne i jeszcze każą sobie za coś takiego skrzywionego na umyśle słono płacić! Strata kasy i czasu na te lanie krwi i fruwające flaki.

w zamyśle miało być "wwwwww dupie" https://www.youtube.com/watch?v=b0HF8M5UKdA

Portret użytkownika euklides

Najgorsze w Resident Evil 7

Najgorsze w Resident Evil 7 jest 7. A są przecież kolejne Final Fantasy, nie llicząc corocznej "FIFY", niezliczonych części Zeldy, Mario itd.... Gry się wypaliły. To już nie jest ta awangardowa branża co kiedyś, tylko siermiężny przemysł - równie nudny jak zbiory ziemniaków. Dziwię się, że współczesne dzieciaki w ogóle chcą grać w gry, zamiast szukać czegoś nowoczesnego.

Portret użytkownika MiamiVibe

Symbole satanistyczne i

Symbole satanistyczne i zabijanie bez powodu jest także w realu. Zaletą gier jest to, że nie musisz w tym uczestniczyć, kupować, grać i tak dalej, możesz mieć to totalnie w dupie,. Natomiast w rzeczywistości jeśli znalazłeś się w złym miejscu i czasie np. podczas wojny, bez możliwości wyjadu lub ucieczki to cóż... prze**bane. I jako gracz powiem Ci, że Resident Evil to niewinna bajeczka, przy rzeczach jakie widziałem w innych grach Smile Ja tam już wolę jak ludzie strzelają do siebie na wirtualnych polach bitwy, zamiast prawdziwej wojny, albo poznawać pewne negatywne zjawiska wirtualnie, zamiast na własnej skórze.

Portret użytkownika TakyRysho

Uważam, że nie jest obojętne

Uważam, że nie jest obojętne to co się robi zarówno w realu czy w świecie wirtualnym. Jeśli myślisz, że mozesz tak po prostu obojętnie przejść obok symboli satanistycznych, przemocy i innego zla, to nawet nie zdajesz sobie sprawy jak to na Ciebie wplywa, na wrazliwosc, empatie itp. Mojej znajomej syn byl opetany wlasnie przez gry komputerowe, moglby Ci wiele o tym powiedziec. Pan Jezus go uwolnil i stal sie mozna powiedziec ekspertem w dziedzinie jak to bywa z innymi zniewoleniami i nalogami. Symbole dzialaja na nas nawet podswiadomie, czesto w tych grach są nawet poukrywane cygrografy czy to w fabule czy nawet w kodzie gry badz regulaminie, ktory potwierdzasz. To nie są przypadkowe rzeczy, ktore robia przypadkowi ludzie. "Unikajcieszystkiego co ma chocby pozor zla".

Strony

Skomentuj